Brunetka Books Recenzuje

niedziela, 24 maja 2026

"Twierdza" Agata Kunderman

Autorka: Agata Kunderman 

Tytuł: Twierdza

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Filia 

Seria: Filia Mroczna Strona 

Premiera: 3.06.2026

Ilość stron: 448

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🔥RECENZJA PRZEDPREMIEROWA🔥

#współpracareklamowa z Wydawnictwo FILIA FILIA Mroczna Strona 

📌Premiera: 3.06.2026 

Ta książka rozłożyła mnie na łopatki. I to w dobrym sensie 🔥

Już od pierwszych stron poczułam ten ciężki, wilgotny klimat – coś między niepokojem a fascynacją. „Twierdza” to nie jest miejsce, w którym chciałoby się zostać na dłużej, a  jednak nie mogłam się oderwać. „Twierdza” Agaty Kunderman to trzymający w napięciu kryminał z duszną, klaustrofobiczną atmosferą. Główny wątek zaczyna się od wyprawy czworga przyjaciół do podziemi kłodzkiej twierdzy, z której wracają tylko trzy osoby.
Wkrótce potem w mieście ginie młoda kobieta, która również nocami eksplorowała te korytarze. Śledztwo prowadzi doświadczony komisarz Miron Zaleski, który musi zmierzyć się nie tylko z siecią intryg i pytań o zaginionego, ale i z własnymi demonami z przeszłości oraz psychologicznymi skutkami sprawy. Wątek kryminalny jest tu ściśle spleciony z głęboką analizą stanu głównego bohatera, a akcja toczy się w rytmie budowanego przez autorkę niepokoju, w którym historia regionu odgrywa znaczącą rolę.

Fabuła? To historia o granicach – tych zewnętrznych i tych, które nosimy w sobie. Autorka buduje napięcie jak mistrzyni suspensu. Każdy rozdział to kolejna cegła w murach tej tytułowej twierdzy.

Bohaterowie są… trudni. Niewygodni. I właśnie przez to tak prawdziwi. Czułam złość, litość, momentami nawet bezsilność. Autorka nie daje łatwych odpowiedzi – zmusza do myślenia. I choć niektóre decyzje postaci wyrywały mi z piersi „nie, nie rób tego!”, to rozumiałam, skąd się biorą.

Akcja? Raczej wolne, gęste tempo. To nie jest rollercoaster – to spacer po kruchym lodzie. Styl Agaty  Kunderman jest oszczędny, ale jednocześnie pełen metafor i niedopowiedzeń. Dzięki temu każda scena zostaje w głowie na długo.

👉 DLA KOGO?
Dla tych, którzy lubią thrillery psychologiczne z duszą. Dla fanów mrocznych tajemnic i rodzinnych sekretów. Jeśli uwielbiacie książki, które rozbierają na części wspólne relacje międzyludzkie – to będzie WASZ GATUNEK.

Nie jest to lektura dla kogoś, kto szuka lekkiej odskoczni. „Twierdza” wymaga skupienia i… no właśnie – odwagi, by spojrzeć w swoje własne mury.

Moja ocena: 9/10 🌟

Pytanie do Was: Czy też macie wrażenie, że czasem to my sami jesteśmy swoją największą twierdzą? 🏰

Dajcie znać, jeśli macie w planach tę książkę! 👇

piątek, 22 maja 2026

"Krew nie woda" J.D. Kirk

Autor: J.D. Kirk

Tytuł: Krew nie woda. Tom 2

Tytuł oryginału: Thicker than Water

Cykl: Inspektor Jack Logan

Kategoria: kryminał 

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Premiera: 5.05.2026

Ilość stron: 408

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🔥RECENZJA🔥

#współpracareklamowa z Prószyński i S-ka 

Pierwsze wrażenie? Mroczne szkockie wyżyny, ulewny deszcz i ciało w rzece. I ten cholernie cięty humor detektywa Logana, który sprawia, że chce się czytać dalej  nawet kiedy robi się naprawdę nieprzyjemnie.

