Brunetka Books Recenzuje

środa, 29 kwietnia 2026

"Psychiatra sądowy. Jak psychozy, traumy i choroby psychiczne doprowadzają do zbrodni " Duncan Harding

Autor: Duncan Harding 

Tytuł: Psychiatra sądowy. Jak psychozy, traumy i choroby psychiczne doprowadzają do zbrodni"

Tytuł oryginału: The Criminal Mind

Kategoria: literatura faktu 

Wydawnictwo: Feeria

Premiera: 8.04.2026

Ilość stron: 440

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

Od pierwszych stron czuć ten niepokój 📖✨ Książka nie jest typowym kryminałem. To coś znacznie mroczniejszego – podróż w głąb umysłów ludzi, którzy przekroczyli granicę, za którą nie ma już powrotu. Duncan Harding, z wykształcenia psychiatra sądowy, pokazuje, jak cienka bywa linia między chorobą psychiczną, traumą a zbrodnią.

Fabuła? To zbiór prawdziwych (choć anonimowych) przypadków z jego praktyki. Żadnych pościgów i efektownych zwrotów akcji. Jest za to surowe, czasem wręcz przytłaczające „dlaczego”. Autor nie ocenia, nie usprawiedliwia – po prostu tłumaczy mechanizmy: psychozy, zaburzenia dysocjacyjne, głębokie rany z dzieciństwa. I to jest w tej książce najbardziej przerażające. Bo nagle zaczynasz rozumieć, a zrozumienie bywa niewygodne.

Bohaterowie? To nie postacie z krwi i kości – to ludzie, których historię czyta się z zapartym tchem, ale bez sympatii. Raczej z przerażeniem, smutkiem, czasem… litością. Nie ma tu czarno-białych podziałów. Każda historia wywołuje ciarki i zostaje z Tobą na długo.

Tempo jest wolniejsze niż w thrillerze – ale to zamierzone. Styl autora jest rzeczowy, wręcz kliniczny, ale nie suchy. Wyczuwasz w nim ogromne doświadczenie i empatię. Momentami książka trzyma w napięciu jak dobry reportaż kryminalny, momentami skłania do odłożenia jej na bok i przemyślenia własnych granic.

👥 Dla kogo?
Dla fanów „Zbrodni i niepoczytalności”, dla tych, którzy w true crime szukają nie sensacji, ale głębi. Dla osób, które nie boją się pytać: „Czy każdy z nas mógłby przekroczyć tę cienką linię?”. Uwaga – nie jest to lektura dla wrażliwych. Tematy przemocy, wykorzystywania i psychoz opisane są bez owijania w bawełnę.

Moja ocena: 9/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Feeria za egzemplarz książki. 

"Zły opiekun" Marcel Moss

Autor: Marcel Moss 

Tytuł: Zły opiekun.  Tom 2

Cykl: Kornel Malicki 

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Filia 

Seria: Filia Mroczna Strona 

Premiera: 22.04.2026 

Ilość stron: 368

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

Wróciłam do tego mrocznego świata i… nie mogę oddychać 😶
Po pierwszym tomie myślałam, że wiem, czego się spodziewać. A tu proszę – Marcel Moss rozkłada mnie na łopatki w pierwszych rozdziałach. Klimat? Gęsty, niepokojący, przyjemnie toksyczny (w tej książkowej, bezpiecznej wersji). Czujesz, że ktoś cały czas stoi za plecami bohaterów.

Fabuła pędzi jak szalona, ale nie pogubiła mnie. Autorka balansuje między akcją a emocjami, choć kilka razy miałam ochotę krzyknąć: „NIE RÓB TEGO!” (w pozytywnym sensie 😅). Zazębiające się tajemnice, gra pozorów i decyzje, które bolą.

