Brunetka Books Recenzuje

piątek, 12 czerwca 2026

"Fatalne dopasowanie" Angelika Szymkowiak

Autorka: Angelika Szymkowiak 

Tytuł: Fatalne dopasowanie 

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Novae Res 

Premiera: 16.02.2026

Ilość stron: 298

Oprawa: miękka 

🔥RECENZJA🔥

➡️ Współpraca reklamowa Wydawnictwo Novae Res

Wyobraź sobie, że jedno przesunięcie palcem w aplikacji randkowej może odmienić Twoje życie. Brzmi znajomo? Dla Anny, sceptycznej wobec miłości od pierwszego wejrzenia, ten gest jest początkiem czegoś, co wydaje się spełnieniem marzeń. Jej uwagę przykuwa profil charyzmatycznego Michała. Jest idealny: czarujący, inteligentny, a rozmowy z nim nie pozwalają jej zasnąć.

Szybko okazuje się jednak, że to idealne wizerunki to tylko gra pozorów. Za fasadą perfekcji kryje się coś mrocznego, a to, co zaczęło się od randkowej ekscytacji, przeradza się w niebezpieczny labirynt kłamstw i manipulacji. Kiedy Anna, wspierana przez przyjaciółkę Magdę, zaczyna odkrywać prawdę o swoim wymarzonym partnerze, jest już za późno. Nie wie już, komu może zaufać, a każdy jej ruch jest obserwowany.

„Fatalne dopasowanie” to przerażająco autentyczna opowieść o randkowym koszmarze i przypomnienie, że granica między zauroczeniem a niebezpieczeństwem czasem bywa bardzo cienka.  Książka to nie tylko wciągający thriller, ale też przestroga przed randkowaniem w sieci.

„Fatalne dopasowanie” to thriller psychologiczny, a nie cukierkowy romans – książka spodoba się:

🔹 Osobom, które lubią historie o toksycznych związkach i manipulacji (jak „Służąca” lub „You”).
🔹 Czytelnikom szukającym dreszczyku emocji i niebezpieczeństwa, nie lukru.
🔹 Fanom prawdziwych, niedoskonałych bohaterek, które popełniają błędy.
🔹 Każdemu, kto chce przestrzec się przed randkowym „too good to be true”.

A nie spodoba się osobom, które oczekują lekkiego, zabawnego romansu z happy endem. To mroczna, niepokojąca historia. 🖤

Moja ocena:  8/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki. 

czwartek, 11 czerwca 2026

"Las papierowy" Katarzyna Puzyńska

Autorka: Katarzyna Puzyńska 

Tytuł: Las papierowy.  Tom 3

Cykl: Zalesie

Kategoria: kryminał 

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Premiera: 16.06.2026 

Ilość stron: 480

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

🔥RECENZJA PRZEDPREMIEROWA🔥

➡️Współpraca reklamowa Prószyński i S-ka 

📌Premiera: 16.06.2026 

Zaczęłam i... przepadłam🌲📖
Klimat? Gęsty, mroczny i niepokojący jak spacer o zmierzchu po mokrym lesie. Autorka po raz kolejny udowadnia, że Zalesie to miejsce, z którego trudno się uwolnić.

Fabuła wciąga od pierwszych stron – tajemnice przeszłości mieszają się z teraźniejszością, a papierowy las okazuje się metaforą, która zostaje z Tobą na długo. Trzyma w napięciu, ale też skłania do refleksji. Jeden wątek sprawił, że musiałam odłożyć książkę na chwilę i złapać oddech.

Bohaterowie? Czuję, jakbym mieszkała w Zalesiu.  Każda postać  ma swoje demony. Autorka nie oszczędza emocji. Był moment, w którym aż ścisnęło mnie w gardle, a potem zaraz coś mnie zaskoczyło. Można ich nie lubić, ale nie sposób przejść obok nich obojętnie.

Tempo jest przemyślane – zaczyna się spokojnie, by później przyspieszyć jak lawina. Styl Katarzyny Puzyńskiej  sugestywny, z wyczuciem budujący atmosferę. Żadnej sztampy, za to dużo psychologii i smaczków dla fanów wcześniejszych tomów.