Fabuła? Wyobraź sobie mroczne, szkockie wyżyny, gdzie legenda o potworze z Loch Ness nagle staje się przerażająco realna. Właśnie w taki klimat wrzuca nas J.D. Kirk w drugim tomie swojej serii. Niespokojny detektyw na emeryturze.  Głównym bohaterem jest doświadczony inspektor Jack Logan. Po latach ścigania psychopatów i przeżytych traumach, przenosi się w spokojne szkockie góry, szukając wytchnienia i ucieczki przed przeszłością, która nie daje mu spać po nocach. Ma nadzieję na nieco spokojniejszą służbę, ale los, jak to on, ma wobec niego inne plany. 🌊 Potwór z Loch Ness atakuje? Spokój na wyżynach zostaje brutalnie przerwany, gdy na brzegu słynnego jeziora zostaje znalezione bestialsko okaleczone ciało. 🎭 Szalona pogoń za sensacją.  Morderstwo od razu rozgrzewa media do białego stopnia. Te natychmiast ogłaszają, że to sprawka „Potwora z Loch Ness”. Do miasteczka zjeżdżają się tłumy łowców Nessie i turyści żądni sensacji, którzy nieświadomie utrudniają śledztwo i zacierają kluczowe dowody. 🤫 Mroczne sekrety małej społeczności.  Podczas gdy wszyscy szukają mitycznego stwora, Logan i jego zespół muszą działać szybko i skupić się na prawdziwym, ludzkim złu. Szybko okazuje się, że pozory mylą, a w małej, hermetycznej społeczności, gdzie każdy kogoś zna, roi się od sekretów, półprawd i mrocznych tajemnic. Prawdziwy potwór może być znacznie bliżej, niż ktokolwiek się spodziewa. ⏳ Śledztwo z ogromną presją czasu.  Czasu jest niewiele, a presja rośnie z każdą godziną. Logan musi lawirować między fałszywymi tropami, które odwracają jego uwagę od prawdziwego zła, a politycznymi naciskami z góry. To śledztwo może okazać się największym wyzwaniem w jego karierze, a jakiekolwiek potknięcie może być dla niego ostatnim. Dodatkowo, w najgorszym możliwym momencie, z mroków przeszłości wychodzi stary wróg, przez co gra toczy się nie tylko o rozwiązanie zagadki, ale i o życie.

Czy zatem chodzi o szaleńca, czy prawdziwy mityczny potwór? Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko odesłać Cię do lektury – gwarantuję, że będziesz zaskoczony, podobnie jak ja! 😉

 J.D.  Kirk mistrzowsko miesza śledztwo z prywatnymi demonami bohaterów, a każdy trop prowadzi w coraz mroczniejsze zakamarki. Nie brakuje zwrotów akcji, które zwalają z nóg   i momentów, kiedy cisza w pokoju robi się głośna.

Bohaterowie to prawdziwy majstersztyk. Jack Logan – zgorzkniały, zmęczony życiem, ale lojalny jak mało kto. Jego załoga? Każde z nich ma swój bagaż, własne dziwactwa i momenty, które wyciskają łzy (albo wybuch śmiechu w najmniej odpowiednim momencie). Czujesz ich strach, złość, bezsilność. I ogromną potrzebę sprawiedliwości.

Tempo? Od pierwszej strony gaz do dechy, ale z przystankami na złapanie oddechu. Autor  pisze jak facet, który wie, że czytelnik nie chce opowiadań – chce być W ŚRODKU akcji. Dialogi ostre, cięte, naturalne. Opisy miejsc tak plastyczne, że czujesz zapach torfu i wilgoci.

Dla kogo? Dla fanów szkockich kryminałów z pazurem (czytajcie: Stuart MacBride, Chris Carter). Dla tych, którzy lubią, gdy humor miesza się z grozą, a sprawiedliwość ma swoją cenę. Nie dla osób o słabych nerwach – brutalność jest tu obecna, ale nigdy bez sensu.

Moja ocena: 9/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz książki. 

"Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo" Marta Matyszczak

Autorka: Marta Matyszczak 

Tytuł: Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo. Tom 1

Kategoria: kryminał 

Wydawnictwo: W.A.B. 

Premiera: 20.05.2026 

Ilość stron: 352

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

🔥RECENZJA🔥

#współpracareklamowa z Wydawnictwo W.A.B. 