Bohaterowie – tu biję brawo. Relacja opiekun–podopieczny? Rozpisana mistrzowsko. Czuć każdą frustrację, strach, ale i to przerażające przywiązanie. Marcel Moss nie usprawiedliwia toksycznych zachowań – pokazuje je bez lukru. I za to kocham tę serię 😤

Ta książka to mroczny, dwutorowy thriller psychologiczny, w którym przeszłość i teraźniejszość splatają się w jedną, coraz bardziej niebezpieczną historię. Główny bohater, Kornel Malicki, to ceniony reporter, który w 2026 roku przyjeżdża do nadjeziornej Wołkowyi. Oficjalnie pisze książkę o zbrodni sprzed lat, ale tak naprawdę prowadzi prywatne śledztwo, które może wyjaśnić mroczne tajemnice z jego własnej przeszłości. Jego obsesja na punkcie prawdy jest napędzana osobistymi demonami, co sprawia, że jest bohaterem z krwi i kości, a nie bezbłędnym ideałem. Wszystko sprowadza się do jednego, tragicznego wydarzenia. W lipcu 2007 roku szkolna wycieczka nad Jeziorem Solińskim zamieniła się w koszmar. Jeden z uczniów, Michał Kitler, zastrzelił kilkanaście osób, a następnie popełnił samobójstwo. Motywy jego czynu pozostały niewyjaśnione. Tego samego dnia zaginęła bez śladu uczestniczka obozu, Klaudia Brzezinek. Śledztwo Kornela koncentruje się właśnie na Hubercie  Grabcu, tajemniczym opiekunie z tamtego obozu. Reporter odkrywa, że mężczyzna ten może mieć klucz do rozwikłania nie tylko tamtej zbrodni, ale też własnych, bolesnych tajemnic z dzieciństwa. Stopniowo, odkrywając fakty, Kornel ściąga na siebie ogromne niebezpieczeństwo, bo ktoś za wszelką cenę chce uchronić prawdę przed ujrzeniem światła dziennego.

☠️ Czy zatem w tej powieści jest choć jeden pozytywny bohater? Wszystkie tu pokazane postaci są niejednoznaczne moralnie, rozdarte między zemstą a tęsknotą za sprawiedliwością. Nie znajdziesz tu czarno-białego podziału na dobrych i złych. Każdy z bohaterów skrywa swoje mroczne sekrety i działa według własnych, często egoistycznych pobudek. To właśnie ta złożoność psychologiczna i duszna atmosfera małej społeczności, skrywającej straszliwą zbrodnię, jest najmocniejszą stroną książki.

Tempo akcji? Szybkie, ale nie chaotyczne. Styl autora – ostry, obrazowy, miejscami wręcz kinowy. Dialogi tnie jak nożem. Przeczytałam w dwa wieczory, choć chciałam zwolnić – bo bałam się, co będzie dalej.

📌 Dla kogo?
Dla fanów mrocznych historii psychologicznych, gdzie granica między dobrem a złem jest płynna. Jeśli lubisz, gdy książka wyciska emocje, ale nie epatuje przemocą dla samej przemocy – to jest Twój tom. 
To historia mocno skoncentrowana na bohaterze i jego determinacji, choć koniecznie trzeba znać pierwszy tom („Porzucone dziecko”). 

Moja ocena: 8/10 🌟

A Wy? Znacie już drugi tom „Złego opiekuna”? Czy też mieliście ochotę nim potrząsnąć? 👀

BRUNETTE BOOKS 

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

"Mamuna" Krystian Stolarz

Autor: Krystian Stolarz 

Tytuł: Mamuna. Tom 1

Cykl: Komisariat Wyrzutków

Kategoria: thriller 

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Premiera: 21.04.2026

Ilość stron: 504

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


Kiedy pierwszy raz zobaczyłam okładkę „Mamuny” i przeczytałam opis, poczułam ten charakterystyczny dreszcz… Wiedziałam, że muszę to przeczytać. I wiecie co? To była jazda bez trzymanki! 🔥

Klimat? Gęsty, mroczny, słowiański. Lasy, wsie, stare wierzenia – coś, co wciąga od pierwszych stron i nie puszcza do samego końca. Krystian Stolarz buduje atmosferę mistrzowsko – czuć wilgoć mchu i ciężar tajemnicy.

