Brunetka Books Recenzuje

czwartek, 19 marca 2026

"Zapomniałam, że Cię kocham" Anna Prusik

Autorka: Anna Prusik 

Tytuł: Zapomniałam, że Cię kocham 

Kategoria: Romans

Wydawnictwo: Amore

Premiera: 6.03.2026

Ilość stron: 374

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA⚘️

#współpracareklamowa z Wydawnictwo Novae Res 

„Zapomniałam, że cię kocham” – Anna Prusik 📖💔

Są książki, które wpadają w ręce przypadkiem, a zostają w sercu na dłużej. Sięgając po tę historię, spodziewałam się lekkiej opowieści o miłości… a dostałam coś znacznie głębszego. Klimat? Gęsty od emocji, pełen ciszy między słowami i takiego specyficznego smutku, który nie pozwala o sobie zapomnieć 🌧️☕

Fabuła skrada się do czytelnika powoli, ale celnie. To nie jest historia, która goni czytelnika z akcją – ona raczej pozwala mu usiąść obok bohaterów i po prostu… być.  To opowieść o tym, jak łatwo zgubić siebie w związku, jak trudno wrócić do kogoś, kogo kiedyś kochało się całym sobą. Brzmi znajomo? No właśnie. 👀

Główna bohaterka,Lilianna Maria Sawka (Lila) to postać, wokół której koncentruje się cała historia. Lilianna to znana i ceniona producentka muzyczna – kobieta sukcesu, która ma wszystko pod kontrolą… a przynajmniej tak jej się wydawało . Jej poukładane życie legnie w gruzach w momencie, gdy służbowym SUV-em wjeżdża w słup energetyczny.  Skutkiem wypadku jest amnezja, która wymazuje z jej pamięci ostatnie 10 lat życia . To sprawia, że Lilianna budzi się w rzeczywistości, której kompletnie nie rozumie. Dowiaduje się, że jest znaną producentką i że za kilka tygodni ma wyjść za mąż za popularnego muzyka, Tymona – ale nie czuje do niego absolutnie nic, bo go nie pamięta.  Zamiast wrócić do wielkomiejskiego zgiełku, Lila instynktownie decyduje się zostać w swojej rodzinnej miejscowości, na wsi. To właśnie tam, z dala od narzeczonego i "dorosłego" życia, zaczynają do niej wracać strzępki wspomnień. Co ciekawe, nie dotyczą one jednak Tymona, ale Roberta – mężczyzny z dalekiej przeszłości.  Lilianna jest zagubiona, zdezorientowana i pełna sprzecznych emocji. Z jednej strony jest dorosłą kobietą, a z drugiej – przez brak wspomnień czuje się, jakby cofnęła się w rozwoju. Jej reakcje bywają chaotyczne, co niektórzy czytelnicy mogą odbierać jako irytujące, ale wynika to wprost z jej wyjątkowo trudnej sytuacji. Najważniejsze jest to, że musi zaufać swojemu ciału i sercu, które bije w rytmie przeszłości, zamiast słuchać tego, co mówią jej inni. 
Narzeczony Lily, Tymon Kornecki to popularny muzyk i człowiek, z którym – według otoczenia – Lilianna jest szaleńczo zakochana i za którego ma wyjść za mąż.  Jest częścią jej "dorosłego", wielkomiejskiego życia, którego ona nie pamięta.  Uosabia on wygodną, bezpieczną i poukładaną relację, która jednak nie rezonuje z uczuciami Lilianny po wypadku. Jego obecność wprowadza dodatkowy chaos, bo jest żywym dowodem na to, kim Lila "była", ale niekoniecznie kim chce być teraz. 
Tajemniczy mężczyzna z przeszłości, Robert Mikulski (doktorek) to postać, która intryguje najbardziej. Robert, nazywany "doktorkiem", to dawny przyjaciel Lilianny z czasów młodości, który mieszka i pracuje w jej rodzinnych stronach.  Jest on ucieleśnieniem świata, który Lila pamięta – tego sprzed 10 lat, związanego z polską wsią, górami i prostymi wartościami.  To właśnie obrazy z Robertem zaczynają powracać do Lilianny jako pierwsze. Jest on kluczem do jej przeszłości, ale też do uczuć, które najwyraźniej gdzieś tam w niej drzemią. Ich relacja z przeszłości jest tajemnicą, którą odkrywałam  stopniowo. Jest on tym "kimś zupełnie innym", do którego kierują Liliannę przebłyski pamięci, stawiając pod znakiem zapytania jej związek z Tymonem. 

