Brunetka Books Recenzuje

poniedziałek, 2 marca 2026

"Miłość jest blisko" Paulina Kozłowska

Autorka: Paulina Kozłowska 

Tytuł: Miłość jest blisko.  Tom 1

Seria: Bracia Dreks 

Kategoria:  Romans/ Literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Replika

Premiera: 18.02.2026

Ilość stron: 320

Oprawa: miękka 


PIERWSZE WRAŻENIE? „Bodyguard” z Kevinem Costnerem, ale… wersja 2.0 i z odwróconymi rolami! 🥊 Pamiętacie ten film? Tutaj dostajemy dokładnie ten sam klimat – napięcie, niebezpieczeństwo i chemia, która aż iskrzy – tyle że tym razem to ona jest ochroniarzem, a on tym, którego trzeba chronić. No dobra, Paulina Kozłowska, tym pomysłem totalnie mnie kupiłaś! 😍

CO SIĘ DZIEJE W FABULE? Wojtek Dreks to bogaty biznesmen, który ma poważny problem – jedna nieprzemyślana noc z obsesyjną kobietą wpędza go w tarapaty, a rodzina zmusza go do wynajęcia ochrony. Na jego drodze staje Iga – drobna, niższa od niego o głowę, ale za to niesamowicie kompetentna i twarda zawodniczka. On myśli, że to jakiś żart. Ona myśli, że to zarozumiały dupek. A czytelnik? No cóż… my wiemy, jak to się skończy, ale cholera, ta droga jest po prostu przepyszna! 🍿

Iga to moja nowa książkowa idolka! W końcu bohaterka, która nie potrzebuje księcia na białym koniu, bo sama potrafi się obronić (dosłownie! ). Jej historia z dzieciństwa pokazana w prologu – ta rozmowa z mamą o byciu „piorunem” – złamała mi serce i od razu poczułam z nią więź. A Wojtek? Z początku myślałam: „kolejny napuszony prezes”. Nic bardziej mylnego! Pod tą skorupą arogancji kryje się wrażliwy facet, a jego przemiana jest bardzo naturalna i ujmująca. Relacja Igi i Wojtka budowana jest stopniowo, bez spiny, a ja totalnie kupuję tę ich miłość ❤️

Czyta się błyskawicznie! 🔥 Lekkie pióro, cięte dialogi, które momentami wywołują szeroki uśmiech, a momentami… no cóż, temperatura rośnie. Paulina Kozłowska świetnie balansuje między wątkiem romantycznym a obyczajowym – mamy tu i pościgi  i trochę grozy ze strony stalkera i nawet poważniejsze tematy . Jedyna rzecz, która pozostawiła lekki niedosyt? Moment kulminacyjny – tych „miłosnych fanfarów” mogło być odrobinkę więcej, jakby autorka delikatnie przyspieszyła w kluczowym momencie. Ale to tylko takie czepialstwo! 😉

DLA KOGO? Jeśli jesteś fanką motywu enemies to lovers, jeśli lubisz, gdy to kobieta rządzi i łamie stereotypy, a przy tym potrzebujesz książki z humorem, rodzinnym ciepłem (Ci  bracia Dreks!) i nutką niebezpieczeństwa – to jest pozycja obowiązkowa! Idealna na wieczór z herbatą, gdy chcecie odpłynąć i uśmiechać się do książki.

MOJA OCENA:  8/10 🌟

Zabrakło tych małych fajerwereczków, żeby wskoczyć na 9, ale bawiłam się świetnie i na pewno sięgnę po kolejne tomy o braciach Dreks! Polecam całym serduchem 🖤

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Replika za egzemplarz książki. 

"Kim jesteś, Saro?" Agata Sawicka

Autorka: Agata Sawicka

Tytuł: Kim jesteś, Saro?

Kategoria: literatura obyczajowa  / romans 

Wydawnictwo: Szara Godzina 

Premiera: 10.02.2026

Ilość stron: 348

Oprawa: miękka 



Pierwsze wrażenie? To książka, która ma w sobie coś magicznego. Już od pierwszych stron poczułam ten specyficzny klimat – tajemniczy, nostalgiczny, ale jednocześnie kojący jak zapach jaśminowca, który przewija się przez całą historię. Okładka zachęca, opis intryguje, ale to, co znajdziecie w środku… to prawdziwa emocjonalna podróż.

