Brunetka Books Recenzuje

sobota, 30 maja 2026

"Gdzieś pomiędzy..." Sonii Marie

Autorka: Sonii Marie

Tytuł: Gdzieś pomiędzy...

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Novae Res 

Premiera: 14.01.2026

Ilość stron: 204

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA⚘️

#współpracareklamowa z Wydawnictwo Novae Res 

 Okładka obiecuje emocje, a ja po pierwszych stronach już wiedziałam, że  będzie ciężko, pięknie i autentycznie. Klimat książki jest taki… mglisty, jakbyście stali na granicy jawy i snu. I nie możecie się zdecydować, w którą stronę pójść.

Wyobraź sobie, że Twoje życie opiera się na niewzruszonych fundamentach – kochającej rodzinie, poczuciu bezpieczeństwa. A potem jeden dzień wszystko to burzy. Tędy właśnie prowadzi czytelnika ta historia. Główna bohaterka, Kate, jest nieśmiałą dziewczyną, która gotowanie traktuje nie tylko jako pasję, ale i sposób na życie. Mieszka razem z ukochaną ciotką w małym, spokojnym miasteczku, marząc o wielkiej karierze w Nowym Jorku.
Niestety jej marzenia spełniają się w najmniej oczekiwany sposób. Nagła śmierć ciotki Marry nie tylko pogrąża ją w żałobie, ale też odbiera pewność co do tego, kim naprawdę jest. Kate odkrywa bowiem tajemnicę, która podważa wszystko, co wiedziała o swoim pochodzeniu.

To coś więcej niż smutna historia o stracie. To pełna zwrotów akcji opowieść o odkrywaniu prawdy o swojej przeszłości. Zdeterminowana Kate wyrusza do Nowego Jorku, by poznać odpowiedzi na pytania: kim są jej prawdziwi rodzice i co tak naprawdę wydarzyło się w chwili jej narodzin. To opowieść o wyborach, których nie chce się podejmować, i o uczuciach, które nie mieszczą się w żadnych ramkach. Autorka nie daje łatwych odpowiedzi. Zamiast tego prowadzi nas przez labirynt „a gdyby…”. I choć akcja nie pędzi na łeb na szyję, to każda scena ma swoje miejsce i cel.

Bohaterowie – prawdziwi, poranieni, ale wciąż walczący. Przez większość czasu miałam ochotę ich przytulić, a zaraz potem potrząsnąć 😅 Autorka genialnie buduje ich wewnętrzne rozterki. Łapałam się na tym, że myślałam o nich po odłożeniu książki. To chyba najlepszy znak, że historia wciągnęła po uszy.

Styl i tempo – lekko, ale nie płytko. Dialogi naturalne, a emocje biją z każdego akapitu. Książkę czyta się szybko, choć miejscami musiałam odetchnąć, bo działo się coś, co ściskało gardło.

📌 Dla kogo? Jeśli lubicie historię, gdzie nie ma czarno-białych postaci, a szczęśliwe zakończenie nie jest oczywiste – to dla Was. Fani Colleen Hoover czy K.A. Tucker też powinni dać jej szansę. I dla każdego, kto potrzebuje przypomnienia, że życie to często odcień szarości.

Moja ocena: 9/10 ⭐ 

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki. 

"Wydarzyło się nad jeziorem" Lisa Jackson

Autorka: Lisa Jackson 

Tytuł: Wydarzyło się nad jeziorem 

Tytuł oryginału: It Happened On The Lake

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 

Premiera: 6.05.2026 

Ilość stron: 480

Oprawa: miękka 


🔥RECENZJA🔥

#współpracareklamowa z Skarpa Warszawska 

🌿 Czytał ktoś? Bo ja właśnie skończyłam i wciąż oglądam się za siebie 😅

Od pierwszych stron czuć ten niepokój. Jezioro, las, domek letniskowy… miejsce, które powinno kojarzyć się z wakacjami, a tu z każdym rozdziałem robi się coraz mroczniej. Lisa Jackson buduje klimat powoli, ale skutecznie – jak mgła unosząca się znad wody.

Pozornie spokojne miasteczko skrywa rzeczy, o których lepiej nie mówić przy ognisku.Główną bohaterką jest Harper Reed Prescott, która odziedziczyła ogromny wiktoriański dom i prywatną wyspę nad jeziorem Twilight. Mimo że stara się trzymać od tego miejsca z daleka, przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Dwadzieścia lat temu, podczas gdy opiekowała się babcią, ta zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach. Tego samego wieczoru zaginął jej chłopak. Jego ciała nigdy nie odnaleziono. Choć nikt nie usłyszał zarzutów, plotki nie ucichły, a w miasteczku doszło do kolejnych tajemniczych wypadków i zgonów. Wracając w rodzinne strony, Harper musi zmierzyć się z dawnymi demonami i traumami. Wkrótce okazuje się, że mroczne sekrety sprzed lat nie zostały pogrzebane – wręcz przeciwnie, wychodzą na jaw, a konsekwencje mogą okazać się śmiertelne.

Bohaterowie są autentyczni – z wadami, lękami i własnymi demonami. Nie zawsze ich lubiłam, ale to właśnie sprawia, że historia działa na wyobraźnię. Emocje? Dużo frustracji, strachu, ale i momentów, gdy aż chce się krzyczeć „nie idź tam!”.

Tempo akcji – pierwsze 100 stron to rozkręcanie się fabuły, potem już tylko pęd i nerwowe przewracanie stron. Styl Lisy Jackson jest konkretny, obrazowy, bez przesadnego ozdobnictwa. Idealny na jeden wieczór pod kocem.

🎯 Dla kogo? Dla fanów thrillerów psychologicznych z domieszką rodzinnych sekretów.

Książka jest idealna dla Ciebie, jeśli:

🖤 Lubisz mroczne, psychologiczne thrillery z domieszką rodzinnych tajemnic i traum z przeszłości.
🌲 Kochasz klimat małych miasteczek i miejsc odciętych od świata (jezioro, las, wyspa).
🕵️‍♀️ Nie potrzebujesz wartkiej akcji od pierwszej strony – doceniasz powolne budowanie napięcia i gęstą atmosferę.
📖 Twoi ulubieni autorzy to np.  Freida McFadden, Karin Slaughter lub Shari Lapena.

Uważaj jednak, jeśli:

· Nie lubisz wielowątkowych historii z retrospekcjami.
· Drażni Cię, że bohaterowie podejmują nielogiczne decyzje (tu kilka takich momentów jest).
· Szukasz lekkiego kryminału na jeden wieczór bez głębszych emocji.
 Jeśli lubicie  Freidę McFadden – ta książka może Wam podejść. Uwaga: nie dla osób szukających lekkiego kryminału. Tu jest ciemno.

Moja ocena: 8/10 🌟

Pytanie do Was: Lubicie thrillery, w których wraca się do miejsca po latach? Czy to dla Was emocjonujący powrót, czy już trochę oklepany motyw? 👇

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz książki. 

"Zmiana zaczyna się w głowie. Nowe spojrzenie na leczenie otyłości" Anna Sankowska-Dobrowolska

Autorka: Anna Sankowska-Dobrowolska 

Tytuł: Zmiana zaczyna się w głowie.  Nowe spojrzenie na leczenie otyłości 

Kategoria: Zdrowie 

Wydawnictwo: Zwierciadło 

Premiera: 3.06.2026 

Ilość stron: 356

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🍀RECENZJA PRZEDPREMIEROWA🍀

#współpracareklamowa z Zwierciadło

📌Premiera: 3.06.2026

Macie wrażenie, że w kwestii wagi najtrudniej jest dogadać się z własną głową?
Dajcie znać w komentarzach! 👇

„Zmiana zaczyna się w głowie” – i to jest prawda, która uderza prosto między oczy 🔥

Kiedy zobaczyłam tytuł, pomyślałam: „O nie, znowu jakaś książka o tym, że wystarczy chcieć”, ale szybko dostałam psychiczną lekcję pokory. To nie jest kolejny poradnik „jak schudnąć w 10 dni”. To jest książka, która rozkłada na części pierwsze nasze myślenie o otyłości  i o sobie samych.

O czym to właściwie jest ta książka?
Anna Sankowska-Dobrowolska  z ogromną empatią i wiedzą pokazuje, że leczenie otyłości zaczyna się nie w kuchni ani na siłowni, ale między naszymi uszami. Bez moralizowania, bez gotowych cudownych diet. Za to z dużą dawką psychologii, konkretnych badań i… zwykłej ludzkiej czułości.

Emocje? Było ich mnóstwo.Złość na system, który stygmatyzuje. Smutek, bo wiele historii pacjentów brzmi boleśnie znajomo. I ogromna ulga, że ktoś mówi wprost: „to nie Twoja wina, ale odpowiedzialność jest Twoja”. Autorka nie staje na piedestale. Ona siada obok i mówi: „hej, ogarnijmy to razem”.

Książkę czyta się jak rozmowę z mądrą przyjaciółką. Bez naukowego zadęcia, ale i bez lukrowania. Każdy rozdział daje do myślenia, ale nie przytłacza. Idealna na wieczór z herbatą i zakreślaczem (bo zaznaczyłam chyba pół książki).

