Brunetka Books Recenzuje

poniedziałek, 23 lutego 2026

"Do wesela się zagoi" Ludka Skrzydlewska

Autorka: Ludka Skrzydlewska 

Tytuł: Do wesela się zagoi 

Kategoria: literatura obyczajowa  / komedia romantyczna 

Wydawnictwo: Editio Red 

Premiera: 11.02.2026 

Ilość stron: 452

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


📌RECENZJA📌

#współpracareklamowa z Editio Red Ludka Skrzydlewska 

Tytuł: „Do wesela się zagoi” – Ludka Skrzydlewska
Gatunek: literatura obyczajowa, komedia romantyczna

Kojarzycie to uczucie, kiedy sięgacie po książkę z lekkim przymrużeniem oka, a ona zaskakuje Was czymś więcej niż tylko wciągającą historią? Tak właśnie było ze mną i „Do wesela się zagoi”. Okładka i tytuł sugerują przyjemną, odskoczniową historię i taką też dostałam – ale w bardzo dobrym, świeżym wydaniu 🌸

Już od pierwszych stron czułam ten charakterystyczny klimat Ludki – lekki, emocjonalny, z humorem, ale też z nutą refleksji. To jedna z tych książek, które czyta się z uśmiechem, ale gdzieś pod spodem zostaje coś bardziej osobistego i prawdziwego.
Fabuła kręci się wokół relacji, życiowych zakrętów i decyzji, które potrafią wszystko skomplikować. Jest tu sporo ciepła, ale i momentów, które naprawdę trafiają w emocje – bez taniego dramatyzmu.
Bohaterowie są bardzo ludzcy – z wadami, wątpliwościami i sercem na dłoni. Łatwo się z nimi utożsamić i złapać się na tym, że kibicuje się im całym sercem (nawet jeśli czasem mają ochotę potrząsnąć czytelnikiem 😉). Ta historia wywołuje miks emocji: od uśmiechu po lekkie ściśnięcie serca.
Tempo akcji jest przyjemne, płynne, bez dłużyzn. Styl autorki jest lekki, dialogi naturalne, a całość bardzo „czytalska” – idealna na wieczór pod kocem z herbatą.
Dla kogo? Dla fanów romansów i powieści obyczajowych z emocjami, dla osób, które lubią historie o relacjach, drugich szansach i życiowych wyborach. Jeśli lubicie książki, które jednocześnie relaksują i zostawiają po sobie coś więcej – to zdecydowanie dla Was.

Komu polecam?
🌷 Osobom, które lubią książki lekkie, ale niegłupie.
🌷 Fanom Joanny Szarańskiej, Katarzyny Nosowskiej czy Anety Jadowskiej (w jej lżejszym wydaniu).
🌷 Każdemu, kto potrzebuje książkowej terapeutycznej dawki śmiechu i wiary w to, że nawet po nieudanym starcie można znaleźć swoje miejsce.

„Do wesela się zagoi” to taka książkowa przyjaciółka – pocieszy, rozśmieszy i doda otuchy. Dałam 8/10 🌟, bo czułam lekki niedosyt – chciałabym zostać z bohaterami jeszcze trochę dłużej! 😊

A Wy, sięgacie czasem po książki tylko po to, żeby się zrelaksować i pośmiać, czy zawsze szukacie czegoś ambitnego? Czy znacie twórczość Ludki Skrzydlewskiej i macie swoją ulubioną książkę? 💬

Dajcie znać! 👇📖

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Editio Red za egzemplarz książki. 

"Grzebielec" Fredrik P. Winter

Autor: Fredrik P. Winter

Tytuł: Grzebielec

Kategoria: thriller/ kryminał

Wydawnictwo: LeTra

Premiera: 6.11.2024

Ilość stron: 380

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

Czy odważyłabyś się wydać książkę seryjnego mordercy? 🖤⛓️

To nie był zwykły wieczór z książką... To było spotkanie z czymś, co czyha tuż pod podłogą. 😱

Sięgając po "Grzebielca" spodziewałam się solidnego kryminału, a dostałam historię, która wpełzła pod moją skórę i zadomowiła się tam na dobre. Wiecie to uczucie, kiedy wieczorem patrzycie na drzwi do piwnicy i zastanawiacie się, czy na pewno są zamknięte? Ta książka to gwarantuje.

