Brunetka Books Recenzuje

wtorek, 31 marca 2026

"Isola" Allegra Goodman

Autorka: Isola

Tytuł: Isola

Kategoria: literatura piękna 

Wydawnictwo: Literackie 

Premiera: 25.03.2026 

Ilość stron: 528

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA⚘️

#współpracareklamowa  z Wydawnictwo Literackie 

Historia, która chwyta za gardło i nie puszcza 🖤

Kiedy sięgałam po tę książkę, nie spodziewałam się aż takiej emocjonalnej jazdy bez trzymanki. Atmosfera jest gęsta, niemal namacalna – od pierwszych stron czuć ten chłód, niepewność i izolację, która tytułem zdaje się krzyczeć. To nie jest lekka lektura na plażę, to opowieść, która wsiąka pod skórę.

Historia skupia się na grupie ludzi uwięzionych w ekstremalnych okolicznościach. Choć z pozoru mamy tu klasyczną opowieść o przetrwaniu, Allegra Goodman idzie o krok dalej. Autorka bada, co dzieje się z człowiekiem, gdy zostaje odcięty nie tylko od świata, ale też od własnych złudzeń. To książka o granicach wytrzymałości, ale przede wszystkim o tym, jak szybko cywilizowane fasadki opadają, gdy w grę wchodzi życie.

Nie ma tu postaci idealnych. Są złożeni, czasem irytujący, ale przez to przeraźliwie prawdziwi. Czujemy ich strach, nadzieję, ale i egoizm, który wybucha w kryzysie. Płakałam? Owszem. Złościłam się? Jeszcze jak! Autorka nie daje nam taryfy ulgowej – każe mierzyć się z trudnymi wyborami i ich konsekwencjami.

Książka Allegry Goodman jest zmysłowa, poetycka, ale nigdy nużąca. Tempo jest mistrzowsko wyważone – od spokojnych, budujących napięcie fragmentów, po sceny, przy których wstrzymujemy oddech. Czujemy się, jakbyśmy sami stali na tej wyspie, czuli wiatr i słoną wodę.

🎯 Dla kogo?
Dla czytelników, którzy kochają literaturę psychologiczną z mocnym klimatem. Jeśli lubicie „Rok 1984” Orwella w kontekście napięcia psychicznego, doceniacie „Igrzyska śmierci” za warstwę emocjonalną, a przede wszystkim – jeśli szukacie książki, która zostaje w głowie na długo po zamknięciu – to jest WASZA pozycja.

Moja ocena: 9/10 🌟

BRUNETTE BOOKS 

"Christmas Crime, czyli zagadkowe święta w Londynie" Magdalena Wirska

Autorka: Magdalena Wirska

Tytuł: Christmas Crime, czyli zagadkowe święta w Londynie 

Kategoria: kryminał 

Wydawnictwo: Novae Res 

Premiera: 2.12.2025

Ilość stron: 370

Oprawa: miękka 


 CZY ŚWIĘTA MOGĄ BYĆ ZAGADKĄ?
Ta książka wylądowała u mnie całkiem niedawno i… zniknęłam  na dwa popołudnia! ✨ „Christmas Crime, czyli zagadkowe święta w Londynie” Magdaleny Wirskiej to połączenie, o którym nie wiedziałam, że jest mi tak potrzebne: świąteczny klimat + kryminalna intryga.

📖 LONDYN W ŚWIĄTECZNEJ ODSŁONIE
Akcja przenosi nas do przedświątecznego Londynu – jest piernikowo, światełkowo i tajemniczo. Autorka buduje atmosferę, którą niemal czuć przez strony: zimowe powietrze, zapach cynamonu i gdzieś z tyłu głowy ten dreszczyk emocji, że nic nie jest do końca takie, jak się wydaje. Nie ma tu lukrowanej luką cukierkowości – jest za to klimatyczny noir w świątecznej scenerii.