Barwne otoczenie (bohaterowie drugoplanowi) 🎭 Życie Lilianny to nie tylko trójkąt, ale też cała galeria postaci, które nie ułatwiają jej zadania. To oni często potęgują chaos i dezorientację głównej bohaterki. Wśród nich znajdują się:

· Matka Lilianny – której zachowanie może być dla Lilianny nowym, zaskakującym odkryciem.
· Agentka – reprezentująca jej "wielkomiejskie", zawodowe życie.
· Dawni znajomi ze wsi – którzy pamiętają Liliannę sprzed lat i mają swój obraz jej relacji z Robertem.

Wszystkie te osoby, z ich różnymi charakterami i sposobami bycia, tworzą wokół Lilianny istny wir sprzecznych informacji i oczekiwań. 

 Lilianna to kobieta zawieszona między dwoma światami i dwoma tożsamościami – tą, którą sobie wykreowała, a tą, którą nosi w sercu.
· Tymon to wybór na dziś, którego ona nie pamięta.
· Robert to echo wczoraj, które uparcie puka do jej drzwi.
· Reszta to chór, który każdy śpiewa inną piosenkę, jeszcze bardziej komplikując jej wewnętrzną podróż.

Emocje są tutaj podane bez lukru – czasem bolą, czasem ogrzewają. To książka, przy której łapiesz się na tym, że wstrzymujesz oddech 😢❤️🩹

Styl Anny Prusik jest oszczędny, ale niesamowicie wciągający. Dialogi naturalne, opisy nieprzegadane, a tempo akcji? Raczej stonowane, refleksyjne. To nie jest powieść na jeden wieczór dla fanek wartkiej akcji – to książka do smakowania, najlepiej z herbatą w dłoni i kocem na kolanach ☕📖

Komu polecam? 🙋‍♀️
– Jeśli lubisz obyczajówki z psychologicznym pazurem
– Jeśli cenisz historie o trudnych relacjach i drugich szansach
– Jeśli szukasz czegoś autentycznego, bez przesłodzonego happy endu

Moja ocena: 8/10 ⭐
Bo poruszyła mnie do głębi, ale momentami chciałam więcej dynamiki.

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Amare /Novae Res za egzemplarz książki. 


środa, 18 marca 2026

"Rodzina mordercy" Miranda Smith

Autorka: Miranda Smith 

Tytuł: Rodzina mordercy 

Tytuł oryginału: The Killer's Family

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Filia 

Seria: Filia Mroczna Strona 

Premiera: 18.03 2026

Ilość stron: 376

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

🔥RECENZJA PREMIEROWA🔥

#współpracareklamowa z Wydawnictwo FILIA FILIA Mroczna Strona 

🤯 Pierwsze wrażenie?
Siadam do tej książki z myślą: „O matko, kolejny thriller o seryjnym mordercy”… A tu klaps – dostałam historię, która rozrywa serce! 😳 To nie jest opowieść o zbrodni, tylko o rodzinie, która musi żyć z piętnem potwora. Klimat? Gęsty, duszny, taki, od którego ciarki chodzą po plecach, ale nie tylko z powodu strachu – bardziej z powodu niesprawiedliwości i bólu😥

To thriller psychologiczny, który skupia się na… rodzinie, w której nic nie jest takie, jak się wydaje.
Historia zaczyna się od odkrycia, że ktoś bardzo bliski głównej bohaterki może mieć związek z przestępstwem. Z pozoru normalne życie zaczyna się sypać, a na powierzchnię wychodzą skrywane latami sekrety 😶
Książka pokazuje, jak cienka jest granica między zaufaniem a podejrzeniami – i co się dzieje, gdy zaczynasz wątpić w ludzi, których kochasz najbardziej.
To opowieść o: 
– rodzinnych tajemnicach
– manipulacji i kłamstwach
– trudnych wyborach
– i o tym, czy naprawdę można znać drugiego człowieka
Im dalej w historię, tym więcej napięcia i pytań bez odpowiedzi – aż do momentu, gdy wszystko zaczyna się układać w (dość niepokojącą) całość.