„Las Papierowy” to trzeci tom kryminalnej serii „Zalesie” Katarzyny Puzyńskiej. Główny wątek zaczyna się, gdy nastoletni syn podkomisarz Michaliny Murawskiej wpada w poważne kłopoty, a matka postanawia wysłać go do malowniczego Lipowa, by przeczekał burzę. W tej sielankowej scenerii odbywa się coroczny zlot fanów książek lokalnej pisarki. Ale początkowa atmosfera szybko pęka, gdy na leśnej drodze pojawia się tajemniczy autostopowicz, zostawiający w samochodach mroczne wiadomości. Sprawy przybierają jeszcze gorszy obrót podczas imprezy plenerowej, gdy niewinna gra terenowa kończy się brutalnym zabójstwem jednego z wolontariuszy. Michalina Murawska musi stawić czoła sprawie. W prywatnym śledztwie pomagają jej znani z poprzednich tomów prokurator Grzegorz Hala oraz podkomisarz Kaja Dalke, która pochodzi z Lipowa i skrywa tu bolesne tajemnice. W międzyczasie w Zalesiu komisarz Iwo Wilkowski walczy z czasem, próbując odnaleźć porwanego chłopca, a dziennikarka śledcza Oliwia Bacewicz odkrywa przerażającą tajemnicę w starym domu.

Autorka mistrzowsko łączy wątki grozy i kryminału, balansując na granicy thrillera i powieści psychologicznej. Czytelnik otrzymuje inteligentną łamigłówkę, w której nic nie jest oczywiste, a retrospekcje podsycają atmosferę niepokoju. To książka idealna dla fanów mocnych wrażeń, którzy lubią literackie zagadki i wciągające, mroczne klimaty.

Książka jest idealna dla:

🕵️‍♀️ Fanów kryminałów psychologicznych – zwłaszcza tych, którzy cenią sobie mroczny klimat małego miasta i bohaterów z bagażem doświadczeń.

📚 Czytelników, którzy lubią serie – jeśli znasz już „Zalesie”, wrócisz do ulubionych postaci jak do rodziny. Jeśli nie – koniecznie zacznij od tomu 1.

🎭 Osób szukających czegoś więcej niż typowy whodunit – Puzyńska wplata obyczajowość, tajemnice z przeszłości i emocje, które ściskają gardło.

🌲 Miłośników polskich klimatów – las, prowincja, lokalne legendy – to działa jak magnes.

Ostrzeżenie: nie dla kogoś, kto nie lubi wielowątkowych historii i wielu postaci do zapamiętania. A jeśli potrzebujesz wartkiej akcji od pierwszej strony – pierwsze rozdziały mogą wydać Ci się zbyt wolne.

Dla tych, którzy po zamknięciu książki lubią zostać z dreszczykiem i niedosytem. I dla tych, którzy nie boją się pytać: „co by było, gdyby…?”.

Moja ocena:  9/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz książki. 

wtorek, 9 czerwca 2026

"Złodziej czasu" Michał Kuźmiński

Autor: Michał Kuźmiński 

Tytuł: Złodziej czasu 

Cykl: Łowcy tajemnic 

Kategoria: kryminał dla nastolatków 

Wydawnictwo: Znak Emotikon

Premiera: 3.06.2026 

Ilość stron: 208

Oprawa: miękka 


🍥RECENZJA🍥

➡️ Współpraca reklamowa Wydawnictwo Znak 

Wiecie co? Sięgając po tę książkę, spodziewałam się zwykłego młodzieżowego kryminału. A dostałam jazdę bez trzymanki! ⏳😱

Już od pierwszych stron wpadłam w wir zagadek, pościgów i niepokojącego poczucia, że czas naprawdę może być towarem, który ktoś kradnie. Klimat gęsty, tajemniczy, trochę mroczny – idealny na letnie wieczory. 

Fabuła? Kręci się wokół tytułowego „złodzieja czasu”  i choć na początku myślicie, że wiecie, o co chodzi… gwarantuję, że nie wiecie. Michał  Kuźmiński serwuje intrygę, która z każdym rozdziałem skręca w inną, bardziej zaskakującą stronę. Zero nudy 🔄

Bohaterowie – konkretni, z charakterami, choć momentami ich decyzje wyrywały mi z głowy głośne „no co ty robisz?!”. I to dobrze! Bo przeżywałam z nimi naprawdę mieszankę ekscytacji, frustracji i czystej adrenaliny. Są autentyczni, ze swoimi słabościami 💥

Tempo akcji – rakieta 🚀Krótkie rozdziały sprawiają, że „jeszcze jeden” przeradza się w „ 2 w nocy”. Styl autora jest dynamiczny, bez przegadania, ale za to z pomysłami, które naprawdę intrygują.

