Brunetka Books Recenzuje

środa, 13 maja 2026

"Terapeutka" Nicole Trope

Autorka: Nicole Trope

Tytuł: Terapeutka 

Tytuł oryginału: The Therapist

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Filia 

Seria: Filia Mroczna Strona 

Premiera: 15.04.2026

Ilość stron: 320

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


📌RECENZJA📌

#współpracabarterowa z FILIA Mroczna Strona

📚 TERAPEUTKA – Nicole Trope
(wciąga jak dobry serial, tylko bez reklam)

Od pierwszej strony czuć ten niepokój.
Mroczny, duszący klimat małego miasteczka, sekrety schowane za eleganckimi fasadami i ktoś, kto wie o Tobie wszystko…
Brr💨

Fabuła?
Bez zdradzania szczegółów: główna bohaterka jest terapeutką, która trafia na pacjentkę… ale to nie jest zwykła relacja terapeuta-pacjentka.
Autorka bawi się naszym zaufaniem – do postaci, do prawdy, do tego, co wydaje się oczywiste.
I robi to naprawdę dobrze.

Bohaterowie są niejednoznaczni. Żaden nie jest w 100% dobry ani zły.
Często łapałam się na tym, że zmieniam zdanie o nich w trakcie lektury.
A emocje? Od delikatnego niepokoju po czystą frustrację (w dobrym sensie!) 😅

Akcja?
Szybka, ale nie szalona. Nicole Trope trzyma poziom napięcia przez całą powieść, choć momentami miałam wrażenie pewnego przeciągnięcia wątków.
Styl pisania – prosty, płynny, bez zbędnych ozdobników. Idealny na jeden wieczór z herbatą.

💡 DLA KOGO?
Dla fanów thrillerów psychologicznych, którzy lubią rozkładać na części pierwsze motywacje bohaterów.
Jeśli lubisz "Pacjentkę" lub "Zanim pozwolę ci wejść" – to jest strzał w dziesiątkę.

Czy polecam?
Tak, ale z lekkim ostrzeżeniem: nie spodziewaj się wartkiej akcji non-stop. To bardziej gra umysłów niż pościg z nożem 🧠🔪

Moja ocena: 7/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia / Filia Mroczna Strona za egzemplarz książki. 

"Frivola Puella" Hector Kung

Autor: Hector Kung

Tytuł: Frivola Puella 

Kategoria: thriller 

Wydawnictwo: Novae Res 

Premiera: 13.04.2026

Ilość stron: 338

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


📌RECENZJA📌

#współpracabarterowa z Wydawnictwo Novae Res 

Początek? Zaskoczenie totalne. Już sam tytuł intryguje, a pierwsze strony wciągają jak wir. Klimat jest gęsty, trochę oniryczny, trochę ironiczny – czuć, że autor bawi się konwencją, ale nie traci z oczu prawdziwych emocji 😶‍🌫️

Fabuła? To historia o dziewczynie, która próbuje ułożyć siebie na nowo – w świecie, który albo ją przytłacza, albo wręcz przeciwnie: za bardzo upraszcza. Jest w tym coś z Nad Niemnem po seansie absurdu i z Lolity bez zbędnego ciężaru 🎭

Bohaterowie? Głównym bohaterem jest Thomas, wrażliwy introwertyk, który zbiera pieniądze, by uciec od kapitalizmu i stać się niezależnym. Jego plan legnie jednak w gruzach, gdy ktoś włamuje się do jego mieszkania w poszukiwaniu czegoś, co nazywa "Frywolną Dziewczyną" (Frivola Puella), a czego Thomas nigdy nie posiadał. Od tego momentu powieść zmienia się w trzymający w napięciu thriller. Thomas zostaje wciągnięty w niebezpieczną grę i śmiertelnie poważne intrygi, a on sam staje się celem bezwzględnych graczy. Frivola – rozdarta, autoironiczna, boleśnie ludzka. Jej monologi wewnętrzne momentami śmieszą, momentami łamią serce. Czuć, że autor nie osądza, tylko towarzyszy. Emocje? Od czułości, przez irytację, po nagły smutek. Dużo się dzieje pod powierzchnią🌊

Tempo jest zmienne – raz płynie się leniwie, by za chwilę dać nura w dialogi pełne napięcia. Styl Hectora Kunga to popis: zdania długie, zmysłowe, ale nigdy nudne. Ma w sobie coś z muzyki – raz jazz, raz minimal. Dla uważnego czytelnika to uczta  🎶

Dla kogo? Dla tych, którzy lubią książki, które rozmontowują to, co oczywiste. Dla fanów Wojciecha Chmielarza w jego bardziej filozoficznym wydaniu. Nie dla kogoś, kto szuka wartkiej akcji i happy endu na talerzu🍷

Moja ocena: 8/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki. 