W powieści bohaterowie zdecydowanie grają pierwsze skrzypce – to oni budują cały klimat tej historii. I trzeba przyznać, że Miranda Smith świetnie wie, jak stworzyć postacie, którym trudno zaufać… 😶
Główna bohaterka to osoba, z którą łatwo się utożsamić. Z jednej strony silna i zdeterminowana, z drugiej – pełna wątpliwości i emocji. Jej świat powoli się rozpada, a my razem z nią próbujemy zrozumieć, co jest prawdą, a co tylko dobrze ukrytym kłamstwem.
Dużą rolę odgrywa też jej rodzina – i to właśnie tutaj robi się naprawdę ciekawie. Każda postać ma coś do ukrycia, każdy zdaje się nosić własny ciężar tajemnic. Relacje między nimi są napięte, momentami wręcz duszne… i to właśnie one napędzają całą historię.
To nie są bohaterowie czarno-biali. Ich decyzje bywają kontrowersyjne, czasem irytujące, a czasem po prostu trudne do ocenienia. I właśnie dzięki temu wydają się tak autentyczni – bo pokazują, że w ekstremalnych sytuacjach każdy może zachować się inaczej, niż byśmy się spodziewali.
💭 Największy plus?
To, jak bardzo emocjonalnie można się w to wszystko wciągnąć. Nie tylko śledzisz wydarzenia, ale też przeżywasz je razem z nimi – z niepewnością, napięciem i rosnącym niepokojem.

Miranda Smith pisze jak rasowa dziennikarka śledcza, która nagle postanowiła napisać powieść 😎 Jest konkretnie, ale z duszą. Akcja nie pędzi na łeb na szyję – to raczej takie budowanie napięcia małymi kroczkami, gdzie największe dramaty rozgrywają się w głowie bohaterki. Styl jest płynny i wciągający, idealny na wieczór z herbatą (choć raczej taką mocną, na uspokojenie 😅).

🎯 Dla kogo?
To książka nie tylko dla fanów thrillerów! Jeśli lubicie:

· dramaty rodzinne (takie prawdziwe, bez lukru)
· historie o piętnie i stygmatyzacji
· bohaterki z krwi i kości
· książki, które zostają w głowie na długo po przeczytaniu

to „Rodzina mordercy” jest dla Was! 🎯 Uwaga: to nie jest lekki kryminał na jeden wieczór – to cięższy kaliber emocjonalny, ale warto!

 Moja ocena: 9/10 🌟
(jeden punkt mniej tylko dlatego, że momentami miałam ochotę, żeby akcja jednak trochę przyspieszyła – ale to tylko mój subiektywny gust!)

Czy myślicie, że zbrodnia jednego człowieka powinna definiować całą jego rodzinę? 👨‍👩‍👧‍👦 Czy bliscy mordercy są ofiarami, czy jednak zawsze będą nosić w sobie „złą krew”? 🤔
Czy znacie tę książkę albo lubicie thrillery o rodzinnych sekretach?

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia Mroczna Strona za egzemplarz książki. 

niedziela, 15 marca 2026

"Wyrok" Christina Dalcher

Autorka: Christina Dalcher 

Tytuł: Wyrok

Tytuł oryginału: The Sentence

Kategoria: thriller 

Wydawnictwo: HarperCollins Polska 

Premiera: 8.11.2023

Ilość stron: 336

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

Czy odważyłbyś się powiedzieć prawdę, nawet gdyby miała zniszczyć twoje życie? 😱📖

Sięgając po tę książkę, wiedziałam, że Christina Dalcher nie boi się trudnych tematów. Ale to, co dostałam… totalnie mną wstrząsnęło. „Wyrok” to nie jest zwykły thriller. To opowieść, która wbija w fotel i nie pozwala o sobie zapomnieć.