O czym  właściwie jest ta książka? 📖

Wyobraźcie sobie malutkie wydawnictwo, które  balansuje na krawędzi bankructwa. Redaktorka Annika znajduje pod drzwiami ubrudzony ziemią manuskrypt. Tytuł? "Ja jestem Grzebielec". Autor? Człowiek, który zaginął kilka lat temu w tajemniczych okolicznościach. Problem w tym, że książka jest spowiedzią seryjnego mordercy, który od lat terroryzuje Göteborg. Pytanie tylko: czy to fikcja literacka, czy makabryczna prawda? 😨

To nie jest książka, która gna na złamanie karku. To raczej powolne zanurzanie się w mrok. Autor  mistrzowsko buduje atmosferę – jest gęsto, duszno, momentami wręcz klaustrofobicznie. Uwielbiam zabieg z wstawkami z manuskryptu na początku każdego rozdziału – te mroczne, filozoficzne wręcz przemyślenia Grzebielca sprawiają, że czułam się, jakbym czytała coś zakazanego.  To książka w książce i trzeba przyznać – pomysł jest świeży i wciągający.

Najmocniejszym punktem są dla mnie postaci, a zwłaszcza Annika. Jej determinacja, by uratować wydawnictwo, przeplata się z osobistymi lękami (ma traumatyczny strach przed piwnicami!). Jest autentyczna w swoich wyborach, nawet tych moralnie dwuznacznych.  Kibicowałam jej, ale momentami miałam ochotę nią potrząsnąć. Do tego dochodzi komisarz Cecilia – sfrustrowana policjantka, która od lat bezskutecznie goni widmo. To postaci z krwi i kości, z wadami i demonami.

Akcja toczy się niespiesznie, ale to zamierzone działanie. Autor bawi się konwencją, miesza realizm z elementami grozy i nieustannie każe nam wątpić: co jest prawdą, a co ułudą?  Czy Grzebielec to człowiek, czy może coś bardziej pierwotnego? Styl jest wciągający, a krótkie rozdziały sprawiają, że ciągle mówisz sobie "jeszcze jeden, jeszcze jeden".

Muszę jednak dodać małą łyżkę dziegciu – jeśli jesteście zaprawionymi czytelnikami kryminałów, to tożsamość sprawcy może Was nie powalić na kolana. Jest dość oczywista i niektóre wątki można przewidzieć wcześniej . Ale czy to przeszkadza w odbiorze? Mnie nie. Bo "Grzebielec" to nie jest typowa zagadka "kto zabił". To przede wszystkim historia o lęku, traumie i o tym, jak daleko można się posunąć w imię sukcesu.

🎯 Dla kogo będzie to strzał w dziesiątkę?

Jeśli lubicie nordic noir z duszną atmosferą, thrillery psychologiczne, w których więcej dzieje się w głowie niż na miejscu zbrodni, a do tego intrygują Was kulisy branży wydawniczej – to jest książka dla Was. Nie znajdziecie tu brutalnych, krwawych scen podanych wprost – autor raczej je sugeruje, co czyni tę grozę bardziej wyrafinowaną.

Moja ocena: 7.5/10 ⭐ To kawał solidnego, klimatycznego thrillera, który na długo pozostawia niesmak i niepokój. Idealny na długie, zimowe  wieczory.

A Wy, odważyliście się zejść do piwnicy z Grzebielcem? A może dopiero planujecie tę mroczną podróż? 👇🕯️

Bardzo dziękuję Wydawnictwu LeTra za egzemplarz książki. 


"Rosą pisane" Urszula Gajdowska

Autorka: Urszula Gajdowska 

Tytuł: Rosą pisane 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 

Premiera: 25.02.2026 

Ilość stron: 336

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA PRZEDPREMIEROWA⚘️

#współpracareklamowa z Skarpa Warszawska 

📌Premiera: 25.02.2026 

„Rosą pisane” Urszuli Gajdowskiej – recenzja, która unosi się zapachem róż 🌹☕

Są książki, które czyta się z wypiekami na twarzy, i takie, które wręcz… się pochłania. A są też te, które wącha się na każdym kroku. „Rosą pisane” to właśnie ten trzeci przypadek. Gdy tylko zaczęłam czytać, poczułam ten klimat – ciepły poranek, wilgotną trawę i krople rosy na płatkach kwiatów. Idealny przepis na zimowo-wiosenny wieczór z kocem i herbatą! 🍂📖

🌿  To nie jest historia, która uderza czytelnika młotkiem w pierwszym rozdziale. To opowieść, która rozkwita, płynie swoim rytmem, momentami melancholijnym, ale niesamowicie prawdziwym. Bez zdradzania szczegółów: mamy tu powrót do korzeni, odkrywanie rodzinnych tajemnic i próbę ułożenia życia na nowo. Jest tajemnica, są niedopowiedzenia, ale też zwyczajność, która wciąga najbardziej. Jeśli lubicie książki, w których niby nic się nie dzieje, a jednak dzieje się WSZYSTKO – to jest to!