Historia wciąga od pierwszych stron, choć nie pędzi na złamanie karku. To kryminał, który stawia na logiczne poplątanie wątków, a nie efekciarskie zwroty akcji. Największym plusem są bohaterowie – mają w sobie autentyczność, lekkie przerysowanie (w pozytywnym sensie!) i sprawiają, że kibicuje się im do samego końca. Było mi ciepło na sercu, ale i serce biło szybciej w momentach zagadek.

✍️  Styl autorki jest lekki, z humorem i świetnie oddaje brytyjski klimat (czuć ten londyński sznyt!). Tempo jest przyjemnie wyważone – nie ma dłużyzn, a dialogi czyta się z uśmiechem. To idealna książka na leniwy wieczór z kubkiem gorącej czekolady.

🎯 DLA KOGO?
Dla Was, jeśli:

· kochacie kryminały w stylu cozy mystery 🕯️
· macie ochotę na święta w londyńskim wydaniu 🇬🇧
· szukacie książki, która nie wymaga od Was analizowania na zapleczu, tylko po prostu daje radość z czytania

Moja ocena: 8/10 🌟

To był strzał w dziesiątkę!

 Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki. 

"Granice moralności" Magdalena Chomiuk

Autorka: Magdalena Chomiuk 

Tytuł: Granice moralności 

Kategoria: Romans

Wydawnictwo: Novae Res 

Premiera: 4.12.2025

Ilość stron: 354

Oprawa: miękka 

⚘️RECENZJA⚘️

🖤 Granice moralności – Magdalena Chomiuk 🖤

Kiedy pierwszy raz wzięłam tę książkę do ręki, poczułam ten dreszczyk niepokoju, który towarzyszy historiom balansującym na krawędzi. „Granice moralności” już od pierwszych stron wciągają w wir pytań, na które boimy się poznać odpowiedzi. Klimat? Gęsty, momentami wręcz duszny, ale taki, od którego nie sposób się oderwać 🌪️

Fabularnie mamy tu coś więcej niż prosty podział na dobrych i złych. Magdalena Chomiuk serwuje nam historię, która zmusza do myślenia. Co zrobisz, gdy prawo nie idzie w parze z ludzką sprawiedliwością? Gdzie przebiega ta tytułowa granica? Autorka nie daje łatwych odpowiedzi, a to sprawia, że książkę czyta się z zapartym tchem, ciągle zastanawiając się „co dalej?".

Ach, bohaterowie… Są tak skomplikowani, że aż autentyczni. Nie ma tu postaci idealnych. Każdy ma swoje demony, motywacje, które zrozumiemy, nawet jeśli ich nie zaakceptujemy. Ta historia wywołuje cały wachlarz emocji: od złości, przez frustrację, aż po głębokie współczucie. Kilka razy złapałam się na tym, że musiałam odłożyć książkę na chwilę, bo emocje mnie przytłaczały 😶‍🌫️

Tempo akcji jest naprawdę dobrze skrojone. Magdalena Chomiuk nie zwalnia, ale też nie wpada w przesadny pośpiech. Momentami akcja pędzi jak w thrillerze, by za chwilę zwolnić, dając nam czas na przeanalizowanie sytuacji razem z bohaterami. Styl pisania jest bardzo  wciągający. Autorka ma dar opisywania emocji w sposób, który sprawia, że czujemy je na własnej skórze.

🎯 Dla kogo to będzie strzał w dziesiątkę? 
Jeśli lubicie książki obyczajowe z mocnym, mrocznym zacięciem, a do tego nie boicie się historii, które rozmywają granice między tym, co słuszne, a tym, co zakazane – to „Granice moralności” są właśnie dla Was. Dla czytelników, którzy cenią sobie literaturę zostawiającą ślad i zmuszającą do własnych przemyśleń.

To książka, która rozjechała mnie emocjonalnie. Porusza trudne tematy, ale robi to z wyczuciem i ogromną dawką autentyczności. Polecam z czystym sumieniem, choć ostrzegam – po lekturze długo nie daje o sobie zapomnieć.

Moja ocena:  9/10 🌟  

A Wy, znacie tę książkę? A może macie ochotę sprawdzić, gdzie przebiegają Wasze granice moralności? 👇


Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki.

sobota, 28 marca 2026

"Powroty przed zmierzchem" Elżbieta Antoniewicz

Autorka: Elżbieta Antoniewicz 

Tytuł: Powroty przed zmierzchem 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Novae Res 

Premiera: 5.12.2025

Ilość stron: 292

Oprawa: miękka 

⚘️RECENZJA⚘️

#współpracareklamowa z Wydawnictwo Novae Res 

Wiecie, jak czasem wystarczy jedno spojrzenie na okładkę i czujecie, że ta historia będzie wyjątkowa? Tak właśnie było ze mną. „Powroty przed zmierzchem” Elżbiety Antoniewicz od pierwszych stron otuliły mnie nostalgią i ciszą, która zapowiadała coś głęboko emocjonalnego.

To powieść, która pachnie starymi fotografiami, letnim wieczorem i rzeczami (i ludźmi), do których chce się wracać.

To opowieść o tym, że przeszłość nigdy nie znika. Jest jak cień – czasem delikatny, czasem wyraźny, ale zawsze obecny. Autorka umiejętnie łączy dwie płaszczyzny czasowe, tworząc historię, w której losy bohaterów przeplatają się w sposób, który zaskakuje, ale nie razi sztucznością. To książka o korzeniach, o tajemnicach, które w sobie nosimy, i o tym, że żeby pójść do przodu, czasem trzeba najpierw zawrócić.

Bohaterowie 👥 są tu absolutnie kluczowi. Każda z postaci nosi w sobie bagaż doświadczeń, który sprawia, że kibicujemy im z całych sił. Czułam ich niepewność, ich lęk przed tym, co odkryją, ale też ogromną tęsknotę za domem. Wzruszałam się, gdy oni się wzruszali, a momenty ciszy między nimi często były bardziej wymowne niż niejeden dialog. To postacie, które zostają z czytelnikiem na długo po przewróceniu ostatniej strony. 

Zosia Hajdas – główna bohaterka  to postać, przy której naprawdę czuć tę wewnętrzną siłę, choć ona sama długo jej w sobie nie dostrzega. Jest siostrzenicą Małgorzaty, która zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach, gdy Zosia była małą dziewczynką. 
Co jest w niej fascynujące? Z wiekiem Zosia zaczyna coraz bardziej przypominać swoją zmarłą ciotkę – zarówno z wyglądu, jak i z charakteru.  To nie tylko fizyczne podobieństwo, ale też sposób patrzenia na świat, upór w dążeniu do celu i pragnienie wyrwania się z małej miejscowości. 
Jej droga życiowa jest pełna sprzeczności:
· Wyjeżdża do Krakowa na studia, idąc tym samym śladem Małgorzaty 
· Zaczyna od pracy w pubie, ale dzięki swojej pracowitości i lojalności szybko awansuje na menedżerkę prestiżowego lokalu 
· Wkracza w świat wielkich pieniędzy i brutalnych rozgrywek, który zupełnie ją przytłacza 

Zosia jest zagubiona w tym bezwzględnym środowisku, ale paradoksalnie to właśnie w tym momencie znajduje coś, czego nie szukała. Wydaje się twarda, ale w środku skrywa ogromny bagaż nierozliczonej przeszłości i tęsknoty za ciotką, której tak naprawdę nigdy nie pożegnała.

„Jedynka” – tajemniczy mężczyzna 🎭 Kiedy Zosia jest już na skraju zgubienia się w świecie, który ją przerasta, pojawia się on – starszy, wpływowy mężczyzna, który staje się jej niespodziewanym wsparciem.  To postać intrygująca, bo choć z pozoru wydaje się oparciem i kimś, na kim można polegać, szybko okazuje się, że wraz z nim do życia Zosi wkraczają cienie przeszłości i rodzinne tajemnice. Autorka nie rzuca od razu wszystkich kart na stół – relacja Zosi z Jedynką rozwija się stopniowo, a my razem z nią zastanawiamy się, czy mężczyzna jest wybawicielem, czy może ogniwem łańcucha wydarzeń sprzed lat.
Wątek romantyczny jest tu poprowadzony ciekawie – Zosia poznaje, czym jest miłość, ale nie może się nią w pełni cieszyć. Czeka ją długa droga, zanim będzie mogła spełnić swoje marzenia. 

