Brunetka Books Recenzuje

środa, 22 kwietnia 2026

"Zuchwałe dziewczyny" Rachel Hawkins

Autorka: Rachel Hawkins 

Tytuł: Zuchwałe dziewczyny 

Tytuł oryginału: Reckless Girls

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: W.A.B. 

Premiera: 8.04.2026 

Ilość stron: 368

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

🔥RECENZJA🔥

#współpracabarterowa z Wydawnictwo W.A.B. 

🌴 Co dostajecie, gdy zmieszacie rajską wyspę, krew, kłamstwa i grupę dziewczyn z mrocznymi tajemnicami? Odpowiedź: tę książkę.

Pierwsze wrażenie? Mroczny vibe „Białego Lotosu” spotyka thriller psychologiczny. Szybko wsiąkłam – klimat gęsty, wilgotny, a pod spodem coś niebezpiecznego.

Grupa osób trafia na odludną wyspę. Raj. Słońce. Drink. Tylko że nic tu nie jest takie, jak wygląda. Autorka mistrzowsko buduje napięcie – czytasz i czujesz, że każda strona może wybuchnąć.

Bohaterowie? Żadnemu nie ufam do końca. I to jest najlepsze! Są egoistyczni, zagadkowi, popełniają głupie błędy – ale dzięki temu czujesz ich strach i desperację. Emocje: paranoja, niepokój, a momentami lekki oddech… który zaraz gdzieś znika.

„Zuchwałe dziewczyny” to mroczny thriller psychologiczny Rachel Hawkins, którego akcja rozgrywa się na bezludnej wyspie na Pacyfiku. Główni bohaterowie, wycofana Lux i pewny siebie Nico, otrzymują propozycję nie do odrzucenia – mają dostarczyć na odległy, niemal zapomniany atol dwie tajemnicze turystki. To, co początkowo wydaje się ekscytującą przygodą i wymarzonymi wakacjami, szybko zmienia się w koszmar. Podróżnicy odkrywają, że rajskie miejsce skrywa mroczną historię pełną katastrof morskich, morderstw, a nawet kanibalizmu. Niestety okazuje się, że nie są sami – ktoś inny już odkrył wyspę, a wraz z pojawieniem się obcych ludzi narasta napięcie, pojawiają się sekrety, zazdrość i ukryte motywacje. Izolacja i zamknięta przestrzeń sprawiają, że grupa jest skazana na siebie nawzajem, co prowadzi do coraz bardziej niebezpiecznych sytuacji.

Lux – nasza przewodniczka po tej mrocznej historii. Na pierwszy rzut oka: zagubiona, nieco wycofana, szukająca swojego miejsca. Ale szybko czuć, że coś pod powierzchnią drzemie. Ma mroczną przeszłość, o której nie chce mówić, i przez to budzi we mnie mieszankę współczucia i niepokoju. Czy można jej ufać? Nie jestem pewna… ale kibicowałam jej do samego końca. Nico – chłopak Lux. Z pozoru uroczy, beztroski żeglarz z wakacyjnym vibe’em. Tylko że ten uśmiech coś maskuje. Jest opiekuńczy, ale bywa też lekko arogancki. Momentami myślałam: „On coś ukrywa”. I nie pomyliłam się. Jego decyzje? Często wątpliwe. I to właśnie sprawia, że jest tak realny. Brittany – bogata, piękna, głośna. Typ dziewczyny, która dostaje to, czego chce. Początkowo jej nie znosiłam – wydawała się płytka i roszczeniowa. Ale Hawkins świetnie ją rozpisała: pod maską perfekcji kryje się samotność i desperacja. I choć wiele razy chciałam nią potrząsnąć, to z czasem zrozumiałam, dlaczego jest taka, jaka jest. Amma – towarzyszka Brittany. Cicha, tajemnicza, jak cień. Ma w sobie coś niepokojąco spokojnego. Kiedy się odzywa, słuchasz. I boisz się. Bo jej słowa mają ciężar, a jej spojrzenie… no właśnie. Amma to typ bohaterki, o której myślisz: „Kim ty właściwie jesteś?”. I nie dostajesz szybkiej odpowiedzi.