Urszula Gajdowska ma niesamowity dar do kreowania postaci, które aż chce się przytulić (albo czasem potrząsnąć 😉). Główna bohaterka to kobieta, w której można przejrzeć się jak w lustrze – z bagażem doświadczeń, wątpliwościami i cichą siłą. Relacje między postaciami są nakreślone tak subtelnie, a zarazem prawdziwie, że momentami łapałam się na tym, że czuję to samo co one. Emocje? Są tutaj całą gamą – od śmiechu przez wzruszenie aż po tęsknotę.

📝  Autorka pisze lekko, ale bez przesłodzenia. To taka literatura, która nie goni, nie krzyczy, ale delikatnie bierze za rękę i prowadzi przez historię. Tempo akcji jest spokojne, refleksyjne – momentami chciałoby się, żeby coś „trzasnęło” szybciej, ale to jednak ten typ książki, w której najważniejszy jest smakowanie chwil.

💡 Dla kogo będzie to idealny wybór?
Dla wszystkich, którzy:

· kochają polskie obyczajówki z duszą,
· lubią historie wielopokoleniowe,
· szukają w książkach ukojenia i ciepła,
· wierzą, że przeszłość ma klucz do przyszłości,
· i dla tych, którzy mają sentyment do wiejskich klimatów, ogrodów i starych listów schowanych w kredensie ✉️

 „Rosą pisane” to książka, którą się czuje. Pachnie wspomnieniami, smakuje chwilą i zostawia w sercu mokry ślad.

Moja ocena: 9/10 ⭐

A teraz zdradźcie mi koniecznie: Czy planujecie przeczytać tę książkę? A może macie swoją ulubioną historię osadzoną w wiejskich klimatach? 🌾📚

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz książki. 

"Niespodziewany gość" Agata Zamarska

Autorka: Agata Zamarska

Tytuł: Niespodziewany gość

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Filia 

Seria: Filia Mroczna Strona 

Premiera: 4.03.2026

Ilość stron: 304

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🔥RECENZJA PRZEDPREMIEROWA🔥

#współpracareklamowa z FILIA Mroczna Strona 

📍Premiera: 4.03.2026

NIESPODZIEWANY GOŚĆ – czy na pewno chcesz go wpuścić? 🚪🔪

Klimat? Gęsty niczym mgła nad jeziorem o północy. Już od pierwszych stron czuć, że w tej luksusowej rezydencji coś śmierdzi… i nie chodzi o pleśń 🌫️

Jeden świadek. Zero dowodów. Tysiące kłamstw.  Te słowa z okładki to nie ściema – Agata Zamarska serwuje historię, przy której mój mózg pracował na najwyższych obrotach! Wiola, nastoletnia córka zamordowanych Rokickich, twierdzi, że w domu był TEN GOŚĆ. Ale czy na pewno? A może to wszystko misterna gra? 🤔

Bohaterowie to mieszanka wybuchowa! 🧨 Alicja Nejman – psycholożka z własnymi demonami, która ma ocenić, czy Wiola kłamie. I wiecie co? Ta dwójka sprawia, że ciarki chodzą po plecach. Alicja z dnia na dzień gubi profesjonalny obiektywizm, a Wiola… no właśnie, Wiola jest jak ta rzeka – wiadomo, bystra, ale czy na pewno wiesz, co kryje? 👁️

Emocje? Oj, pani Agato, dziękuję za nieprzespaną noc! 😅 To nie jest książka, przy której odpoczywasz – Ty ją przeżywasz. Złość, bezsilność, paranoja (w pozytywnym sensie!) i to uczucie, że ZARAZ COŚ SIĘ WYJAŚNI, a tu kolejny zwrot i znowu jesteś w punkcie wyjścia.

Tempo akcji – mistrzowskie slow-burn. Żadnych pościgów samochodowych, za to psychologiczna szachownica, na której każdy ruch ma znaczenie. Styl autorki? Płynny, wciągający, momentami tak lekki, że nawet nie zauważysz, kiedy masz przeczytane 200 stron. A potem nagle… BOOM! I musisz wiedzieć, kto tu tak naprawdę pociąga za sznurki. 

