Tytuł: Psy ras drobnych
Seria: Archipelagi
Kategoria: literatura obyczajowa
Wydawnictwo: W.A.B.
Premiera: 8.04.2026
Ilość stron: 130
Oprawa: twarda
🍀RECENZJA🍀
#współpracareklamowa z Wydawnictwo W.A.B.
„Psy ras drobnych” Olgi Hund to mała książka o wielkich emocjach 🐾
Od pierwszych stron wiedziałam, że to będzie coś innego. Spokojna, nieco melancholijna okładka, tytuł, który uśmiecha się do miłośników czworonogów… a potem okazuje się, że to opowieść o ludziach, którzy gubią się w swoich własnych małych światach.
Sięgnęłam po nią z ciekawości, a zostałam na długo po ostatniej kropce.
Fabuła? Prosta, ale nie banalna. Olga Hund snuje historię, która toczy się gdzieś między domowymi pieleszami a ulicami miasta. Psy ras drobnych są tu pretekstem do rozmowy o samotności, potrzebie bliskości i tym, jak bardzo potrafimy się mylić w ocenie innych. Żadnych fajerwerków, żadnych szalonych zwrotów akcji, ale ta książka nie potrzebuje ich, by porwać czytelnika. Autorka prowadzi nas przez codzienność bohaterów ze zdumiewającą czułością, a każdy szczegół ma znaczenie.
Bohaterowie, których pokochacie (choć nie zawsze będzie łatwo). Każda postać nosi w sobie coś, co łamie serce. Są zagubieni, czasem irytujący, a momentami wręcz niemożliwi, ale przez to autentyczni. Czuć ich lęki, małe radości i te chwile, kiedy próbują połączyć się z drugim człowiekiem… lub właśnie z psem. A zwierzęta w tej książce to nie tylko ozdobniki. To lustra, w których odbijają się charaktery opiekunów. Wzruszyłam się nie raz – i to nie tylko nad czworonogami.
Tempo i styl – jak ciepły, wiosenny spacer. Akcja płynie leniwie, ale nie nuży. Olga Hund pisze oszczędnie, ale konkretnie – każde zdanie ma wagę, a dialogi są tak naturalne, że niemal słyszy się głosy bohaterów. Czuć w tym wszystkim prawdziwą uważność na detale i wielką empatię.
To książka, którą czyta się z kubkiem herbaty w dłoni, najlepiej pod kocem. I która zostaje w głowie na długo.
Dla kogo? 🐕
Dla wszystkich, którzy lubią literaturę obyczajową bez lukru. Dla osób, które cenią sobie bohaterów z krwi i kości, klimat małych nieporozumień i piękno w zwyczajności. A przede wszystkim – dla tych, którzy wiedzą, że czasem największe historie kryją się w drobnych gestach.
Jeśli szukacie wartkiej akcji i zaskakujących zwrotów – to nie tędy droga. Jeśli chcecie się zatrzymać, poczuć i przemyśleć – sięgnijcie po „Psy ras drobnych”.
Moja ocena: 8/10 🌟
Odejmuję punkty tylko za to, że momentami bohaterowie tak bardzo milczą, że miałam ochotę wejść do książki i nimi potrząsnąć. Ale może o to właśnie chodziło?
A Wy – znacie tę książkę? A może macie swojego psiaka, który jest Waszym najwierniejszym towarzyszem?
Bardzo dziękuję Wydawnictwu W.A.B. za egzemplarz książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz