Brunetka Books Recenzuje

czwartek, 26 lutego 2026

"Nie randkuj z młodszym facetem" Penelope Ward, Vi Keeland

Autorki: Penelope Ward, Vi Keeland 

Tytuł: Nie randkuj z młodszym facetem.  Tom 4

Tytuł oryginału: The Rules of Dating a Younger Man 

Seria: Nie pasujemy do siebie 

Kategoria: Romans

Wydawnictwo: Editio Red 

Premiera: 20.01.2026

Ilość stron: 312

Oprawa: miękka 


Lekko, gorąco i z pazurem🔥

Pierwsze wrażenie?
Siadam z kawą, patrzę na tytuł i myślę: „No dobra, panie, ostrzegacie, ale czy na pewno?” 😏 Okładka zachęca, vibe książki – wakacyjny, lekki, ale z tym charakterystycznym dla Keeland i Ward „twistem”, który sprawia, że nie możesz przestać czytać. Idealna na leniwy weekend!

O fabule…
Bez spojlerów! Historia wciąga od pierwszych stron. Poznajemy bohaterkę, która – jak to u Keeland i Ward bywa – wpada w sytuację, której się nie spodziewała. Młodszy facet? Czemu nie! Ale nic tu nie jest takie oczywiste. Jest chemia, iskrzenie, humor i momenty, które sprawiają, że robi się gorąco pod kołdrą 🔥 Intryga rozwija się w dobrym tempie, a zakończenie? No cóż… ja nie zgadłam się za pierwszym razem! 👀

Główna bohaterka jest autentyczna – momentami taka pogubiona, że aż chce się jej pomóc, a momentami twarda i ogarnięta. On? Młodszy, pewny siebie, ale nieprzesadzony. Ma w sobie to „coś”. Ich dialogi są naturalne, a iskrzenie między nimi aż czuć przez strony!  Czułam ekscytację, śmiałam się, a pod koniec miałam ochotę im obojgu wykrzyczeć: „no wreszcie!”.

Klasyczne Keeland i Ward – dynamicznie, ale bez pośpiechu. Narracja zmienia się między bohaterami, co daje fajny wgląd w ich myśli. Styl lekki, momentami zabawny, momentami zmysłowy. Idealny na jeden wieczór (albo dwa, jeśli będziesz przeciągać przyjemność).

Komu polecam?
Jeśli lubisz romanse, w których jest humor, iskrzenie, odrobina chaosu i dużo serca – to jest to! Fanki i poszukiwaczki lekkich historii na poprawę nastroju i te, które lubią, gdy książka zaskakuje – sięgajcie śmiało! 🌸

Moja ocena: 8/10 ⭐

Jedna gwiazdka w dół tylko za to, że momentami miałam ochotę potrząsnąć bohaterką, żeby w końcu podjęła decyzję. Ale poza tym – świetna rozrywka!

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Editio Red za egzemplarz książki. 

