Brunetka Books Recenzuje

piątek, 8 maja 2026

"Cuda niewidy. Alternatywne wędrówki po Polsce" Aleksandra i Grzegorz Koper

Autorzy: Aleksandra i Grzegorz Koper

Tytuł: Cuda niewidy.  Alternatywne wędrówki po Polsce

Kategoria: Reportaż

Wydawnictwo: Znak

Premiera: 20.05.2026

Ilość stron:  320

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

🌸RECENZJA PRZEDPREMIEROWA🌸

#współpracabarterowa z Wydawnictwo Znak

📌 Premiera: 20.05.2026

„Cuda niewidy. Alternatywne wędrówki po Polsce” 🏞️📖

Kiedy  wzięłam do ręki tę książkę, pomyślałam: kolejny przewodnik po Polsce, ale już po kilku stronach wiedziałam, że to coś zupełnie innego. To nie jest sucha lista zabytków ani trasy szlakiem królów. To zaproszenie na wyprawę w miejsca, o których istnieniu nawet nie śniliście🌿

Fabuły sensu stricto tu nie znajdziecie  i to jest największy plus. Zamiast tego dostajecie zbiór mikrohistorii, anegdot i ciekawostek o mało znanych zakątkach naszego kraju. Autorzy prowadzą Was jak dobrzy znajomi: czasem śmiesznym, czasem refleksyjnym, ale zawsze autentycznym tonem.

Bohaterowie? To przede wszystkim Polska – ta nieoczywista, zapomniana, pełna magii i absurdów. I sami autorzy – z dystansem do siebie, z pasją i dziecięcą ciekawością świata. Ich entuzjazm jest zaraźliwy😊

Emocje? Od zachwytu po wzruszenie i dużo, bardzo dużo uśmiechu. Czasem łapię się na tym, że czytam na głos jakieś perełki, bo aż chce się nimi podzielić.

Tempo akcji jest idealne jak na książkę podróżniczą – można ją czytać rozdziałami w dowolnej kolejności. Styl Aleksandry i Grzegorza Koprów jest lekki, gawędziarski, bez zbędnego patosu. Ani trochę nudny, ani trochę „turystyczny”. Wręcz przeciwnie – momentami przypomina dobrze napisanego bloga podróżniczego (w pozytywnym znaczeniu).

Dla kogo? Dla wszystkich, którzy myślą, że „zwiedzili już Polskę”. Dla poszukiwaczy dziwnych miejsc, fanów urban exploration, osób kochających klimat miejsc z duszą.

Czy warto? Jeśli choć trochę kręcą Was nieznane historie i niespieszne odkrywanie – koniecznie. To książka, która dodaje ochoty na małe wielkie wyprawy własnym podwórkiem.

Moja ocena: 9/10 🌟

📌 Pytanie do Was: A Wy – znacie w swojej okolicy jakieś „cudo niewidę”, które powinni odwiedzić wszyscy? Podzielcie się w komentarzu! 👇

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz książki.




"Cufal" Magdalena Pełka

Autorka: Magdalena Pełka

Tytuł: Cufal

Seria: Strażnicy tajemnic 

Kategoria: thriller 

Wydawnictwo: Limitless Mind Publishing 

Premiera: 18.03.2026

Ilość stron: 298

Oprawa: twarda 

📌RECENZJA📌

#współpracabarterowa  z @limitlessmindpublishing

Zaczęło się niewinnie. A potem Cufal wciągnął mnie bez reszty. 🌫️

Klimat? Tajemniczy, mglisty, trochę niepokojący. Już od pierwszych stron poczułam ten dreszcz – coś wisi w powietrzu, a Ty nie wiesz, komu ufać. Magdalena Pełka buduje nastrój jak mistrzyni suspensu.

Fabuła nie gna na złamanie karku, ale to dobrze, bo dzięki temu możesz rozsmakować się w każdej wskazówce. Sekrety odkrywane są powoli, ale systematycznie – czasem miałam ochotę krzyknąć do książki: „No już mów!”. I choć kilka rzeczy domyśliłam się wcześniej, to i tak finał zaskoczył mnie bardziej, niż się spodziewałam.