Historia zaczyna się od wypadku i utraty pamięci. Młoda kobieta budzi się w szpitalu – nie wie, kim jest, nikt jej nie szuka, a pielęgniarka nadaje jej imię Sara.  Brzmi jak kolejna książka o amnezji? Nic bardziej mylnego! To opowieść, która biegnie dwutorowo – współczesność przeplata się z przeszłością (rok 1946!), a stara chatka w przykościelnym ogrodzie skrywa tajemnice sprzed lat. Musicie wiedzieć jedno: nic tu nie jest oczywiste, a zakończenie… no cóż, nieprzewidywalne!

Sara to postać, którą pokochacie od razu. Jej zagubienie, samotność i próba odnalezienia siebie w świecie bez przeszłości są tak autentyczne, że momentami łapałam się na tym, że ściskam książkę mocniej niż zwykle.  A bohaterowie drugiego planu?  Każdy z nich ma swoją historię, swoją tajemnicę. I wiecie co? Niektórych znienawidzicie, innych będziecie chcieć zrozumieć, a jeszcze inni skradną Wasze serca.

To nie jest książka, która pędzi na łeb na szyję. I dobrze! Agata Sawicka pisze  lekko. Momentami miałam wrażenie, że czuję ten jaśminowiec i słyszę stukot dzięcioła w ogrodzie.  Retrospekcje są wplecione mistrzowsko, budują napięcie i sprawiają, że nie można się oderwać. Jest tu też mrok – autorka porusza trudne tematy, jak przemoc i toksyczne relacje, robi to jednak z ogromną wrażliwością.

Dla kogo jest ta książka? Czytelniczki (i czytelnicy) poszukujące emocjonalnych, refleksyjnych opowieści obyczajowych z elementem tajemnicy i dreszczykiem emocji. Fani historii o silnych kobietach mierzących się z traumą i odnajdujących się na nowo. Osoby ceniące "comfort books" z pogłębionym rysem psychologicznym i klimatycznymi opisami przyrody . Dla wszystkich, którzy lubią historie z duszą. Jeśli kochacie powieści obyczajowe z tajemnicą, jeśli wzruszacie się przy losach bohaterów i jeśli chcecie poczuć tę wyjątkową atmosferę pogranicza dwóch światów – to jest lektura dla Was. Fani "Znachora" czy opowieści o drugich szansach też będą zachwyceni.  Klimatyczne połączenie powieści obyczajowej z tajemnicą w stylu 'Sekretnego ogrodu' Frances Hodgson Burnett w wersji dla dorosłych, z psychologicznym napięciem rodem z książek Klaudii Muniak.

"Kim jesteś, Saro?" to książka, która zostaje w głowie na długo. Wzrusza, niepokoi, ale daje też nadzieję. To opowieść o tym, że nawet po największej życiowej burzy można odzyskać siebie.

Moja ocena: 9/10 ⭐

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina za egzemplarz książki. 

czwartek, 26 lutego 2026

"Nie randkuj z młodszym facetem" Penelope Ward, Vi Keeland

Autorki: Penelope Ward, Vi Keeland 

Tytuł: Nie randkuj z młodszym facetem.  Tom 4

Tytuł oryginału: The Rules of Dating a Younger Man 

Seria: Nie pasujemy do siebie 

Kategoria: Romans

Wydawnictwo: Editio Red 

Premiera: 20.01.2026

Ilość stron: 312

Oprawa: miękka 


Lekko, gorąco i z pazurem🔥

Pierwsze wrażenie?
Siadam z kawą, patrzę na tytuł i myślę: „No dobra, panie, ostrzegacie, ale czy na pewno?” 😏 Okładka zachęca, vibe książki – wakacyjny, lekki, ale z tym charakterystycznym dla Keeland i Ward „twistem”, który sprawia, że nie możesz przestać czytać. Idealna na leniwy weekend!