"Projekt Brainstorm" Magdalena Fuss

Autorka: Magdalena Fuss

Tytuł: Projekt Brainstorm 

Kategoria: thriller 

Wydawnictwo: Novae Res 

Premiera: 20.02.2026

Ilość stron: 512

Oprawa: miękka 

„Projekt Brainstorm”  to jedna z tych książek, które od pierwszych stron wciągają w świat pełen napięcia, niepewności i pytań „co by było, gdyby…?”. Już sam tytuł sugeruje burzę myśli – i dokładnie to dostałam 💭⚡
To historia osadzona we współczesnych realiach, która kręci się wokół świata nowych technologii, ambicji i pomysłów mogących realnie wpłynąć na ludzkie życie.
Punktem wyjścia jest innowacyjny projekt – coś, co z założenia ma być przełomowe i zmienić zasady gry. Szybko jednak okazuje się, że za sukcesem, wizją i ekscytacją kryją się napięcia, rywalizacja, presja oraz trudne moralnie decyzje.
To opowieść o ludziach uwikłanych w system oczekiwań, ambicji i własnych słabości. O tym, jak cienka bywa granica między genialnym pomysłem a czymś, co może wymknąć się spod kontroli.
Książka łączy elementy thrillera psychologicznego z wątkiem obyczajowym, pokazując, jak rozwój technologii i dążenie do sukcesu wpływają na relacje, psychikę i poczucie odpowiedzialności.
Fabuła opiera się na intrygującym punkcie wyjścia, który szybko przeradza się w coś znacznie głębszego niż można się spodziewać. To historia o decyzjach, konsekwencjach i o tym, jak cienka bywa granica między kontrolą a chaosem. Bez spoilerów powiem tylko tyle – dzieje się dużo, ale wszystko ma tu swoje miejsce i sens.
Bohaterowie są wyraziści, niejednoznaczni i bardzo „ludzcy”. Nie zawsze się z nimi zgadzałam, czasem miałam ochotę nimi potrząsnąć, ale właśnie to sprawiło, że tak mocno przeżywałam tę historię. Emocje? Od napięcia, przez frustrację, aż po momenty refleksji. To książka, która zostawia w głowie sporo myśli jeszcze długo po odłożeniu jej na półkę.
Tempo akcji jest dobrze wyważone – nie ma tu zbędnych dłużyzn, a zwroty akcji pojawiają się w odpowiednich momentach. Styl autorki jest przystępny, dynamiczny, a jednocześnie potrafi zatrzymać czytelnika na chwilę przy ważniejszych fragmentach. Czyta się szybko, ale nie powierzchownie.
Myślę, że „Projekt Brainstorm” spodoba się osobom, które lubią historie z nutą psychologicznej głębi, współczesne tematy i fabuły, które skłaniają do myślenia. Jeśli cenicie książki, które oprócz rozrywki oferują też coś więcej – to może być tytuł dla Was.

Moja ocena: 9/10🌟

Zdecydowanie jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku!


Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki. 

poniedziałek, 23 lutego 2026

"Do wesela się zagoi" Ludka Skrzydlewska

Autorka: Ludka Skrzydlewska 

Tytuł: Do wesela się zagoi 

Kategoria: literatura obyczajowa  / komedia romantyczna 

Wydawnictwo: Editio Red 

Premiera: 11.02.2026 

Ilość stron: 452

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


📌RECENZJA📌

#współpracareklamowa z Editio Red Ludka Skrzydlewska 

Tytuł: „Do wesela się zagoi” – Ludka Skrzydlewska
Gatunek: literatura obyczajowa, komedia romantyczna

Kojarzycie to uczucie, kiedy sięgacie po książkę z lekkim przymrużeniem oka, a ona zaskakuje Was czymś więcej niż tylko wciągającą historią? Tak właśnie było ze mną i „Do wesela się zagoi”. Okładka i tytuł sugerują przyjemną, odskoczniową historię i taką też dostałam – ale w bardzo dobrym, świeżym wydaniu 🌸

Już od pierwszych stron czułam ten charakterystyczny klimat Ludki – lekki, emocjonalny, z humorem, ale też z nutą refleksji. To jedna z tych książek, które czyta się z uśmiechem, ale gdzieś pod spodem zostaje coś bardziej osobistego i prawdziwego.
Fabuła kręci się wokół relacji, życiowych zakrętów i decyzji, które potrafią wszystko skomplikować. Jest tu sporo ciepła, ale i momentów, które naprawdę trafiają w emocje – bez taniego dramatyzmu.
Bohaterowie są bardzo ludzcy – z wadami, wątpliwościami i sercem na dłoni. Łatwo się z nimi utożsamić i złapać się na tym, że kibicuje się im całym sercem (nawet jeśli czasem mają ochotę potrząsnąć czytelnikiem 😉). Ta historia wywołuje miks emocji: od uśmiechu po lekkie ściśnięcie serca.
Tempo akcji jest przyjemne, płynne, bez dłużyzn. Styl autorki jest lekki, dialogi naturalne, a całość bardzo „czytalska” – idealna na wieczór pod kocem z herbatą.
Dla kogo? Dla fanów romansów i powieści obyczajowych z emocjami, dla osób, które lubią historie o relacjach, drugich szansach i życiowych wyborach. Jeśli lubicie książki, które jednocześnie relaksują i zostawiają po sobie coś więcej – to zdecydowanie dla Was.