Wiecie co jest lepsze niż leniwa sobota w piżamie? Sobota, w której ktoś pada trupem, a Wy próbujecie to rozgryźć zanim zamkniecie książkę! 😏

Już sam tytuł wprawił mnie w dobry humor – jest w nim luz i ironia. I dokładnie taki jest ten kryminał. Lekki, ale nie pusty. Zabawny, ale nie głupi.

Mamy tu  sympatycznych bohaterów, którzy nagle trafiają w sam środek śledztwa. Nie chcą być detektywami, ale życie (i kilka podejrzanych ziół) lubi psikusy. Intryga jest sensownie poprowadzona – ani za prosta, ani za pokręcona. Są zwroty akcji, ale takie „aha!”, nie „serio?!”.

Bohaterowie to zdecydowanie mocny punkt. Do malowniczej, nadbałtyckiej wsi Sasin, w związku z wyrokiem sądowym, trafia grupa różnorodnych postaci. Są to sfrustrowana pisarka Roma Nowacka, amator ziół, krewka fryzjerka i zakręcony nerd z uroczym psem o "nienachalnej urodzie". Mają towarzyszyć ekscentrycznym seniorom na turnusie wypoczynkowym. Spokój przerywa wydarzenie, gdy z pobliskiej latarni Stilo spada kobieta. Pytanie, czy to samobójstwo, wypadek, czy morderstwo, staje się początkiem śledztwa, które Roma i jej przyjaciele prowadzą na własną rękę. Sprawę komplikują lokalne interesy, w tym plany budowy elektrowni atomowej, a bohaterom na każdym kroku przeszkadza zgorzkniała komisarz Gertruda Florek.

Marta Matyszczak stawia na postacie z krwi i kości – cięte, błyskotliwe, trochę nieporadne w swoim detektywistycznym zapale. Wywołują uśmiech, czasem lekkie wzruszenie, a przede wszystkim – chce się z nimi leżeć  na kanapie i tropić kolejne tropy.

Tempo akcji jest przyjemne. Książka nie gna na łeb na szyję, ale też się nie nudzi. Czyta się szybko, dialogi są naturalne, a styl autorki jest lekki i autentyczny – zero napuszonego języka. Idealna na popołudnie przy kawie ☕

Dla kogo? Dla wszystkich, którzy lubią kryminały w stylu cozy mystery – bez brutalności, za to z dawką humoru, sympatycznych postaci i przyjaznego klimatu. Jeśli  chcecie się odprężyć przy zagadce – to jest WASZA sobota.

 Moja ocena: 8/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu W.A B.  za egzemplarz książki. 

środa, 20 maja 2026

"Decydujący paragraf" Melanie Moreland

Autorka: Melanie Moreland 

Tytuł: Decydujący paragraf. Tom 3

Tytuł oryginału: The Addendum

Cykl: Kontrakt 

Kategoria: Romans 

Wydawnictwo: Editio Red 

Premiera: 19.05.2026

Ilość stron: 416

Oprawa: miękka 


🌸RECENZJA🌸

#współpracareklamowa z Editio Red 

Kiedy zaczynałam tę książkę nie spodziewałam się, że aż tak mną zatrząśnie 😶 
Okładka może nie zdradza wszystkiego, ale klimat? Mroczny, intensywny, pełen napięcia. I tej iskry, która niebezpiecznie szybko zamienia się w pożar.

Fabuła kręci się wokół kontraktu, który wszystkimi rządzi. 
Jeden dokument, jeden szczegół, jedna decyzja   i wszystko może runąć albo nabrać nowego sensu.  Melanie Moreland buduje historię, w której granice między układami a prawdziwymi uczuciami zacierają się błyskawicznie. I choć wiesz, że to tylko „paragraf” – czujesz, że chodzi o coś znacznie więcej.

„Decydujący paragraf” to trzeci tom serii „Kontrakt” i opowieść o miłości, która musiała stawić czoła swoim największym demonom. Głównymi bohaterami są Richard i Katy, którzy są już po pięćdziesiątce i razem przeszli przez wiele trudnych chwil. Po latach walki w końcu mogą cieszyć się swoim szczęściem – ich związek jest harmonijny, dzieci odnoszą sukcesy, a Richard właśnie przechodzi na emeryturę, by spełniać marzenia. Jednak spokój nie trwa długo, bo mroczna przeszłość znowu daje o sobie znać, zmuszając Richarda do skonfrontowania się z własnymi lękami. Wszystko zmienia jedna chwila i wypowiedziane przez niego słowa, które niweczą wszystko, co razem zbudowali. Od tego momentu książka staje się historią o ogromnym żalu i cenie, jaką trzeba zapłacić za odbudowę zaufania.

Bohaterowie? TO jest jazda bez trzymanki. 
On – władczy, tajemniczy, z mroczną przeszłością, która wychodzi z niego w najmniej oczekiwanych momentach. 
Ona – nie taka krucha, na jaką wygląda. Ma w sobie siłę, która momentami mnie zaskakiwała. 
Ich relacja wyciska emocje: od irytacji, przez niepewność, aż po czułość, która potrafi złamać serce. Serio, kilka razy musiałam odłożyć książkę i złapać oddech 🫣

Tempo akcji? Bardzo dobre. 
Autorka nie przeciąga, nie gubi się w opisach, ale też nie pędzi na złamanie karku. Jest ten balans między „jeszcze chwilę” a „ok, muszę wiedzieć, co dalej”. Styl autorki jest płynny, a dialogi – ostre jak brzytwa. W punkt.

Dla kogo?
Dla fanek umów, które przeradzają się w coś więcej 🔥 
Dla tych, które lubią, gdy władczy boss drży na samą myśl o stracie swojej kobiety. 
I dla czytelniczek, które nie boją się mroku, ale potrzebują w nim choć jednego światełka nadziei.

Moja ocena:  8/10 🌟

Pytanie do Was: Czy też macie wrażenie, że w tej historii to NIE bohater, ale właśnie ten jeden paragraf jest prawdziwym narratorem? 👀 Czy któraś z tych książek z podobnym motywem walki o zaufanie szczególnie Was poruszyła?
Znacie tę książkę? Dajcie znać w komentarzu!

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Editio Red za egzemplarz książki. 

"Nowa klauzula" Melanie Moreland

Autorka: Melanie Moreland 

Tytuł: Nowa klauzula. Tom 2

Tytuł oryginału: The Amendment

Cykl: Kontrakt

Kategoria: Romans

Wydawnictwo: Editio Red 

Premiera: 10.03.2026

Ilość stron: 352

Oprawa: miękka 


⚘️RECENZJA⚘️

#współpracareklamowa z Editio Red 

Pierwsze wrażenie? 🌪️
Myślałam, że to będzie kolejny biurowy romans, a  dostałam historię, która wciągnęła mnie totalnie od pierwszych stron. Klimat? Tajemniczy, trochę mroczny, ale z takim ciepłem, które rozlewa się w miarę czytania. I ta okładka… oj, nie oceniaj książki po okładce – bo w środku jest znacznie więcej, niż się spodziewasz.

„Nowa Klauzula” to kontynuacja losów Richarda i Katy, którzy w pierwszym tomie przeszli długą drogę od zimnego kontraktu do wielkiej miłości. Powolne odkrywanie siebie nawzajem, ścieranie się charakterów i napięcie, które rośnie z każdym rozdziałem. Autorka świetnie buduje grę „on i ona” – niby wiadomo, dokąd to zmierza, a i tak nie możesz się oderwać. Do tego zwroty akcji, których się nie spodziewasz. On – twardy, zamknięty w sobie, z bagażem przeszłości. Ona – silna, ale nie irytująco. Ich chemia iskrzy na każdej stronie! Płakałam? Tak. Uśmiechałam się jak idiotka? Jeszcze bardziej. Ta książka wyciska emocje, ale w dobry sposób – bez taniego dramatu.

Jeśli chodzi o fabułę bez zdradzania kluczowych szczegółów, to akcja drugiej części dzieje się kilka lat później, gdy są już małżeństwem i prowadzą spokojne, ustabilizowane życie. Mają dwie córeczki, a Richard wciąż odnosi sukcesy jako biznesmen i ceniony mentor, a cała Toronto ich zna i podziwia. Problem pojawia się w momencie, gdy nagle Richard runął ze szczytu w niewyobrażalny sposób, a cały ten idealny świat dosłownie legł w gruzach.