Bohaterowie? Autentyczni do bólu. Żadnych herosów w lśniących zbrojach. Są pełni wątpliwości, własnych demonów i naprawdę nieoczywistych motywacji. Dzięki temu ich decyzje – nawet te złe – czuć jak swoje. A emocje? Od ciepła po lodowaty strach. Są sceny, przy których złapałam się na wstrzymywaniu oddechu.

Styl pisarki jest bardzo konkretny. Zero przesłodzonych opisów. Za to dużo dialogów, które naprawdę czyta się jak rozmowy żywych ludzi. Tempo akcji przyspiesza gdzieś w połowie – wtedy już nie mogłam się oderwać.

Dla kogo?
📖 Dla fanów tajemnic w starym domu, mrocznych sekretów rodzinnych i klimatów gdzie świat realny ociera się o niezwykłość. Jeśli lubicie, gdy książka trzyma w niepewności i nie traktuje Was jak dzieci – to będzie strzał w dziesiątkę.

CUFAL to nie jest książka na jeden wieczór. To opowieść, z którą chcesz zostać dłużej. Ma swoje wolniejsze momenty, ale w całości działa jak dobrze skrojony thriller z nutą magii.

 Moja ocena: 8/10 🌟

A Wy? Znacie Cufal? A może macie swoją książkową tajemnicę, która Was ostatnio pochłonęła? 🔮👇

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Limitless Mind Publishing za egzemplarz książki. 

czwartek, 7 maja 2026

"Przemiana" Deborah Harkness

Autorka: Deborah Harkness 

Tytuł: Przemiana

Tytuł oryginału: Time's Convert

Cykl: Księgą Wszystkich Dusz. Tom 4

Kategoria: Fantasy

Premiera: 25.02.2026 

Ilość stron: 482

Oprawa: twarda


⚘️RECENZJA⚘️

#współpracabarterowa z Wydawnictwo Mag

📖 PRZEMIANA (tom 4) – Deborah Harkness
Czy jesteście gotowi na ostatnią podróż z Dianą i Matthem? Ja byłam… i jednocześnie nie. Bo jak się żegnać z serialem, który wciągnął was pod kołdrę z herbatą i ciarkami na rękach? 🍂🕯️

Pierwsze wrażenie?
Klimat jak w starej bibliotece o zmierzchu – pełen magii, tajemnic i… rodzinnych sekretów. Deborah Harkness po raz kolejny miesza historię, alchemię i współczesność, ale tym razem stawia na powroty i rozliczenia. Bez wielkich wojen, za to z mnóstwem emocji, które ściskają gardło.

Fabularnie to nie jest już pogoń za księgą czy szaleńcza podróż w czasie. Akcja toczy się wolniej, bardziej refleksyjnie. Autorka zamyka wątki, ale robi to po swojemu – z pietyzmem do szczegółów i bohaterów. Nie brakuje jednak zwrotów (zwłaszcza tych rodzinnych!), które wywołują uśmiech albo „O nie, tylko nie to!” 😱

Bohaterowie?
Diana i Matthew – dojrzali, zmęczeni, ale wciąż sobą zauroczeni. Największe brawa dla Gallaghera i… Marcusa, który dostaje w końcu przestrzeń, by pokazać swoje „ja”. Emocje? Wylałam łzy nad losami niektórych postaci. Serio. A zakończenie jednego z wątków to majstersztyk czułości i goryczy 💔

Tempo i styl – to wciąż Harkness, więc sporo opisów, nastrojowych dialogów i dygresji historycznych. Akcja nie pędzi, ale jeśli lubicie zanurzać się w świat, będziecie usatysfakcjonowani. Momentami książka jest jak ciepły koc – otula, choć czasem chce się krzyknąć: „Rusz się, Diana!” 😅

Dla kogo?
Dla tych, którzy przeczytali trzy pierwsze tomy i kochają ten uniwersum. Dla czytelników, którzy wolą relacje i rodzinne tajemnice niż szybką akcję. Jeśli szukacie wartkiej przygodówki – to nie ten adres. Ale jeśli tęsknicie za Sept-Tours i magią krwi – sięgajcie śmiało.