O fabule…
Bez spojlerów! Historia wciąga od pierwszych stron. Poznajemy bohaterkę, która – jak to u Keeland i Ward bywa – wpada w sytuację, której się nie spodziewała. Młodszy facet? Czemu nie! Ale nic tu nie jest takie oczywiste. Jest chemia, iskrzenie, humor i momenty, które sprawiają, że robi się gorąco pod kołdrą 🔥 Intryga rozwija się w dobrym tempie, a zakończenie? No cóż… ja nie zgadłam się za pierwszym razem! 👀

Główna bohaterka jest autentyczna – momentami taka pogubiona, że aż chce się jej pomóc, a momentami twarda i ogarnięta. On? Młodszy, pewny siebie, ale nieprzesadzony. Ma w sobie to „coś”. Ich dialogi są naturalne, a iskrzenie między nimi aż czuć przez strony!  Czułam ekscytację, śmiałam się, a pod koniec miałam ochotę im obojgu wykrzyczeć: „no wreszcie!”.

Klasyczne Keeland i Ward – dynamicznie, ale bez pośpiechu. Narracja zmienia się między bohaterami, co daje fajny wgląd w ich myśli. Styl lekki, momentami zabawny, momentami zmysłowy. Idealny na jeden wieczór (albo dwa, jeśli będziesz przeciągać przyjemność).

Komu polecam?
Jeśli lubisz romanse, w których jest humor, iskrzenie, odrobina chaosu i dużo serca – to jest to! Fanki i poszukiwaczki lekkich historii na poprawę nastroju i te, które lubią, gdy książka zaskakuje – sięgajcie śmiało! 🌸

Moja ocena: 8/10 ⭐

Jedna gwiazdka w dół tylko za to, że momentami miałam ochotę potrząsnąć bohaterką, żeby w końcu podjęła decyzję. Ale poza tym – świetna rozrywka!

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Editio Red za egzemplarz książki. 

"Projekt Brainstorm" Magdalena Fuss

Autorka: Magdalena Fuss

Tytuł: Projekt Brainstorm 

Kategoria: thriller 

Wydawnictwo: Novae Res 

Premiera: 20.02.2026

Ilość stron: 512

Oprawa: miękka 

„Projekt Brainstorm”  to jedna z tych książek, które od pierwszych stron wciągają w świat pełen napięcia, niepewności i pytań „co by było, gdyby…?”. Już sam tytuł sugeruje burzę myśli – i dokładnie to dostałam 💭⚡
To historia osadzona we współczesnych realiach, która kręci się wokół świata nowych technologii, ambicji i pomysłów mogących realnie wpłynąć na ludzkie życie.
Punktem wyjścia jest innowacyjny projekt – coś, co z założenia ma być przełomowe i zmienić zasady gry. Szybko jednak okazuje się, że za sukcesem, wizją i ekscytacją kryją się napięcia, rywalizacja, presja oraz trudne moralnie decyzje.
To opowieść o ludziach uwikłanych w system oczekiwań, ambicji i własnych słabości. O tym, jak cienka bywa granica między genialnym pomysłem a czymś, co może wymknąć się spod kontroli.
Książka łączy elementy thrillera psychologicznego z wątkiem obyczajowym, pokazując, jak rozwój technologii i dążenie do sukcesu wpływają na relacje, psychikę i poczucie odpowiedzialności.
Fabuła opiera się na intrygującym punkcie wyjścia, który szybko przeradza się w coś znacznie głębszego niż można się spodziewać. To historia o decyzjach, konsekwencjach i o tym, jak cienka bywa granica między kontrolą a chaosem. Bez spoilerów powiem tylko tyle – dzieje się dużo, ale wszystko ma tu swoje miejsce i sens.
Bohaterowie są wyraziści, niejednoznaczni i bardzo „ludzcy”. Nie zawsze się z nimi zgadzałam, czasem miałam ochotę nimi potrząsnąć, ale właśnie to sprawiło, że tak mocno przeżywałam tę historię. Emocje? Od napięcia, przez frustrację, aż po momenty refleksji. To książka, która zostawia w głowie sporo myśli jeszcze długo po odłożeniu jej na półkę.
Tempo akcji jest dobrze wyważone – nie ma tu zbędnych dłużyzn, a zwroty akcji pojawiają się w odpowiednich momentach. Styl autorki jest przystępny, dynamiczny, a jednocześnie potrafi zatrzymać czytelnika na chwilę przy ważniejszych fragmentach. Czyta się szybko, ale nie powierzchownie.
Myślę, że „Projekt Brainstorm” spodoba się osobom, które lubią historie z nutą psychologicznej głębi, współczesne tematy i fabuły, które skłaniają do myślenia. Jeśli cenicie książki, które oprócz rozrywki oferują też coś więcej – to może być tytuł dla Was.

