Brunetka Books Recenzuje

czwartek, 30 kwietnia 2026

"(Nie) urodzić się babą!" Anna Sawczyk

Autorka: Anna Sawczyk 

Tytuł: (Nie) urodzić się babą!

Kategoria: Romans 

Wydawnictwo: Novae Res 

Premiera: 21.01.2026

Ilość stron: 348

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA⚘️

#współpracareklamowa z Wydawnictwo Novae Res 

📖 (Nie) urodzić się babą! – Anna Sawczyk

Wiecie co? Ta książka wbiła mnie w fotel i nie wypuściła do ostatniej strony 😳

Okładka może zwodzić – niby lekka, niby z przymrużeniem oka, ale to tylko przykrywka. Bo to, co Anna  Sawczyk serwuje w środku, momentami łapie za gardło i nie puszcza.

O czym  właściwie jest ta książka?

To książka, która wciąga od pierwszych stron, choć nie jest to lekka i przyjemna historia. Jest to obyczajowa powieść z wyraźnymi elementami psychologicznego dramatu.

Główną bohaterką jest Klara, kobieta naznaczona bolesną przeszłością (szczegóły autorka odkrywa stopniowo). By uciec od wspomnień, Klara wyjeżdża na malowniczą grecką wyspę Santorini. Początkowo wszystko wydaje się bajką. Klara znajduje pracę, a jej życie odmienia się, gdy poznaje Nikosa. To przystojny i charyzmatyczny właściciel lokalnej wytwórni fety, który szybko zdobywa jej serce. Ich związek rozwija się w zawrotnym tempie. Ślub, upojne noce, narodziny dziecka – Klara wierzy, że wreszcie znalazła swoje wymarzone, bezpieczne miejsce na ziemi.

⚠️  Idylla nie trwa jednak długo. Wkrótce czar pryska, a Nikos odsłania swoje prawdziwe, mroczne oblicze. Okazuje się bezwzględnym manipulatorem o brutalnych skłonnościach i niebezpiecznych koneksjach. Klara budzi się wtedy w pułapce – uwięziona w toksycznym związku, z którego nie umie się uwolnić. Sytuacja zmienia się, gdy w jej sercu zaczyna kiełkować nowe, nieoczekiwane uczucie. Wtedy Bohaterka podejmuje walkę o swoje największe wartości: wolność, własną tożsamość i prawo do szczęścia.

Autorka nie boi się trudnych tematów, ale podaje je w sposób, który nie przytłacza. Jest miejsce na ironię, na czułość i na takie „oł, ja też tak miałam”.

Bohaterka jest autentycznie… ludzka. Niby zwyczajna, a jednak nie do końca. Autorka nie tworzy ideałów – pokazuje kobiety z krwi i kości, z lękami, wściekłością, ale i ogromną siłą 💪

Czułam frustrację razem z nią. Czułam ulgę, gdy w końcu ktoś powiedział na głos to, co tyle osób chodzi z tyłu głowy.

Niektóre sceny wycisnęły ze mnie łzy – nie z sentymentalizmu, tylko z rozpoznania. „Kurczę, to jest prawdziwe”.

Akcja toczy się w dobrym rytmie – nie za szybko, nie za wolno. Ani chwili nudy. Styl autorki jest wciągający.  Pisze tak, jak się myśli: czasem chaotycznie, ale zawsze szczerze 🖋️

Plus za dialogi – naturalne, życiowe, z ikrą.

Dla kogo jest ta książka?

Dla każdej osoby, która kiedykolwiek poczuła, że bycie kobietą to czasem misja nie do wykonania. Dla tych, które mają dość gadania o „odpowiednim wieku” na dziecko, na sukces, na zmarszczki. I dla tych, które potrzebują potwierdzenia, że nie są same ze swoimi wątpliwościami 💬

🚫 Nie dla osób szukających lekkiej, romantycznej komedii bez drugiego dna.

To nie jest książka idealna. Miejscami miałam niedosyt, niektóre wątki mogłyby być głębsze. Ale szczerość i odwaga, z jaką autorka o tym pisze, są bezcenne.

Moja ocena:  8/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki. 