Moja ocena: 8/10 🌟

Żal, że to już koniec i kilka wątków czuję niedosyt!

A Wy – znacie tę książkę? A może cały cykl? Który tom był dla Was najlepszy? 👇

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Mag za egzemplarz książki. 

"Opowieści o pilocie Pirxie. Kanon Lema" Stanisław Lem

Autor: Stanisław Lem

Tytuł: Opowieści o pilocie Pirxie. Kanon Lema

Kategoria: Science Fiction

Wydawnictwo: Literackie 

Premiera: 15.04.2026

Ilość stron: 554

Oprawa: twarda 

📍RECENZJA📍

#współpracabarterowa z Wydawnictwo Literackie

Pierwsze wrażenie? Nostalgia i zachwyt. Pirx to taki pilot, który nie ratuje galaktyki na pokaz – on po prostu pracuje w kosmosie. I ta zwyczajność jest tu absolutnie genialna. Żadnych herosów w lśniących zbrojach, za to dużo wątpliwości, zmęczenia i… złośliwych maszyn 😅

Fabuła to zbiór opowiadań – każda historia to inna misja, inny problem. Czasem awaria, czasem test psychologiczny, czasem coś, co nie powinno się zdarzyć… Stanisław Lem pokazuje, że kosmos to nie tylko przygoda, ale przede wszystkim odpowiedzialność. I niebezpieczeństwo, które czai się tam, gdzie najmniej się go spodziewasz.

Bohater? Pirx to złoty środek między ideałem a wrednym facetem z blizną. Jest ludzki – popełnia błędy, ma wątpliwości, ale nie poddaje się, nawet gdy sytuacja wydaje się bez wyjścia. Czy go polubisz? Zależy – jeśli masz dość nieomylnych superbohaterów  to zakochasz się w nim bez pamięci ❤️

Emocje? Napięcie rosnące powoli, potem nagle seria zwrotów akcji. I ten niepokój, który zostaje po lekturze – „a co, jeśli kiedyś to się naprawdę wydarzy?”.

Tempo jest zmienne – Lem potrafi przeprowadzić czytelnika przez techniczne szczegóły, ale nagradza go puentą, która zwala z nóg. Styl? Precyzyjny, oszczędny, momentami suchy, ale to celowy zabieg, by prawdziwe emocje wybrzmiały jeszcze mocniej.

Dla kogo? Dla tych, którzy chcą zacząć przygodę z Lemem, ale boją się „Fiaska” czy „Głosu Pana”. Dla fanów krówkowych klimatów, klasycznego SF i opowieści, gdzie człowiek mierzy się nie z potworami, tylko z własnymi ograniczeniami. I dla wszystkich, którzy lubią, gdy autor serwuje prawdziwe zaskoczenie w ostatnich kilku stronach.

Moja ocena:  9/10 🌟

Pytanie do Was: Czy Wy też macie wrażenie, że Pirx to taki „zwykły chłopak, który cudem nie rozniósł w drobny mak całej stacji orbitalnej”? A może ktoś woli bardziej heroiczne postaci w SF? Dajcie znać! 👇

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Literackie za egzemplarz książki. 

"Głos Pana. Kanon Lema" Stanisław Lem

Autor: Stanisław Lem

Tytuł: Głos Pana. Kanon Lema

Seria: Kanon Lema

Kategoria: Science Fiction 

Wydawnictwo: Literackie

Premiera: 15.04.2026

Ilość stron: 290

Oprawa: twarda


🍀RECENZJA🍀

#współpracabarterowa z Wydawnictwo Literackie

Lubicie książki, po których chodzicie z milionem pytań w głowie? „Głos Pana” to właśnie taki przypadek. Zaczyna się niewinnie – od tajemniczego sygnału z kosmosu. Szybko jednak robi się mrocznie, intelektualnie i niepokojąco. I choć to SF, bardziej tu o nas, ludziach, niż o kosmitach.