Fabuła rozwija się powoli, ale to celowy zabieg. Autor stopniuje napięcie, a im głębiej w las, tym bardziej robi się nieswojo. Żadnego lukrowania – jest brutalnie, realnie i nieprzewidywalnie. Żadna postać nie jest tu bezpieczna…

Bohaterowie? Autentyczni, z krwi i kości. Ich lęki, decyzje, grzechy – wszystko ma znaczenie. Czuć ich desperację. A emocje? Ja miałam momenty ciarek, złości i takiego dziwnego smutku, który zostaje na dłużej. Każde z nich skrywa jakąś tajemnicę, która sprawia, że czytanie "Mamuny" to nie lada wyzwanie – bo tutaj nikt nie jest tym, kim się wydaje. Oto, co warto o nich wiedzieć:

Komisarz Sokół to główny bohater książki – dostajemy go w wersji "zepsutej". Warunkowo przywrócony do służby, trafia do Nawidowa nie jako nagroda, ale kara. Szybko okazuje się, że to nie jest zwykłe miejsce. Tu miejscowe legendy są wciąż żywe i to one często wygrywają z logiką. Komisarz Bożydar Sokół to  człowiek z przeszłością. Targany wewnętrznymi konfliktami i obciążony grzechami przeszłości, jest postacią daleką od ideału, a przez to wiarygodną. Sęp — przyjaciel, który stał się wrogiem.  Nieoczekiwanie po drugiej stronie barykady staje dawny przyjaciel z dzieciństwa, "Sęp", który ma wobec Sokoła własne plany, niekoniecznie koleżeńskie.  Piksel (Kacper Maliniak) — specjalista od analiz: Trafił na komisariat za wkroczenie na prywatną ścieżkę przy wykorzystaniu policyjnych środków i ma szansę zrehabilitować swoje umiejętności.
Katarzyna (Kasia) Szymańska to okalna policjantka w Nawidowie, doskonale znająca tutejsze specyficzne realia i zmowę milczenia. Jest częścią "ekipy wyrzutków", co sugeruje, że ona też ma swoją przeszłość i tajemnice, które mogą wyjść na jaw.
Borys Kowalski to jeden z podwładnych komisarza Sokoła. Jest porywczy i impulsywny – potrafi wybuchnąć gniewem, gdy czuje się posądzany o brak kompetencji. To pokazuje wewnętrzne napięcie panujące w ekipie. Stanisław Grabiec to były inspektor, który spędził w policji aż 30 lat, a od roku jest na emeryturze. Jego nagłe pojawienie się i "pomoc" dla Sokoła są więc mocno zagadkowe.  Weronika Zielińska to młodsza koleżanka z komisariatu. Jest uważna i trzyma się faktów, ale gdy konflikt w ekipie narasta, reaguje emocjonalnie, pokazując, że nie jest odporna na presję.
Ekipa "wyrzutków" — brudna jedenastka.  Każdy funkcjonariusz, jak i cywilni mieszkańcy Nawidowa, ma swoje za uszami, mroczne, bolesne sekrety i nieufność wobec "nowego" wpisaną w kod DNA. Postaci mityczne — leszy i szeptucha, łamiący drzewa leszy czy parająca się "magią" szeptucha są tu niezwykle wyrazistymi i charakterystycznymi postaciami drugoplanowymi, które realnie kształtują codzienność i strach mieszkańców.

Jak widzisz, to nie jest zwykłe dochodzenie, bo bohaterowie też muszą zmierzyć się z własnymi demonami (i tymi dosłownymi). Aż strach pomyśleć, co będzie dalej!

Tempo akcji – pierwsze rozdziały to budowanie nastroju, potem lawina zdarzeń. Styl autora  jest surowy, obrazowy i bez zbędnych ozdobników. Czyta się szybko, a każda scena zostaje w głowie.

👉 Dla kogo? Dla fanów słowiańskiego horroru, mrocznych thrillerów psychologicznych i tych, którzy lubią, gdy książka zostawia po sobie lekki niepokój. Jeśli lubicie Michała Posmykiewicza czy Remigiusza Mroza w mroczniejszym wydaniu – to jest WASZ KĄSEK.

 „Mamuna” to nie jest bajka na dobranoc. To opowieść, która wchodzi pod skórę i długo z niej nie wychodzi.

MOJA OCENA: 9/10 ⭐ 

A przy okazji – brałam udział w grze detektywistycznej zorganizowanej przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka i świetnie się bawiłam! 🕵️‍♀️ Takie dodatkowe doświadczenie tylko pogłębiło mój zachwyt nad tym światem.

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz książki. 

sobota, 25 kwietnia 2026

"Domek nad Jeziorem Borzymskim" Agnieszka Łepki

Autorka: Agnieszka Łepki

Tytuł: Domek nad Jeziorem Borzymskim 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Novae Res 

Premiera: 3.04.2026

Ilość stron: 454

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA⚘️


#współpracabarterowa z Wydawnictwo Novae Res 


Czy jest coś lepszego niż książka, która pachnie lasem, wodą i letnią beztroską? 🌲☀️ Już po pierwszych stronach wiedziałam, że nie wyjdę z tego klimatu.