"Zabawa w śmierć" Angela Marsons

Autorka: Angela Marsons 

Tytuł: Zabawa w śmierć 

Tytuł oryginału: Play DAF

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Wielka Litera 

Premiera: 22.04.2026 

Ilość stron: 384

Oprawa: miękka 


📌RECENZJA📌

#współpracabarterowa z Wielka Litera

„Zabawa w śmierć” – Angela Marsons 🖤🎭

Pierwsze wrażenie? Mroczne, niepokojące i takie, że ciśnienie skacze już od pierwszych stron. Klimat? Jakby ktoś połączył zimny, listopadowy poranek z dreszczem na plecach, który nie odpuszcza do samego finału 🥶

Fabuła wciąga jak bagno. Ktoś zabawia się w śmierć – dosłownie. Zaczyna się od makabrycznego odkrycia, a potem już tylko jedziesz na pełnym gazie, próbując połączyć kropki, które wcale nie chcą do siebie pasować. Angela Marsons serwuje intrygę z pazurem, pełną zwrotów akcji, ale bez tanich sztuczek. I choć myślisz, że wiesz, o co chodzi… gwarantuję Ci, że nie wiesz 🕵️‍♀️

Bohaterowie? Kim Stone – kapitan drużyny, której nie chcesz mieć za wroga. Zimna, błyskotliwa, momentami autodestrukcyjna. I cholernie autentyczna. Jej zespół? Każdego z nich polubisz albo znienawidzisz,  ale na pewno nie pozostaniesz obojętny. Emocje sięgają zenitu: od frustracji, przez lęk, aż po momenty, w których serce podchodzi do gardła 💔

Tempo akcji? Zapnij pasy. Krótkie rozdziały, zmienne punkty widzenia i dialogi ostre jak brzytwa. Styl autorki jest konkretny – zero wody, wszystko na temat. Czytasz i czujesz, że autorka wie, jak utrzymać Twoją uwagę w żelaznym uścisku.

Dla kogo to będzie strzał w dziesiątkę? Dla fanów Katarzyny Bondy, Roberta Bryndzy albo serialu „Mindhunter”. Jeśli lubisz thrillery psychologiczne, w których zło ma twarz zwykłego człowieka – ta książka to MUST READ. Spodoba się też tym, którzy cenią sobie silne, żeńskie postaci i mrok pod płaszczykiem procedur policyjnych 🖤

Moja ocena: 9/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera za egzemplarz książki. 

"Głębia lasu" Magnus Carling

Autor: Magnus Carling

Tytuł: Głębia lasu

Tytuł oryginału: Skogsmannen

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Lava

Premiera: 8.05.2026

Ilość stron: 276

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


📌RECENZJA📌

#współpracabarterowa z @Wydawnictwolava

„Głębia lasu” – Magnus Carling 🌲📖

Kiedy  sięgnęłam po tę książkę, poczułam ten niepokój, który towarzyszy wejściu w mrok, gdzie każde drzewo może skrywać sekret. Klimat? Gęsty, wilgotny, autentycznie skandynawski. Od pierwszych stron las staje się tu nie tylko tłem, ale bohaterem  i to takim, którego się boisz.

To historia, która wciąga jak leśne bagno. Magnus Carling buduje napięcie warstwami – z pozoru proste zniknięcie kogoś w lesie przeradza się w coś dużo mroczniejszego. Nie brakuje zwrotów akcji, ale żaden nie jest na siłę – każdy ma sens i pogłębia tajemnicę.

Postacie są wyraźnie nieidealne – mają brudy pod paznokciami i demony w szafie. Czuć ich strach, frustrację, ale też upór. Historia wyciska emocje: od cichego niepokoju, przez prawdziwy stres, aż po chwile, które zapierają dech. Płakać nie będziesz, ale garść nerwów na pewno stracisz.

Początek może wydać się leniwy – to plus, bo oddaje atmosferę. Potem akcja przyspiesza. Magnus Carling nie rozdrabnia się przy ozdobnikach. Jego zdania tną jak gałęzie. Dialogi są naturalne, a opisy natury – obezwładniające.

🎯 Dla kogo?
Dla tych, którzy lubią thrillery psychologiczne z duszą i miejscem. Jeśli uwielbiasz poczucie izolacji, mrok lasu i zagadki, które bolą – to strzał w dziesiątkę. Fani "Zaginionej" czy "W lesie" – koniecznie sprawdźcie.

Moja ocena: 8/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Lava za egzemplarz książki. 

niedziela, 10 maja 2026

"Kto zabił, Anno Shirley?" Magdalena Buraczewska-Świątek

Autorka: Magdalena Buraczewska-Świątek 

Tytuł: Kto zabił, Anno Shirley?