Co łączy wszystkie bohaterki?
Każda z nich ma sekret, który skrywa przed innymi. Żadna nie jest w 100% sympatyczna. I to jest w tej książce najlepsze – czujesz, że na tej wyspie wszyscy coś ukrywają, a ty jako czytelnik zastanawiasz się, kto pierwszy pęknie.

Moja emocje: od irytacji, przez współczucie, aż po paranoję – bo sama nie wiedziałam, komu kibicować. Hawkins nie daje łatwych odpowiedzi. I ja to kocham! ❤️‍🔥

Tempo akcji – pierwsze rozdziały leniwe, rozgrzewające (jak wakacje), ale gdzieś w połowie robi się pęd, zwrot akcji, kolejny zwrot – wtedy nie odłożysz. Styl Rachel  Hawkins jest lekki, z ostrymi dialogami i wciągającymi opisami. Zero przesytu.

Książka opowiada o tym, jak łatwo zaufać niewłaściwym osobom i jak niebezpieczne mogą być decyzje podjęte pod wpływem impulsu. Jeśli znasz i lubisz klimat "Białego Lotosu", a thrillery w odizolowanych lokacjach są Twoim konikiem, ta książka może być strzałem w dziesiątkę.

🎯 Dla kogo?
✔️ Dla fanów thrillerów w „zamkniętej przestrzeni” (tu: wyspa)
✔️ Dla tych, którzy lubią bohaterki z wadami i moralnie szary świat
✔️ Dla Was, jeśli szukacie książki na jeden wieczór – ale takiej, która zostanie w głowie

⚠️ Uwaga: jeśli potrzebujecie sympatycznych postaci i happy endu – niekoniecznie.

Moja ocena: 8/10 ⭐

Pytanie do Was: Czy ufacie komuś, kogo poznaliście na wakacjach? Bo ja po tej książce – już nie 😅 Lubicie bohaterów, którzy są moralnie szarzy, czy wolicie kogoś, komu można bezgranicznie zaufać? 
Znacie „Zuchwałe dziewczyny”? Dajcie znać w komentarzu! 👇

Bardzo dziękuję Wydawnictwu W.A.B. za egzemplarz książki. 

"Malarz" Piotr Chomczyński

Autor: Piotr Chomczyński 

Tytuł: Malarz

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: MUZA SA

Premiera: 22.04.2026 

Ilość stron: 320

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


📌RECENZJA PREMIEROWA📌

#współpracabarterowa z Wydawnictwo MUZA 

🎨 Pierwsze wrażenie? Mrok. Sztuka. Obsesja.
Klimat tej książki wciąga od pierwszych stron – gęsty, niepokojący, trochę jak zapach farb i wilgotnej piwnicy. Nie da się przejść obok niej obojętnie. Ta książka to mroczny thriller psychologiczny, który łączy kryminał z motywami sztuki i sztuką Zdzisława Beksińskiego.

🖌️ To historia, którą trzeba odkrywać samemu. Malarz, tajemnica, granice między tworzeniem a szaleństwem. Główny wątek: W Lesie Kabackim zostają znalezione zwłoki kobiety, a przy nich tajemniczy wydruk obrazu z enigmatycznym cytatem. Śledztwo prowadzi detektyw Marcin Koch, który odkrywa, że ciała ofiar nie mają śladów zbrodni, a jedynymi poszlakami są misterne przedstawienia i obrazy. Piotr Chomczyński buduje napięcie jak mistrz – z pozoru spokojne sceny nagle eksplodują. Nie ma tu zbędnych opisów, każdy detal ma znaczenie.