Małgorzata Muniak – nieobecna, która nigdy nie odeszła 👻 Choć jej nie ma na kartach powieści jako żywej bohaterki, jej postać jest chyba najważniejsza. Małgorzata to młoda studentka, która pewnego listopadowego wieczoru wracała z uczelni do rodzinnego domu i… nigdy tam nie dotarła.  Jej ciało zostaje odnalezione, a policja szybko uznaje sprawę za nieszczęśliwy wypadek. Tyle że kilkuletnia wtedy Zosia nie potrafi pogodzić się z tym, co się wydarzyło. I właśnie ta dziecięca intuicja, to przeczucie, że coś jest nie tak, ciągnie się przez całą powieść i napędza poszukiwanie prawdy. Małgorzata staje się dla Zosi nie tylko wspomnieniem, ale też niewidzialną przewodniczką – dziewczyna podąża jej śladami, wybiera te same studia, podobną ścieżkę zawodową. To jakby los kazał jej dokończyć to, co ciotce zostało odebrane.

Postacie drugoplanowe – katalizator wydarzeń 🔄 W życiu Zosi pojawia się jeszcze ktoś ważny – przyjaciółka zmarłej Małgorzaty. To ona przywołuje wspomnienia, które do tej pory były pogrzebane razem z ciotką. Dzięki niej Zosia zaczyna zadawać pytania, na które nikt w rodzinie nie chciał odpowiedzieć. I tu dochodzimy do sedna – w tej historii równie ważni są ci, którzy milczą, co ci, którzy mówią. Rodzina Zosi przez lata pogrzebała prawdę razem z Małgorzatą. Każdy z bohaterów drugoplanowych nosi w sobie jakąś tajemnicę, fragment układanki, który dopiero pod koniec układa się w całość.

Relacje między bohaterami – serce tej opowieści 💞
To, co w „Powrotach przed zmierzchem” działa najlepiej, to sposób, w jaki autorka buduje więzi:
· Zosia i ciotka – relacja na odległość, przez czas i śmierć. To tęsknota za kimś, kogo się ledwo pamięta, ale czuje się go w sobie każdego dnia.
· Zosia i Jedynka – skomplikowana więź, w której bezpieczeństwo miesza się z niebezpieczeństwem, a miłość musi walczyć o swoje miejsce.
· Zosia i przyjaciółka ciotki – klucz do przeszłości, która może zniszczyć teraźniejszość.

Moja ocena bohaterów 🎭
To nie są postacie, które rzucają na kolana od pierwszych stron. One rosną w oczach, a im więcej się o nich dowiadujemy, tym bardziej nam ich żal, tym mocniej im kibicujemy. Autorka pozwala nam poznać ich stopniowo, bez pośpiechu, przez co stają się bliscy i autentyczni. Zosia to bohaterka, w której wiele z nas może się odnaleźć – z jej wątpliwościami, pragnieniami i odwagą, by sięgać po coś więcej, choć czasem przychodzi to z ogromnym trudem.

Tempo akcji i styl 🖋️ – to nie jest pędzący thriller. To książka, którą chce się smakować. Akcja płynie leniwie, ale nie nuży – wręcz wciąga w ten rytm poszukiwań i refleksji. Styl Elżbiety Antoniewicz jest przepiękny, zmysłowy, a jednocześnie bardzo naturalny. Piękne opisy natury przeplatają się z surowymi emocjami, tworząc całość, która trafia prosto w serce.

🎯 Dla kogo jest ta książka? 
Dla tych, którzy kochają historie z duszą. Dla czytelników, którzy cenią sobie wątek rodzinny, tajemnice z przeszłości i klimat małych społeczności. Jeśli uwielbiacie „Zanim wystygnie kawa” lub powieści Katarzyny Michalak, ta książka może stać się Waszym kolejnym ukochanym tytułem.