Kategoria: kryminał 

Wydawnictwo: Nemezis / Grupa Wydawnicza Axis Mundi 

Premiera: 15.04.2026

Ilość stron: 240

Oprawa: miękka 

⚘️RECENZJA PATRONACKA⚘️

#współpracabarterowa z Grupa Wydawnicza Axis Mundi  Magdalena Buraczewska-Świątek - strona autorska 

📖 „Kto zabił, Anno Shirley?” 

Kiedy zobaczyłam tytuł, pomyślałam: Ania z Zielonego Wzgórza i morderstwo? To brzmi jak najdziwniejsze połączenie pod słońcem, ale ciekawość wygrała – i nie żałuję! 💀

Autorka bierze nasz ukochany, bezpieczny świat wyobraźni i miesza go z krwistą tajemnicą. Nastrojowo, nostalgicznie, ale też ostrzej niż się spodziewałam. Klimat? Jakby ktoś postawił świeczkę na grobie dzieciństwa. Trochę magii, trochę grozy.

Fabuła? Nie zdradzę szczegółów, powiem tylko: chodzi o zagadkę, która rozbija spokój małej społeczności. Pytanie „kto zabił?” wisi w powietrzu od pierwszych stron. Wciąga, choć momentami czułam, że autorka bardziej niż na logice kryminału skupia się na emocjach i tajemnicach przeszłości.

Bohaterowie – szczególnie Anna – zostają pokazani na nowo. Kruchsi, bardziej pogubieni. Ta książka wyciska z Ciebie nie tyle strach, co niepokój i… smutek. Czułam się, jakbym czytała czyjś bardzo intymny notes.

Tempo akcji jest nierówne. Początek intryguje, środek zwalnia przez dłuższe opisy, ale końcówka pędzi i nie chce puścić.  Magdalena Buraczewska-Świątek pisze  z pazurem. To nie jest typowy kryminał, gdzie dialogi gonią akcję. Tu język płynie, czasem wręcz sączy się jak melasa – co jedni pokochają, inni uznają za nużące. Autorka ma obsesję na punkcie zmysłów. Czujesz zapach starych książek, wilgoć piwnicy, szelest sukienki. I choć momentami miałam ochotę krzyknąć „dobra, już wiem, że jesień, nie powtarzaj”, to nie mogę odmówić jej daru budowania ciężkiego, nastrojowego obrazu. Co ciekawe, dialogi są surowe, oszczędne – jakby postacie bały się wypowiedzieć swoje myśli na głos. A te opisy przyrody? Magia. Liście, mgła, cień drzew – wszystko gra na Twoich emocjach.

Minus? Przegadane porównania. Raz trafiłam na zdanie, które chciało być tak mądre, że zgubiłam wątek. Plus? Odważę się powiedzieć – autorka ma swój rozpoznawalny głos. Nie naśladuje żadnego z popularnych thrillerów kobiet.

📌DLA KOGO?
Dla tych, którzy kochają klimaty slow burn suspense. Dla czytelników, którzy nie boją się, że ich miła wspominka o Ani dostanie ciemniejszego bliźniaka. Jeśli lubisz książki, gdzie ważniejsze od „kto” jest „dlaczego” – to coś dla Ciebie.

Nie jest to kryminał dla fanów szybkich, twardych thrillerów. To bardziej literackie, emocjonalne śledztwo.

MOJA  OCENA: 8/10 🌟 

 A Wy – odważyłybyście się spotkać z Anią w mroczniejszej wersji? Czy znacie tę książkę?

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Axis Mundi za egzemplarz książki oraz zaufanie. 

piątek, 8 maja 2026

"Cuda niewidy. Alternatywne wędrówki po Polsce" Aleksandra i Grzegorz Koper

Autorzy: Aleksandra i Grzegorz Koper

Tytuł: Cuda niewidy.  Alternatywne wędrówki po Polsce

Kategoria: Reportaż

Wydawnictwo: Znak

Premiera: 20.05.2026

Ilość stron:  320

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

🌸RECENZJA PRZEDPREMIEROWA🌸

#współpracabarterowa z Wydawnictwo Znak

📌 Premiera: 20.05.2026

„Cuda niewidy. Alternatywne wędrówki po Polsce” 🏞️📖

Kiedy  wzięłam do ręki tę książkę, pomyślałam: kolejny przewodnik po Polsce, ale już po kilku stronach wiedziałam, że to coś zupełnie innego. To nie jest sucha lista zabytków ani trasy szlakiem królów. To zaproszenie na wyprawę w miejsca, o których istnieniu nawet nie śniliście🌿

Fabuły sensu stricto tu nie znajdziecie  i to jest największy plus. Zamiast tego dostajecie zbiór mikrohistorii, anegdot i ciekawostek o mało znanych zakątkach naszego kraju. Autorzy prowadzą Was jak dobrzy znajomi: czasem śmiesznym, czasem refleksyjnym, ale zawsze autentycznym tonem.