💣  Czasami trafiam na książkę, która już od pierwszych stron wywołuje lekki niepokój… i dokładnie tak było z „Wyrokiem” Christiny Dalcher. To historia z tych, które czyta się z rosnącym napięciem i jednocześnie z myślą: „to wcale nie brzmi aż tak nierealnie”.
Fabuła pokazuje świat, w którym jeden błąd może zaważyć na całym życiu. Autorka porusza temat sprawiedliwości, winy i konsekwencji decyzji – ale robi to w bardzo przystępny, wciągający sposób. To jedna z tych historii, które sprawiają, że zaczynasz zastanawiać się, co Ty zrobiłbyś na miejscu bohaterów.
Postacie są bardzo ludzkie – pełne wątpliwości, emocji i trudnych wyborów. Nie zawsze łatwo je ocenić, bo autorka świetnie pokazuje różne perspektywy. Dzięki temu podczas czytania pojawia się mnóstwo emocji: frustracja, napięcie, czasem nawet złość.
Tempo akcji jest naprawdę dobre. Książkę czyta się szybko, bo każdy rozdział zostawia z pytaniem „co będzie dalej?”. Christina Dalcher pisze ostro, bez litości. Krótkie zdania, szybkie sceny, dialogi, które tną jak brzytwa. Akcja pędzi, ale autorka nie gubi przy tym głębi. To świetny balans między wartką historią a refleksją nad kondycją człowieka i systemu.

Dla kogo jest ta książka? 🎯
Jeśli lubisz:
✔ thrillery psychologiczne z pazurem,
✔ książki, które zmuszają do myślenia,
✔ opowieści o moralnych dylematach i granicach sprawiedliwości,
✔ klimat „Czarnych luster” i „Opowieści podręcznej”…

…to „Wyrok” jest TWOJĄ książką.

Moja ocena: 9/10 ⭐
Bo to książka, po której długo nie możesz dojść do siebie. I choć momentami czułam, że chciałabym więcej wyjaśnień ze świata przedstawionego – to może właśnie o to chodzi, żeby niedopowiedzenie budziło niepokój?

Jeśli lubicie książki, które oprócz emocji zostawiają też trochę niepokoju i tematów do przemyśleń — warto po nią sięgnąć.

Bardzo dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska za egzemplarz książki. 

"Na krawędzi" Ruth Mancini

Autorka: Ruth Mancini 

Tytuł: Na krawędzi 

Tytuł oryginału: The Woman on the Ledge

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: HarperCollins Polska 

Premiera: 27.03.2024

Ilość stron: 416

Oprawa: miękka 

Czy można ufać własnej pamięci? 🤔

Siadając do tej książki, spodziewałam się thrillera sądowego z prawniczką w roli głównej. Dostałam jednak coś znacznie więcej – historię, która wgryza się pod skórę i nie daje spokoju na długo po przeczytaniu ostatniej strony. Klimat? Gęsty, niepokojący, momentami klaustrofobiczny. Idealny na wiosenne wieczory.

Młoda prawniczka z pro bono podejmuje się obrony kobiety oskarżonej o okrutną zbrodnię. Wszystko wskazuje na to, że sprawa jest przesądzona, a wina  nie ulega wątpliwości… Ale diabeł tkwi w szczegółach. Ruth Mancini mistrzowsko prowadzi czytelnika przez meandry sprawy, serwując zwroty akcji, które sprawiają, że szczęka opada coraz niżej 😱 Co jest prawdą, a co manipulacją? Tego nie sposób odgadnąć do samego końca!

💔  Główna bohaterka to postać, którą albo pokochacie, albo będziecie mieć ochotę nią potrząsnąć. Jechałam z nią na tej samej emocjonalnej karuzeli – od współczucia, przez irytację, po totalne zaskoczenie. A oskarżona? Tajemnicza, niejednoznaczna, budzi niepokój i… troskę jednocześnie. To właśnie te relacje, pełne niedomówień i napięcia, są sercem tej powieści.

Akcja gna jak szalona, ale nie kosztem głębi. Ruth Mancini pisze lekko, dialogi są naturalne, a opisy sądowych przepychanek wciągają nawet laików. Książkę połknęłam w dwa wieczory, bo odkładanie jej graniczyło z cudem! Styl autorki przypomina mi najlepsze thrillery psychologiczne – jest dynamicznie, ale nie powierzchownie.

🎯 Dla kogo?
Jeśli lubicie książki, które:

· trzymają w niepewności do ostatnich stron,
· pokazują, jak krucha jest granica między prawdą a kłamstwem,
· mają silną, prawniczą otoczkę (fani Grishama będą zachwyceni!),
· i sprawiają, że chce się dyskutować o nich z kimś zaraz po przeczytaniu…

…to „Na krawędzi” jest pozycją obowiązkową! 📖✨

Moja ocena: 9/10 ⭐
Punkt w dół tylko za jeden, drobny moment, który wydał mi się lekko naciągany – ale reszta? Mistrzostwo!