Główny bohater? Kręci się w głowie od jego decyzji. To postać, której nie da się jednoznacznie ocenić – raz mu kibicujesz, za chwilę masz ochotę nim potrząsnąć.  Marcin Koch – młody kryminolog, który zazwyczaj służy policji wsparciem eksperckim i konsultacjami. W tej sprawie jego rola nabiera jednak zupełnie nowego, osobistego wymiaru. Oprócz Kocha kluczowe dla fabuły są również inne postaci.  Branicka, doświadczona policjantka prowadząca śledztwo, która stanowi profesjonalne wsparcie dla głównego bohatera. Klein, specjalista od sztuki Beksińskiego, który pomaga śledczym rozszyfrować zagadki sprawcy. Natalia, córka mentora Kocha, z którą wspólnie angażuje się w śledztwo.
Emocje? Czujesz niepokój, fascynację, a momentami wręcz fizyczny dyskomfort. I to jest świetne.
Sprawca traktuje miejsca zbrodni jak starannie przygotowane instalacje artystyczne. Koch, mimo że nie zna się na sztuce, musi rozszyfrować zagadki, które wydają się skrojone pod kryminologa. W śledztwie pomaga mu ekspert Klein, a klimat sztuki Beksińskiego zaczyna mieszać mu w głowie.

Książka buduje gęsty, niepokojący klimat, a autor mistrzowsko tworzy napięcie. To wciągająca podróż w głąb ludzkiej psychiki, gdzie granice między pięknem a okrucieństwem się zacierają. To historia o granicach interpretacji i o tym, jak łatwo można zagubić się we własnych myślach.

Akcja książki opiera się na intelektualnej grze, w której sprawca traktuje miejsca zbrodni jak starannie przygotowane instalacje artystyczne. Akcja ani nie zwalnia, ani nie pędzi na łeb na szyję. Płynie – czasem leniwie, czasem wartko, ale zawsze intrygująco. Styl Piotra Chomczyńskiego jest ciekawy, a dialogi naturalne.  Czytałam z zapartym tchem.

🎯 Dla kogo?
Jeśli lubicie:
➡️ thrillery psychologiczne
➡️ historie o sztuce i ciemnych stronach pasji
➡️ bohaterów, którzy nie są czarno-biali
…to MALARZ będzie strzałem w dziesiątkę. Spodoba się też fanom Murakamiego czy „Portretu Doriana Graya” (ale w bardziej współczesnym, ostrzejszym wydaniu).

 "Malarz" to ambitny kryminał, w którym sprawca prowadzi z policją niebezpieczną grę, a odkrycie prawdy wymaga wejścia w mroczny świat sztuki i własnych demonów bohatera.

 Ocena: 9/10 🌟

Pytanie do Was: Czy znacie tę książkę? A jeśli nie – to czy lubicie thrillery rozgrywające się w świecie sztuki? 🖤

Bardzo dziękuję Wydawnictwu MUZA SA za egzemplarz książki. 


"Alfa" Grzegorz Brudnik

Autor: Grzegorz Brudnik

Tytuł: Alfa. Tom 4

Cykl: komisarz Rafał Lichy 

Kategoria: thriller  / kryminał 

Wydawnictwo: Filia 

Seria: Filia Mroczna Strona

Premiera: 22.04.2026 

Ilość stron: 528

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 




Od pierwszych stron czułam ten niepokój, który nie odpuszcza nawet po odłożeniu książki. Mroczny, intensywny klimat wchodzi pod skórę i zostaje tam na długo🖤

Fabuła napisana po mistrzowsku i świetnie budowane napięcie. Bez zdradzania szczegółów – to historia o władzy, instynktach i granicach, które lepiej przekraczać z rozwagą. Autor serwuje nam psychologiczny thriller, w którym nic nie jest oczywiste.

Bohaterowie są… niejednoznaczni. I to jest ich największa siła. Czułam mieszankę lęku, ciekawości, a czasem nawet dziwnej empatii. Właśnie za to uwielbiam takie historie – nie ma tu czarno-białych podziałów.