Fabuła? Otulająca jak koc o zachodzie słońca.

Nie znajdziecie tu wartkiej akcji, za to jest mnóstwo tych chwil – rozmów przy herbacie, skrzypienia podłóg, niespiesznych spacerów nad wodę. Autorka snuje historię, która toczy się własnym rytmem. I uwierzcie – im bardziej zwalniacie, tym bardziej ona wchodzi pod skórę⏳


„Domek nad Jeziorem Borzymskim” to powieść obyczajowa Agnieszki Łepki, której bohaterką jest Oliwia – kobieta, która od zawsze podporządkowuje swoje życie innym: partnerowi, jego dzieciom i wiecznie niezadowolonej matce. Kiedy niespodziewanie dziedziczy domek w Borzymiu, po raz pierwszy dostrzega dla siebie szansę na lepsze jutro. To miejsce, choć owiane mrocznymi legendami, staje się dla niej azylem, ale musi zmierzyć się z faktem, że nie jest jedyną osobą, która pragnie tego spadku. Równolegle poznajemy losy jej siostry, Moniki, która desperacko chce zerwać z łatką „starej panny” i wikła się w toksyczne małżeństwo. Dwie siostry z dwóch różnych światów muszą zadać sobie te same pytania: ile trzeba poświęcić, by wreszcie odzyskać siebie?


Bohaterowie… są po prostu prawdziwi.

Na początku pomyślałam: „No dobrze, ale gdzie ten dramat?” – a potem dotarło, że dramat to nie musi być eksplozja. Czasem to cichy żal, niewypowiedziane słowa albo tęsknota za czymś, co już minęło. Autorka genialnie pokazuje emocje między wierszami i  ja to kupuję z miejsca💔✨


Tempo jest leniwe – jak weekend nad jeziorem, na którym nic się nie musi.

Styl? Lekki, wciągający, momentami emocjonalny, ale bez przesłodzenia. Czyta się tak, jakby ktoś opowiadał  historię przy kominku. Zero zbędnych opisów, za to całe mnóstwo atmosfery 🕯️📖


👥 Komu polecam?

Każdemu, kto ma dość wyścigu szczurów i pragnie się zatrzymać. To książka dla fanów powolnych historii obyczajowych, nostalgicznych dreszczyków (bez dreszczyku w sensie kryminału!) i ludzi, którzy kochają mazurskie klimaty. Jeśli lubicie Katarzynę Michalak czy Agnieszkę Krawczyk – to będzie strzał w dziesiątkę.


Moja ocena: 8/10 🌟


Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki. 


"Początek końca" Małgorzata Łatka

Autorka: Małgorzata Łatka 

Tytuł: Początek końca.  Tom 3

Seria: Efekt uboczny 

Kategoria: thriller/kryminał 

Wydawnictwo: HarperCollins Polska 

Premiera: 8.04.2026

Ilość stron: 336

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🔥RECENZJA🔥

#współpracabarterowa z HarperCollins Polska 

🖤 POCZĄTEK KOŃCA  – Małgorzata Łatka
Czy znacie to uczucie, gdy książka łapie Was za gardło już od pierwszych stron? Ja tak miałam z tym tytułem. Klimat? Gęsty, niepokojący, momentami wręcz klaustrofobiczny. Czujecie to napięcie, które wisi w powietrzu i nie daje o sobie zapomnieć? Tutaj jest go zatrzęsienie.

To trzeci tom serii "Efekt uboczny" z historią trzech sióstr Lenarczyk - Soni (policjantki), Julii (prokuratorki) i Jaśminy. Akcja rozgrywa się w Krakowie, gdzie w parku zostaje znalezione brutalnie okaleczone ciało mężczyzny. Sprawca nie tylko odebrał mu życie, ale też starannie zatrzeć chciał jego tożsamość, oblewając twarz ofiary kwasem. Początkowo wyglądające na przypadkowe, śledztwo szybko okazuje się być częścią znacznie większej intrygi. W tym samym czasie Jaśmina po rozwodzie decyduje się na nowy początek i zostaje matką zastępczą dla rodzeństwa. Kiedy jednak zaczyna odkrywać mroczne tajemnice dotyczące przeszłości dzieci, ona i jej siostry znajdują się w realnym niebezpieczeństwie. To nie jest historia, w której coś się „dzieje” – to historia, która rozjeżdża się pod Waszymi nogami. Relacje, wybory, konsekwencje, które wracają jak bumerang. Autorka buduje świat, w którym bohaterowie balansują na granicy własnych słabości. I choć akcja nie pędzi na złamanie karku, to ja dosłownie nie mogłam się oderwać, bo ciągle coś wisiało w powietrzu.