To świetna propozycja dla młodych fanów zagadek i przygód!

Główna oś fabuły to wakacyjny wyjazd dwójki rodzeństwa, Doroty i Daniela, na Dolny Śląsk. Mają spędzić czas w starym, poniemieckim domu swoich wujostwa, który z pozoru wydaje się strasznie nudny i zakurzony.

Spokój przerywa jednak nocne włamanie, podczas którego... nic nie ginie! To zdarzenie budzi w Dorocie ducha detektywistycznego i razem z bratem rozpoczyna własne śledztwo. Szybko okazuje się, że dom skrywa w sobie o wiele więcej, niż mogliby przypuszczać. Tropiąc wskazówki, rodzeństwo odkrywa tajemnicę sprzed lat i próbuje odpowiedzieć na kluczowe pytania: Kim jest tajemniczy "Złodziej czasu"? I co łączy go z legendami o ukrytych na Dolnym Śląsku skarbach?.

Dla kogo jest ta książka? Spodoba się szczególnie młodym czytelnikom w wieku 9-12 lat, którzy lubią wcielać się w rolę detektywów i odkrywać sekrety. Jeśli szukasz czegoś w klimacie „Magicznego drzewa” lub lubisz historie, w których zwykłe przedmioty skrywają niezwykłe historie, to może być strzał w dziesiątkę! Młodzieżówka? Tak, ale dorosły też się wciągnie – sama testowałam 😉

Świetna odskocznia, porządna dawka emocji i intryga, przy której głowa pracuje na pełnych obrotach.

 Moja ocena: 9/10 🌟

 Bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak Emotikon za egzemplarz książki. 

"Droga krwi" Marek Krajewski

Autor: Marek Krajewski 

Tytuł: Droga krwi.  Tom 2

Cykl: Herbert Anwaldt

Kategoria: kryminał 

Wydawnictwo: Znak

Premiera: 3.06.2026 

Ilość stron: 480

Oprawa: miękka 


🔥RECENZJA🔥

➡️ Współpraca reklamowa Wydawnictwo Znak 

📖 DROGA KRWI – Herbert Anwaldt wraca, by złamać czytelnika na kawałki. Marek Krajewski po raz kolejny dowodzi, że jest mistrzem mrocznego kryminału retro. „Droga krwi” to drugi tom serii o komisarzu Anwaldcie  i jeśli pierwszy Was nie przekonał, ten rozłoży Was na łopatki.

🌫 Pierwsze wrażenie? Gęsty, wilgotny klimat przedwojennego Wrocławia. Czujesz zapach deszczu, strachu i zgnilizny moralnej. Marek Krajewski nie daje taryfy ulgowej – od pierwszych stron czuć, że to będzie ciężka, brudna robota.

🕵️‍♂️ Herbert Anwaldt staje przed sprawą, która sięga znacznie głębiej, niż sugerują pierwsze tropy. Mord, manipulacja, polityczne układy. Autor prowadzi nas przez labirynt, gdzie każdy może być winny, a najmniej oczywiste rozwiązanie okazuje się najbardziej bolesne.

💔  Herbert Anwaldt to nie jest sympatyczny dziadek. To sfrustrowany, zmęczony życiem urzędnik, któremu sumienie nie daje spać. I właśnie za to go kochamy. Jego wewnętrzne rozterki i samotność biją z kartek tak mocno, że momentami trzeba odłożyć książkę, by zaczerpnąć tchu. Emocje? Niepokój, smutek, bezsilność, ale też iskra nadziei, że nawet w tym błocie można być przyzwoitym.

⚡️  Akcja pędzi, ale nie po łebkach. Marek Krajewski buduje napięcie misternie – raz zwalnia, by oddać klimat epoki, kiedy indziej gna jak pociąg. . Dialogi ostre, sceny brutalne, ale zawsze w granicach dobrego smaku. Język? Soczysty z nutą przedwojennego żargonu policyjnego. Czytając, słyszysz niemal chrzęst butów na bruku.