Komu polecam?
🌷 Osobom, które lubią książki lekkie, ale niegłupie.
🌷 Fanom Joanny Szarańskiej, Katarzyny Nosowskiej czy Anety Jadowskiej (w jej lżejszym wydaniu).
🌷 Każdemu, kto potrzebuje książkowej terapeutycznej dawki śmiechu i wiary w to, że nawet po nieudanym starcie można znaleźć swoje miejsce.

„Do wesela się zagoi” to taka książkowa przyjaciółka – pocieszy, rozśmieszy i doda otuchy. Dałam 8/10 🌟, bo czułam lekki niedosyt – chciałabym zostać z bohaterami jeszcze trochę dłużej! 😊

A Wy, sięgacie czasem po książki tylko po to, żeby się zrelaksować i pośmiać, czy zawsze szukacie czegoś ambitnego? Czy znacie twórczość Ludki Skrzydlewskiej i macie swoją ulubioną książkę? 💬

Dajcie znać! 👇📖

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Editio Red za egzemplarz książki. 

"Grzebielec" Fredrik P. Winter

Autor: Fredrik P. Winter

Tytuł: Grzebielec

Kategoria: thriller/ kryminał

Wydawnictwo: LeTra

Premiera: 6.11.2024

Ilość stron: 380

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

Czy odważyłabyś się wydać książkę seryjnego mordercy? 🖤⛓️

To nie był zwykły wieczór z książką... To było spotkanie z czymś, co czyha tuż pod podłogą. 😱

Sięgając po "Grzebielca" spodziewałam się solidnego kryminału, a dostałam historię, która wpełzła pod moją skórę i zadomowiła się tam na dobre. Wiecie to uczucie, kiedy wieczorem patrzycie na drzwi do piwnicy i zastanawiacie się, czy na pewno są zamknięte? Ta książka to gwarantuje.

O czym  właściwie jest ta książka? 📖

Wyobraźcie sobie malutkie wydawnictwo, które  balansuje na krawędzi bankructwa. Redaktorka Annika znajduje pod drzwiami ubrudzony ziemią manuskrypt. Tytuł? "Ja jestem Grzebielec". Autor? Człowiek, który zaginął kilka lat temu w tajemniczych okolicznościach. Problem w tym, że książka jest spowiedzią seryjnego mordercy, który od lat terroryzuje Göteborg. Pytanie tylko: czy to fikcja literacka, czy makabryczna prawda? 😨

To nie jest książka, która gna na złamanie karku. To raczej powolne zanurzanie się w mrok. Autor  mistrzowsko buduje atmosferę – jest gęsto, duszno, momentami wręcz klaustrofobicznie. Uwielbiam zabieg z wstawkami z manuskryptu na początku każdego rozdziału – te mroczne, filozoficzne wręcz przemyślenia Grzebielca sprawiają, że czułam się, jakbym czytała coś zakazanego.  To książka w książce i trzeba przyznać – pomysł jest świeży i wciągający.

Najmocniejszym punktem są dla mnie postaci, a zwłaszcza Annika. Jej determinacja, by uratować wydawnictwo, przeplata się z osobistymi lękami (ma traumatyczny strach przed piwnicami!). Jest autentyczna w swoich wyborach, nawet tych moralnie dwuznacznych.  Kibicowałam jej, ale momentami miałam ochotę nią potrząsnąć. Do tego dochodzi komisarz Cecilia – sfrustrowana policjantka, która od lat bezskutecznie goni widmo. To postaci z krwi i kości, z wadami i demonami.