🎯 Dla kogo?
Dla każdego, kto kiedykolwiek poczuł, że jego ciało jest oceniane na podstawie rozmiaru ubrania. Dla osób zmagających się z otyłością, ale też dla ich bliskich, lekarzy, trenerów – właściwie dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, zanim ocenią. Uwaga: nie znajdziesz tu listy zakazanych produktów. Znajdziesz coś o wiele cenniejszego – nowe spojrzenie.

Moja ocena: 9/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Zwierciadło za egzemplarz książki. 



czwartek, 28 maja 2026

"Nie pozwolę Ci spaść" Tatiana Anna Konończuk

Autorka: Tatiana Anna Konończuk

Tytuł: Nie pozwolę Ci spaść 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Novae Res 

Premiera: 9.02.2026

Ilość stron: 264

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🌸RECENZJA🌸

#współpracareklamowa z Wydawnictwo Novae Res 

Pierwsze skojarzenie? Mroczny, duszący klimat, od którego ciężko złapać oddech. I tytuł, który nie jest tylko chwytem marketingowym – ta książka naprawdę nie daje spokoju. 

Fabuła wciąga jak wir. Jest tajemnica, rodzinne sekrety i coś, co czai się tuż pod powierzchnią codzienności. Autorka stopniowo odsłania karty, ale robi to tak, że czytasz i czujesz, że za chwilę wydarzy się coś, co wywróci wszystko do góry nogami. Zero nudy, zero wypełniaczy.

Bohaterowie? Żywi, skomplikowani, z bagażem doświadczeń. Nie ma tu czarno-białych postaci – każda ma swoje demony, a Ty jako czytelnik łapiesz się na tym, że to rozumiesz, choć nie zawsze akceptujesz. Emocje? Strach, ciekawość, bezradność, a czasem zwykła, ludzka czułość. Płakałam? Nie powiem. Ale było blisko 😢

To książka o trudnych emocjach i drugiej szansie, ale jej bohaterka nie jest aniołem – i nie taką historię tu znajdziesz. Książka opowiada o Alicji, która w rocznicę swojego bolesnego rozwodu wchodzi na dach biurowca. Kiedy stoi nad krawędzią, rozmyślając o tym, jak byłoby, gdyby po prostu zniknęła, niespodziewanie chwyta ją za ramię tajemniczy mężczyzna. Przekonany, że uratował ją przed samobójstwem, proponuje jej kolejne spotkanie – na tym samym dachu, za tydzień, o tej samej porze. Choć Alicja początkowo jest nieufna, ciekawość wygrywa i postanawia przyjąć zaproszenie. To właśnie z tych cotygodniowych rozmów, które stopniowo odkrywają przed sobą swoje historie i demony, rodzi się relacja, która odmieni jej życie.

Styl autorki  jest oszczędny i trafiający prosto w nerw. Krótkie zdania, szybkie sceny, dialogi bez lukru. Akcja nie zwalnia, ale nie czuć w tym pośpiechu – to raczej świadome budowanie napięcia, strona po stronie.

📌 Dla kogo?
Jeśli lubicie historie o relacjach, które bolą, o tajemnicach, które wyniszczają, i o miłości, która czasem wygląda jak obsesja – to jest WASZA książka. Spodoba się też czytelnikom Katarzyny Bondy czy Małgorzaty Oliwii Sobczak.

Moja ocena: 9/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki. 

"W kobiecym zwierciadle" Michał Dąbrowski

Autor: Michał Dąbrowski 

Tytuł: W kobiecym zwierciadle 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Novae Res

Premiera: 10.02.2026

Ilość stron: 332

Oprawa: miękka 


🌸RECENZJA🌸

#współpracareklamowa z Wydawnictwo Novae Res 

Kiedy zobaczyłam tytuł i nazwisko autora poczułam ciekawość pomieszaną z lekkim zaskoczeniem. Mężczyzna piszący o kobiecym spojrzeniu? Brzmi ryzykownie, ale obiecująco. I wiecie co? Autor mnie zaskoczył. Pozytywnie. 

To nie jest książka, która pędzi na złamanie karku. Raczej spokojnie rozkłada przed Tobą lustro i mówi: „Patrz”. Fabuła toczy się niespiesznie, ale wcale nie nuży,  bo tu chodzi o detale, o codzienne gesty, o rozmowy, które nosimy w sobie latami. Żadnych sztucznych dramatów, żadnych bohaterów z tektury.

„W kobiecym zwierciadle” to zbiór trzech poruszających historii – każda z nich to osobne zwierciadło, w którym przeglądają się kobiety na życiowym zakręcie. Autorem jest Michał Dąbrowski, a książka ukazała się nakładem wydawnictwa Novae Res. To literatura obyczajowa, która wchodzi głęboko w psychikę bohaterek i nie unika trudnych tematów.

Co znajdziesz w środku?
Trzy odrębne historie – bohaterki nie są ze sobą powiązane, ale łączy je jedno: chcą być szczęśliwe, choć każda wybiera inną drogę, by to osiągnąć.

Anna mierzy się z niewyobrażalną stratą – po śmierci męża i syna próbuje odnaleźć siłę, by żyć dalej dla siebie i młodszego dziecka. Jej świat zmienia się, gdy po wypadku zaczynają ją nawiedzać zbyt realne wizje.

Renata to zadziorna i porywcza dziewczyna, która po śmierci ojca ucieka do miasta, by zacząć wszystko od nowa. Nie spodziewa się jednak, że spotkanie z sąsiadką Beatą otworzy przed nią drzwi do bliskości, której skrycie pragnęła.

Magdalena i Monika – dawne znajome, które wciąż żyją w cieniu nierozliczonych krzywd. Jedna kroczy przez życie z podniesioną głową, przekonana o własnej sile. Druga ukrywa przed światem blizny, które pozostały jej po spotkaniu z tą pierwszą.

To opowieści o wychodzeniu z depresji, zakochiwaniu się i szukaniu sensu życia na nowo. Jest tu też mowa o szkolnej przemocy i poniżaniu, a także trudnych tematach jak alkoholizm czy ostracyzm na tle orientacji seksualnej.

Bohaterowie są prawdziwi, czasem do bólu. Ich emocje nie są podkręcone dla efektu – po prostu są. I to działa. Czytałam z zapartym tchem nie dlatego, że działo się dużo, ale dlatego, że czułam, że to mogłyby być historie mojej przyjaciółki, mojej mamy, moje. Momentami robiło się niespokojnie, innym razem czułam ogromną czułość. 

Styl autora? Skąpy w słowa, ale za to celny. Żadnego przesłodzenia, żadnego moralizowania. Autor pisze jak ktoś, kto naprawdę słuchał kobiet. I to czuć na każdej stronie.

💡 Dla kogo?
Dla Ciebie, jeśli lubisz literaturę obyczajową z psychologicznym pazurem. Dla Ciebie, jeśli masz dość brawurowych akcji i potrzebujesz historii, która zostaje pod skórą. I dla Ciebie, jeśli chcesz zobaczyć, jak męskie pióro może oddać kobiece światło i cień. Ale uwaga – wrażliwcom polecam chusteczki.

Moja ocena:  8/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki. 

"Początek" Jacek Ostrowski

Autor: Jacek Ostrowski 

Tytuł: Początek. Tom 1

Cykl: seria z papugą i mecenas Zuza Lewandowska

Kategoria: kryminał 

Wydawnictwo: Skarpa Warszawska 

Premiera: 6.05.2026 

Ilość stron: 320

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🔥RECENZJA🔥

#współpracareklamowa z Skarpa Warszawska 

📖 Już po kilku stronach wpadłam po uszy. Okładka intryguje, tytuł zapowiada coś nowego… a ja dostałam historię, która rozjeżdża emocje na całego. Klimat? Gęsty, niepokojący, ale i dziwnie bliski. Czujesz, że zaraz coś pęknie.

„Początek” to mroczny kryminał retro, który od razu po wejściu do kancelarii ojca wplątuje główną bohaterkę w śledztwo pełne sekretów.

To napisana  przez Jacka Ostrowskiego książka, która jest pierwszym tomem cyklu „Zuzanna Lewandowska”. Historia zabiera nas do Płocka, gdzie mecenas Zuza Lewandowska wraca do rodzinnego miasta, by dołączyć do kancelarii swojego ojca.
Zamiast spokojnego życia, natyka się na brutalne morderstwo sędziego. Gdy w mieście pojawiają się kolejne ofiary, Zuza uświadamia sobie, że prawda bywa groźniejsza niż kłamstwo. Trop wiedzie ją od lokalnych animozji aż po legendę o pożydowskim złocie ukrytym przez niemieckiego zbrodniarza wojennego. Sprawa sprzed lat zaczyna niepokojąco splatać się z teraźniejszością, a wszystko wskazuje na to, że ktoś z jej bliskich jest zamieszany w tę układankę.

Największym atutem jest nietuzinkowa bohaterka – mecenas Zuza Lewandowska to postać z krwi i kości, która musi mierzyć się nie tylko z intrygą, ale też z własną rodzinną historią i osobistymi ranami.

Atmosfera książki jest gęsta, niepokojąca i mocno osadzona w realiach PRL-u. Płock lat 70. pełen jest niedomówień, a tempo akcji pozwala w pełni zanurzyć się w mroczny klimat i razem z bohaterką składać puzzle do kupy.

To nie jest lekka opowieść na jeden wieczór. „Początek” wciąga w wir zdarzeń, które zmieniają wszystko. Jacek  Ostrowski serwuje napięcie budowane stopniowo, ale skutecznie. Każda scena ma sens, a ja odkrywałam karty razem z bohaterami  i kilka razy zostałam zaskoczona.

Postacie są realne – z wadami, sekretami, momentami słabości. Kibicowałam im, czasem miałam ochotę nimi potrząsnąć. Ale właśnie o to chodzi. Łzy, bezradność, nadzieja – wszystko dostałam w dawkach, które bolą, ale nie przytłaczają.

Akcja nie pędzi na łeb na szyję, ale nie zwalnia za mocno. Idealnie, żeby wsiąknąć w świat. Prosty, obrazowy język – bez ozdobników, za to z mnóstwem prawdy. Czyta się szybko, ale niektóre zdania zostają w głowie na dłużej.

Dla kogo?
Dla tych, którzy lubią polskie thrillery psychologiczne i obyczajówki z mocnym ładunkiem emocjonalnym. Jeśli cenicie historie o trudnych wyborach, rodzinnych tajemnicach i sile (lub jej braku) – to może być WASZ Początek. Myślę, że to świetna propozycja dla fanów mocnych, psychologicznych kryminałów osadzonych w polskich realiach, którzy szukają wciągającej intrygi z wyrazistą główną bohaterką w roli detektywa.

Moja ocena:  8/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz książki. 

"Nieszczęśliwa" Małgorzata Brodzik

Autorka: Małgorzata Brodzik 

Tytuł: Nieszczęśliwa 

Kategoria: Romans

Wydawnictwo: Bookend

Premiera: 21.10 2025

Ilość stron: 272

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

⚘️Recenzja⚘️

#współpracareklamowa z BookEnd Wydawnictwo 

Od pierwszych stron czułam ten ciężar. Tytuł nie kłamie – to książka, która wjeżdża w serce walcem i nie pyta, czy jesteś gotowa. Klimat? Gęsty, emocjonalny, miejscami wręcz duszący. Ale wciąga jak bagno – nie możesz się oderwać.

Fabuła? To opowieść o kobiecie, która tonie we własnym życiu. Autorka pokazuje, że czasem najgorsza samotność to ta w związku, przy dzieciach, wśród ludzi. Historia jest bolesna, ale nie łopatologiczna. Autorka nie daje gotowych odpowiedzi – raczej zadaje trudne pytania.

Bohaterowie? Surowo prawdziwi. Główna bohaterka wywołuje we mnie mieszankę złości, bezsilności i ogromnej czułości. Aż chciałam nią potrząsnąć, żeby w końcu coś zrobiła. Emocje są tak namacalne, że kilka razy musiałam odłożyć książkę na bok i złapać oddech.

Tempo – powolne, ale celowe.  Styl autorki jest oszczędny. Dialogi prawdziwe jak życie, a cisza między słowami czasem mówi więcej niż akapit.

Dla kogo jest „Nieszczęśliwa”? 🎯

📌 Dla czytelników, którzy lubią prawdziwe, surowe historie o kobietach uwikłanych w trudne relacje.
📌 Dla tych, którzy w książkach szukają emocji zamiast akcji – tu nie ma pościgów, jest codzienność, która boli.
📌 Dla fanów Katarzyny Bondy (jeśli lubią jej psychologiczne thrillery bez trupów), Joanny Szarańskiej.
📌 Dla każdego, kto przeżył wypalenie w związku lub chce zrozumieć, dlaczego ktoś zostaje w toksycznej relacji.

🚫 Nie dla osób, które:
– oczekują szybkiego tempa i zwrotów akcji,
– nie lubią książek smutnych,
– potrzebują jasnego morału i happy endu.

Moja ocena:  8/10 🌟

A Wy? Czytaliście Nieszczęśliwą? Dajcie znać, czy u Was też została na długo po ostatniej stronie 👇

Ta książka jest jak długi, zimny prysznic. Nie przyjemny, ale potrzebny. I zostaje w głowie na długo.

A Ty – sięgasz po takie cięższe historie, czy uciekasz od nich? 🤍

Bardzo dziękuję autorce za egzemplarz książki. 

środa, 27 maja 2026

"Przypadkowy dziedzic. Jego wysokość prezes" Katarzyna Mak

Autorka: Katarzyna Mak 

Tytuł: Przypadkowy dziedzic. Jego wysokość prezes. Tom 3

Kategoria: Romans 

Wydawnictwo: Editio Red

Premiera: 14.05.2026

Ilość stron: 320

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA⚘️

#współpracareklamowa z Editio Red

Kiedy sięgnęłam po ten tom, myślałam, że wiem, czego się spodziewać, a on mnie totalnie rozjechał (w pozytywnym sensie!) 💥

Klimat? Gorzka słodycz, iskrzący dialog i papierki firmowe fruwające w powietrzu. I ta dawka absurdu, którą kocham ❤️

Fabuła w tym tomie pędzi jak prezes po kawę przed nadgodzinami ☕️ Nowe wyzwania, stare tajemnice i decyzje, które mogą rozwalić wszystko. Nie ma miejsca tu  na nudę. Ani na oddech.

Bohaterowie? Wreszcie czuję, że ich rozumiem i  jednocześnie mam ochotę nimi potrząsnąć. Ta książka wyciska emocje jak cytrynę: raz się śmiejesz, raz zaciskasz pięści, a pod koniec masz ochotę przytulić wszystkich (nawet tego irytującego wspólnika).

Tempo akcji  – ostre cięcie. Krótkie rozdziały, cięty styl, dialogi jak wymiana ciosów. Autorka nie przeciąga, nie usypia. Idealne na jeden wieczór z kocykiem i herbatą 🍀

Dla kogo? Dla tych, którzy kochają romanse z pazurem, biurowe dramaty z duszą i historie, w których „wszystko się może zdarzyć”. Jeśli lubisz serię „Love, Rosie” w polskim wydaniu korpo – to Twoja jazda bez trzymanki.

Jestem totalnie zakochana w tym, jak Katarzyna Mak balansuje między absurdem a prawdą. Nie przesłodzone, nie przerysowane – po prostu prawdziwe 😭

Moja ocena:  8/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Editio Red za egzemplarz książki. 

"101 rzeczy, które musisz zrobić, zanim skończą się wakacje" Mikkel Niva, Nils Petter Morland

Autorzy:  Mikkel Niva, Nils Petter Morland

Tytuł: 101 rzeczy, które musisz zrobić, zanim skończą się wakacje 

Tytuł oryginału: 101 Ting A Gjore I Ferien Du Blir Voksen

Kategoria: bajki

Wydawnictwo: Znak Emotikon 

Premiera: 8.04.2026

Ilość stron: 106

Oprawa: twarda 

🍀RECENZJA🍀

#współpracareklamowa z Wydawnictwo Znak

Kiedy zobaczyłam ten  tytuł, pomyślałam: „O nie, kolejna lista wyzwań do odhaczania", ale już po kilku stronach wsiąkłam totalnie! 🌊 To książka, która pachnie wakacjami, frytkami z budki plażowej i lekkim niepokojem, że zaraz wrzesień.

Fabuła? Grupa nastolatków, ostatnie tygodnie wolności i lista rzeczy „do zrobienia”. Brzmi banalnie? A jednak! Każde zadanie to pretekst do akcji, która momentami rozbraja, a momentami ściska w żołądku. Nie wszystko idzie zgodnie z planem i to jest w tej książce najlepsze.

Bohaterowie są… prawdziwi. Czasem denerwują, czasem kibicujesz im z całych sił. Jestem po prostu zakochana w tym, jak autorzy pokazują presję „udanych wakacji” i lęk przed tym, że coś nas omija. Sama złapałam się na myśleniu: „Ja też tak miałam!”. Nostalgia uderza jak fala 🥺

Tempo – dynamiczne, ale nie chaotyczne. Krótkie rozdziały sprawiają, że „jeszcze jeden” zmienia się w „jest 2 w nocy”. Styl pisarzy jest lekki, zabawny, ale nie infantylny. Skandynawski klimat (tak, czuć go!) dodaje historii świeżości i takiego… melancholijnego uroku.

Dla kogo? Dla każdego, kto tęskni za beztroskim latem. Dla tych, co kochają „Dziennik cwaniaczka”, ale chcą czegoś z większym sercem. Dla dorosłych, którzy chcą na chwilę wrócić do czasów, gdy największym problemem była nuda. I dla nastolatków, którzy właśnie tworzą swoje własne wspomnienia.

Moja ocena: 8/10 🌟

Pytanie do Was: Czy też macie takie wakacje, do których wracacie myślami co roku? A może dopiero je przeżywacie? 🌻

Dajcie znać, czy znacie tę książkę! 👇

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz książki  

wtorek, 26 maja 2026

"Zwyczajnie po ludzku, psiemu" Michał Radomski

Autor: Michal Radomski

Tytuł: Zwyczajnie po ludzku, psiemu

Kategoria: zbiór wierszy

Wydawnictwo: Lava

Premiera: 16.04.2026

Ilość stron: 60

Oprawa: miękka 

⚘️RECENZJA⚘️

#współpracareklamowa z @wydawnictwolava

🐾 Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tytuł "Zwyczajnie po ludzku, psiemu" to  od razu poczułam, że to będzie coś więcej niż zwykła opowieść o psie. I nie pomyliłam się.