Moja ocena: 9/10🌟

Zdecydowanie jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku!


Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki. 

poniedziałek, 23 lutego 2026

"Do wesela się zagoi" Ludka Skrzydlewska

Autorka: Ludka Skrzydlewska 

Tytuł: Do wesela się zagoi 

Kategoria: literatura obyczajowa  / komedia romantyczna 

Wydawnictwo: Editio Red 

Premiera: 11.02.2026 

Ilość stron: 452

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


📌RECENZJA📌

#współpracareklamowa z Editio Red Ludka Skrzydlewska 

Tytuł: „Do wesela się zagoi” – Ludka Skrzydlewska
Gatunek: literatura obyczajowa, komedia romantyczna

Kojarzycie to uczucie, kiedy sięgacie po książkę z lekkim przymrużeniem oka, a ona zaskakuje Was czymś więcej niż tylko wciągającą historią? Tak właśnie było ze mną i „Do wesela się zagoi”. Okładka i tytuł sugerują przyjemną, odskoczniową historię i taką też dostałam – ale w bardzo dobrym, świeżym wydaniu 🌸

Już od pierwszych stron czułam ten charakterystyczny klimat Ludki – lekki, emocjonalny, z humorem, ale też z nutą refleksji. To jedna z tych książek, które czyta się z uśmiechem, ale gdzieś pod spodem zostaje coś bardziej osobistego i prawdziwego.
Fabuła kręci się wokół relacji, życiowych zakrętów i decyzji, które potrafią wszystko skomplikować. Jest tu sporo ciepła, ale i momentów, które naprawdę trafiają w emocje – bez taniego dramatyzmu.
Bohaterowie są bardzo ludzcy – z wadami, wątpliwościami i sercem na dłoni. Łatwo się z nimi utożsamić i złapać się na tym, że kibicuje się im całym sercem (nawet jeśli czasem mają ochotę potrząsnąć czytelnikiem 😉). Ta historia wywołuje miks emocji: od uśmiechu po lekkie ściśnięcie serca.
Tempo akcji jest przyjemne, płynne, bez dłużyzn. Styl autorki jest lekki, dialogi naturalne, a całość bardzo „czytalska” – idealna na wieczór pod kocem z herbatą.
Dla kogo? Dla fanów romansów i powieści obyczajowych z emocjami, dla osób, które lubią historie o relacjach, drugich szansach i życiowych wyborach. Jeśli lubicie książki, które jednocześnie relaksują i zostawiają po sobie coś więcej – to zdecydowanie dla Was.

Komu polecam?
🌷 Osobom, które lubią książki lekkie, ale niegłupie.
🌷 Fanom Joanny Szarańskiej, Katarzyny Nosowskiej czy Anety Jadowskiej (w jej lżejszym wydaniu).
🌷 Każdemu, kto potrzebuje książkowej terapeutycznej dawki śmiechu i wiary w to, że nawet po nieudanym starcie można znaleźć swoje miejsce.

„Do wesela się zagoi” to taka książkowa przyjaciółka – pocieszy, rozśmieszy i doda otuchy. Dałam 8/10 🌟, bo czułam lekki niedosyt – chciałabym zostać z bohaterami jeszcze trochę dłużej! 😊

A Wy, sięgacie czasem po książki tylko po to, żeby się zrelaksować i pośmiać, czy zawsze szukacie czegoś ambitnego? Czy znacie twórczość Ludki Skrzydlewskiej i macie swoją ulubioną książkę? 💬

Dajcie znać! 👇📖

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Editio Red za egzemplarz książki. 