Akcja toczy się niespiesznie, ale to zamierzone działanie. Autor bawi się konwencją, miesza realizm z elementami grozy i nieustannie każe nam wątpić: co jest prawdą, a co ułudą?  Czy Grzebielec to człowiek, czy może coś bardziej pierwotnego? Styl jest wciągający, a krótkie rozdziały sprawiają, że ciągle mówisz sobie "jeszcze jeden, jeszcze jeden".

Muszę jednak dodać małą łyżkę dziegciu – jeśli jesteście zaprawionymi czytelnikami kryminałów, to tożsamość sprawcy może Was nie powalić na kolana. Jest dość oczywista i niektóre wątki można przewidzieć wcześniej . Ale czy to przeszkadza w odbiorze? Mnie nie. Bo "Grzebielec" to nie jest typowa zagadka "kto zabił". To przede wszystkim historia o lęku, traumie i o tym, jak daleko można się posunąć w imię sukcesu.

🎯 Dla kogo będzie to strzał w dziesiątkę?

Jeśli lubicie nordic noir z duszną atmosferą, thrillery psychologiczne, w których więcej dzieje się w głowie niż na miejscu zbrodni, a do tego intrygują Was kulisy branży wydawniczej – to jest książka dla Was. Nie znajdziecie tu brutalnych, krwawych scen podanych wprost – autor raczej je sugeruje, co czyni tę grozę bardziej wyrafinowaną.

Moja ocena: 7.5/10 ⭐ To kawał solidnego, klimatycznego thrillera, który na długo pozostawia niesmak i niepokój. Idealny na długie, zimowe  wieczory.

A Wy, odważyliście się zejść do piwnicy z Grzebielcem? A może dopiero planujecie tę mroczną podróż? 👇🕯️

Bardzo dziękuję Wydawnictwu LeTra za egzemplarz książki. 


"Rosą pisane" Urszula Gajdowska

Autorka: Urszula Gajdowska 

Tytuł: Rosą pisane 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 

Premiera: 25.02.2026 

Ilość stron: 336

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA PRZEDPREMIEROWA⚘️

#współpracareklamowa z Skarpa Warszawska 

📌Premiera: 25.02.2026 

„Rosą pisane” Urszuli Gajdowskiej – recenzja, która unosi się zapachem róż 🌹☕

Są książki, które czyta się z wypiekami na twarzy, i takie, które wręcz… się pochłania. A są też te, które wącha się na każdym kroku. „Rosą pisane” to właśnie ten trzeci przypadek. Gdy tylko zaczęłam czytać, poczułam ten klimat – ciepły poranek, wilgotną trawę i krople rosy na płatkach kwiatów. Idealny przepis na zimowo-wiosenny wieczór z kocem i herbatą! 🍂📖

🌿  To nie jest historia, która uderza czytelnika młotkiem w pierwszym rozdziale. To opowieść, która rozkwita, płynie swoim rytmem, momentami melancholijnym, ale niesamowicie prawdziwym. Bez zdradzania szczegółów: mamy tu powrót do korzeni, odkrywanie rodzinnych tajemnic i próbę ułożenia życia na nowo. Jest tajemnica, są niedopowiedzenia, ale też zwyczajność, która wciąga najbardziej. Jeśli lubicie książki, w których niby nic się nie dzieje, a jednak dzieje się WSZYSTKO – to jest to!

Urszula Gajdowska ma niesamowity dar do kreowania postaci, które aż chce się przytulić (albo czasem potrząsnąć 😉). Główna bohaterka to kobieta, w której można przejrzeć się jak w lustrze – z bagażem doświadczeń, wątpliwościami i cichą siłą. Relacje między postaciami są nakreślone tak subtelnie, a zarazem prawdziwie, że momentami łapałam się na tym, że czuję to samo co one. Emocje? Są tutaj całą gamą – od śmiechu przez wzruszenie aż po tęsknotę.

📝  Autorka pisze lekko, ale bez przesłodzenia. To taka literatura, która nie goni, nie krzyczy, ale delikatnie bierze za rękę i prowadzi przez historię. Tempo akcji jest spokojne, refleksyjne – momentami chciałoby się, żeby coś „trzasnęło” szybciej, ale to jednak ten typ książki, w której najważniejszy jest smakowanie chwil.