To nie jest typowy kryminał o zorganizowanej grupie przestępczej czy seryjnym mordercy. To dużo bardziej skomplikowana układanka, w której główny bohater, młody psychiatra Herbert Anwaldt, wkracza w świat, gdzie przestępczość i polityka przenikają się nawzajem.

W 1926 roku, w Wałbrzychu, wstrząśniętym kryzysem gospodarczym, dochodzi do makabrycznego odkrycia – na Wzgórzu Szubienicznym odnaleziono zmasakrowane ciała dwojga kochanków. Głównym bohaterem i "okiem" czytelnika jest Anwaldt. Rozpoczynając pracę w szpitalu dla górników chorych na kiłę, u boku doktor Friedy Bernhaus, szybko odkrywa, że w tym sudeckim miasteczku żadna ze sfer nie jest wolna od winy.

Autor, Marek Krajewski, odtwarzając realia epoki, buduje wyjątkowo autentyczny i sugestywny obraz miasta: napięcia na tle społecznym, dramat górników pracujących w skrajnie trudnych warunkach, atmosferę zagrożenia, w której pod osłoną gór kwitnie przestępcze życie. Każda nowo odkryta poszlaka odsłania kolejne, mroczne warstwy tej historii.

🎯 Dla kogo?
Jeśli lubisz kryminały historyczne, gdzie tło obyczajowe gra pierwsze skrzypce – to pozycja dla Ciebie. Spodoba się fanom Mroza, Chmielarza.  Uwaga: sporo brutalności i mroku – nie dla wrażliwców.

 Moja ocena: 9/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz książki. 

"Nie trzaskaj drzwiami. Rozmowy, których pragną nastolatki, ale nigdy Ci o tym nie powiedzą" Monika Janiszewska, Renata Korolczuk

Autorki: Monika Janiszewska, Renata Korolczuk 

Tytuł: Nie trzaskaj drzwiami. Rozmowy, których pragną nastolatki, ale nigdy Ci o tym nie powiedzą

Kategoria: Poradnik

Wydawnictwo: Znak Horyzont 

Premiera: 3.06.2026 

Ilość stron: 304

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


📌RECENZJA📌

➡️ Współpraca reklamowa Wydawnictwo Znak

„Nie trzaskaj drzwiami” – ta książka wchodzi do serca jak po cichu nastolatek do kuchni po północy 🥺🚪

Wiecie ten moment, kiedy stoicie przed zamkniętymi drzwiami pokoju nastolatka i czujecie, że dzieli Was cała galaktyka? Ta książka to nie jest kolejny suchy poradnik. To zbiór rozmów, które sami chcielibyśmy usłyszeć, gdybyśmy tylko umieli słuchać.

O czym jest ta książka?

Autorki Monika Janiszewska i Renata Korolczuk  zabierają nas w podróż do świata, w którym „nie wiem” tak naprawdę znaczy „boję się powiedzieć, co myślę”. Książka nie ma klasycznej fabuły. To raczej zbiór prawdziwych historii, dialogów i sytuacji, które rozpoznacie od pierwszego zdania. Każdy rozdział to jak podglądanie rozmowy, która zmieniła wszystko.

Bohaterowie i emocje? Nie ma tu fikcji.

Bohaterami są nastolatki i ich rodzice. Bez lukru, bez cudownych przemian w trzy wieczory. Jest za to ogromna dawka autentyczności – złość, bezradność, tęsknota za byciem wysłuchanym. Ja po kilku rozdziałach miałam gulę w gardle, bo nagle zrozumiałam, że to nie „bunt”, tylko wołanie o uwagę 😭

Książkę czyta się jednym tchem.  Jak ciepły (choć momentami gorzki) instagramowy wątek – krótkie historie, konkretne dialogi, bez zbędnego teoretyzowania. Autorki nie moralizują. Pokazują. I to jest największa siła tego poradnika.

Dla kogo?

🔹 Dla każdego rodzica nastolatka (lub przyszłego nastolatka!), który czuje, że coś się zamyka.
🔹 Dla nauczycieli i wychowawców – jako lektura obowiązkowa przed każdą rozmową.
🔹 I w sumie… dla dorosłych dzieci, które chciałyby zrozumieć swoje własne „trzaskanie drzwiami” sprzed lat.

Moja ocena: 9/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont za egzemplarz książki. 