"Grzebielec" Fredrik P. Winter

Autor: Fredrik P. Winter

Tytuł: Grzebielec

Kategoria: thriller/ kryminał

Wydawnictwo: LeTra

Premiera: 6.11.2024

Ilość stron: 380

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

Czy odważyłabyś się wydać książkę seryjnego mordercy? 🖤⛓️

To nie był zwykły wieczór z książką... To było spotkanie z czymś, co czyha tuż pod podłogą. 😱

Sięgając po "Grzebielca" spodziewałam się solidnego kryminału, a dostałam historię, która wpełzła pod moją skórę i zadomowiła się tam na dobre. Wiecie to uczucie, kiedy wieczorem patrzycie na drzwi do piwnicy i zastanawiacie się, czy na pewno są zamknięte? Ta książka to gwarantuje.

O czym  właściwie jest ta książka? 📖

Wyobraźcie sobie malutkie wydawnictwo, które  balansuje na krawędzi bankructwa. Redaktorka Annika znajduje pod drzwiami ubrudzony ziemią manuskrypt. Tytuł? "Ja jestem Grzebielec". Autor? Człowiek, który zaginął kilka lat temu w tajemniczych okolicznościach. Problem w tym, że książka jest spowiedzią seryjnego mordercy, który od lat terroryzuje Göteborg. Pytanie tylko: czy to fikcja literacka, czy makabryczna prawda? 😨

To nie jest książka, która gna na złamanie karku. To raczej powolne zanurzanie się w mrok. Autor  mistrzowsko buduje atmosferę – jest gęsto, duszno, momentami wręcz klaustrofobicznie. Uwielbiam zabieg z wstawkami z manuskryptu na początku każdego rozdziału – te mroczne, filozoficzne wręcz przemyślenia Grzebielca sprawiają, że czułam się, jakbym czytała coś zakazanego.  To książka w książce i trzeba przyznać – pomysł jest świeży i wciągający.

Najmocniejszym punktem są dla mnie postaci, a zwłaszcza Annika. Jej determinacja, by uratować wydawnictwo, przeplata się z osobistymi lękami (ma traumatyczny strach przed piwnicami!). Jest autentyczna w swoich wyborach, nawet tych moralnie dwuznacznych.  Kibicowałam jej, ale momentami miałam ochotę nią potrząsnąć. Do tego dochodzi komisarz Cecilia – sfrustrowana policjantka, która od lat bezskutecznie goni widmo. To postaci z krwi i kości, z wadami i demonami.

Akcja toczy się niespiesznie, ale to zamierzone działanie. Autor bawi się konwencją, miesza realizm z elementami grozy i nieustannie każe nam wątpić: co jest prawdą, a co ułudą?  Czy Grzebielec to człowiek, czy może coś bardziej pierwotnego? Styl jest wciągający, a krótkie rozdziały sprawiają, że ciągle mówisz sobie "jeszcze jeden, jeszcze jeden".

Muszę jednak dodać małą łyżkę dziegciu – jeśli jesteście zaprawionymi czytelnikami kryminałów, to tożsamość sprawcy może Was nie powalić na kolana. Jest dość oczywista i niektóre wątki można przewidzieć wcześniej . Ale czy to przeszkadza w odbiorze? Mnie nie. Bo "Grzebielec" to nie jest typowa zagadka "kto zabił". To przede wszystkim historia o lęku, traumie i o tym, jak daleko można się posunąć w imię sukcesu.

🎯 Dla kogo będzie to strzał w dziesiątkę?

Jeśli lubicie nordic noir z duszną atmosferą, thrillery psychologiczne, w których więcej dzieje się w głowie niż na miejscu zbrodni, a do tego intrygują Was kulisy branży wydawniczej – to jest książka dla Was. Nie znajdziecie tu brutalnych, krwawych scen podanych wprost – autor raczej je sugeruje, co czyni tę grozę bardziej wyrafinowaną.