To opowieść dla każdego, kto wierzy, że dom to nie tylko adres, ale przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa i ludzie, na których zawsze można liczyć.

Moja ocena:  9/10 🌟

A teraz pytanie do Was: Czy znacie tę książkę? A może macie swoją własną historię o tym, że „powroty bywają trudne, ale zawsze są po coś”? 🏡❤️

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki. 

środa, 25 marca 2026

"Archipelag" Marek Stelar

Autor: Marek Stelar 

Tytuł: Archipelag 

Kategoria: thriller / kryminał 

Wydawnictwo: Filia 

Seria: Filia Mroczna Strona 

Premiera: 25.03.2026 

Ilość stron: 384

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🔥RECENZJA PREMIEROWA🔥

#WSPÓŁPRACAREKLAMOWA Z FILIA Mroczna Strona 

Kiedy sięgałam po tę książkę, nie spodziewałam się, że tak bardzo wejdzie mi pod skórę. Klimat jest gęsty, mroczny i wilgotny jak morska mgła, a już od pierwszych stron czułam, że to nie będzie zwykły kryminał. To podróż w miejsce, gdzie każdy ma coś na sumieniu.

Marek Stelar po raz kolejny udowadnia, że mistrzowsko buduje napięcie. Nie jest to pogoń za sprawcą w klasycznym stylu – to raczej powolne odkrywanie ludzkich sekretów, które latami gniją pod powierzchnią. Akcja nie pędzi na złamanie karku, ale wciąga bez reszty. Każdy rozdział dokłada kolejną układankę, a ja nie mogłam przestać przewracać stron.

Autor ma absolutny dar do tworzenia postaci skomplikowanych, brudnych i niejednoznacznych. W "Archipelagu" nie znajdziesz typowego "dzielnego policjanta" i "bezwzględnego mordercy". Granice między dobrem a złem są tu tak rozmazane, jak linia horyzontu podczas sztormu. Bohaterowie to zdecydowanie najmocniejszy punkt. Nie ma tu czarno-białych postaci. Są popękane, zmęczone życiem, często niesympatyczne, ale przez to przeraźliwie prawdziwe. Ich emocje, strach, desperacja – czuć je na własnej skórze. Płakać nie płakałam, ale w środku czułam ten specyficzny ciężar, który zostaje na długo po zamknięciu książki.

Styl autora  jest jak solidny, dobrze skrojony płaszcz – prosty, ale trzyma w ryzach całą tę mroczną historię. Dialogi są wciągające. 

Dla kogo jest „Archipelag”? Dla tych, którzy lubią kryminały psychologiczne z duszą, gdzie trup nie jest najważniejszy, a liczy się „dlaczego”. Jeśli lubicie styl Katarzyny Bondy albo mroczne thrillery z pomysłem, to będzie to strzał w dziesiątkę. Idealna na wiosenne wieczory, kiedy za oknem wieje wiatr.

Moja ocena:  9/10 🌟 (jedną gwiazdkę odejmuję za momentami bardzo powolne tempo w środkowej części, ale rekompensuje to genialne zakończenie).

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia Mroczna Strona za egzemplarz książki. 

wtorek, 24 marca 2026

"Ósmy grzech" Piotr Górski

Autor: Piotr Górski 

Tytuł: Ósmy grzech 

Kategoria:  thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: HarperCollins Polska 

Premiera: 25.03.2026 

Ilość stron: 416

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🔥RECENZJA PRZEDPREMIEROWA🔥

#współpracareklamowa z HarperCollins 

📌Premiera: 25.03.2026 

Oj, ta książka… 😶‍🌫️💔

„Ósmy grzech” Piotra Górskiego wciągnął mnie jak czarna dziura – od pierwszej strony wiedziałam, że nie odpuszczę, dopóki nie dotrę do ostatniego zdania. Klimat jest ciężki, gęsty i niepokojący. Czujesz ten chłód i duszność zarazem, jakbyś szedł ciemnym korytarzem, wiedząc, że zaraz coś się wydarzy. Autentycznie czułam niepokój siedząc w fotelu z kawą! ☕️🌧️