"Nadzieja" Ilona Gołębiewska

Autorka: Ilona Gołębiewska 

Tytuł: Nadzieja. Tom 4

Cykl: Siostry ze Starego Młyna 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: MUZA

Premiera: 27.05.2026

Ilość stron: 320

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA⚘️

➡️ Współpraca reklamowa Wydawnictwo MUZA 

📖 „Nadzieja” – Ilona Gołębiewska (seria „Siostry ze Starego Młyna”)

Są książki, które przytulają Was w trudne dni. I są takie, które wlewają w serce ciepło, nawet gdy za oknem szaro i ponuro. „Nadzieja” to zdecydowanie ten drugi przypadek. 

Klimat? Ujmę to tak: pachnie starym drewnem, domowym chlebem i sekretami, które wiszą w powietrzu od lat. Malowniczy Stary Młyn, siostrzana więź i historia, która niejednego wzruszy do łez.

✨ Fabuła  nie jest wartka, ale płynie jak leniwa rzeka – czasem zaskakując zakrętem.
Ilona  Gołębiewska buduje napięcie powoli, ale celnie. Tajemnice z przeszłości mieszają się z codziennością, a każdy rozdział odkrywa kolejną warstwę rodzinnych relacji.

👭 Bohaterowie? Tu bije serce tej opowieści. Siostry – każda inna, każda z bagażem własnych ran – są tak prawdziwe, że momentami zapominałam, że czytam fikcję. Złość, żal, czułość, przebaczenie… ta książka wyciska emocje jak gąbkę. A „Nadzieja” (tak, tytułowa bohaterka też!) to postać, przy której chce się wierzyć w drugie szanse.

📖  Akcja nie pędzi – to raczej spacer z przystankami na refleksję. Jeśli lubicie powieści obyczajowe z duszą, będziecie zachwyceni. Prosty  język sprawia, że czyta się lekko, choć nie znaczy to, że płytko. Autorka ma dar do opisywania uczuć bez patosu.

„Nadzieja” Ilony Gołębiewskiej to czwarty i ostatni tom sagi rodzinnej „Siostry ze Starego Młyna”.

💡 O czym jest ta książka?

To wzruszająca opowieść o powrocie do korzeni i mierzeniu się z przeszłością. 30-letnia Nadia ma ustabilizowane życie w Warszawie – kocha taniec i pracuje w laboratorium. Jednak problemy zawodowe i rodzinny kryzys zmuszają ją do powrotu do Starego Młyna. Musi zdecydować, czy chce wziąć odpowiedzialność za to miejsce, przed którym kiedyś uciekła.

📍 Tajemnica z przeszłości

Główną osią fabuły jest niespodziewane odkrycie – w trakcie remontu po burzy robotnicy znajdują ukrytą metalową skrzynkę. W środku są zdjęcia, stare dokumenty i wojenny dziennik przodkini Nadii. To odkrycie uruchamia lawinę wydarzeń i sprawia, że Nadia tropi zapomnianą historię, która zmienia wszystko.

🧡 Emocje i miłość

Równolegle bohaterka rozwija swój biznes, naprawia rodzinne relacje i poznaje Janka – mężczyznę, który – tak jak ona – ma za sobą trudną przeszłość. Powieść opowiada o walce z cudzymi oczekiwaniami, budowaniu życia na własnych zasadach i sile nadziei, która łączy pokolenia.

🎯 Dla kogo?
Dla fanek Katarzyny Michalak, Agnieszki Krawczyk lub Joanny Szarańskiej. Idealna na wiosenno - letnie  wieczory z kocykiem i herbatą, ale też dla każdego, kto szuka w literaturze nadziei (jak sam tytuł wskazuje) i wiary, że nawet po największej burzy wychodzi słońce.

⚠️ Uwaga: jeśli potrzebujecie dynamicznej akcji i zwrotów akcji co 10 stron – to nie będzie Wasza droga.

 Moja ocena: 8/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu MUZA za egzemplarz książki.


niedziela, 7 czerwca 2026

"Licytacja" Tomasz Tomaszewski

Autor: Tomasz Tomaszewski 

Tytuł: Licytacja

Kategoria; thriller 

Wydawnictwo: Novae Res 

Premiera: 17.02.2026

Ilość stron: 562

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

🔥RECENZJA🔥

➡️ Współpraca reklamowa  Wydawnictwo Novae Res 

 Mroczna,  niepokojąca i nie do odłożenia. Już sam tytuł kojarzy mi się z grą o wysoką stawkę, a tutaj ta gra wchodzi na zupełnie inny poziom. Klimat gęsty jak mgła, a ja od pierwszych stron poczułam, że nic nie będzie takie, jakim się wydaje.