Moja ocena: 7.5/10 ⭐ To kawał solidnego, klimatycznego thrillera, który na długo pozostawia niesmak i niepokój. Idealny na długie, zimowe  wieczory.

A Wy, odważyliście się zejść do piwnicy z Grzebielcem? A może dopiero planujecie tę mroczną podróż? 👇🕯️

Bardzo dziękuję Wydawnictwu LeTra za egzemplarz książki. 


"Rosą pisane" Urszula Gajdowska

Autorka: Urszula Gajdowska 

Tytuł: Rosą pisane 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 

Premiera: 25.02.2026 

Ilość stron: 336

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA PRZEDPREMIEROWA⚘️

#współpracareklamowa z Skarpa Warszawska 

📌Premiera: 25.02.2026 

„Rosą pisane” Urszuli Gajdowskiej – recenzja, która unosi się zapachem róż 🌹☕

Są książki, które czyta się z wypiekami na twarzy, i takie, które wręcz… się pochłania. A są też te, które wącha się na każdym kroku. „Rosą pisane” to właśnie ten trzeci przypadek. Gdy tylko zaczęłam czytać, poczułam ten klimat – ciepły poranek, wilgotną trawę i krople rosy na płatkach kwiatów. Idealny przepis na zimowo-wiosenny wieczór z kocem i herbatą! 🍂📖

🌿  To nie jest historia, która uderza czytelnika młotkiem w pierwszym rozdziale. To opowieść, która rozkwita, płynie swoim rytmem, momentami melancholijnym, ale niesamowicie prawdziwym. Bez zdradzania szczegółów: mamy tu powrót do korzeni, odkrywanie rodzinnych tajemnic i próbę ułożenia życia na nowo. Jest tajemnica, są niedopowiedzenia, ale też zwyczajność, która wciąga najbardziej. Jeśli lubicie książki, w których niby nic się nie dzieje, a jednak dzieje się WSZYSTKO – to jest to!

Urszula Gajdowska ma niesamowity dar do kreowania postaci, które aż chce się przytulić (albo czasem potrząsnąć 😉). Główna bohaterka to kobieta, w której można przejrzeć się jak w lustrze – z bagażem doświadczeń, wątpliwościami i cichą siłą. Relacje między postaciami są nakreślone tak subtelnie, a zarazem prawdziwie, że momentami łapałam się na tym, że czuję to samo co one. Emocje? Są tutaj całą gamą – od śmiechu przez wzruszenie aż po tęsknotę.

📝  Autorka pisze lekko, ale bez przesłodzenia. To taka literatura, która nie goni, nie krzyczy, ale delikatnie bierze za rękę i prowadzi przez historię. Tempo akcji jest spokojne, refleksyjne – momentami chciałoby się, żeby coś „trzasnęło” szybciej, ale to jednak ten typ książki, w której najważniejszy jest smakowanie chwil.

💡 Dla kogo będzie to idealny wybór?
Dla wszystkich, którzy:

· kochają polskie obyczajówki z duszą,
· lubią historie wielopokoleniowe,
· szukają w książkach ukojenia i ciepła,
· wierzą, że przeszłość ma klucz do przyszłości,
· i dla tych, którzy mają sentyment do wiejskich klimatów, ogrodów i starych listów schowanych w kredensie ✉️

 „Rosą pisane” to książka, którą się czuje. Pachnie wspomnieniami, smakuje chwilą i zostawia w sercu mokry ślad.

Moja ocena: 9/10 ⭐

A teraz zdradźcie mi koniecznie: Czy planujecie przeczytać tę książkę? A może macie swoją ulubioną historię osadzoną w wiejskich klimatach? 🌾📚

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz książki. 

"Miłość jest blisko" Paulina Kozłowska

Autorka: Paulina Kozłowska  Tytuł: Miłość jest blisko.  Tom 1 Seria: Bracia Dreks  Kategoria:  Romans/ Literatura obyczajowa  Wydawnictwo: R...