To książka, która łapie za serce już od pierwszych stron. Bez patosu, bez taniego wzruszania – za to z ogromną dawką ciepła i autentyczności. Opowiada o relacji, która wydaje się tak zwyczajna, a jednocześnie jest wyjątkowa. Nie znajdziesz tu wielkich zwrotów akcji ani sensacji – zamiast tego dostajesz codzienność przesiąkniętą psią mądrością i ludzkimi słabościami. Michał Radomski pokazuje, jak bardzo pies potrafi być lustrem, w którym przeglądamy się my sami.

Człowiek – zabałaganiony, zmęczony, czasem zagubiony. Pies – lojalny, prostolinijny, momentami śmieszny do łez. Ich relacja wywołuje uśmiech, wzruszenie, a czasem… mocniejsze ściśnięcie w gardle. Książka nie usiłuje wycisnąć łzy – one po prostu same przychodzą w najmniej spodziewanych momentach.

Akcja toczy się spokojnie, ale nie nuży. To książka do czytania wieczorem z kubkiem herbaty i pupilem u boku. Styl autora  jest lekki, gawędziarski, bez udziwnień – jak rozmowa z przyjacielem, który opowiada coś ważnego, ale bez nadęcia. Kilka fragmentów wryło mi się w pamięć na długo.

🎯 Dla kogo?
Dla każdego, kto kocha psy,  ale też dla tych, którzy lubią mądre, ciepłe historie o tym, co w życiu naprawdę ważne. Jeśli szukasz książki, która nie osądza, nie moralizuje, a po prostu… jest – to trafiłeś idealnie.

Moja ocena: 9/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Lava za egzemplarz książki. 


"Dziwne miasto" Piotr Osiński

Autor: Piotr Osiński

Tytuł: Dziwne miasto 

Kategoria: Fantasy

Wydawnictwo: Novae Res 

Premiera: 20.04.2026

Ilość stron: 322

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA⚘️

#współpracareklamowa z Wydawnictwo Novae Res 

Pierwsze wrażenie? Klimat gęsty jak mgła nad rzeką. Już po kilku stronach poczułam ten niepokój, który nie opuszczał mnie do samego końca. Okładka zapowiada mrok  i nie zawodzi 🌫️

Fabuła? Nie chcę zdradzać za dużo, ale to historia o mieście, które żyje własnym rytmem. Dosłownie. Jest tu tajemnica, realizm magiczny i coś, co wywraca codzienność do góry nogami. Czułam się, jakbym sama błądziła po tych zaułkach.

„Dziwne miasto” Piotra Osińskiego to surrealistyczne urban fantasy, które zmienia Warszawę w scenę pełną niesamowitych zjawisk i legendarnych istot. W tym świecie nic nie jest oczywiste, a fabuła splata losy trojga bohaterów.  Patryk to nieśmiały facet dostaje od Złotej Kaczki szansę stać się „boskim łamaczem serc”. Artur to zestresowany dziennikarz trafia pod lupę wygłodniałej wampirzycy. Violetta, po czterdziestce próbuje rozliczyć się z przeszłością, stając do walki z rządzącymi Warszawą diabłami.

 Przez większość książki towarzyszyło mi niepewne uczucie – jak przed burzą, a  momentami miałam ciary nie ze strachu, tylko z dziwnego smutku.

Akcja nie pędzi na łeb na szyję  bardziej sączy się jak krople deszczu po szybie. Dla jednych to może być zbyt wolne, dla mnie  idealne do budowania nastroju. Styl Piotra Osińskiego jest wciągający.  

🎯 Dla kogo?
Dla tych, którzy lubią książki:
➡️ z duszą i niepokojem
➡️ gdzie miasto jest jak bohater
➡️ w klimacie Murakamiego 
➡️ i nie przeszkadza im, że odpowiedzi nie przychodzą łatwo

Moja ocena:  8/10 🌟

 Jak widzisz, ta mieszanka może być idealna dla Ciebie, jeśli lubisz historie, w których magia przeplata się z codziennością. Czy masz ochotę odwiedzić to niezwykłe miasto?

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki. 

poniedziałek, 25 maja 2026

"Tato, jak być dobrym człowiekiem?" Izabela Mika

Autorka: Izabela Mika 

Tytuł: Tato, jak być dobrym człowiekiem?

Kategoria: książki pamiątkowe 

Wydawnictwo: Luna

Premiera: 6.05.2026 

Ilość stron: 176

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

🌸RECENZJA🌸

#współpracareklamowa z Wydawnictwo Luna

Kiedy zobaczyłam tytuł, poczułam taką ciepłą, nostalgiczną nutę 💛 Książka, która brzmi jak pytanie zadane w dzieciństwie, a niesie ze sobą dorosłą głębię. To nie jest kolejny poradnik. To opowieść, która rozkłada na czynniki pierwsze to, czym tak naprawdę jest bycie dobrym.

Bez zdradzania fabuły. Autorka nie daje gotowych odpowiedzi. Zamiast tego zabiera nas w podróż przez codzienność, małe decyzje i chwile, które definiują człowieczeństwo. Historia toczy się wolno, ale nie nuży, bo każdy rozdział to kolejna warstwa emocji.

Będziecie   myśleć o swoim tacie. I o sobie. To ten rodzaj książki, która zostaje pod skórą na długo po ostatniej stronie.

Styl pisarki jest prosty, ale niepłytki – jak rozmowa z przyjaciółką przy herbacie. Akcja nie pędzi, ale to w tym przypadku zaleta. Książka daje przestrzeń do refleksji, nie próbuje Cię przyspieszać. 🍃

📌 Dla kogo?
Dla każdego, kto kiedykolwiek zadał sobie pytanie, czy jest wystarczająco dobry. Dla córek i synów, dla ojców i matek. Spodoba się Wam  jeśli lubicie historie, które łączą zwykłość z uniwersalnym przesłaniem.

Moja ocena: 9/10 ⭐

A Wy – znacie tę książkę? A jeśli nie, to jaką macie swoją własną definicję „bycia dobrym człowiekiem”? 👇💬

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Luna za egzemplarz książki. 

niedziela, 24 maja 2026

"Twierdza" Agata Kunderman

Autorka: Agata Kunderman 

Tytuł: Twierdza

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Filia 

Seria: Filia Mroczna Strona 

Premiera: 3.06.2026

Ilość stron: 448

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🔥RECENZJA PRZEDPREMIEROWA🔥

#współpracareklamowa z Wydawnictwo FILIA FILIA Mroczna Strona 

📌Premiera: 3.06.2026 

Ta książka rozłożyła mnie na łopatki. I to w dobrym sensie 🔥

Już od pierwszych stron poczułam ten ciężki, wilgotny klimat – coś między niepokojem a fascynacją. „Twierdza” to nie jest miejsce, w którym chciałoby się zostać na dłużej, a  jednak nie mogłam się oderwać. „Twierdza” Agaty Kunderman to trzymający w napięciu kryminał z duszną, klaustrofobiczną atmosferą. Główny wątek zaczyna się od wyprawy czworga przyjaciół do podziemi kłodzkiej twierdzy, z której wracają tylko trzy osoby.
Wkrótce potem w mieście ginie młoda kobieta, która również nocami eksplorowała te korytarze. Śledztwo prowadzi doświadczony komisarz Miron Zaleski, który musi zmierzyć się nie tylko z siecią intryg i pytań o zaginionego, ale i z własnymi demonami z przeszłości oraz psychologicznymi skutkami sprawy. Wątek kryminalny jest tu ściśle spleciony z głęboką analizą stanu głównego bohatera, a akcja toczy się w rytmie budowanego przez autorkę niepokoju, w którym historia regionu odgrywa znaczącą rolę.

Fabuła? To historia o granicach – tych zewnętrznych i tych, które nosimy w sobie. Autorka buduje napięcie jak mistrzyni suspensu. Każdy rozdział to kolejna cegła w murach tej tytułowej twierdzy.

Bohaterowie są… trudni. Niewygodni. I właśnie przez to tak prawdziwi. Czułam złość, litość, momentami nawet bezsilność. Autorka nie daje łatwych odpowiedzi – zmusza do myślenia. I choć niektóre decyzje postaci wyrywały mi z piersi „nie, nie rób tego!”, to rozumiałam, skąd się biorą.

Akcja? Raczej wolne, gęste tempo. To nie jest rollercoaster – to spacer po kruchym lodzie. Styl Agaty  Kunderman jest oszczędny, ale jednocześnie pełen metafor i niedopowiedzeń. Dzięki temu każda scena zostaje w głowie na długo.

👉 DLA KOGO?
Dla tych, którzy lubią thrillery psychologiczne z duszą. Dla fanów mrocznych tajemnic i rodzinnych sekretów. Jeśli uwielbiacie książki, które rozbierają na części wspólne relacje międzyludzkie – to będzie WASZ GATUNEK.

Nie jest to lektura dla kogoś, kto szuka lekkiej odskoczni. „Twierdza” wymaga skupienia i… no właśnie – odwagi, by spojrzeć w swoje własne mury.

Moja ocena: 9/10 🌟

Pytanie do Was: Czy też macie wrażenie, że czasem to my sami jesteśmy swoją największą twierdzą? 🏰

Dajcie znać, jeśli macie w planach tę książkę! 👇

piątek, 22 maja 2026

"Krew nie woda" J.D. Kirk

Autor: J.D. Kirk

Tytuł: Krew nie woda. Tom 2

Tytuł oryginału: Thicker than Water

Cykl: Inspektor Jack Logan

Kategoria: kryminał 

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Premiera: 5.05.2026

Ilość stron: 408

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🔥RECENZJA🔥

#współpracareklamowa z Prószyński i S-ka 

Pierwsze wrażenie? Mroczne szkockie wyżyny, ulewny deszcz i ciało w rzece. I ten cholernie cięty humor detektywa Logana, który sprawia, że chce się czytać dalej  nawet kiedy robi się naprawdę nieprzyjemnie.