Bardzo dziękuję Wydawnictwu HarperCollins za egzemplarz książki. 


"Dni, gdy kochałem Cię najbardziej" Amy Neff

Autorka: Amy Neff

Tytuł: Dni, gdy kochałem Cię najbardziej 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: HarperCollins Polska 

Premiera: 25.09.2024

Ilość stron: 416

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

„Dni, gdy kochałam cię najbardziej” – recenzja, która złamie Wam serce  💔☕

Są książki, które czyta się jednym tchem. Są też takie, które trzeba odkładać co kilka stron, żeby złapać oddech. Ta historia należy do tej drugiej kategorii.

Już od pierwszych stron poczułam ten specyficzny klimat – mieszankę ciepła, bliskości i… nieuchronności. To nie jest zwykły romans. To opowieść o miłości, która ma swój kres, choć wcale tego nie chce.

O czym właściwie jest ta książka?  📖

To historia małżeństwa, które przeżyło ze sobą piękne lata. Ale nie znajdziecie tu cukierkowego obrazka idealnej pary. Oni są prawdziwi – z codziennością, z problemami, z ogromną czułością i z bólem, który nadchodzi zupełnie niespodziewanie. Autorka pokazuje, jak wygląda życie, gdy rzeczywistość weryfikuje plany na przyszłość.

Nie sposób nie przywiązać się do głównych postaci. Są nakreśleni tak autentycznie, że momentami miałam wrażenie, że podsłuchuję rozmowy sąsiadów. Ta książka to emocjonalny rollercoaster – od śmiechu przez ciepło na sercu, aż po łzy, które cisną się do oczu. To nie jest opowieść wyłącznie o smutku, ale przede wszystkim o sile, jaką daje bliskość drugiego człowieka.

Styl jest lekki, ale nie płytki. Autorka ma dar do opisywania uczuć w sposób, który trafia prosto w serce. Akcja nie gna na złamanie karku – i to jest jej ogromna zaleta. To książka do smakowania, do refleksji. Czuć w niej ogromną wrażliwość i wyczucie.

🎯 Dla kogo? 

Jeśli lubicie historie, które zostają z Wami na długo po przeczytaniu ostatniej strony. Jeśli nie boicie się tematów trudnych, ale pokazanych z ogromną delikatnością. Jeśli doceniacie książki obyczajowe z duszą – to jest tytuł dla Was.

Moja ocena: 9/10 ⭐

Stracicie przy niej niejedną chusteczkę, ale gwarantuję, że będzie tego warta.


Bardzo dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska za egzemplarz książki. 

"Kill Show. Powieść w stylu true crime" Daniel Sweren-Becker

Autor: Daniel Sweren-Becker 

Tytuł: Kill Show. Powieść w stylu true crime 

Tytuł oryginału: Kill Show: A True Crime Novel

Kategoria: thriller  / kryminał  / true crime 

Wydawnictwo: HarperCollins Polska

Premiera: 13.11 2024

Ilość stron: 304

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

📖 Książka, która wciąga jak dobry odcinek podcastu kryminalnego

Pierwsze wrażenie?
Mroczne, niepokojące i… cholernie wciągające  😳 Sięgając po Kill Show, spodziewałam się kryminału, a dostałam coś, co łamie konwencję gatunku. Ta książka to jak spotkanie Dziewczyny z sąsiedztwa z kinem found footage – tylko w formie papierowej. Od pierwszych stron czułam ciarki, bo klimat jest gęsty niczym dym nad pogorzeliskiem 💨🔥

😲  Ta książka od pierwszych stron ma bardzo specyficzny klimat — trochę jak oglądanie serialu dokumentalnego o głośnej sprawie kryminalnej. Czytając, miałam wrażenie, że przeglądam materiały z prawdziwego śledztwa, artykuły, wypowiedzi i fragmenty reportaży. I właśnie to sprawia, że historia wciąga niemal od razu.
Fabuła kręci się wokół dawnej, nierozwiązanej sprawy zaginięcia nastolatki, która po latach znów wraca na języki ludzi za sprawą popularnego programu typu true crime. Autor bardzo sprytnie pokazuje, jak media potrafią wpływać na narrację i jak cienka jest granica między szukaniem prawdy a robieniem z tragedii widowiska. Bez spoilerów mogę powiedzieć jedno — ta historia zostawia z wieloma pytaniami.
Tempo akcji jest dość dynamiczne, choć książka nie opiera się wyłącznie na sensacyjnych zwrotach. Dużą rolę odgrywa sposób prowadzenia narracji — styl przypomina reportaż lub zapis medialnego śledztwa, co nadaje historii autentyczności. To coś trochę innego niż klasyczny thriller i właśnie ta forma bardzo mnie zaintrygowała.
Myślę, że ta książka szczególnie spodoba się osobom, które lubią true crime, podcasty kryminalne i historie inspirowane prawdziwymi sprawami. Jeśli lubicie analizować szczegóły, tropy i zastanawiać się, co naprawdę wydarzyło się w przeszłości — zdecydowanie warto po nią sięgnąć.