"Malachit" Michał Wierzba

Autor: Michał Wierzba 

Tytuł: Malachit. Tom 2

Cykl: Sumienia półszlachetne 

Kategoria: kryminał 

Wydawnictwo: W.A.B

Premiera: 22.04.2026

Ilość stron: 424

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🔥RECENZJA🔥

#współpracareklamowa z Wydawnictwo W.A.B. 

💚 MALACHIT. SUMIENIA PÓŁSZLACHETNE. TOM 2 – MICHAŁ WIERZBA 💚

Czy jesteście gotowi na książkę, która zmiażdży Wasze serce, a potem złoży je na nowo, ale już nie tak samo? Bo ja po drugim tomie „Malachitu” chodzę dość mocno rozbita ✨

Klimat? Mroczny, gęsty od emocji i niejednoznacznych wyborów. Kamienie szlachetne splatają się tu z sumieniami tak bardzo nieidealnymi, że momentami aż trudno oddychać. Autentyczna, surowa atmosfera, która wciąga jak bagno.

📖 Fabuła  jest jak spirala. Wciąż kręci się wokół tego samego bólu, ale za każdym razem schodzi głębiej. Autor nie odpuszcza, stawia bohaterów w sytuacjach bez dobrych rozwiązań, a Ty jako czytelnik tylko zaciskasz zęby i czytasz dalej, bo NIE MOŻESZ PRZESTAĆ.

"Malachit. Sumienia półszlachetne. Tom 2" to mroczny kryminał osadzony w realiach Dolnego Śląska. Główny bohater, komisarz Leon Deker, szuka spokojnej przystani na tytułowych, malachitowych mokradłach, ale bardzo szybko odkrywa, że sielanka to pozory. Zamiast biurowej nudy trafia na ślad brutalnej zbrodni sprzed dekad.

Kluczowe elementy fabuły to:

· Nierozwiązana przeszłość: Pod koniec lat 90. w okolicy działał seryjny morderca, który porywał, więził i torturował młode dziewczyny.
· Niejasny finał: Choć mężczyzna został skazany, Deker szybko orientuje się, że sprawa może nie być tak oczywista, a zło wciąż czai się tuż pod powierzchnią.
· Klimat niepewności: Historia toczy się w małej społeczności, gdzie każdy kogoś zna, a demony przeszłości dopominają się o swoje.

 Bohaterowie – tu bije największe serce tej historii. Każdy ma swoją skazę, swój kamień u szyi (dosłownie i w przenośni). Kochacie ich? Nienawidzicie? Ja po tym tomie nie wiem, co czuję, a to chyba najlepszy komplement. Autor  targa czytelnikiem jak surowcem, który trzeba wypalić do czysta.

Akcja momentami galopuje, by nagle zwolnić do ledwie wyczuwalnego tętna. Czasem chciałam krzyczeć „szybciej!”, ale po chwili doceniałam ten oddech. 
Akcja goni akcję, a główny bohater musi zmierzyć się nie tylko z zagadką kryminalną, ale i z własnymi wewnętrznymi demonami. To książka dla fanów mocnych, psychologicznych kryminałów z duszności i bohaterem, który nosi w sobie piętno.
Kontynuuje wątek z pierwszego tomu: "Agat. Sumienia półszlachetne"

 Styl autora? Styl, który tnie jak szkło, ale mieni się jak witraż. Bez lukru. Bez taryfy ulgowej. To brzydkie piękno. Czytasz i czujesz na języku krew, a jednocześnie zachwycasz się każdym zdaniem.

🎯 Dla kogo? Dla tych, którzy po pierwszym tomie pytali „co dalej?”. Dla fanów mrocznego fantasy, moralnych dylematów i postaci, które wybierają mniejsze zło,  a i tak ranią. Dla czytelników, którzy nie boją się książek z psychologicznym zacięciem i cierpieniem, które ma sens.

Czy polecam? Z całego zbolałego serca – TAK.

 Moja ocena: 9/10 🌟

 A Wy? Dajecie szansę drugim tomom, czy boicie się rozczarowania po udanym otwarciu?

Bardzo dziękuję Wydawnictwu W.A.B. za egzemplarz książki. 


"Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą" Tony Schwartz, Jean Gomes, Catherine McCarthy

Autorzy: Tony Schwartz, Jean Gomes, Catherine McCarthy

Tytuł: Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą.

Tytuł oryginału: The Way We Are Working Isn't Working

Kategoria: kariera i sukces 

Wydawnictwo: MT Biznes Sp. zo.o.

Premiera: 9.01.2026

Ilość stron: 456

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

🔥RECENZJA🔥

#współpracabarterowa z Wydawnictwo MT BIZNES SP. ZO.O. 

Czy tylko ja mam wrażenie, że ostatnio czas rozpływa mi się między palcami, a energii zostaje na tyle, co w telefonie o 1%? 😮‍💨

Kiedy zobaczyłam tytuł „Energia, nie czas”, pomyślałam: wreszcie ktoś to powiedział. Bo prawda jest taka, że nawet 48 godzin na dobę nie wystarczy, jeśli nie masz siły wstać z kanapy.

Ta książka to nie jest kolejny poradnik „wstań o 5:00 i pokonaj świat”. Tony Schwartz i zespół wbili mi do głowy coś dużo ważniejszego:
➡️ to nie godziny są naszym limitem, tylko poziom energii (fizycznej, emocjonalnej, mentalnej i duchowej).

Autorzy tłumaczą, dlaczego ciągle goniąc terminy i ignorując sygnały zmęczenia, tylko przyspieszamy wypalenie. I co zrobić, żeby naprawdę odpoczywać, nie tylko „leżeć z telefonem”.

Fabuły tu nie znajdziecie – to mądra literatura faktu. Ale bohaterami jesteśmy my sami i nasze codzienne nawyki. Przyznam, że momentami czułam się jak na terapii:
💔 rozpoznanie własnych schematów bolało, ale ulga, gdy ktoś mówi „to nie twoja wina, tylko systemu” – bezcenna.

Styl pisania – konkretny, bez rozdęcia. Zero filozofowania przez 200 stron. Każdy rozdział to solidna dawka badań i praktycznych ćwiczeń. Tempo akcji? Jak trening interwałowy – czytasz, odkładasz, wdrażasz, wracasz🏋️‍♀️

📌 Dla kogo?
Dla każdego, kto:

· budzi się zmęczony mimo 8 godzin snu
· ma wrażenie, że „robi za dużo, a czuje za mało”
· chce w końcu zrozumieć, że ciągła dyspozycyjność to nie zaleta

Jeśli masz już za sobą pierwsze zwiastuny wypalenia – ta książka może być twoją deską ratunku.

 Moja ocena: 9/10 🌟

A Wy – macie wrażenie, że Wasza energia rozjeżdża się z czasem, czy jednak udaje Wam się to balansować? 🔋👇

Bardzo dziękuję Wydawnictwu MT Biznes za egzemplarz książki. 

"Śmierć na Helu. Wczasowiczka" Grzegorz Kalinowski

Autor: Grzegorz Kalinowski 

Tytuł: Śmierć na Helu. Tom 2

Cykl: Wczasowiczka 

Kategoria: kryminał 

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 

Premiera: 22.04.2026 

Ilość stron: 336

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

🔥RECENZJA🔥

#współpracareklamowa z Skarpa Warszawska 

"Śmierć na Helu. Wczasowiczka"  Tom 2 – Grzegorz Kalinowski 🎭🏖️

Gdy tylko zobaczyłam ten tytuł, wiedziałam, że muszę po niego sięgnąć. Hel, wakacje, mroczna tajemnica? Brzmi jak idealny przepis na kryminał, który wciąga od pierwszych stron. I nie pomyliłam się.

 Co w środku?
Po raz drugi spotykamy Wczasowiczkę – bohaterkę, która nie szuka kłopotów, ale te znajdują ją same. Tym razem na półwyspie dochodzi do makabrycznego odkrycia. Spokój letniska pęka jak tafla lodu, a w tle czuć powiew historii i lokalnych sekretów. Autor buduje atmosferę gęstą od niedopowiedzeń – uwielbiam to!