Fabuła? Wyobraź sobie mroczne, szkockie wyżyny, gdzie legenda o potworze z Loch Ness nagle staje się przerażająco realna. Właśnie w taki klimat wrzuca nas J.D. Kirk w drugim tomie swojej serii. Niespokojny detektyw na emeryturze.  Głównym bohaterem jest doświadczony inspektor Jack Logan. Po latach ścigania psychopatów i przeżytych traumach, przenosi się w spokojne szkockie góry, szukając wytchnienia i ucieczki przed przeszłością, która nie daje mu spać po nocach. Ma nadzieję na nieco spokojniejszą służbę, ale los, jak to on, ma wobec niego inne plany. 🌊 Potwór z Loch Ness atakuje? Spokój na wyżynach zostaje brutalnie przerwany, gdy na brzegu słynnego jeziora zostaje znalezione bestialsko okaleczone ciało. 🎭 Szalona pogoń za sensacją.  Morderstwo od razu rozgrzewa media do białego stopnia. Te natychmiast ogłaszają, że to sprawka „Potwora z Loch Ness”. Do miasteczka zjeżdżają się tłumy łowców Nessie i turyści żądni sensacji, którzy nieświadomie utrudniają śledztwo i zacierają kluczowe dowody. 🤫 Mroczne sekrety małej społeczności.  Podczas gdy wszyscy szukają mitycznego stwora, Logan i jego zespół muszą działać szybko i skupić się na prawdziwym, ludzkim złu. Szybko okazuje się, że pozory mylą, a w małej, hermetycznej społeczności, gdzie każdy kogoś zna, roi się od sekretów, półprawd i mrocznych tajemnic. Prawdziwy potwór może być znacznie bliżej, niż ktokolwiek się spodziewa. ⏳ Śledztwo z ogromną presją czasu.  Czasu jest niewiele, a presja rośnie z każdą godziną. Logan musi lawirować między fałszywymi tropami, które odwracają jego uwagę od prawdziwego zła, a politycznymi naciskami z góry. To śledztwo może okazać się największym wyzwaniem w jego karierze, a jakiekolwiek potknięcie może być dla niego ostatnim. Dodatkowo, w najgorszym możliwym momencie, z mroków przeszłości wychodzi stary wróg, przez co gra toczy się nie tylko o rozwiązanie zagadki, ale i o życie.

Czy zatem chodzi o szaleńca, czy prawdziwy mityczny potwór? Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko odesłać Cię do lektury – gwarantuję, że będziesz zaskoczony, podobnie jak ja! 😉

 J.D.  Kirk mistrzowsko miesza śledztwo z prywatnymi demonami bohaterów, a każdy trop prowadzi w coraz mroczniejsze zakamarki. Nie brakuje zwrotów akcji, które zwalają z nóg   i momentów, kiedy cisza w pokoju robi się głośna.

Bohaterowie to prawdziwy majstersztyk. Jack Logan – zgorzkniały, zmęczony życiem, ale lojalny jak mało kto. Jego załoga? Każde z nich ma swój bagaż, własne dziwactwa i momenty, które wyciskają łzy (albo wybuch śmiechu w najmniej odpowiednim momencie). Czujesz ich strach, złość, bezsilność. I ogromną potrzebę sprawiedliwości.

Tempo? Od pierwszej strony gaz do dechy, ale z przystankami na złapanie oddechu. Autor  pisze jak facet, który wie, że czytelnik nie chce opowiadań – chce być W ŚRODKU akcji. Dialogi ostre, cięte, naturalne. Opisy miejsc tak plastyczne, że czujesz zapach torfu i wilgoci.

Dla kogo? Dla fanów szkockich kryminałów z pazurem (czytajcie: Stuart MacBride, Chris Carter). Dla tych, którzy lubią, gdy humor miesza się z grozą, a sprawiedliwość ma swoją cenę. Nie dla osób o słabych nerwach – brutalność jest tu obecna, ale nigdy bez sensu.

Moja ocena: 9/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz książki. 

"Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo" Marta Matyszczak

Autorka: Marta Matyszczak 

Tytuł: Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo. Tom 1

Kategoria: kryminał 

Wydawnictwo: W.A.B. 

Premiera: 20.05.2026 

Ilość stron: 352

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

🔥RECENZJA🔥

#współpracareklamowa z Wydawnictwo W.A.B. 

Wiecie co jest lepsze niż leniwa sobota w piżamie? Sobota, w której ktoś pada trupem, a Wy próbujecie to rozgryźć zanim zamkniecie książkę! 😏

Już sam tytuł wprawił mnie w dobry humor – jest w nim luz i ironia. I dokładnie taki jest ten kryminał. Lekki, ale nie pusty. Zabawny, ale nie głupi.

Mamy tu  sympatycznych bohaterów, którzy nagle trafiają w sam środek śledztwa. Nie chcą być detektywami, ale życie (i kilka podejrzanych ziół) lubi psikusy. Intryga jest sensownie poprowadzona – ani za prosta, ani za pokręcona. Są zwroty akcji, ale takie „aha!”, nie „serio?!”.

Bohaterowie to zdecydowanie mocny punkt. Do malowniczej, nadbałtyckiej wsi Sasin, w związku z wyrokiem sądowym, trafia grupa różnorodnych postaci. Są to sfrustrowana pisarka Roma Nowacka, amator ziół, krewka fryzjerka i zakręcony nerd z uroczym psem o "nienachalnej urodzie". Mają towarzyszyć ekscentrycznym seniorom na turnusie wypoczynkowym. Spokój przerywa wydarzenie, gdy z pobliskiej latarni Stilo spada kobieta. Pytanie, czy to samobójstwo, wypadek, czy morderstwo, staje się początkiem śledztwa, które Roma i jej przyjaciele prowadzą na własną rękę. Sprawę komplikują lokalne interesy, w tym plany budowy elektrowni atomowej, a bohaterom na każdym kroku przeszkadza zgorzkniała komisarz Gertruda Florek.

Marta Matyszczak stawia na postacie z krwi i kości – cięte, błyskotliwe, trochę nieporadne w swoim detektywistycznym zapale. Wywołują uśmiech, czasem lekkie wzruszenie, a przede wszystkim – chce się z nimi leżeć  na kanapie i tropić kolejne tropy.

Tempo akcji jest przyjemne. Książka nie gna na łeb na szyję, ale też się nie nudzi. Czyta się szybko, dialogi są naturalne, a styl autorki jest lekki i autentyczny – zero napuszonego języka. Idealna na popołudnie przy kawie ☕

Dla kogo? Dla wszystkich, którzy lubią kryminały w stylu cozy mystery – bez brutalności, za to z dawką humoru, sympatycznych postaci i przyjaznego klimatu. Jeśli  chcecie się odprężyć przy zagadce – to jest WASZA sobota.

 Moja ocena: 8/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu W.A B.  za egzemplarz książki. 

środa, 20 maja 2026

"Decydujący paragraf" Melanie Moreland

Autorka: Melanie Moreland 

Tytuł: Decydujący paragraf. Tom 3

Tytuł oryginału: The Addendum

Cykl: Kontrakt 

Kategoria: Romans 

Wydawnictwo: Editio Red 

Premiera: 19.05.2026

Ilość stron: 416

Oprawa: miękka 


🌸RECENZJA🌸

#współpracareklamowa z Editio Red 

Kiedy zaczynałam tę książkę nie spodziewałam się, że aż tak mną zatrząśnie 😶 
Okładka może nie zdradza wszystkiego, ale klimat? Mroczny, intensywny, pełen napięcia. I tej iskry, która niebezpiecznie szybko zamienia się w pożar.

Fabuła kręci się wokół kontraktu, który wszystkimi rządzi. 
Jeden dokument, jeden szczegół, jedna decyzja   i wszystko może runąć albo nabrać nowego sensu.  Melanie Moreland buduje historię, w której granice między układami a prawdziwymi uczuciami zacierają się błyskawicznie. I choć wiesz, że to tylko „paragraf” – czujesz, że chodzi o coś znacznie więcej.

„Decydujący paragraf” to trzeci tom serii „Kontrakt” i opowieść o miłości, która musiała stawić czoła swoim największym demonom. Głównymi bohaterami są Richard i Katy, którzy są już po pięćdziesiątce i razem przeszli przez wiele trudnych chwil. Po latach walki w końcu mogą cieszyć się swoim szczęściem – ich związek jest harmonijny, dzieci odnoszą sukcesy, a Richard właśnie przechodzi na emeryturę, by spełniać marzenia. Jednak spokój nie trwa długo, bo mroczna przeszłość znowu daje o sobie znać, zmuszając Richarda do skonfrontowania się z własnymi lękami. Wszystko zmienia jedna chwila i wypowiedziane przez niego słowa, które niweczą wszystko, co razem zbudowali. Od tego momentu książka staje się historią o ogromnym żalu i cenie, jaką trzeba zapłacić za odbudowę zaufania.