Dla kogo to będzie idealnalektura? Dla fanów thrillerów psychologicznych, gdzie liczy się nie tyle „kto zabił”, co „dlaczego” i „czy na pewno ta osoba jest taka niewinna, na jaką wygląda”. Jeśli lubicie książki, przy których musicie notować, bo podejrzewacie WSZYSTKICH – to jest WASZ MUST-READ! Idealna na marcowe wieczory (premiera już 4 marca 2026!).

Jedno muszę Wam powiedzieć – ta książka udowadnia, że pozory mylą, a zło potrafi przybrać wyjątkowo niewinną postać. I wiecie co? Do samego końca nie byłam pewna, komu właściwie wierzyć…

Moja ocena? 9/10 ⭐ (punkt ucinam tylko za to, że Alicja momentami działała tak nielogicznie, że miałam ochotę wejść do książki i potrząsnąć tą kobietą! 😅)

A teraz pytanie do Was 👇
Czy zdarzyło Wam się kiedyś totalnie zaufać komuś, o kim wszyscy mówili, że jest podejrzany? 🙈

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia / Filia Mroczna Strona za egzemplarz książki. 

"Obława" Piotr Kościelny

Autor: Piotr Kościelny

Tytuł: Obława.  Tom 7

Seria: komisarz Sikora 

Kategoria: kryminał 

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 

Premiera: 25.02.2026 

Ilość stron: 336

Oprawa: miękka 

📌RECENZJA PRZEDPREMIEROWA📌

#współpracareklamowa z Skarpa Warszawska 

📖 Tytuł: Obława
✍️ Autor: Piotr Kościelny
📍Premiera: 25.02.2026 

Sięgając po Obławę, spodziewałam się solidnego kryminału. Dostałam coś znacznie więcej – historię, która wsiąka pod skórę już od pierwszych stron. Klimat? Gęsty, niepokojący i momentami wręcz klaustrofobiczny. Autor buduje napięcie w mistrzowski sposób, a mroczny nastrój trzyma czytelnika w szachu do samego końca. To nie jest książka na jeden wieczór – to opowieść, która zostaje w głowie na długo po przeczytaniu ostatniego zdania. 

Akcja gna do przodu jak rozpędzony pociąg, ale bez wrażenia chaosu. Piotr Kościelny serwuje nam intrygę, która z każdym rozdziałem dokręca śrubę. To opowieść o pościgu – nie tylko dosłownym, ale i psychologicznym. Zaskoczeń jest mnóstwo, a autor bawi się z  czytelnikiem w kotka i myszkę. I choć nie zdradzę żadnych szczegółów, powiem jedno: jeśli myślisz, że wiesz, jak to się skończy… gwarantuję, że jesteś w błędzie. 

To, co uwielbiam w piórze autora to bohaterowie z krwi i kości. Żaden z nich nie jest czarno-biały – każdy ma swoje demony, słabości i sekrety. Przez to emocje, które im towarzyszą, udzielają się także czytelnikowi. Kibicowałam, bałam się, a momentami miałam ochotę nimi potrząsnąć. I o to chodzi – o te autentyczne reakcje, które sprawiają, że książkę przeżywa się, a nie tylko czyta. 

Piotr Kościelny pisze lekko, ale nie płytko. Dialogi są naturalne, opisy sugestywne, a narracja prowadzi czytelnika za rękę przez mroczne zakamarki fabuły. Momentami akcja zwalnia, by dać chwilę oddechu, ale zaraz potem przyspiesza tak, że trudno złapać oddech. Idealne proporcje między dynamicznymi scenami a tymi bardziej refleksyjnymi.

🎯 Dla kogo jest ta książka?

Jeśli lubisz polskie kryminały w stylu: mroczny klimat, silne osobowości bohaterów i zaskakujące zwroty akcji – to jest pozycja dla Ciebie. Fani Miłoszewskiego, Bondy  czy Cygler powinni poczuć się jak ryby w wodzie. Ale ostrzegam – wciąga bez ostrzeżenia!

Obława Piotra Kościelnego  to kryminał z pazurem. Inteligentny, wciągający i nieprzewidywalny. Jeden z tych tytułów, które przypominają, po co w ogóle  sięga się po książki.