Komisarz Rafał Lichy to postać absolutnie wyjątkowa. Lichy jest chyba najbardziej depresyjnym bohaterem kryminałów z którym się spotkałam. To nie jest typowy twardziel, tylko poraniony, zmęczony życiem facet, który ledwo się trzyma. Po traumatycznych wydarzeniach z poprzednich tomów (trylogii "Szafarz", "Ceremoniarz", "Chrzciciel") ucieka na Mazury, by zostawić przeszłość za sobą. Jest zmęczony, emocjonalnie rozbity, niemal totalnie zrezygnowany – a jednak ma w sobie tak silny instynkt przetrwania, że nie pozwala mu się poddać. I choć jego stan psychiczny jest naprawdę ciężki, w "Alfie" obserwujemy w nim iskierkę zmiany – zaczyna doceniać życie, co komplikuje jego relacje, ale daje nadzieję. Nie jest papierowym herosem ani kolejnym „twardym gliną z problemami”. Jest żywy. Prawdziwy. I ma w sobie ten ciężar, który czuć w każdym jego kroku. Rafał nie jest sam. U jego boku staje para równie zagubionych postaci. Prokurator, która za wszelką cenę nie chce wracać w swoje rodzinne strony oraz były gliniarz, który podobnie jak Lichy, nie ma zamiaru wracać do służby. To właśnie przerażająca zbrodnia splata losy tej trójki i wciąga ich w mroczne śledztwo. Do tego dochodzi jeszcze wierny pies, którego czuły nos prowadzi ich przez zaśnieżone bezdroża – on też jest jednym z bohaterów i to bardzo ważnym.

Fani autora będą też zachwyceni, bo na kartach powieści pojawia się postać znana z innych książek Brudnika – niespodzianka, która wywołuje ogromną satysfakcję. Mam wrażenie, że ta książka to nie tylko kryminał, ale przede wszystkim wnikliwe studium człowieka, który musi zmierzyć się nie tylko ze złem wokół, ale przede wszystkim z własnymi demonami.

Tempo? Rozpędza się stopniowo, a potem gna tak, że nie sposób się oderwać. Styl Grzegorza  Brudnika jest surowy, bezkompromisowy, ale jednocześnie bardzo wciągający. Dialogi ostre, sceny wręcz namacalne. Czujesz, że autor nie oszczędza czytelnika – i to jest świetne.

🎯 Dla kogo? Dla fanów mrocznych thrillerów psychologicznych, którzy lubią rozkładać motywacje na czynniki pierwsze. Jeśli wciągnęła Cię „Zaginiona dziewczyna” albo proza Harlana Cobena – sięgaj śmiało. Ale ostrzegam: nie jest to lektura na rozluźnienie przy kawie.

Moja ocena: 8/10 ⭐

A Wy – dajecie się uwieść książkom, w których nie ma jednoznacznie dobrych bohaterów? Znacie „ALFĘ”? 📖💬

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia Mroczna Strona za egzemplarz książki. 

"Trzódka" Grzegorz Nieckarz

Autor: Grzegorz Nieckarz 

Tytuł: Trzódka 

Kategoria: dramat

Wydawnictwo: Novae Res 

Premiera: 26.03.2026

Ilość stron: 620

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


Uwaga, książka, która wciąga bez ostrzeżenia! 🌲🔪
Kiedy zobaczyłam okładkę i tytuł, poczułam miks niepokoju i ciekawości. „Trzódka” – brzmi niewinnie, kojarzy się z wiejskim spokojem. A potem wchodzisz do środka i okazuje się, że ten spokój jest tylko pozorny. Bardzo pozorny.

Powiem tyle: im głębiej w las, tym więcej drzew… i kości w szafie.

Książka „Trzódka” opowiada historię pięciorga nieznajomych, którzy otrzymują zaproszenie do udziału w innowacyjnej, eksperymentalnej terapii. Każdy z bohaterów zmaga się z bolesną traumą i nosi w sobie ciężar, z którym nie potrafi się samodzielnie uporać. Dla wielu z nich jest to ostatnia deska ratunku, by w ogóle chcieć dalej żyć.

Akcja rozgrywa się w specjalnym ośrodku, który choć ma pomóc uczestnikom, nie jest kontrolowany przez żadne oficjalne instytucje. W miarę rozwoju wydarzeń, a relacje między bohaterami stają się coraz bardziej intensywne i niebezpieczne, na jaw wychodzą ich historie – które są drastyczne, bolesne i naznaczone chorobą oraz samotnością. Książka eksploruje temat nadziei, która potrafi być równie przerażająca co rozpacz, oraz opowiada o ludziach, którzy utknęli gdzieś „pomiędzy” i muszą zdecydować, w którą stronę postawić następny krok.