Fabuła? Grupa naukowców próbuje rozszyfrować pozaziemski komunikat. Tyle wam powiem. Bo najważniejsze nie jest to, co kryje się w sygnale, tylko to, jak sami go interpretujemy – lęki, ambicje, ograniczenia. Lem genialnie pokazuje, że czasem największą przeszkodą w poznaniu prawdy jesteśmy my sami.

Bohaterowie? To nie są herosi. To zmęczeni życiem uczeni, pełni wątpliwości, ego, ale też fascynującej determinacji. Czytając, czułam frustrację, podziw i... smutek. Ten chłód i dystans, z jakim Lem opisuje ich rozterki, działa jak kubeł zimnej wody, ale w dobrym sensie.

Akcja? Nie ma tu pędzących pościgów. To powolne, gęste, wymagające uwagi tempo. Styl Lema jest precyzyjny jak skalpel – momentami wręcz naukowy, ale przepleciony tak głębokimi spostrzeżeniami o naturze poznania, że zapiera dech.

Dla kogo? Dla tych, którzy nie boją się filozoficznego SF i pytań bez jednoznacznych odpowiedzi. Jeśli lubiliście „Solaris” albo „Nową Ziemię” – złapcie za „Głos Pana”. Jeśli oczekujecie kosmicznych strzelanin – odpuśćcie.

Moja ocena: 9/10 🌟

Pytanie do Was: Czytaliście tę książkę? A może macie swojego ulubionego Lema, który zostawił Was z większą liczbą pytań niż odpowiedzi? 👇🛸

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Literackie za egzemplarz książki. 

"Vladimir" Julia May Jonas

Autorka: Julia May Jonas

Tytuł: Vladimir

Kategoria: Romans 

Wydawnictwo: Agora

Premiera: 8.04.2026

Ilość stron: 368

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA⚘️

#współpracabarterowa z Wydawnictwo AGORA 

Czytał ktoś? Bo ja mam MIESZANE UCZUCIA… ale w dobrym sensie 🔥

Pierwsze wrażenie?
Klimat momentami jak z filmu  – niepokojący, zmysłowy i nieprzewidywalny. Akcja dzieje się na kampusie uniwersyteckim, a główna bohaterka (której imienia nawet nie poznajemy) z dnia na dzień zamienia swoje uporządkowane życie w wir obsesji na punkcie nowego, przystojnego profesora – Vladimira. Brzmi jak kanciasty romans? Oj, nie do końca… 😏

To nie jest historia o niewinnej miłości. To opowieść o władzy, starzeniu się, pożądaniu i o tym, jak łatwo przekroczyć granice. Zwłaszcza gdy nikt nie patrzy. Autorka bierze schemat „profesor – studentka” i odwraca go w tak przewrotny sposób, że momentami czułam niepokój aż do kości. Każda strona pachnie prowokacją.

Bohaterka jest… trudna. Inteligentna, cyniczna, ale też samotna. I choć momentami chce się nią potrząsnąć, to jej głos tak wciąga, że sama zaczęłam wątpić, kto tu jest ofiarą, a kto manipulatorem. Vladimir? Enigmatyczny, cichy, ale czuć, że w każdej scenie coś przed nami ukrywa. Autorka świetnie gra na emocjach: od zażenowania po fascynację, od śmiechu po ciarki.

Proza autorki jest oszczędna, precyzyjna i przeszywająco prawdziwa. Dialogi ostre jak brzytwa, narracja płynie leniwie, by nagle przyspieszyć w stronę czegoś, czego się nie spodziewacie. To książka, którą czyta się szybko, ale która zostaje na dłużej – trochę jak niesmaczny żart, który sami przed sobą chcemy usprawiedliwić.