Bohaterowie? TO jest jazda bez trzymanki. 
On – władczy, tajemniczy, z mroczną przeszłością, która wychodzi z niego w najmniej oczekiwanych momentach. 
Ona – nie taka krucha, na jaką wygląda. Ma w sobie siłę, która momentami mnie zaskakiwała. 
Ich relacja wyciska emocje: od irytacji, przez niepewność, aż po czułość, która potrafi złamać serce. Serio, kilka razy musiałam odłożyć książkę i złapać oddech 🫣

Tempo akcji? Bardzo dobre. 
Autorka nie przeciąga, nie gubi się w opisach, ale też nie pędzi na złamanie karku. Jest ten balans między „jeszcze chwilę” a „ok, muszę wiedzieć, co dalej”. Styl autorki jest płynny, a dialogi – ostre jak brzytwa. W punkt.

Dla kogo?
Dla fanek umów, które przeradzają się w coś więcej 🔥 
Dla tych, które lubią, gdy władczy boss drży na samą myśl o stracie swojej kobiety. 
I dla czytelniczek, które nie boją się mroku, ale potrzebują w nim choć jednego światełka nadziei.

Moja ocena:  8/10 🌟

Pytanie do Was: Czy też macie wrażenie, że w tej historii to NIE bohater, ale właśnie ten jeden paragraf jest prawdziwym narratorem? 👀 Czy któraś z tych książek z podobnym motywem walki o zaufanie szczególnie Was poruszyła?
Znacie tę książkę? Dajcie znać w komentarzu!

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Editio Red za egzemplarz książki. 

"Nowa klauzula" Melanie Moreland

Autorka: Melanie Moreland 

Tytuł: Nowa klauzula. Tom 2

Tytuł oryginału: The Amendment

Cykl: Kontrakt

Kategoria: Romans

Wydawnictwo: Editio Red 

Premiera: 10.03.2026

Ilość stron: 352

Oprawa: miękka 


⚘️RECENZJA⚘️

#współpracareklamowa z Editio Red 

Pierwsze wrażenie? 🌪️
Myślałam, że to będzie kolejny biurowy romans, a  dostałam historię, która wciągnęła mnie totalnie od pierwszych stron. Klimat? Tajemniczy, trochę mroczny, ale z takim ciepłem, które rozlewa się w miarę czytania. I ta okładka… oj, nie oceniaj książki po okładce – bo w środku jest znacznie więcej, niż się spodziewasz.

„Nowa Klauzula” to kontynuacja losów Richarda i Katy, którzy w pierwszym tomie przeszli długą drogę od zimnego kontraktu do wielkiej miłości. Powolne odkrywanie siebie nawzajem, ścieranie się charakterów i napięcie, które rośnie z każdym rozdziałem. Autorka świetnie buduje grę „on i ona” – niby wiadomo, dokąd to zmierza, a i tak nie możesz się oderwać. Do tego zwroty akcji, których się nie spodziewasz. On – twardy, zamknięty w sobie, z bagażem przeszłości. Ona – silna, ale nie irytująco. Ich chemia iskrzy na każdej stronie! Płakałam? Tak. Uśmiechałam się jak idiotka? Jeszcze bardziej. Ta książka wyciska emocje, ale w dobry sposób – bez taniego dramatu.

Jeśli chodzi o fabułę bez zdradzania kluczowych szczegółów, to akcja drugiej części dzieje się kilka lat później, gdy są już małżeństwem i prowadzą spokojne, ustabilizowane życie. Mają dwie córeczki, a Richard wciąż odnosi sukcesy jako biznesmen i ceniony mentor, a cała Toronto ich zna i podziwia. Problem pojawia się w momencie, gdy nagle Richard runął ze szczytu w niewyobrażalny sposób, a cały ten idealny świat dosłownie legł w gruzach.

To, co jest ważne w tej historii, to właśnie ta nagła zmiana — nagle w jednej chwili wszystko, co znali, przestaje istnieć, a oni muszą stanąć przed próbą całkowicie nowej rzeczywistości. To nie jest tylko zwykłe "żyli długo i szczęśliwie", ale historia o tym, jak bardzo jesteśmy krusi w obliczu tragedii, z którą muszą się zmierzyć. Muszą przejść przez ogromny kryzys i nauczyć się na nowo definiować siebie i swoją relację. Czy miłość może przetrwać, gdy wszystko się wali? Czy uda im się przetrwać ten kryzys? Tego dowiesz się z tej książki.

Akcja? Początek delikatnie rozkręca się, potem galopuje. Nie ma dłużyzn. Styl Melanie Moreland jest lekki, płynny, dialogi naturalne, opisów w sam raz – ani za mało, ani za dużo. Idealne na jeden wieczór z herbatą i kocem.

Dla kogo? 
Dla fanek/ fanów:

· romansów biurowych z pazurem
· wątków enemies-to-lovers
· bohaterów z trudną przeszłością
· mocnych emocji i happy endu (bo jest! 🤫)

Jeśli lubisz Vi Keeland, Penelope Ward albo L.J. Shen – to jest Twój strzał w dziesiątkę.

Moja ocena:  8/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Editio Red za egzemplarz książki. 

"To nie było na zawsze" Gabriela Gargaś

Autorka: Gabriela Gargaś 

Tytuł: To nie było na zawsze 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Filia 

Premiera: 20.05.2026 

Ilość stron: 416

Oprawa:  miękka ze skrzydełkami 


🌸RECENZJA PREMIEROWA🌸

#współpracareklamowa z Wydawnictwo FILIA 

Wiecie co? Są książki, które otulają Was jak koc i gorąca herbata w deszczowy dzień, a  potem nagle wyrywają serce z piersi i każą je złożyć na nowo. „To nie było na zawsze” jest właśnie taka 💔☕

Klimat? Melancholijny, ciepły i totalnie życiowy. Już od pierwszych stron czuć, że ta historia zostanie ze mną na dłużej. Bez fajerwerków, za to z ogromnym ładunkiem emocji.

Fabuła kręci się wokół rzeczy, które chcielibyśmy cofnąć  i słów, które nigdy nie padły. Gabriela  Gargaś mistrzowsko buduje napięcie między przeszłością a teraźniejszością. Ani przez chwilę nie czułam, że coś jest na siłę – wszystko toczy się naturalnie, ale zaskakująco.

"To nie było na zawsze" to powieść obyczajowa z wątkiem miłosnym rozgrywająca się na dwóch planach czasowych. Fabuła opowiada o Łucji i Janku, których jako dzieci połączyła wojenna trauma związana z pacyfikacją na Zamojszczyźnie. Po latach spotykają się w odbudowującej się Warszawie lat 50., a między nimi rodzi się uczucie, które jednak nie może się spełnić, ponieważ Janek jest już w związku z chorą psychicznie Zuzanną. Kiedy z przeszłością Zuzanny splata się mroczna tajemnica śmierci pewnego literata, bohaterowie stają przed trudnym dylematem moralnym: czy miłość daje prawo do porzucenia odpowiedzialności za drugiego człowieka?

Akcja toczy się na tle wojennej przeszłości i warszawskiej rzeczywistości lat 50., a historia porusza uniwersalne tematy wpływu traumy na relacje międzyludzkie, trudnych wyborów i odpowiedzialności. 

Bohaterowie? Autentyczni do bólu. Z wadami, które rozpoznajecie u siebie lub kogoś bliskiego. Łatwo ich polubić, ale jeszcze łatwiej się na nich wzruszyć – momentami miałam ochotę wejść do książki i po prostu przytulić 🤗

Emocje jadą na pełnej petardzie: od łez frustracji, przez ciepły uśmiech, po tę ciszę, gdy odkładacie książkę i długo wpatrujecie się w ścianę.

Styl autorki? Płynny, prosty, bez udziwnień – akcja toczy się w sam raz, ani za szybko, ani za wolno. Idealnie, gdy potrzebujecie oderwać się od rzeczywistości, ale nie chcecie czuć się jak w cukierkowym świecie.

Dla kogo?
Dla Was – jeśli lubicie obyczajówki z prawdziwym życiem w tle. Dla tych, którzy wierzą, że niektóre spotkania nie są przypadkiem, a rozstania mają swój powód. Dla fanek Katarzyny Michalak czy Agnieszki Krawczyk – to będzie Wasz strzał w dziesiątkę! 🎯

 Moja ocena: 9/10 ⭐

 Bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia za egzemplarz książki. 

"W cztery strony szczęścia" Agnieszka Krawczyk

Autorka: Agnieszka Krawczyk 

Tytuł: W cztery strony szczęścia. Tom 1

Cykl: Klub Dobrych Przyjaciół 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Literackie 

Premiera: 20.05.2026 

Ilość stron: 352

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


⚘️RECENZJA PREMIEROWA⚘️

#współpracareklamowa z Wydawnictwo Literackie 

Zaczęło się niewinnie – od okładki, która wołała o wakacyjny klimat. A potem wciągnęło mnie to jak ciepły koc i kawa na balkonie o świcie ☕🌿

To pierwszy tom nowej serii Agnieszki Krawczyk „Klub Dobrych Przyjaciół”. To historia, w której losy bohaterów splatają się za sprawą przedmiotu znalezionego na pchlim targu. Bez fajerwerków, ale z prawdziwym „życiem” między wierszami. Agnieszka Krawczyk nie goni na złamanie karku – ona prowadzi czytelnika ścieżkami codzienności, które nagle okazują się pełne zwrotów akcji.