Bohaterowie? Autentyczni do bólu. Żaden nie jest jednoznacznie dobry ani zły – po prostu ludzcy. Autor  nie boi się ich brudnych stron, słabości, wewnętrznych rozdarć. Przez to czujesz z nimi każdy strach, każdą wątpliwość. Miejscami miałam ciary – nie z grozy, ale z tego skrzywienia, jakie potrafi wywołać desperacja.

Pięcioro nieznajomych – jedna walka o przetrwanie. Głównymi bohaterami jest pięcioro nieznajomych, którzy trafiają na tytułową "trzódkę". Pochodzą z różnych stron Europy – z Polski, Włoch, Portugalii i Bułgarii. Mimo to dzieli ich znacznie więcej, niż ich łączy, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Wszyscy bohaterowie są na skraju wyczerpania psychicznego, po pobytach w szpitalach psychiatrycznych. Każde z nich zmaga się z własnymi, wyniszczającymi je problemami.  Skrajne lęki, jedna osoba wpada w panikę, myśląc, że przez jej pomyłkę może dojść do zwarcia instalacji elektrycznej, co kwestionuje jej każde uczucie i emocję. Autodestrukcyjna złość, inny bohater twierdzi, że zmaga się z niekontrolowaną złością od urodzenia, która popycha go do autodestrukcji. Ogromna samotność, ktoś inny czuje jedynie niechęć do świata i ludzi, żyjąc w całkowitej izolacji.
Ekspresyjność i pokazowość, inny uczestnik jest mocno ekspresyjny i podrywa wszystkich wokół, co może być próbą zagłuszenia wewnętrznego bólu. Fizyczny objaw cierpienia,  jeszcze inny, w sytuacjach stresowych, drapie się do krwi.
Początkowo każde z nich wydaje się być zupełnie odmienne. Jednak z czasem poznajemy ich niezwykle trudne i bolesne historie, naznaczone chorobą i samotnością. To, co ich łączy, to trauma. Relacje między nimi są dynamiczne i stają się coraz bardziej niepokojące oraz niebezpieczne. Wchodząc ze sobą w interakcje, konfrontują się nawzajem ze swoimi lękami i demonami. Ich losy przeplatają się, a więź, która między nimi powstaje, jest równie silna, co destrukcyjna.
Warto wspomnieć, że swoistymi "bohaterami drugiego planu" są koty, które nieustannie obserwują ludzi i ich zachowania, będąc milczącymi świadkami całego procesu terapii.

"Trzódka" to przede wszystkim historia o ludziach, którzy utknęli gdzieś "pomiędzy" – między życiem a śmiercią, między nadzieją a rozpaczą. To portrety psychologiczne nakreślone z dużą wrażliwością i realizmem.

Tempo? Raz zwalnia, raz przyspiesza, ale nigdy nie nuży. Autor stopniuje napięcie jak mistrz – podrzuca tropy, gra emocjami, a finał... No, finał siada na tyłku i nie wstaje. Styl pisania jest wciągający, dialogi ostre jak żyletka, a opisy miejsc tak namacalne, że czujesz zapach mokrej ziemi i wilgotnego drewna.

👉 Dla kogo?
Dla fanów polskich kryminałów z duszą. Dla tych, którzy lubią, gdy zbrodnia to tylko pretekst do opowieści o ludzkiej naturze. Trzódka” to propozycja dla osób, które lubią książki angażujące, skłaniające do myślenia i gotowe na zmierzenie się z trudnymi stanami psychicznymi bohaterów.

Moja ocena: 9/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki. 

wtorek, 21 kwietnia 2026

"Droga do normalności" Biljana Savic Lundell

Autorka: Biljana Savic Lundell

Tytuł: Droga do normalności 

Tytuł oryginału: Allt till rätta

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Lava

Premiera: 25.03.2026 

Ilość stron:  282

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

📌RECENZJA📌

#współpracareklamowa z @wydawnictwolava

 „Droga do normalności” – Biljana Savic Lundell

📖 Od pierwszych stron wiedziałam, że to nie będzie lekka historia. Klimat jest ciężki, ale prawdziwy. Ta książka wbija w fotel i nie puszcza.