Wczasowiczka to postać, z którą łatwo się zżyć. Nie jest idealną detektywką – ma wady, wątpliwości i własne demony. Przez to jej działania są autentyczne. Czytelnik razem z nią czuje frustrację, strach, ale i tę iskierkę determinacji, by dotrzeć do prawdy. Towarzyszące jej postaci – zwykli wczasowicze, pracownicy lokali, starsi mieszkańcy – też mają swój ciężar gatunkowy.

Grzegorz Kalinowski pisze lekko, bez zbędnego przeciągania. Dialogi są naturalne, a opisy – zwłaszcza te morskie, wietrzne, helskie – sprawiają, że czujesz zapach Bałtyku. Akcja przyspiesza w drugiej połowie, ale nie ma tu nudnego momentu. Szybkie sceny przeplatają się z chwilami zadumy, co bardzo mi odpowiada.

💡 Dla kogo?
Dla fanek i fanów kryminałów z lokalnym klimatem (coś jak Katarzyna Puzyńska). Dla tych, którzy lubią intrygę bez zalewu krwi, ale z duszą i emocjami. Idealna na wakacyjny wieczór – albo gdy tęsknicie nad morze.

📌 Tom drugi trzyma poziom. Nieco bardziej dojrzały niż pierwszy, ale wciąż czyta się z uśmiechem i ciarkami naprzemiennie. Polecam na odstresowanie i dobrą zagadkę.

Moja ocena: 8/10 🌟

A Wy – znacie tę serię? A może macie swojego bookstagramowego faworyta spod znaku polskich kryminałów? Dajcie znać! 👇

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz książki. 

"Awaria małżeńska" Natasza Socha , Magdalena Witkiewicz

Autorki: Natasza Socha, Magdalena Witkiewicz 

Tytuł: Awaria małżeńska 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska

Premiera: 22.04.2026

Ilość stron: 336

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

🌸RECENZJA🌸

#współpracareklamowa z Skarpa Warszawska 

 „Awaria małżeńska” – Natasza Socha & Magdalena Witkiewicz

Czy jest coś bardziej frustrującego niż zepsuty sprzęt? No może tylko… zepsute małżeństwo 😅 Ta książka to jak rozmowa z przyjaciółką przy winie – szczera, momentami zabawna, a chwilami aż za bardzo prawdziwa. Od pierwszych stron czuć, że będzie o życiu. Bez lukru.

Dwie  autorki, jedna historia – i to działa! To książka, w której katalizatorem całego zamieszania jest… kot. 🐱 Gdy wtargnięcie zwierzaka pod koła autobusu powoduje wypadek, dwie zapracowane matki i żony – Justyna i Ewelina – trafiają do szpitala na ortopedii, pozostawiając swoje domy pod opieką zdezorientowanych mężów. Mężczyźni są rzuceni na głęboką wodę. Mateusz i Sebastian, początkowo dwaj obcy sobie faceci, nagle muszą zapanować nad codziennymi obowiązkami, o których istnieniu nie mieli zielonego pojęcia: od wywiadówek i odrabiania lekcji, po pranie i zakupy. Cała ta "przymusowa samodzielność" ojców to kopalnia komicznych sytuacji. Książka w lekki, dowcipny sposób pokazuje życie par, pokazując tym samym, jak łatwo o awarię małżeńską, gdy zabraknie w nim partnerstwa i wzajemnego zrozumienia. Nie ma tu wielkich tajemnic ani sensacji. Jest codzienność: kłótnie o pierdoły, zmęczenie, brak iskry. 

Bohaterowie, żadne z nich nie jest ideałem. Czasem chce się nimi potrząsnąć, innym razem przytulić. Autorki świetnie pokazują dwoje dorosłych ludzi, którzy zapomnieli, jak ze sobą rozmawiać. Emocje? Śmiech przez łzy, złość, nostalgia – jest tego tyle, że momentami czytałam z zapartym tchem (i z lekkim niepokojem „a co jeśli to też kiedyś my?”).

Książkę pochłania się w dwa wieczory. Dialogi są ciekawe. Styl? Lekki, bez zbędnych opisów, za to z masą prawdziwych, nieprzesadzonych scen.