Tu nie ma ideałów. Są ludzie z krwi i kości – z bagażem, ze strachem, z potrzebą kontroli lub rozpaczliwym pragnieniem wolności. Małgorzata Łatka nie idzie na łatwiznę. Irytowałam się na nich, współczułam, a czasem miałam ochotę nimi potrząsnąć. A to właśnie lubię najbardziej – kiedy książka wywołuje we mnie takie surowe emocje.

Główną siłą napędową tej serii jest trio sióstr Lenarczyk. To postacie tak różne, że czasem trudno uwierzyć, że mają wspólne korzenie, ale Łatka wykreowała je z takim realizmem, że każda z nich zapada w pamięć.  Sonia Lenarczyk, praktyczna w działaniu. Zawodowy profesjonalizm, doświadczona policjantka prowadząca śledztwo, która niczego nie bierze za pewnik i potrafi walnąć pięścią w stół. A jej profesjonalizm i determinacja są doceniane nawet przez przełożonych.  Autorka przyznaje, że to właśnie Sonia jest jej najbliższa. Ma charakter, bezpośredniość i cięty język, bez zbędnych upiększeń.  Julia Lenarczyk, prokuratorka z wewnętrznym chłodem. Znana krakowska prokuratorka, która budzi respekt. Oskarżenie skorumpowanego policjanta dużo ją kosztowało. Jej chłodny profesjonalizm i przydomek "Królowej Lodu" maskują emocjonalne rany i sprawiają, że nieustannie musi mierzyć się z własnymi słabościami.  Jaśmina Lenarczyk, najmłodsza w wielkiej walce.  To właśnie ona wysuwa się na pierwszy plan w "Początku końca". Po rozwodzie próbuje ułożyć życie od nowa i zostaje matką zastępczą dla rodzeństwa. Nie jest bezbronną ofiarą. Wolne chwile spędza na treningach boksu, co jest metaforą jej walki o prawdę. To postać, która najmocniej wkracza w emocjonalny wir akcji.

Prosto, ostro, bez zbędnych ozdobników. Dużo dialogów, dużo niedopowiedzeń. Autorka nie prowadzi czytelnika za rączkę – sama musisz składać puzzle. Tempo? Raczej ściskanie niż sprint. Ale to działa na korzyść, bo buduje ten mroczny, psychologiczny klimat.

Dla kogo?
Jeśli lubicie thrillery obyczajowe z mocnym naciskiem na psychikę bohaterów, nie boicie się trudnych tematów, a do tego cenicie sobie serie, w których tom goni tom – to Początek końca może być Waszym odkryciem. Ale ostrzegam: wciąga jak bagno.

Moja ocena:  9/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska za egzemplarz książki. 

"Upadek anioła" Adam Faber

Autor: Adam Faber

Tytuł: Upadek anioła 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 

Premiera: 8.04.2026 

Ilość stron: 400

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

⚘️RECENZJA⚘️

#współpracabarterowa z Skarpa Warszawska 

"Upadek anioła" czyli książka, która wjechała na moje emocje jak walec i nie zostawiła suchej nitki.

Klimat? Mroczny, gęsty i niepokojący od pierwszych stron. Czułam, że coś tu nie gra, że pod powierzchnią zwyczajności czai się coś, co zaraz eksploduje. I Adam Faber nie kazał mi długo czekać 💣

Fabuła kręci się wokół upadku – dosłownie i w przenośni. Upadają ludzie, ideały, granice moralności. Autor serwuje nam historię, w której nikt nie jest czarno-biały, a każda decyzja ciągnie za sobą lawinę konsekwencji. Trzyma w napięciu do ostatniej strony, a ja goniłam za kolejnymi rozdziałami jak za króliczkiem w krainie czarów. Tyle że tu króliczek ma zęby 🐇🔪

Postacie w "Upadku anioła" są tak samo skomplikowane i nieoczywiste jak emocje, które im towarzyszą. To nie jest czarno-biały świat, a Faber rewelacyjnie pokazuje, że każdy z nich ma swoje demony i racje. Absolutnie niejednoznaczni. Lubisz ich? Nienawidzisz? Chcesz przytulić, czy uciec gdzie pieprz rośnie? Tak, to wszystko naraz. Autor nie daje łatwych odpowiedzi – każe mierzyć się z niewygodnym pytaniem: co sam byś zrobił na ich miejscu?