Co tu jest grane? 🕵️‍♂️
Fabuła to prawdziwy majstersztyk w kategorii „thriller psychologiczny z duszpasterskim akcentem”. Piotr Górski bawił się moimi  oczekiwaniami, serwując historię, w której granica między dobrem a złem jest przerażająco cienka. To nie jest zwykłe śledztwo – to podróż w głąb ludzkiej natury. Autor mistrzowsko stopniuje napięcie, a ja gubiłam tropy jak szalona. Zero spoilerów, ale powiem Wam tylko: uważajcie, bo finał zwala z nóg! 🤯👏

Bohaterowie, czyli moralne rozkminy 💔
Główny bohater to postać, którą albo pokochacie, albo będziecie się na nią wściekać – a najprawdopodobniej oba te uczucia będą Wam towarzyszyć naprzemiennie. To człowiek z krwi i kości, rozdarty między ślubowaniami a własnymi słabościami. Towarzyszy mu cała galeria postaci, które nie są jednowymiarowe. Emocje? Było ich całe spektrum: od złości, przez niedowierzanie, aż po smutek. Czułam, jakby ta historia dźgała mnie w sumienie 😤😢

Akcja pędzi, ale nie kosztem psychologicznej głębi. Styl Piotra  Górskiego jest konkretny, ani przez chwilę nie czułam znużenia. Dialogi są naturalne, a opisy tak plastyczne, że miałam wrażenie, że widzę sceny jak w dobrym filmie sensacyjnym. To jest jedna z tych książek, przy których mówi się sobie „jeszcze jeden rozdział”… i nagle jest 3 nad ranem 😅📖

🎯 Dla kogo jest ta książka? 
Jeśli lubicie thrillery z moralnym dylematem w roli głównej, książki, gdzie psychologia bohatera jest ważniejsza niż pościgi samochodowe, a do tego pociąga Was tematyka wiary, tajemnicy i odkupienia – to jest WASZA pozycja. Fani Remigiusza Mroza czy Katarzyny Bondy powinni czuć się jak w domu, ale to coś więcej – bardziej intymne, bardziej… bolesne.

Moja ocena: 9/10 🌟
(Odjęłam pół punktu tylko za to, że niektóre wątki poboczne chciałabym mieć jeszcze bardziej rozwinięte – ale to już czepianie się na najwyższym poziomie!)

A Wy, znacie tę książkę? A może macie ochotę na thriller, który zostawia ślad w głowie na długo po ostatniej stronie? Dajcie znać! 👇📚

Bardzo dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska za egzemplarz książki. 

"Laurka" Alicja Sinicka

Autorka: Alicja Sinicka

Tytuł: Laurka

Kategoria: thriller 

Wydawnictwo: W.A.B.

Premiera: 25.03.2026 

Ilość stron: 352

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🔥RECENZJA PRZEDPREMIEROWA🔥

#współpracareklamowa z Wydawnictwo W.A.B. 

📌Premiera: 25.03.2026 

📖 LAURKA – Alicja Sinicka

Od pierwszej strony czuć ten specyficzny, siniczkowski klimat – melancholijny, ale z delikatnym światełkiem na horyzoncie. Sięgając po „Laurkę”, wiedziałam, że autorka znów podrapie mnie pod skórę. I nie pomyliłam się 🌧️☕

Fabuła? Z pozoru prosta – wracamy do przeszłości przez tytułową laurkę. Autorka jednak buduje historię, która wciąga jak bagno. To opowieść o tym, co chowamy głęboko w szufladach pamięci i co potrafi zniszczyć rodzinę, ale też ją połączyć na nowo. Żadnych spoilerów, ale przygotujcie się na odkrywanie sekretów, które bolą.