To, co jest ważne w tej historii, to właśnie ta nagła zmiana — nagle w jednej chwili wszystko, co znali, przestaje istnieć, a oni muszą stanąć przed próbą całkowicie nowej rzeczywistości. To nie jest tylko zwykłe "żyli długo i szczęśliwie", ale historia o tym, jak bardzo jesteśmy krusi w obliczu tragedii, z którą muszą się zmierzyć. Muszą przejść przez ogromny kryzys i nauczyć się na nowo definiować siebie i swoją relację. Czy miłość może przetrwać, gdy wszystko się wali? Czy uda im się przetrwać ten kryzys? Tego dowiesz się z tej książki.

Akcja? Początek delikatnie rozkręca się, potem galopuje. Nie ma dłużyzn. Styl Melanie Moreland jest lekki, płynny, dialogi naturalne, opisów w sam raz – ani za mało, ani za dużo. Idealne na jeden wieczór z herbatą i kocem.

Dla kogo? 
Dla fanek/ fanów:

· romansów biurowych z pazurem
· wątków enemies-to-lovers
· bohaterów z trudną przeszłością
· mocnych emocji i happy endu (bo jest! 🤫)

Jeśli lubisz Vi Keeland, Penelope Ward albo L.J. Shen – to jest Twój strzał w dziesiątkę.

Moja ocena:  8/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Editio Red za egzemplarz książki. 

"To nie było na zawsze" Gabriela Gargaś

Autorka: Gabriela Gargaś 

Tytuł: To nie było na zawsze 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Filia 

Premiera: 20.05.2026 

Ilość stron: 416

Oprawa:  miękka ze skrzydełkami 


🌸RECENZJA PREMIEROWA🌸

#współpracareklamowa z Wydawnictwo FILIA 

Wiecie co? Są książki, które otulają Was jak koc i gorąca herbata w deszczowy dzień, a  potem nagle wyrywają serce z piersi i każą je złożyć na nowo. „To nie było na zawsze” jest właśnie taka 💔☕

Klimat? Melancholijny, ciepły i totalnie życiowy. Już od pierwszych stron czuć, że ta historia zostanie ze mną na dłużej. Bez fajerwerków, za to z ogromnym ładunkiem emocji.

Fabuła kręci się wokół rzeczy, które chcielibyśmy cofnąć  i słów, które nigdy nie padły. Gabriela  Gargaś mistrzowsko buduje napięcie między przeszłością a teraźniejszością. Ani przez chwilę nie czułam, że coś jest na siłę – wszystko toczy się naturalnie, ale zaskakująco.

"To nie było na zawsze" to powieść obyczajowa z wątkiem miłosnym rozgrywająca się na dwóch planach czasowych. Fabuła opowiada o Łucji i Janku, których jako dzieci połączyła wojenna trauma związana z pacyfikacją na Zamojszczyźnie. Po latach spotykają się w odbudowującej się Warszawie lat 50., a między nimi rodzi się uczucie, które jednak nie może się spełnić, ponieważ Janek jest już w związku z chorą psychicznie Zuzanną. Kiedy z przeszłością Zuzanny splata się mroczna tajemnica śmierci pewnego literata, bohaterowie stają przed trudnym dylematem moralnym: czy miłość daje prawo do porzucenia odpowiedzialności za drugiego człowieka?

Akcja toczy się na tle wojennej przeszłości i warszawskiej rzeczywistości lat 50., a historia porusza uniwersalne tematy wpływu traumy na relacje międzyludzkie, trudnych wyborów i odpowiedzialności. 

Bohaterowie? Autentyczni do bólu. Z wadami, które rozpoznajecie u siebie lub kogoś bliskiego. Łatwo ich polubić, ale jeszcze łatwiej się na nich wzruszyć – momentami miałam ochotę wejść do książki i po prostu przytulić 🤗

Emocje jadą na pełnej petardzie: od łez frustracji, przez ciepły uśmiech, po tę ciszę, gdy odkładacie książkę i długo wpatrujecie się w ścianę.

Styl autorki? Płynny, prosty, bez udziwnień – akcja toczy się w sam raz, ani za szybko, ani za wolno. Idealnie, gdy potrzebujecie oderwać się od rzeczywistości, ale nie chcecie czuć się jak w cukierkowym świecie.