🎯 Dla kogo?
Dla każdego, kto:
✅ jest w związku (tak, też tym szczęśliwym!)
✅ przeszedł kryzys lub się go boi
✅ lubi historie z życiowym pazurem, bez romantycznych klisz
✅ ceni duet autorek, które wiedzą, jak pisać o relacjach

To nie jest poradnik. To lustro dla każdego, kto kiedykolwiek walczył o swoje „my”.

Moja ocena: 8/10 🌟

 A Wy? Czy zdarzyło Wam się czytać coś, co tak bardzo przypominało Waszą własną awarię? 🙈

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz książki. 

"Wedle jej woli" Katarzyna Kasmat - Łyskaniuk

Autorka: Katarzyna Kasmat - Łyskaniuk

Tytuł: Wedle jej woli. Tom 2

Kategoria: Romans / Erotyk

Wydawnictwo: Black Rose 

Premiera: 30.03.2026

Ilość stron: 368

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA⚘️

#współpracareklamowa z Wydawnictwo Black Rose

Wracam do tego świata i mam mieszane uczucia! 😶

„Wedle jej woli” Katarzyny Kasmat-Łyskianiuk to kontynuacja, która nie daje o sobie zapomnieć. Klimat? Mroczny, emocjonalny i pełny napięcia. Od pierwszych stron czuć, że nic nie będzie proste. Gatunkowo to literatura obyczajowa z romansem. Historia toczy się wokół tego, jak wybory – zarówno te łatwe, jak i te, które łamią serce – mogą kształtować losy bohaterów.

Autorka stawia na konsekwencje. Decyzje z tomu 1 odbijają się czkawką, a bohaterowie muszą mierzyć się z własnymi słabościami. Momentami czułam frustrację (celową!), a momentami – ogromne wzruszenie.

Bohaterowie są napisani autentycznie. Żadnych ideałów – same zmagania, błędy i próby naprawy tego, co już się skomplikowało. Główna bohaterka przeszła ogromną przemianę, ale wciąż ma w sobie ten ogień, za który ją pokochałam w tomie 1.

Tempo akcji jest nierówne – raz pędzimy, raz zwalniamy, by złapać oddech. Styl autorki jest lekki i bardzo wciągający. Dialogi w punkt, a emocje aż skaczą z kartki. Jeśli lubicie książki, które wciągają głęboko w psychikę postaci – to jest to.

Dla kogo? Dla tych, którzy przeczytali tom 1 i potrzebują domknięcia. Dla osób lubiących dramaty obyczajowe z romansem w tle, gdzie relacje są skomplikowane, a szczęście nie przychodzi łatwo. Nie dla kogoś, kto szuka lekkiej, cukierkowej historii.

Moja ocena: 8/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Black Rose za egzemplarz książki. 


"To nie jest rozmowa na telefon" Jakub Bączykowski

Autor: Jakub Bączykowski 

Tytuł: To nie jest rozmowa na telefon 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: W.A.B.

Premiera: 22.04.2026

Ilość stron: 288

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA⚘️

#współpracareklamowa z Wydawnictwo W.A.B. 

📖 „To nie jest rozmowa na telefon” – Jakub Bączykowski

Pierwsze wrażenie? Tytuł i okładka krzyczą: „będzie prawdziwie”. I nie mylą💥
Już od pierwszych stron czuć surowość emocji, które rzadko pokazujemy na co dzień. To nie jest cukierkowa historia – to książka, która mocno stąpa po ziemi.

Fabuła? Opowiada o relacjach, które z jednej strony są na wyciągnięcie ręki, a z drugiej – coraz bardziej nieuchwytne. Jakub  Bączykowski genialnie rozprawia się z iluzją bliskości w czasach, gdy każdy ma telefon 📱