Jest intrygująco i przewrotnie. Tomasz Tomaszewski buduje napięcie wokół pewnej licytacji, ale to nie jest zwykła aukcja. To emocjonalny labirynt, w którym każdy kolejny rozdział odsłania nową warstwę tajemnicy. 

Postacie są wyraziste, ale niejednoznaczne. Nie ma tu czarno-białych podziałów – sama nie wiedziałam, komu ufać. Historia wyciska z czytelnika niepokój, ciekawość, a momentami nawet bezsilność. Płakać nie będziesz, ale ciarki – gwarantowane.

Akcja pędzi, ale nie chaosem  raczej świetnie rozłożonym napięciem. Krótkie rozdziały? Są! Dzięki temu „jeszcze jeden, no dobra, jeszcze jeden” działa bezlitośnie. Styl autora jest wciągający i oszczędny jednocześnie – nie ma lukru, jest mięso.

Ta książka to mroczny thriller o policjantach walczących z nielegalnymi aukcjami ludzi. Komisarz Adam Halski wraz z genialnym hakerem i byłym inspektorem próbują rozbić organizację, która urządza makabryczne aukcje ludzi za zamkniętymi drzwiami. Kluczem do sprawy jest Anna Kaczanowska, córka wpływowego prawnika, której udało się uciec, gdy miała być sprzedana "palec po palcu".

To brutalna i przerażająco realistyczna powieść, która obnaża najciemniejsze zakamarki ludzkiej psychiki. Uwaga: to lektura tylko dla wytrzymałych czytelników, zawiera drastyczne opisy tortur i brutalności. 

Dla kogo?

Szczerze? Nie dla każdego. I to mówię z pełnym przekonaniem.

Ta książka jest dla czytelników o mocnych nerwach. Jeśli krwiste opisy, psychologiczne okrucieństwo i realizm graniczący z reportażem śledczym nie są Twoją bajką – lepiej odpuść. Tomaszewski nie owija w bawełnę, a niektóre sceny potrafią zostać w głowie na długo.

Kto pokocha tę powieść?

✔ Fani mrocznych thrillerów (nie tych „kryminałków do poduszki”)
✔ Osoby, które cenią autentyzm 
✔ Czytelnicy lubiący wielowątkowe historie bez łatwych rozwiązań
✔ Ktoś, kto nie boi się tematów tabu i dosłownie czuje brud opisywanego świata

Kto raczej odpuści?

✘ Osoby wrażliwe na przemoc wobec ludzi
✘ Fani lekkich kryminałów z humorem
✘ Ktoś, kto szuka pocieszającego zakończenia

Jeśli po „Zaginionej” Gardner  wciąż mieliście wrażenie, że to za mało – sięgnijcie po "Licytację" Tomasza  Tomaszewskiego. On podbija stawkę do maksimum.

A Ty – należysz do czytelników, którzy lubią być porządnie wstrząśnięci książką? Czy wolisz thrillery łagodniejsze? Daj znać! 👇

Dla tych, którzy w thrillerach szukają psychologii, realizmu i nieoczywistych zwrotów. Jeśli lubisz np. Remigiusza Mroza w bardziej dojrzałym wydaniu albo książki sensacyjne z prawdziwym śledztwem w tle – to strzał w dziesiątkę. Uważaj tylko: trudno oderwać się przed snem 😅

Moja ocena:  10/10 🌟

Jestem zachwycona! Dawno nie czytałam tak przerażającej i wstrząsającej historii. 

A Wy – należycie do czytelników, którzy lubią być porządnie wstrząśnięci książką? Czy wolicie  thrillery łagodniejsze? 
Znacie tę książkę? A jeśli nie, to czy lubicie przerażające thrillery? 👇
Dajcie znać! 👇

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki  

"Fatalne dopasowanie" Angelika Szymkowiak

Autorka: Angelika Szymkowiak  Tytuł: Fatalne dopasowanie  Kategoria: thriller psychologiczny  Wydawnictwo: Novae Res  Premiera: 16.02.2026 I...