Dla kogo?
Dla Was – jeśli lubicie obyczajówki z prawdziwym życiem w tle. Dla tych, którzy wierzą, że niektóre spotkania nie są przypadkiem, a rozstania mają swój powód. Dla fanek Katarzyny Michalak czy Agnieszki Krawczyk – to będzie Wasz strzał w dziesiątkę! 🎯

 Moja ocena: 9/10 ⭐

 Bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia za egzemplarz książki. 

"W cztery strony szczęścia" Agnieszka Krawczyk

Autorka: Agnieszka Krawczyk 

Tytuł: W cztery strony szczęścia. Tom 1

Cykl: Klub Dobrych Przyjaciół 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Literackie 

Premiera: 20.05.2026 

Ilość stron: 352

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA PREMIEROWA⚘️

#współpracareklamowa z Wydawnictwo Literackie 

Zaczęło się niewinnie – od okładki, która wołała o wakacyjny klimat. A potem wciągnęło mnie to jak ciepły koc i kawa na balkonie o świcie ☕🌿

To pierwszy tom nowej serii Agnieszki Krawczyk „Klub Dobrych Przyjaciół”. To historia, w której losy bohaterów splatają się za sprawą przedmiotu znalezionego na pchlim targu. Bez fajerwerków, ale z prawdziwym „życiem” między wierszami. Agnieszka Krawczyk nie goni na złamanie karku – ona prowadzi czytelnika ścieżkami codzienności, które nagle okazują się pełne zwrotów akcji.

Motyw przewodni opiera się na tym, że szczęście najłatwiej odnaleźć, gdy zaczynamy szukać go dla kogoś innego. Jest to poruszająca opowieść o:

· złamanych sercach i drugich szansach,
· przyjaźni, która rodzi się w nieoczekiwanych okolicznościach,
· próbie odzyskania spokoju i poukładania swojego życia na nowo.

Głównymi postaciami są bracia Marcel i Nikodem (twórcy podcastu o mrocznych tajemnicach Krakowa, którzy wpadają w poważne tarapaty) oraz Nina (po trudnym rozstaniu próbuje odzyskać spokój, ale los szybko burzy jej plany).  Bohaterowie są autentyczni, trochę pogubieni, ale przez to strasznie bliscy. Łatwo ich polubić, jeszcze łatwiej zrozumieć. A emocje? Raz się uśmiechniesz, raz złapiesz się na ciszy w gardle. Żadnej przesadzonej dramy, za to dużo prawdziwych, drobnych wzruszeń.  Wszystkich bohaterów łączy tytułowa szkatułka kupiona na pchlim targu, w której ukryty jest pierścionek z wygrawerowanym napisem „Na zawsze TY”. Poszukiwanie właściciela biżuterii szybko przeradza się w coś więcej niż zwykłe śledztwo, prowadząc bohaterów do nieoczekiwanych odkryć i zmieniając ich życie.

Historia rozgrywa się w klimatycznym Krakowie, a autorka stopniowo odsłania kolejne warstwy tajemnicy, łącząc wątki obyczajowe z nutą romansu i lekkiego dreszczyku emocji.

Tempo? Raczej leniwe, książka sama prosi się o czytanie bez pośpiechu. Styl autorki jest lekki, gładki, z naturalnymi dialogami – idealny na wieczór lub wakacyjny chillout.

💡 Dla kogo?
Dla tych, którzy kochają historie o poszukiwaniu siebie. Dla fanek Joanny Szarańskiej czy Katarzyny Michalak. I dla każdego, komu w duszy gra od czasu do czasu: „a może by tak zmienić wszystko?”

Moja ocena: 8/10 🌟

A wy? Gdzie szukacie swojego szczęścia – w podróżach, w ludziach, czy może w drobnych codziennych chwilach? 🌍💛 Czy znacie już tę książkę? A może macie ochotę razem z bohaterami rozwiązać zagadkę szkatułki?

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Literackie za egzemplarz książki. 

"Twierdza" Agata Kunderman

Autorka: Agata Kunderman  Tytuł: Twierdza Kategoria: thriller psychologiczny  Wydawnictwo: Filia  Seria: Filia Mroczna Strona  Premiera: 3.0...