Bohaterowie są autentyczni, wkurzający, czuli i pogubieni – jak ludzie z krwi i kości. Przez większość lektury miałam wrażenie, że podglądam czyjeś życie. To właśnie bohaterowie z całym swoim bagażem doświadczeń  są najmocniejszym punktem tej książki. Są tak prawdziwi, że momentami czułam się, jakbym podglądała prawdziwe rozmowy przy rodzinnym stole. Krystyna Barańska to portret kobiety w poszukiwaniu siebie.  Główna bohaterka i świeżo upieczona emerytka to postać, z którą niezwykle łatwo się utożsamić. Przez lata była filarem rodziny – nauczycielką, bibliotekarką, żoną i matką. Teraz, gdy po raz pierwszy ma czas tylko dla siebie, odkrywa pasję do włoskiej kuchni, literatury i chwile spędzone z mężem na działce. To postać cicha, lecz odważna. Obserwowanie, jak uczy się stawiać granice i powoli, z poczuciem winy, stawiać swoje potrzeby na równi z potrzebami bliskich, jest niezwykle poruszające i inspirujące. Nieidealna, a przez to prawdziwa. Nie jest święta. Jej wątpliwości, lęk przed powiedzeniem „nie” i wewnętrzne konflikty sprawiają, że jest bliska każdej kobiecie, która kiedykolwiek po cichu o czymś zamarzyła.
Galeria rodzinnych portretów.  Relacje i konflikty między członkami rodziny tworzą główną oś fabuły, pokazując złożoność rodzinnych więzi. Córka Krystyny to postać, która swoim „dobrym sercem” nieświadomie potrafi zdominować życie matki. To właśnie jej telefon z zapowiedzią „wspaniałej niespodzianki” staje się katalizatorem całej historii. Jej oczekiwania idealnie odzwierciedlają trudne pytanie: gdzie kończy się miłość, a zaczyna obowiązek? Mąż Krystyny, stanowi dla niej największe oparcie i sojusznika w marzeniach. Jest przedstawiony jako cichy partner, gotowy do rozmowy i podjęcia nowego rozdziału, co czyni go idealnym kontrastem dla bardziej roszczeniowej córki.  Syn Krystyny, jego postać ukazuje inny życiowy problem – niezależność finansową. Jako dorosły syn, który nieustannie potrzebuje wsparcia rodziców, wprowadza do historii wątek odpowiedzialności, który może być znajomy niejednej rodzinie. Dwójka wnuków, które stanowią radość i łącznik pokoleń, ale też przypomnienie o upływającym czasie i o tym, jak wiele już za nami.

 Po Co Poznać Tych Bohaterów?

Bohaterowie „To nie jest rozmowa na telefon” to sztuka stworzenia uniwersalnych postaci. Każdy z nich, niezależnie od wieku, niesie w sobie fragment naszej codzienności. Ta książka nie daje gotowych recept, ale daje coś cenniejszego – przestrzeń do refleksji. Dzięki tym właśnie postaciom czytelnik może przez chwilę przyjrzeć się swoim własnym relacjom i zadać sobie pytanie: a jak jest u mnie?

A emocje? Od ścisku w gardle po bezsilny śmiech. Momentami czułam się, jakbym sama uczestniczyła w tej niezręcznej, czasem bolesnej wymianie zdań.

Tempo akcji – szybkie, zwięzłe, pełne dialogów. Styl autora nie męczy. Krótkie rozdziały tylko podkręcają chęć: „jeszcze jeden, no dobra, może jeszcze pięć minut” ⏳ To książka, którą połkniecie w jeden wieczór, ale zostanie w głowie na dłużej.

📌 Dla kogo?
Dla wszystkich, którzy kiedykolwiek poczuli, że rozmowa to coś więcej niż wymiana słów. Dla fanów obyczajówek z pazurem, dla czytelników Kasi Bondy. I dla tych, którzy nie boją się, gdy książka stawia niewygodne pytania zamiast dawać łatwe odpowiedzi.

Moja ocena: 8/10 🌟

Czuję, że mogłoby być jeszcze ciężej, jeszcze głębiej – ale i tak jest cholernie dobrze.

Bardzo dziękuję Wydawnictwu W.A.B. za egzemplarz książki. 

"(Nie) urodzić się babą!" Anna Sawczyk

Autorka: Anna Sawczyk  Tytuł: (Nie) urodzić się babą! Kategoria: Romans  Wydawnictwo: Novae Res  Premiera: 21.01.2026 Ilość stron: 348 Opraw...