Autorka prowadzi nas przez życie kobiety, która próbuje ułożyć sobie świat na nowo, choć przeszłość nie odpuszcza. Fabuła toczy się niespiesznie, ale każde zdanie ma znaczenie. Żadnej zbędnej treści – tylko emocje i surowe obrazy.

Ta książka to poruszająca powieść obyczajowa, która skupia się na procesie wyzwalania się z traumy i odzyskiwania poczucia własnej wartości. Jest to opowieść przede wszystkim o sile, odwadze i nadziei, która towarzyszy bohaterce w drodze ku lepszemu życiu.

Główną bohaterką jest Isabella Crona. Jej historia to dramatyczne studium traum pokoleniowych i toksycznych schematów:

 💔 Dzieciństwo w cieniu przemocy. Isabella dorasta w rodzinie zdominowanej przez agresję, milczenie, poczucie winy i mroczne tajemnice. To wychowanie w ciągłym napięciu sprawia, że nie potrafi rozpoznawać czerwonych flag w dorosłym życiu, a toksyczne zachowania stają się dla niej znajomą normą.
💍 Dorosłość w toksycznym małżeństwie.  Jako dorosła kobieta, Isabella wikła się w przemocowy związek. Jest w nim lojalna, uległa i nieustannie walczy o potrzeby innych, zupełnie zapominając o sobie.
🌅 Punkt zwrotny i walka o wolność. Moment przełomowy następuje, gdy prawda wychodzi na jaw. To staje się katalizatorem do rozpoczęcia niezwykle trudnej, heroicznej walki o własną podmiotowość i drogę ku wolności, co jest bolesnym, ale i niosącym nadzieję procesem.

Książka rzuca też ważne pytanie o granice odpowiedzialności matki i to, jaką cenę płaci się za milczenie w imię pozornego spokoju.

To intensywna lektura dla tych, którzy są gotowi na historię o odnajdywaniu siebie i przerywaniu destrukcyjnych schematów. Czy masz jeszcze jakieś pytania odnośnie tej książki?

Czytając, czułam złość, smutek, ale i ogromną nadzieję. Płakałam? Owszem. Kilka razy.

✍️ Tempo akcji jest zmienne – momentami zwalnia, byś mógł złapać oddech, a potem przyspiesza, zanim znów coś runie. Styl pisarki jest oszczędny, bez ozdobników, ale właśnie to sprawia, że historia tak mocno trafia.

👉 Dla kogo? Dla tych, którzy szukają w literaturze prawdy, a nie lukru. Dla czytelników lubiących powieści o traumie, tożsamości i walce o własne „ja”. Jeśli lubisz książki, które zostają w głowie na długo – to jest to.

 Moja ocena: 9/10 🌟

 A Wy – znacie tę książkę? Co czuliście, czytając o drodze do… normalności?

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Lava za egzemplarz książki. 

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

"Zło. Dlaczego jesteśmy psychopatami, mordercami i sadystami" Lauri Nummenmaa

Autor: Lauri Nummenmaa 

Tytuł: Zło. Dlaczego jesteśmy psychopatami, mordercami i sadystami 

Tytuł oryginału: Pahuus: Ihmisluonnon primeä puoli

Kategoria: literatura faktu 

Wydawnictwo: Feeria 

Premiera: 25.03.2026 

Ilość stron: 392

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

🖤 „Zło. Dlaczego jesteśmy psychopatami, mordercami i sadystami” Lauri Nummenmaa

Czy zło ma twarz? A może siedzi głęboko w każdym z nas, tylko czeka na odpowiedni moment? 🧠

Kiedy sięgnęłam po tę książkę, spodziewałam się mrożących krew w żyłach historii. I dostałam je… ale to, co zostało ze mną na dłużej, to nie opisy zbrodni, tylko szokująca świadomość, że granica między „normalnym” a potworem jest cieńsza, niż myślimy.