Moja ocena: 9/10 ⭐
A teraz pytanie do Was: Znacie już Obławę? A może dopiero planujecie po nią sięgnąć? Dajcie znać w komentarzach! 

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz książki. 

niedziela, 22 lutego 2026

"Polka na odwyku" Marek Siekielski

Autor: Marek Siekielski 

Tytuł: Polka na odwyku 

Kategoria: literatura faktu 

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Premiera: 6.11.2025

Ilość stron: 208

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 



Ta książka wpadła w moje ręce trochę przypadkiem, ale już od pierwszej strony wiedziałam, że to będzie intensywna podróż. Okładka jest surowa, ale przyciąga wzrok – idealnie zapowiada to, co znajdziemy w środku: bez lukru, bez ściemy, za to z ogromną dawką prawdy. „Polka na odwyku” to nie jest kolejny poradnik, który poucza, jak żyć. To historia, która po prostu jest.

Fabuła opowiada  o walce z własnymi demonami, o sięganiu dna i próbie odbicia się od niego. Autor prowadzi nas przez świat uzależnienia, ale robi to w sposób, który nie epatuje tanim sensacjonalizmem. To studium upadku, ale też opowieść o nadziei – choć tej podanej w bardzo gorzkiej pigułce. Bez happy endu na zawołanie, bez łatwych rozwiązań.

Bohaterki to postacie, przy których momentami chce się krzyczeć, żeby wreszcie wzięły się w garść, a za chwilę ma się ochotę przytulić je i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze. Marek Siekielski stworzył portret kobiet  tak autentyczny, że momentami zapominałam, że to książka – czułam się, jakbym podsłuchiwała czyjąś prywatną terapię. Emocje tu buzują: od złości, przez bezsilność, po małe zwycięstwa, które cieszą jak własne sukcesy.

Tempo akcji jest tutaj bardzo dobrze wyważone. Nie ma dłużyzn, nie ma też przesadnego pośpiechu. To taka książka, którą czyta się z zapartym tchem, ale nie dlatego, że dzieje się akcja sensacyjna, tylko dlatego, że psychologicznie jest tak gęsto, że ciężko się od niej oderwać. Styl autora jest prosty, momentami reporterski, ale przy tym niesamowicie plastyczny – widzimy te wszystkie miejsca, czujemy ten chaos w głowie bohaterki.

Komu polecam? Przede wszystkim osobom, które szukają w książkach prawdy, a nie lukrowanej rzeczywistości. Jeśli lubicie historie, które bolą, ale niosą ze sobą głębokie przesłanie – to jest coś dla Was. Spodoba się też fanom literatury obyczajowej z mocnym tłem psychologicznym i każdemu, kto sam mierzy się z demonami (niekoniecznie w postaci alkoholu) i potrzebuje historii, która daje siłę do walki.

Moja ocena? Z całego serca daję 9/10 ⭐ Punkt w dół tylko za momenty, w których było tak trudno, że musiałam odłożyć książkę na chwilę, żeby złapać oddech. Ale to chyba dobrze świadczy o tej historii, prawda?


Bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz książki. 



"Długie lato w Magnolii" Grażyna Jeromin - Gałuszka

Autorka: Grażyna Jeromin - Gałuszka 

Tytuł: Długie lato w Magnolii

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Premiera: 12.02.2026

Ilość stron: 400

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


Czasem sięgniesz po książkę i już od pierwszych stron czujesz, że to będzie Twoje miejsce na ziemi. Tak miałam z „Długim latem w Magnolii” – historia wsiąkła we mnie jak letnie słońce w skórę ☀️

To opowieść o powrocie do korzeni, o ucieczce od wielkiego miasta i szukaniu siebie w świecie, który pachnie macierzanką, świeżo skoszoną trawą i… tajemnicą. Małomiasteczkowy klimat, sielskie krajobrazy i ludzie, którzy mają swoje historie – czasem bolesne, czasem pełne nadziei. Autorka buduje tę historię powoli, ale z niezwykłą czułością. To nie jest książka, którą się „łyka” – to książka, którą się smakuje.

Bohaterki i bohaterowie "Długiego lata w Magnolii"  tworzą to niezwykłe miejsce i sprawiają, że chce się do niego wracać 🧡

Pensjonat Magnolia to przede wszystkim kobiety. To one są jego duszą, strażniczkami codzienności i domowego ciepła. Każda z nich jest inna, każda ma swoją historię, swoje małe sekrety i bagaż doświadczeń, ale łączy je niezwykła więź i wzajemne wsparcie .