Bohaterowie to prawdziwy majstersztyk. Nie są idealni, często irytują, ale przede wszystkim są PORUSZAJĄCY. Ich emocje aż kipią z kartek. Czujesz tę niewypowiedzianą złość, tęsknotę i ogromną potrzebę przebaczenia. Czytałam z wypiekami, przeżywając każdą ich decyzję, nawet te najgorsze.

Bohaterowie „Laurki” – kto jest kim? 🕵️‍♀️
Joanna – nasza główna bohaterka. To postać, która od razu wzbudza empatię. Kobieta zmagająca się z zespołem stresu pourazowego po brutalnym włamaniu. Alicja  Sinicka genialnie oddaje jej stan psychiczny – paranoję, lęk przed ciemnością, potrzebę kontroli. Ale Joanna to nie tylko ofiara. To także ktoś, kto mimo własnych demonów, potrafi wyczuć niebezpieczeństwo grożące innym. Jej instynkt opiekuńczy, zwłaszcza w stosunku do małej sąsiadki, jest tym, co napędza akcję. Przyglądanie się, jak jej niepewność przeplata się z determinacją, to jedna z największych przyjemności tej powieści.
Mąż Joanny  u jej  boku  próbuje zacząć wszystko od nowa. Na pierwszy rzut oka to wspierający partner, ale czy na pewno? W thrillerach Alicji  Sinickiej nic nie jest czarno-białe, a jego rola w tej historii z pewnością skrywa więcej, niż sugeruje pobieżny opis.  Warto go obserwować z dużą dozą podejrzliwości.
Dziewczynka z sąsiedztwa – katalizator całej historii. To właśnie jej laurka z napisem „POMOCY” sprawia, że Joanna zaczyna widzieć zagrożenie tam, gdzie inni widzą tylko sielankę.  Ta postać jest kluczowa, bo reprezentuje niewinność, która może okazać się pułapką. Sąsiedzi – mieszkańcy pozornie spokojnej okolicy. Wypielęgnowane ogródki i uśmiechnięte rodziny to tylko fasada. Autorka buduje z nich galerię postaci, z których każda może być zarówno ofiarą, jak i sprawcą.

To, co w bohaterach Sinickiej jest najbardziej fascynujące, to ich dwuznaczność. Żadna z tych osób nie jest jednoznacznie dobra ani zła. Autorka świetnie portretuje, jak traumy z przeszłości kształtują nasze postrzeganie teraźniejszości. I zadaje czytelnikowi podstępne pytanie: czy Joannie można ufać? Czy jej paranoja to objaw choroby, czy raczej wyczulony radar na prawdziwe zło?

Akcja płynie niespiesznie, ale celnie. Alicja Sinicka nie pędzi na złamanie karku, tylko precyzyjnie rozkłada karty. Jej styl jest prosty, a jednocześnie tak plastyczny, że widzę przed oczami te stare, zakurzone pokoje i słyszę deszcz za oknem. To literacki comfort read, który jednak potrafi wbić w fotel swoją intensywnością.

📌 DLA KOGO?
Jeśli lubicie:
✅ historie rodzinne z drugim dnem,
✅ bohaterów, którzy skrywają tajemnice,
✅ emocje, przy których łza kręci się w oku,
✅ styl obyczajowy z nutką nostalgii...

to ta książka jest dla Was! Idealna na wiosenne wieczory pod kocem.

Moja ocena:  9/10 🌟 (odejmuję tylko za to, że chwilami chciałam potrząsnąć bohaterami – ale to chyba dobrze, że tak ich przeżywałam).

A Wy, znacie tę książkę? Czy też macie swoją „Laurkę” z przeszłości, która zmieniła wszystko? 
A Wy, lubicie takie niejednoznaczne postaci, które każą wam ciągle zmieniać zdanie? Który typ bohatera najbardziej Was intryguje w thrillerach? 👇

Bardzo dziękuję Wydawnictwu W A.B. za egzemplarz książki. 

"Isola" Allegra Goodman

Autorka: Isola Tytuł: Isola Kategoria: literatura piękna  Wydawnictwo: Literackie  Premiera: 25.03.2026  Ilość stron: 528 Oprawa: miękka ze ...