⚘️RECENZJA⚘️
#współpracabarterowa z Wydawnictwo Mag
📖 PRZEMIANA (tom 4) – Deborah Harkness
Czy jesteście gotowi na ostatnią podróż z Dianą i Matthem? Ja byłam… i jednocześnie nie. Bo jak się żegnać z serialem, który wciągnął was pod kołdrę z herbatą i ciarkami na rękach? 🍂🕯️
Pierwsze wrażenie?
Klimat jak w starej bibliotece o zmierzchu – pełen magii, tajemnic i… rodzinnych sekretów. Deborah Harkness po raz kolejny miesza historię, alchemię i współczesność, ale tym razem stawia na powroty i rozliczenia. Bez wielkich wojen, za to z mnóstwem emocji, które ściskają gardło.
Fabularnie to nie jest już pogoń za księgą czy szaleńcza podróż w czasie. Akcja toczy się wolniej, bardziej refleksyjnie. Autorka zamyka wątki, ale robi to po swojemu – z pietyzmem do szczegółów i bohaterów. Nie brakuje jednak zwrotów (zwłaszcza tych rodzinnych!), które wywołują uśmiech albo „O nie, tylko nie to!” 😱
Bohaterowie?
Diana i Matthew – dojrzali, zmęczeni, ale wciąż sobą zauroczeni. Największe brawa dla Gallaghera i… Marcusa, który dostaje w końcu przestrzeń, by pokazać swoje „ja”. Emocje? Wylałam łzy nad losami niektórych postaci. Serio. A zakończenie jednego z wątków to majstersztyk czułości i goryczy 💔
Tempo i styl – to wciąż Harkness, więc sporo opisów, nastrojowych dialogów i dygresji historycznych. Akcja nie pędzi, ale jeśli lubicie zanurzać się w świat, będziecie usatysfakcjonowani. Momentami książka jest jak ciepły koc – otula, choć czasem chce się krzyknąć: „Rusz się, Diana!” 😅
Dla kogo?
Dla tych, którzy przeczytali trzy pierwsze tomy i kochają ten uniwersum. Dla czytelników, którzy wolą relacje i rodzinne tajemnice niż szybką akcję. Jeśli szukacie wartkiej przygodówki – to nie ten adres. Ale jeśli tęsknicie za Sept-Tours i magią krwi – sięgajcie śmiało.
Moja ocena: 8/10 🌟
Żal, że to już koniec i kilka wątków czuję niedosyt!
A Wy – znacie tę książkę? A może cały cykl? Który tom był dla Was najlepszy? 👇
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Mag za egzemplarz książki.