Poznajmy je bliżej:

🌿 Czesia Gawińska – niezastąpiona królowa kuchni. To ona sprawia, że Magnolia pachnie domowym chlebem, ziołami i ciepłem. Jest ostoją, osobą, do której można przyjść z każdym problemem. Jej kulinarny talent to nie tylko umiejętność gotowania – to sposób na okazywanie troski i miłości.

🎨 Doris – malarka o artystycznej duszy. Wnosi do Magnolii wrażliwość, refleksję i nieco inny sposób patrzenia na świat. Jej pasja do malowania jest nie tylko odskocznią od codzienności, ale też sposobem na radzenie sobie z tym, co trudne.

☕ Marlena – stała bywalczyni pensjonatu, która codziennie wpada na kawę. Pełna energii, życia i temperamentu. To ona często jest iskrą w rozmowach, dodaje lekkości i humoru, ale też – jak każda z nich – skrywa więcej, niż mogłoby się wydawać.

👩‍🍳 Małgorzata – kelnerka z uśmiechem, która podaje nie tylko dania, ale też dobre słowo. Jest częścią tej kobiecej wspólnoty, choć jej rola często bywa cichsza. Razem z pozostałymi tworzą mozaikę charakterów, która sprawia, że pensjonat tętni życiem.

Kobiecy świat Magnolii zostaje zakłócony (choć to chyba za mocne słowo) przez przybycie dwóch mężczyzn, którzy wprowadzają do historii pierwiastek tajemnicy.

📖 Maurycy Murawski – niegdyś popularny autor kryminałów, który przeżywa kryzys twórczy i poszukuje natchnienia. Przyjeżdża do Magnolii, by odnaleźć magię miejsca, które lata wcześniej zainspirowało go do napisania debiutanckiej powieści. Z początku wydaje się introwertykiem, ale z czasem odkrywa, że ten bieszczadzki zakątek ma mu do zaoferowania znacznie więcej niż tylko spokój .

👮‍♂️ Emerytowany komendant policji – postać, która wnosi do sielskiej atmosfery nutę melancholii i upiornej wręcz determinacji. Od dwunastu lat, z niezachwianą nadzieją, pokazuje wszystkim zatrzymującym się pod wiejskim sklepem fotografię zaginionej dziewczynki. To właśnie jego spotkanie z Maurycym staje się punktem zapalnym dla rozwikłania mrocznej tajemnicy z przeszłości.

Najpiękniejsze w tej historii jest to, że – jak to w życiu – losy wszystkich tych postaci zaczynają się splatać. Pozornie spokojna codzienność kobiet z Magnolii, poszukiwania pisarza i obsesja emerytowanego komendanta tworzą sieć powiązań, która stopniowo odsłania prawdziwe oblicze małej społeczności.  Każdy z bohaterów ma swoją historię, swoje rany i swoją siłę. I choć na pierwszy rzut oka mogą wydawać się zwyczajni, to w gruncie rzeczy są niezwykli – właśnie przez swoją autentyczność 🫶

Emocje? Mnóstwo! Wzruszenie, nostalgia, uśmiech, ale też chwile refleksji. To książka, która zostaje pod powiekami i wraca wieczorami, gdy ciszej 🧡

Styl pisania Grażyny Jeromin-Gałuszki jest lekki. Opisy przyrody malują przed oczami obrazy, które chciałoby się zatrzymać na dłużej. Akcja toczy się niespiesznie – jak leniwe, upalne popołudnie. Jeśli więc szukasz literackiego koca, który Cię otuli – to jest to.

📌 Komu polecam?
Kochasz książki obyczajowe osadzone w małych miasteczkach? Jesteś fanką wzruszeń, rodzinnych sekretów i historii z duszą? Lubisz klimat rodem z powieści Katarzyny Michalak, Magdaleny Kordel albo Agnieszki Lingas-Łoniewskiej – ale w wersji bardziej refleksyjnej? To książka dla Ciebie.

Moja ocena:  9/10 🌟

Zabrakło mi może odrobiny większego napięcia, ale za klimat i bohaterów – biję pokłony.


Bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz książki. 

"Do wesela się zagoi" Ludka Skrzydlewska

Autorka: Ludka Skrzydlewska  Tytuł: Do wesela się zagoi  Kategoria: literatura obyczajowa  / komedia romantyczna  Wydawnictwo: Editio Red  P...