💡 Dla kogo będzie to idealny wybór?
Dla wszystkich, którzy:

· kochają polskie obyczajówki z duszą,
· lubią historie wielopokoleniowe,
· szukają w książkach ukojenia i ciepła,
· wierzą, że przeszłość ma klucz do przyszłości,
· i dla tych, którzy mają sentyment do wiejskich klimatów, ogrodów i starych listów schowanych w kredensie ✉️

 „Rosą pisane” to książka, którą się czuje. Pachnie wspomnieniami, smakuje chwilą i zostawia w sercu mokry ślad.

Moja ocena: 9/10 ⭐

A teraz zdradźcie mi koniecznie: Czy planujecie przeczytać tę książkę? A może macie swoją ulubioną historię osadzoną w wiejskich klimatach? 🌾📚

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz książki. 

"Niespodziewany gość" Agata Zamarska

Autorka: Agata Zamarska

Tytuł: Niespodziewany gość

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Filia 

Seria: Filia Mroczna Strona 

Premiera: 4.03.2026

Ilość stron: 304

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🔥RECENZJA PRZEDPREMIEROWA🔥

#współpracareklamowa z FILIA Mroczna Strona 

📍Premiera: 4.03.2026

NIESPODZIEWANY GOŚĆ – czy na pewno chcesz go wpuścić? 🚪🔪

Klimat? Gęsty niczym mgła nad jeziorem o północy. Już od pierwszych stron czuć, że w tej luksusowej rezydencji coś śmierdzi… i nie chodzi o pleśń 🌫️

Jeden świadek. Zero dowodów. Tysiące kłamstw.  Te słowa z okładki to nie ściema – Agata Zamarska serwuje historię, przy której mój mózg pracował na najwyższych obrotach! Wiola, nastoletnia córka zamordowanych Rokickich, twierdzi, że w domu był TEN GOŚĆ. Ale czy na pewno? A może to wszystko misterna gra? 🤔

Bohaterowie to mieszanka wybuchowa! 🧨 Alicja Nejman – psycholożka z własnymi demonami, która ma ocenić, czy Wiola kłamie. I wiecie co? Ta dwójka sprawia, że ciarki chodzą po plecach. Alicja z dnia na dzień gubi profesjonalny obiektywizm, a Wiola… no właśnie, Wiola jest jak ta rzeka – wiadomo, bystra, ale czy na pewno wiesz, co kryje? 👁️

Emocje? Oj, pani Agato, dziękuję za nieprzespaną noc! 😅 To nie jest książka, przy której odpoczywasz – Ty ją przeżywasz. Złość, bezsilność, paranoja (w pozytywnym sensie!) i to uczucie, że ZARAZ COŚ SIĘ WYJAŚNI, a tu kolejny zwrot i znowu jesteś w punkcie wyjścia.

Tempo akcji – mistrzowskie slow-burn. Żadnych pościgów samochodowych, za to psychologiczna szachownica, na której każdy ruch ma znaczenie. Styl autorki? Płynny, wciągający, momentami tak lekki, że nawet nie zauważysz, kiedy masz przeczytane 200 stron. A potem nagle… BOOM! I musisz wiedzieć, kto tu tak naprawdę pociąga za sznurki. 

Dla kogo to będzie idealnalektura? Dla fanów thrillerów psychologicznych, gdzie liczy się nie tyle „kto zabił”, co „dlaczego” i „czy na pewno ta osoba jest taka niewinna, na jaką wygląda”. Jeśli lubicie książki, przy których musicie notować, bo podejrzewacie WSZYSTKICH – to jest WASZ MUST-READ! Idealna na marcowe wieczory (premiera już 4 marca 2026!).