Bohaterowie? To przede wszystkim Polska – ta nieoczywista, zapomniana, pełna magii i absurdów. I sami autorzy – z dystansem do siebie, z pasją i dziecięcą ciekawością świata. Ich entuzjazm jest zaraźliwy😊

Emocje? Od zachwytu po wzruszenie i dużo, bardzo dużo uśmiechu. Czasem łapię się na tym, że czytam na głos jakieś perełki, bo aż chce się nimi podzielić.

Tempo akcji jest idealne jak na książkę podróżniczą – można ją czytać rozdziałami w dowolnej kolejności. Styl Aleksandry i Grzegorza Koprów jest lekki, gawędziarski, bez zbędnego patosu. Ani trochę nudny, ani trochę „turystyczny”. Wręcz przeciwnie – momentami przypomina dobrze napisanego bloga podróżniczego (w pozytywnym znaczeniu).

Dla kogo? Dla wszystkich, którzy myślą, że „zwiedzili już Polskę”. Dla poszukiwaczy dziwnych miejsc, fanów urban exploration, osób kochających klimat miejsc z duszą.

Czy warto? Jeśli choć trochę kręcą Was nieznane historie i niespieszne odkrywanie – koniecznie. To książka, która dodaje ochoty na małe wielkie wyprawy własnym podwórkiem.

Moja ocena: 9/10 🌟

📌 Pytanie do Was: A Wy – znacie w swojej okolicy jakieś „cudo niewidę”, które powinni odwiedzić wszyscy? Podzielcie się w komentarzu! 👇

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz książki.




"Cufal" Magdalena Pełka

Autorka: Magdalena Pełka

Tytuł: Cufal

Seria: Strażnicy tajemnic 

Kategoria: thriller 

Wydawnictwo: Limitless Mind Publishing 

Premiera: 18.03.2026

Ilość stron: 298

Oprawa: twarda 

📌RECENZJA📌

#współpracabarterowa  z @limitlessmindpublishing

Zaczęło się niewinnie. A potem Cufal wciągnął mnie bez reszty. 🌫️

Klimat? Tajemniczy, mglisty, trochę niepokojący. Już od pierwszych stron poczułam ten dreszcz – coś wisi w powietrzu, a Ty nie wiesz, komu ufać. Magdalena Pełka buduje nastrój jak mistrzyni suspensu.

Fabuła nie gna na złamanie karku, ale to dobrze, bo dzięki temu możesz rozsmakować się w każdej wskazówce. Sekrety odkrywane są powoli, ale systematycznie – czasem miałam ochotę krzyknąć do książki: „No już mów!”. I choć kilka rzeczy domyśliłam się wcześniej, to i tak finał zaskoczył mnie bardziej, niż się spodziewałam.

Bohaterowie? Autentyczni do bólu. Żadnych herosów w lśniących zbrojach. Są pełni wątpliwości, własnych demonów i naprawdę nieoczywistych motywacji. Dzięki temu ich decyzje – nawet te złe – czuć jak swoje. A emocje? Od ciepła po lodowaty strach. Są sceny, przy których złapałam się na wstrzymywaniu oddechu.

Styl pisarki jest bardzo konkretny. Zero przesłodzonych opisów. Za to dużo dialogów, które naprawdę czyta się jak rozmowy żywych ludzi. Tempo akcji przyspiesza gdzieś w połowie – wtedy już nie mogłam się oderwać.

Dla kogo?
📖 Dla fanów tajemnic w starym domu, mrocznych sekretów rodzinnych i klimatów gdzie świat realny ociera się o niezwykłość. Jeśli lubicie, gdy książka trzyma w niepewności i nie traktuje Was jak dzieci – to będzie strzał w dziesiątkę.

CUFAL to nie jest książka na jeden wieczór. To opowieść, z którą chcesz zostać dłużej. Ma swoje wolniejsze momenty, ale w całości działa jak dobrze skrojony thriller z nutą magii.

 Moja ocena: 8/10 🌟

A Wy? Znacie Cufal? A może macie swoją książkową tajemnicę, która Was ostatnio pochłonęła? 🔮👇

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Limitless Mind Publishing za egzemplarz książki. 

"Terapeutka" Nicole Trope

Autorka: Nicole Trope Tytuł: Terapeutka  Tytuł oryginału: The Therapist Kategoria: thriller psychologiczny  Wydawnictwo: Filia  Seria: Filia...