Dla kogo będzie to MUST-READ?
✅ Jeśli jesteś fanką podcastów typu Kryminatorium czy Zbrodnie niedoskonałe.
✅ Jeśli zachwyciło Cię Dziewczyna z sąsiedztwa Jacka Ketchuma (ale potrzebujesz mniej drastycznej formy).

Moja ocena?
To było mocne, niepokojące i niesamowicie oryginalne doświadczenie 👏

Moja ocena:  9/10🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska za egzemplarz książki. 

sobota, 14 marca 2026

"After Party" Paulina Młynarska, Dorota Wellman

Autorki: Paulina Młynarska, Dorota Wellman 

Tytuł: After Party

Kategoria: Psychologia / Motywacja

Wydawnictwo: Znak Literanova 

Premiera: 11.03.2026 

Ilość stron: 326

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


Jest coś niezwykle autentycznego w książkach, które powstają z przyjaźni i szczerych rozmów. Siadając do „After party”, miałam wrażenie, jakbym podglądała dwie niesamowite kobiety przy kawie – bez filtrów, bez spinania się, za to z bagażem życiowych doświadczeń, o których nie każdy ma odwagę mówić na głos. I wiecie co? To było dokładnie to, czego potrzebowałam 🤍

O fabule słów kilka…
To nie jest powieść sensacyjna ani lekki romans. To zbiór rozmów, refleksji i historii, które Paulina Młynarska i Dorota Wellman postanowiły opowiedzieć światu. Każda z nich mierzy się z własnymi demonami, porażkami, radościami – a wszystko to okraszone ogromną dawką wzajemnego szacunku i zrozumienia. Momentami śmiałam się sama do siebie, a chwilę później miałam łzy w oczach. Bo to książka o życiu. Takim prawdziwym, niepoprawionym w Photoshopie.

Głównymi bohaterkami są oczywiście one – Paulina i Dorota. I to jest największy atut tej książki. Żadna z nich nie gra roli „idealnej kobiety”. Opowiadają o swoich kryzysach, błędach, trudnych wyborach, ale też o sile, którą czerpią z bycia sobą. Czytając, czułam, jakbym siedziała obok nich i słuchała rozmowy dwóch przyjaciółek, które wiedzą o życiu wszystko i nic jednocześnie. Emocje? Gwarantowane! Od złości, przez wzruszenie, po ogromny podziw dla ich odwagi.

To nie jest książka, którą się „połyka” w jeden wieczór. To raczej opowieść do smakowania – po jednym rozdziale, z przerwą na przemyślenia. Styl jest bardzo naturalny, momentami reporterski, ale też pełen ciepła. Czujesz, że to one mówią do ciebie wprost z kartek. Zero sztywności, zero patosu. Czysta, prawdziwa rozmowa.

Dla kogo jest ta książka?
Dla każdej kobiety, która kiedykolwiek zastanawiała się, czy to, co przeżywa, jest normalne. Dla tych, które szukają w książkach nie tylko rozrywki, ale też głębszego przekazu. Dla fanek obu autorek – bo poznacie je jeszcze bliżej. I dla tych, które potrzebują usłyszeć: „Hej, nie jesteś w tym sama” 💛

Moja ocena: ⭐ 8/10 – bo choć momentami brakowało mi trochę „lektorskiego polotu”, to autentyczność wynagradza wszystko.

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova za egzemplarz książki  




"Zapomniałam, że Cię kocham" Anna Prusik

Autorka: Anna Prusik  Tytuł: Zapomniałam, że Cię kocham  Kategoria: Romans Wydawnictwo: Amore Premiera: 6.03.2026 Ilość stron: 374 Oprawa: m...