Jedno muszę Wam powiedzieć – ta książka udowadnia, że pozory mylą, a zło potrafi przybrać wyjątkowo niewinną postać. I wiecie co? Do samego końca nie byłam pewna, komu właściwie wierzyć…

Moja ocena? 9/10 ⭐ (punkt ucinam tylko za to, że Alicja momentami działała tak nielogicznie, że miałam ochotę wejść do książki i potrząsnąć tą kobietą! 😅)

A teraz pytanie do Was 👇
Czy zdarzyło Wam się kiedyś totalnie zaufać komuś, o kim wszyscy mówili, że jest podejrzany? 🙈

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia / Filia Mroczna Strona za egzemplarz książki. 

"Obława" Piotr Kościelny

Autor: Piotr Kościelny

Tytuł: Obława.  Tom 7

Seria: komisarz Sikora 

Kategoria: kryminał 

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 

Premiera: 25.02.2026 

Ilość stron: 336

Oprawa: miękka 

📌RECENZJA PRZEDPREMIEROWA📌

#współpracareklamowa z Skarpa Warszawska 

📖 Tytuł: Obława
✍️ Autor: Piotr Kościelny
📍Premiera: 25.02.2026 

Sięgając po Obławę, spodziewałam się solidnego kryminału. Dostałam coś znacznie więcej – historię, która wsiąka pod skórę już od pierwszych stron. Klimat? Gęsty, niepokojący i momentami wręcz klaustrofobiczny. Autor buduje napięcie w mistrzowski sposób, a mroczny nastrój trzyma czytelnika w szachu do samego końca. To nie jest książka na jeden wieczór – to opowieść, która zostaje w głowie na długo po przeczytaniu ostatniego zdania. 

Akcja gna do przodu jak rozpędzony pociąg, ale bez wrażenia chaosu. Piotr Kościelny serwuje nam intrygę, która z każdym rozdziałem dokręca śrubę. To opowieść o pościgu – nie tylko dosłownym, ale i psychologicznym. Zaskoczeń jest mnóstwo, a autor bawi się z  czytelnikiem w kotka i myszkę. I choć nie zdradzę żadnych szczegółów, powiem jedno: jeśli myślisz, że wiesz, jak to się skończy… gwarantuję, że jesteś w błędzie. 

To, co uwielbiam w piórze autora to bohaterowie z krwi i kości. Żaden z nich nie jest czarno-biały – każdy ma swoje demony, słabości i sekrety. Przez to emocje, które im towarzyszą, udzielają się także czytelnikowi. Kibicowałam, bałam się, a momentami miałam ochotę nimi potrząsnąć. I o to chodzi – o te autentyczne reakcje, które sprawiają, że książkę przeżywa się, a nie tylko czyta. 

Piotr Kościelny pisze lekko, ale nie płytko. Dialogi są naturalne, opisy sugestywne, a narracja prowadzi czytelnika za rękę przez mroczne zakamarki fabuły. Momentami akcja zwalnia, by dać chwilę oddechu, ale zaraz potem przyspiesza tak, że trudno złapać oddech. Idealne proporcje między dynamicznymi scenami a tymi bardziej refleksyjnymi.

🎯 Dla kogo jest ta książka?

Jeśli lubisz polskie kryminały w stylu: mroczny klimat, silne osobowości bohaterów i zaskakujące zwroty akcji – to jest pozycja dla Ciebie. Fani Miłoszewskiego, Bondy  czy Cygler powinni poczuć się jak ryby w wodzie. Ale ostrzegam – wciąga bez ostrzeżenia!

Obława Piotra Kościelnego  to kryminał z pazurem. Inteligentny, wciągający i nieprzewidywalny. Jeden z tych tytułów, które przypominają, po co w ogóle  sięga się po książki.

Moja ocena: 9/10 ⭐
A teraz pytanie do Was: Znacie już Obławę? A może dopiero planujecie po nią sięgnąć? Dajcie znać w komentarzach! 

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz książki. 

"Nie randkuj z młodszym facetem" Penelope Ward, Vi Keeland

Autorki: Penelope Ward, Vi Keeland  Tytuł: Nie randkuj z młodszym facetem.  Tom 4 Tytuł oryginału: The Rules of Dating a Younger Man  Seria:...