Motyw przewodni opiera się na tym, że szczęście najłatwiej odnaleźć, gdy zaczynamy szukać go dla kogoś innego. Jest to poruszająca opowieść o:

· złamanych sercach i drugich szansach,
· przyjaźni, która rodzi się w nieoczekiwanych okolicznościach,
· próbie odzyskania spokoju i poukładania swojego życia na nowo.

Głównymi postaciami są bracia Marcel i Nikodem (twórcy podcastu o mrocznych tajemnicach Krakowa, którzy wpadają w poważne tarapaty) oraz Nina (po trudnym rozstaniu próbuje odzyskać spokój, ale los szybko burzy jej plany).  Bohaterowie są autentyczni, trochę pogubieni, ale przez to strasznie bliscy. Łatwo ich polubić, jeszcze łatwiej zrozumieć. A emocje? Raz się uśmiechniesz, raz złapiesz się na ciszy w gardle. Żadnej przesadzonej dramy, za to dużo prawdziwych, drobnych wzruszeń.  Wszystkich bohaterów łączy tytułowa szkatułka kupiona na pchlim targu, w której ukryty jest pierścionek z wygrawerowanym napisem „Na zawsze TY”. Poszukiwanie właściciela biżuterii szybko przeradza się w coś więcej niż zwykłe śledztwo, prowadząc bohaterów do nieoczekiwanych odkryć i zmieniając ich życie.

Historia rozgrywa się w klimatycznym Krakowie, a autorka stopniowo odsłania kolejne warstwy tajemnicy, łącząc wątki obyczajowe z nutą romansu i lekkiego dreszczyku emocji.

Tempo? Raczej leniwe, książka sama prosi się o czytanie bez pośpiechu. Styl autorki jest lekki, gładki, z naturalnymi dialogami – idealny na wieczór lub wakacyjny chillout.

💡 Dla kogo?
Dla tych, którzy kochają historie o poszukiwaniu siebie. Dla fanek Joanny Szarańskiej czy Katarzyny Michalak. I dla każdego, komu w duszy gra od czasu do czasu: „a może by tak zmienić wszystko?”

Moja ocena: 8/10 🌟

A wy? Gdzie szukacie swojego szczęścia – w podróżach, w ludziach, czy może w drobnych codziennych chwilach? 🌍💛 Czy znacie już tę książkę? A może macie ochotę razem z bohaterami rozwiązać zagadkę szkatułki?

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Literackie za egzemplarz książki. 

wtorek, 19 maja 2026

"Uwikłana" Katarzyna Wolwowicz

Autorka: Katarzyna Wolwowicz 

Tytuł: Uwikłana.  Tom 4

Cykl: Komisarz Tymon Hanter

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Zwierciadło 

Premiera: 20.05.2026 

Ilość stron: 336

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🔥RECENZJA PRZEDPREMIEROWA🔥

#współpracareklamowa z Zwierciadło 

📌Premiera: 20.05.2026 

Od pierwszych stron czuć ciężar tajemnicy. Klimat gęsty, mroczny, z dreszczykiem niepokoju. Okładka przyciąga wzrok, ale to wnętrze sprawiło, że nie mogłam się oderwać. 📖🌪️

„Uwikłana” to czwarty tom kryminalnej serii z komisarzem Tymonem Hanterem. Tymon i jego żona Joanna wyruszają w wymarzony, miesięczny rejs statkiem wycieczkowym. To miały być wakacje życia, ale sielankę szybko przerywa dramat.

W kajucie obok zamieszkuje rodzina, której skrywane sekrety doprowadzają do tragedii. Gdy matka, Lygia, po zwiedzaniu Stambułu trafia do szpitala z podejrzeniem otrucia, Joanna nie wierzy w nieszczęśliwy wypadek. Udaje się jej przekonać męża, by rozpocząć własne śledztwo na pokładzie.

Im bardziej się w nie zagłębiają, tym bardziej oczywiste staje się, że przeszłość – nawet ta bardzo odległa – rzuca cień na teraźniejszość. Para trafia w sam środek gęstej sieci kłamstw i rodzinnych tajemnic, a na jaw wychodzą motywy, które mogą wyjaśnić tę makabryczną intrygę.

To opowieść, która każe zastanowić się, jak wielką władzę może mieć nad nami niedomknięte rozdanie z przeszłości.

Fabuła wciągnęła mnie jak bagno. Główna bohaterka zmaga się z przeszłością, która nie chce pozostać pogrzebana. Autorka stopniowo odsłania karty – czasem czułam frustrację, że nie mogę poznać wszystkiego od razu. Ale to dobry znak! Historia jest skonstruowana tak, że domysły mieszają się z prawdą, a ja  ciągle szukałam odpowiedzi.

Bohaterowie? Żadna cukierkowa rzeczywistość. Są niedoskonali, czasem irytujący, ale przez to autentyczni. Ich emocje udzielają się czytelnikowi – ja łapałam się na złości, współczuciu i bezsilności razem z nimi. W pewnym momencie przestałam im ufać i to jest w tej książce najlepsze.

Akcja nie pędzi na złamanie karku, ale trzyma w napięciu. Katarzyna Wolwowicz pisze lekkim  językiem. Dialogi są naturalne, bez przytłaczania. Czytanie to przyjemność, choć tematyka bywa ciężka.

📌 DLA KOGO?
Dla fanów thrillerów psychologicznych, którzy lubią atmosferę tajemnicy i nie boją się niewygodnych pytań. Jeśli cenicie książki, gdzie relacje międzyludzkie mają drugie dno – to będzie strzał w dziesiątkę.

Moja ocena:  9/10 🌟

 Bardzo dziękuję Wydawnictwu Zwierciadło za egzemplarz książki. 

"Ego" Marcel Moss

Autor: Marcel Moss 

Tytuł: Ego. Tom 2

Cykl: Komisarz Błażej Heller

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Filia 

Seria: Filia Mroczna Strona 

Premiera: 20.05.2026 

Ilość stron: 384

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 

🔥RECENZJA PRZEDPREMIEROWA🔥

#współpracareklamowa z FILIA Mroczna Strona 

📌Premiera: 20.05.2026 

📖 Pierwsze wrażenie? Mroczne, klaustrofobiczne i niepokojące od pierwszej strony. „Ego” Marcela Mossa wciąga jak bagno – powoli, a potem nie możesz się wyrwać. Klimat gęsty, psychologiczny dreszczowiec, który siedzi w głowie jeszcze długo po odłożeniu książki.

🕵️‍♂️ O czym jest ta książka?  

Książka jest thrillerem psychologicznym i drugim tomem cyklu z komisarzem Błażejem Hellerem i Malwiną Zygart. Główna intryga rozpoczyna się od makabrycznego odkrycia:

· Makabryczne odkrycie – Miastem wstrząsa brutalne morderstwo młodej kobiety, na której ciele sprawca wyrył literę "R".
· Powrót Raptora – Ślad prowadzi do Rolanda Zydara ("Raptora"), seryjnego mordercy, który od dekady siedzi w więzieniu.
· Psychologiczna gra – Podejrzenia detektywów kierują się w stronę groźnego przestępcy. Mimo jego odosobnienia, szybko okaże się, że może on prowadzić zza krat perfidną grę, która wciąga w wir wydarzeń również jego biologiczną córkę.
· Śledztwo pełne pytań – Gdy w mieście pojawiają się kolejne ofiary, Błażej i Malwina muszą desperacko szukać odpowiedzi: czy za zbrodniami stoi uwięziony Raptor, czy może ktoś, kto pragnie go naśladować, a nawet prześcignąć?

Masz ochotę na coś mocnego i wciągającego bez zbędnych upiększeń? Jeśli tak, ta książka jest właśnie dla Ciebie.

Marcel  Moss mistrzowsko buduje zagadkę, w której każda odpowiedź rodzi dziesięć nowych pytań. Fabuła trzyma w napięciu jak w kleszczach – nic tu nie jest oczywiste.
 W pewnym momencie przestajesz wiedzieć, komu ufać, nawet sobie samemu. Autor  świetnie gra na emocjach – czułam bezradność, złość i… dziwną litość. Brr.

⚡ Tempo i styl – jazda bez trzymanki. Krótkie rozdziały, dynamiczne sceny, dialogi ostre jak brzytwa. Styl Marcela Mossa jest wciągający i bardzo kinowy. Nie ma czasu na nudę – akcja pędzi, ale nie kosztem psychologicznej głębi. Idealne na jeden wieczór (jeśli lubicie nie spać).

🎯 Dla kogo? Dla fanów thrillerów psychologicznych, którzy po  Mrozie szukają czegoś jeszcze mroczniejszego. Dla osób, które nie boją się bohatera niewiarygodnego i pytań o naturę zła. Jeśli lubisz, gdy książka miesza Ci w głowie – to jest to.

Moja ocena: 10/10 🌟

 Bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia  / Filia Mroczna Strona za egzemplarz książki. 

poniedziałek, 18 maja 2026

"Szklana jabłoń" Katarzyna Klein

Autorka: Katarzyna Klein 

Tytuł: Szklana jabłoń 

Kategoria: literatura obyczajowa 

Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Axis Mundi 

Premiera: 8.04.2026 

Ilość stron: 212

Oprawa: miękka 

📍RECENZJA📍

#reklama Grupa Wydawnicza Axis Mundi

„Szklana jabłoń” Katarzyny Klein 🍏🥀

Od pierwszej strony czuć ten specyficzny, jesienno-gorzki klimat. Okładka obiecuje tajemnicę, a tytuł... cóż, szkło i jabłoń – przecież to musi pęknąć. I nie myliłam się 💔

Fabuła? Ani przez chwilę nie czułam, że stoję w miejscu.  Katarzyna Klein snuje historię niby spokojnie, ale pod powierzchnią aż skrzy od niedopowiedzeń. To opowieść o wyborach, które lubią wracać  i o rodzinnych sekretach, które cierpliwie czekają. Nie ufajcie pierwszemu wrażeniu 👀

👥 Bohaterowie – totalnie autentyczni. Mają  wady,  lęki, momenty słabości. Przez większość książki chciałam ich przytulić, ale też potrząsnąć. Aż dziwne, jak bardzo można się w nich przejrzeć.