Autor – fiński neurobiolog – nie epatuje sensacją. Zamiast tego prowadzi czytelnika przez laboratorium ludzkiej psychiki: od neuronów lustrzanych po zimną kalkulację psychopaty. I choć to literatura faktu, czyta się ją jak najlepszy thriller psychologiczny 🔪

Bohaterów tu nie znajdziecie w tradycyjnym sensie. Są za to… my. I przypadki, które wbijają w fotel. Nummenmaa zadaje niewygodne pytania: dlaczego testy na psychopatię wypadają lepiej u menedżerów niż u więźniów? I czemu wszyscy mamy w sobie cień sadysty, który włącza się pod wpływem sytuacji?

Emocje? Fascynacja miesza się z niepokojem. Parę razy odłożyłam książkę, żeby złapać oddech. Ale nie z obrzydzenia – z niedowierzania, że to wszystko dzieje się w głowie człowieka.

Tempo jest świetnie wyważone: naukowe konkrety przeplatają się z anegdotami i wynikami badań. Styl autora – konkretny, bez zbędnych ozdobników, ale nie suchy. Czujesz, że on sam jest zafascynowany tym tematem.

🎯 Dla kogo?
Dla osób, które kochają psychologię kryminalną i nie boją się spojrzeć prawdzie w oczy. Ale też dla tych, którzy myślą, że zło jest tylko w innych.

Moja ocena:  9/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Feeria za egzemplarz książki. 

"Kate" Katarzyna Kedler

Autorka: Katarzyna Kedler 

Tytuł: Kate

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Lava 

Premiera: 27 03.2026

Ilość stron: 192

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


„KATE” Katarzyny Kedler to książka, która od pierwszych stron wciąga w swoją atmosferę – trochę niepokojącą, trochę melancholijną, ale jednocześnie niezwykle hipnotyzującą. To jedna z tych historii, które czyta się z rosnącym napięciem i poczuciem, że pod powierzchnią kryje się coś więcej.
Fabuła rozwija się stopniowo, odsłaniając kolejne warstwy opowieści. Nie ma tu gwałtownych zwrotów akcji co kilka stron – zamiast tego dostajemy dobrze budowane napięcie i historię, która powoli, ale konsekwentnie wciąga coraz głębiej. To książka bardziej o emocjach i relacjach, co zdecydowanie działa na jej korzyść. Poznajemy  historię kobiety, której życie nie układa się tak, jakby chciała. Pojawiają się wątki samotnego macierzyństwa, trudnych wyborów oraz codziennych zmagań.Główna bohaterka mierzy się z toksycznymi relacjami i manipulacją, stopniowo tracąc siebie, ale robi to z myślą o bezpieczeństwie swojej córki. To historia mocno emocjonalna, skupiona na relacjach i psychice bohaterki. Ta historia wywołuje sporo emocji – od niepokoju, przez smutek, aż po momenty refleksji, które zostają z czytelnikiem na dłużej. granice poświęcenia, odnalezienie siły i możliwość rozpoczęcia wszystkiego od nowa. To opowieść o kobiecej sile, relacji matki i córki, stracie oraz nadziei.
Styl Katarzyny Kedler jest lekki, ale jednocześnie sugestywny. Autorka potrafi budować klimat i oddać nastrój scen bez zbędnego przeciążania tekstu. Tempo jest raczej spokojne, ale nie nuży – wręcz przeciwnie, pozwala lepiej wejść w historię i ją poczuć.
To książka dla osób, które lubią historie z duszą – niekoniecznie pełne akcji, ale za to bogate emocjonalnie. Spodoba się czytelnikom ceniącym psychologiczne podejście do bohaterów i subtelnie budowane napięcie. Jeśli szukacie książki bardzo emocjonalnej, życiowej i skłaniającej do refleksji – takiej, która bardziej „czuje się” niż tylko czyta to będzie strzał w dziesiątkę!

Moja ocena: 8/10 🌟

Czy znacie „KATE” albo macie ją w planach do przeczytania? 📖

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Lava za egzemplarz książki. 

"Zuchwałe dziewczyny" Rachel Hawkins

Autorka: Rachel Hawkins  Tytuł: Zuchwałe dziewczyny  Tytuł oryginału: Reckless Girls Kategoria: thriller psychologiczny  Wydawnictwo: W.A.B....