🎨 Sophie to 36-letnia córka dyplomaty z pozoru ma wszystko. Jest utalentowaną malarką, a jej stabilny związek i piękny dom są jak obrazek z reklamy. Jednak to idealne płótno zaczyna pękać, gdy budzące się w niej pragnienia wchodzą w ostry konflikt z rolą, którą pełni na co dzień. Jest rozdarta między lojalnością wobec męża a porywem serca, napędzanym intensywnością chwili – jej wewnętrzna walka to chyba najmocniejszy punkt tej historii. Aris to młody grecki student jest tu przedstawiany jak "objawienie" – niczym ubrane w ciało bóstwo. Jest świeży i niezwykle utalentowany. Ale to nie tylko jego fizyczne piękno intryguje – Faber stawia go w roli katalizatora, wyzwalającego w Sophie nieznane dotąd pokłady pasji. Cały dylemat moralny bierze się z różnicy wieku – Aris jest na tyle młody, że Sophie "chce wprowadzić go w świat sztuki", ale też "zrobiłaby wszystko, by pomóc mu odnaleźć własną drogę", podczas gdy pojawiające się między nimi uczucie jest niesamowicie skomplikowane.
 Niewidzialny mąż?Cicha ofiara. Mimo że nie pojawia się na pierwszych stronach opisu, cień męża Sophie, z którym tworzy "stabilny związek", stale nad nią ciąży. Stanowi on niewygodny punkt odniesienia dla ewentualnego romansu i jej rosnącego wstydu. W trakcie lektury zaczynałam się zastanawiać, czy to on jest aniołem, który upada... – autor zostawia tu sporo pola do interpretacji. W tak drażliwym temacie, jak związek z dużo młodszą osobą, nie może zabraknąć zewnętrznej presji. Mimo że pojawia się ona raczej w tle, reakcje rodziny, przyjaciół i opinia publiczna działają na bohaterów dodatkowo obciążająco, jeszcze bardziej komplikując i tak już trudną sytuację. 
Książka ma też swój klimat dzięki postaciom z życia Sophie – jej przyjaciołom czy znajomym ze środowiska artystycznego, którzy reagują na jej wybory na różne sposoby: od kibicowania, przez plotki, po próby doradzania.

Adam Faber stworzył naprawdę zniuansowany portret psychologiczny, w którym każdy może znaleźć coś dla siebie, zwłaszcza jeśli lubi się romanse dojrzałe i niebanalne.

Emocje jadą po bandzie. Frustracja, współczucie, złość, niedowierzanie... Ta książka wchodzi pod skórę i zostaje tam na długo. Nie jest to lektura do poduszki z uśmiechem na twarzy. To raczej taki nocny thriller, po którym przewracasz się z boku na bok i analizujesz każdy szczegół.

Tempo akcji? Dynamiczne, ale nie pędzące na złamanie karku. Autor umiejętnie stopniuje napięcie – są momenty zadumy, po których zaraz dostawałam młotem między oczy. Styl pisania – konkretny, obrazowy, bez zbędnego lukru. Docenią to zwłaszcza Ci, którzy nie lubią „rozwlekania”.

Dla kogo?
✨ Dla fanów mrocznych thrillerów psychologicznych
✨ Dla tych, którzy lubią, gdy autor nie pudruje prawdy
✨ Dla czytelników doceniających moralne dylematy i bohaterów z bagażem

👉 Jeśli lubisz np. „Żmijowisko” czy twórczość Mroza – to może być strzał w dziesiątkę.

Moja ocena: 9/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz książki. 

piątek, 24 kwietnia 2026

"Strzępy" Agata Kunderman

Autorka: Agata Kunderman 

Tytuł: Strzępy

Kategoria: thriller  / kryminał 

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 

Premiera: 8.04.2026

Ilość stron: 304

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


Kiedy tylko zobaczyłam ten  tytuł, poczułam, że będzie to historia z dreszczykiem. „Strzępy” to książka, która rozkłada na części pierwsze to, co chcielibyśmy schować głęboko w pamięci. I robi to w sposób, od którego nie sposób się uwolnić.

Fabuła? Opowiem tyle, ile sama usłyszałam na początku: to opowieść o mężczyźnie, któremu życie rozpada się na kawałki – dosłownie i w przenośni. Autorka mistrzowsko żongluje przeszłością i teraźniejszością, a Ty z każdym rozdziałem czujesz, że zaraz wyjdzie na jaw coś, co zmieni wszystko.

Bohaterowie są prawdziwi do bólu. Główna postać chodzi za mną jeszcze długo po ostatniej stronie. Jej lęk, zagubienie, ale i momenty buntu – wszystko wywołuje ciary. Przyznaję: zdarzyło mi się kilka razy odłożyć książkę, żeby złapać oddech. Uwielbiam, gdy bohaterowie zostają ze mną na dłużej. „Strzępy” to właśnie taka historia – portret psychologiczny, który porusza do głębi. A wszystko za sprawą kilku wyrazistych postaci.
Miłosz Konarski – nasz główny bohater, jest tu absolutnym centrum opowieści. Jego trauma jest przedstawiona w sposób tak namacalny, że trudno się od niej uwolnić. Gdy wybudza się z półrocznej śpiączki, jest zupełnie zagubiony. Pamięta tylko, że nazywa się Miłosz i że w chwili wypadku ktoś z nim był. Nie wie, jaki ma zawód, gdzie mieszka, a co najgorsze nikt go nie szukał. To budzi ogromny smutek i poczucie zagubienia.
Autorce genialnie udało się oddać jego stan psychiczny – balansowanie między jawą a snem, bolesne bóle głowy i okruchy wspomnień, które próbuje poskładać. Jednocześnie podziwiam jego upór – choć wszyscy wokół mówią mu, że to, co pamięta, nie istnieje, on nie poddaje się i próbuje odkryć prawdę o sobie.Konrad Barski – tajemniczy kierowca, który w deszczową noc prowadził samochód, a później zniknął w lesie. Jest tym, kogo Miłosz szuka. Synonimem nierozwiązanej zagadki, która nie daje spokoju i stanowi motor napędowy całej tej mrocznej historii. Władze, bliscy, policja – wszyscy zgodnie twierdzą, że Konrad Barski nigdy nie istniał. To sprawia, że nasz główny bohater musi zmierzyć się nie tylko z fizyczną traumą, ale i z podważaniem własnej pamięci, co jest jednym z najmocniejszych psychologicznych punktów tej książki. Pytanie brzmi: Czy był wytworem chorego umysłu, czy też ofiarą perfidnej intrygi? Poza nimi poznajemy też inne postacie, które dopełniają tę historię. Jest tajemnicza Rita, która dodaje fabule pazura, oraz wspomniana życzliwa sąsiadka – niosąca mały promyk światła w świecie pełnym mroku.
To właśnie dzięki różnorodności i psychologicznej głębi bohaterów ta powieść jest tak angażująca. A Wy macie wrażenie, że w thrillerze to postacie są najważniejsze, czy to one są tylko pretekstem do wartkiej akcji? Dajcie znać, co o tym myślicie?

Tempo – wolniej na początku, by stopniowo nabierać prędkości jak emocje na karuzeli. Styl pisania Agaty Kunderman jest wciągający, oszczędny, a jednocześnie taki… drażniąco prawdziwy. Każde zdanie ma swój ciężar.

Dla kogo? Dla tych, którzy lubią literaturę obyczajową z psychologicznym sznytem. Dla fanów nastrojowych historii o traumie, pamięci i próbie poskładania siebie na nowo. Nie dla kogoś, kto szuka lekkiego romansu.

Moja ocena: 🔟/🔟 🌟 

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz książki. 

"Psychiatra sądowy. Jak psychozy, traumy i choroby psychiczne doprowadzają do zbrodni " Duncan Harding

Autor: Duncan Harding  Tytuł: Psychiatra sądowy. Jak psychozy, traumy i choroby psychiczne doprowadzają do zbrodni" Tytuł oryginału: Th...