Dla kogo?
Dla tych, którzy lubią, gdy literatura mąci w głowie. Jeśli uwielbiacie „Kobietę w oknie” – to może być Wasz kolejny obiekt obsesji. Ale uwaga: to nie jest lekki romans. Tu trzeba lubić moralny niepokój i bohaterów, którzy nie boją się być niejednoznaczni.

Moja ocena: 8/10 🌟

A Wy – znacie tę książkę? A może macie ochotę dać się uwieść mrocznemu profesorowi Vladimir? 👇 Polecam Wam serial na Netflixie.

Adaptacja „Vladimira” z Rachel Weisz i Leo Woodallem jest już dostępna na Netflixie! Osiem odcinków, świetny klimat, wierny duchowi książki – polecam, jeśli lubicie niepokojące historie o pożądaniu i władzy 🔥

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Agora za egzemplarz książki. 

"Historia pizzy od Neapolu do Hollywood" Luca Cesari

Autor: Luca Cesari

Tytuł: Historia pizzy od Neapolu do Hollywood

Tytuł oryginału: Storia delia pizza

Kategoria: literatura faktu

Wydawnictwo: Feeria 

Premiera: 6.05.2026

Ilość stron: 360

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


📍RECENZJA📍

#współpracabarterowa  z Wydawnictwo Feeria 

🍕 HISTORIA PIZZY OD NEAPOLU DO HOLLYWOOD – Luca Cesari

Kiedy sięgnęłam po tę książkę, spodziewałam się suchej kroniki kulinarnej. A dostałam… prawdziwą włoską opowieść pełną temperamentu, spisków i miłości do ciasta 😍

Luca Cesari zabiera nas w podróż od neapolitańskich zaułków po amerykańskie salony. I choć to literatura faktu, czyta się ją jak sensacyjną sagę rodzinną – tyle że zamiast bohaterów są piekarze, królowie i gangsterzy, a główną gwiazdą… pizza. 🍅

Nie znajdziecie tu typowej fabuły, bo to nie powieść. Ale autor prowadzi  narrację tak lekką i dowcipną, że kartki niemal same przewracają się do przodu.

Tempo? Błyskawiczne. Zero dłużyzn. Każdy rozdział to nowy przystanek – Neapol, Nowy Jork, Chicago, Hollywood. Cesari operuje anegdotami, cytatami z gazet i dawnymi przepisami, ale nigdy nie nuży.

A bohaterowie? Tu właściwie wszyscy nimi są: od margherity po amerykańskie sieciówki. Pizza staje się żywym, zmieniającym się bytem – emigrantką, gwiazdą, ofiarą snobizmu. Czuć jej zapach, słychać skwierczenie sera. Autentycznie zakochałam się w tym płaskim chlebie jeszcze bardziej niż dotąd😅

Emocje? Jest śmiech (przy próbach udomowienia pizzy przez Brytyjczyków), wzruszenie (gdy neapolitańscy imigranci walczą o swoją tożsamość) i… głód. Nie czytajcie na pusty żołądek! 🚫🍽️

Dla kogo? Dla każdego, kto choć raz zamówił pizzę na dowóz, a potem zastanawiał się, skąd się tu wzięła. Dla fanów Kucharza idealnego, dla podróżników, dla osób, które w historii smaku szukają ludzkich historii. Nie musicie być kucharzami – wystarczy, że lubicie dobrze zjeść i jeszcze lepiej poczytać 🧡

 Moja ocena: 8/10 ⭐

📢 A Wy? Znacie tę książkę? A może macie swojego faworyta wśród kulinarnych reportaży?

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Feeria za egzemplarz książki. 

"Cuda niewidy. Alternatywne wędrówki po Polsce" Aleksandra i Grzegorz Koper

Autorzy: Aleksandra i Grzegorz Koper Tytuł: Cuda niewidy.  Alternatywne wędrówki po Polsce Kategoria: Reportaż Wydawnictwo: Znak Premiera: 2...