Emocje? Lekki niepokój, potem ściśnięcie w żołądku, a na końcu – taka cicha nostalgia. Nie ma tu tanich melodramatów, za to jest prawda. Gdzieniegdzie zakręciła mi się łza w oczach, przyznaję.

Tempo akcji – raczej wolne, ale takie, które wsiąka pod skórę. Autorka pisze bardzo obrazowo, zdania płyną leniwie, ale wcale się nie dłuży. To ten typ prozy, przy której zwalniasz oddech i nagle... nie możesz się oderwać.

📖 Dla kogo? Dla tych, którzy po książce chcą posiedzieć z filiżanką herbaty i poukładać sobie w głowie. Dla fanów "Kobiety z walizką". Jeśli lubicie obyczajówki  z warstwą tajemnicy i bohaterów, o których myślicie jeszcze długo po ostatniej stronie – to jest WASZA książka.

Moja ocena: 8/10 🌟

A Wy – znacie tę książkę? A może macie swoją „szklaną jabłoń”, do której boicie się przyznać? Piszcie śmiało! 🫶📚

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Axis Mundi za egzemplarz książki.

"Martwi też mówią" Rafał Glina

Autor: Rafał Glina 

Tytuł: Martwi też mówią.  Tom 4

Cykl: Komisarz Jacek Okoński 

Kategoria:  thriller 

Wydawnictwo: Zwierciadło 

Premiera: 20.05.2026 

Ilość stron: 20.05.2026

Ilość stron: 304

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


🔥RECENZJA PRZEDPREMIEROWA🔥

#współpracabarterowa z @wydawnictwozwierciadło

📌Premiera: 20.05.2026 

🔥 "Martwi też mówią" – Rafał Glina | Tom 4 z komisarzem Jackiem  Okońskim

Czwarty tom, a ja wciąż nie mam dość! 🖤 Kiedy tylko zobaczyłam tytuł, poczułam ten niepokojący, mroczny klimat, który uwielbiam. „Martwi też mówią” brzmi jak obietnica intrygi, w której przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. I Rafał Glina po raz kolejny nie zawodzi.

Dostajemy sprawę, od której ciarki przechodzą po plecach. Z pozoru zwykłe śledztwo szybko zamienia się w labirynt, w którym nic nie jest oczywiste. Autor umiejętnie miesza tropy, wrzuca nas w mrok zbrodni i każe drążyć głębiej, niż chcielibyśmy. Każdy rozdział to nowe pytanie, a odpowiedzi – nawet jak przychodzą – smakują niejednoznacznie.

Jacek Okoński to postać, przy której człowiek się frustruje, kibicuje, a czasem ma ochotę nim potrząsnąć. I właśnie to lubię najbardziej! Jest autentyczny, zmęczony, ale nieugięty. Relacje z jego zespołem – zwłaszcza dialogi – nadają historii ludzkiego wymiaru. Do tego ofiary... one tu nie są statystykami. Czujesz ich historie, a to sprawia, że książka zostaje w głowie na długo.

Autor  pisze dynamicznie, ale bez pośpiechu. Akcja pędzi, kiedy trzeba, a w innych momentach zwalnia, by zbudować napięcie. Świetnie wyważone.  Idealny thriller  na wieczór z kubkiem mocnej kawy. Dialogi ostre, sceny akcji sugestywne, a opisy miasta dodają realizmu.

👥 Dla kogo?

Dla fanów kryminałów, którzy potrzebują wątków obyczajowych i prawdziwych emocji. Jeśli lubisz Nesbø albo Mroza wskakuj śmiało. Sprawdzi się też dla osób zaczynających przygodę z serią (choć polecam zacząć od tomu 1, żeby poczuć rozwój bohatera). Nie dla czytelników szukających lekkiej sensacji – tu jest mroczno, momentami wręcz ciężko.

Moja ocena: 9/10 🌟

📢 Pytanie do Was: Kto z Was ma w planach „Martwi też mówią”? A może macie swoich bohaterów z polskich kryminałów, do których zawsze wracacie? 👇🖤

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Zwierciadło za egzemplarz książki. 

środa, 13 maja 2026

"Terapeutka" Nicole Trope

Autorka: Nicole Trope

Tytuł: Terapeutka 

Tytuł oryginału: The Therapist

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Filia 

Seria: Filia Mroczna Strona 

Premiera: 15.04.2026

Ilość stron: 320

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


📌RECENZJA📌

#współpracabarterowa z FILIA Mroczna Strona

📚 TERAPEUTKA – Nicole Trope
(wciąga jak dobry serial, tylko bez reklam)

Od pierwszej strony czuć ten niepokój.
Mroczny, duszący klimat małego miasteczka, sekrety schowane za eleganckimi fasadami i ktoś, kto wie o Tobie wszystko…
Brr💨

Fabuła?
Bez zdradzania szczegółów: główna bohaterka jest terapeutką, która trafia na pacjentkę… ale to nie jest zwykła relacja terapeuta-pacjentka.
Autorka bawi się naszym zaufaniem – do postaci, do prawdy, do tego, co wydaje się oczywiste.
I robi to naprawdę dobrze.

Bohaterowie są niejednoznaczni. Żaden nie jest w 100% dobry ani zły.
Często łapałam się na tym, że zmieniam zdanie o nich w trakcie lektury.
A emocje? Od delikatnego niepokoju po czystą frustrację (w dobrym sensie!) 😅

Akcja?
Szybka, ale nie szalona. Nicole Trope trzyma poziom napięcia przez całą powieść, choć momentami miałam wrażenie pewnego przeciągnięcia wątków.
Styl pisania – prosty, płynny, bez zbędnych ozdobników. Idealny na jeden wieczór z herbatą.

💡 DLA KOGO?
Dla fanów thrillerów psychologicznych, którzy lubią rozkładać na części pierwsze motywacje bohaterów.
Jeśli lubisz "Pacjentkę" lub "Zanim pozwolę ci wejść" – to jest strzał w dziesiątkę.

Czy polecam?
Tak, ale z lekkim ostrzeżeniem: nie spodziewaj się wartkiej akcji non-stop. To bardziej gra umysłów niż pościg z nożem 🧠🔪

Moja ocena: 7/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia / Filia Mroczna Strona za egzemplarz książki. 

"Frivola Puella" Hector Kung

Autor: Hector Kung

Tytuł: Frivola Puella 

Kategoria: thriller 

Wydawnictwo: Novae Res 

Premiera: 13.04.2026

Ilość stron: 338

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


📌RECENZJA📌

#współpracabarterowa z Wydawnictwo Novae Res 

Początek? Zaskoczenie totalne. Już sam tytuł intryguje, a pierwsze strony wciągają jak wir. Klimat jest gęsty, trochę oniryczny, trochę ironiczny – czuć, że autor bawi się konwencją, ale nie traci z oczu prawdziwych emocji 😶‍🌫️

Fabuła? To historia o dziewczynie, która próbuje ułożyć siebie na nowo – w świecie, który albo ją przytłacza, albo wręcz przeciwnie: za bardzo upraszcza. Jest w tym coś z Nad Niemnem po seansie absurdu i z Lolity bez zbędnego ciężaru 🎭

Bohaterowie? Głównym bohaterem jest Thomas, wrażliwy introwertyk, który zbiera pieniądze, by uciec od kapitalizmu i stać się niezależnym. Jego plan legnie jednak w gruzach, gdy ktoś włamuje się do jego mieszkania w poszukiwaniu czegoś, co nazywa "Frywolną Dziewczyną" (Frivola Puella), a czego Thomas nigdy nie posiadał. Od tego momentu powieść zmienia się w trzymający w napięciu thriller. Thomas zostaje wciągnięty w niebezpieczną grę i śmiertelnie poważne intrygi, a on sam staje się celem bezwzględnych graczy. Frivola – rozdarta, autoironiczna, boleśnie ludzka. Jej monologi wewnętrzne momentami śmieszą, momentami łamią serce. Czuć, że autor nie osądza, tylko towarzyszy. Emocje? Od czułości, przez irytację, po nagły smutek. Dużo się dzieje pod powierzchnią🌊

Tempo jest zmienne – raz płynie się leniwie, by za chwilę dać nura w dialogi pełne napięcia. Styl Hectora Kunga to popis: zdania długie, zmysłowe, ale nigdy nudne. Ma w sobie coś z muzyki – raz jazz, raz minimal. Dla uważnego czytelnika to uczta  🎶

Dla kogo? Dla tych, którzy lubią książki, które rozmontowują to, co oczywiste. Dla fanów Wojciecha Chmielarza w jego bardziej filozoficznym wydaniu. Nie dla kogoś, kto szuka wartkiej akcji i happy endu na talerzu🍷

Moja ocena: 8/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki. 

"Zabawa w śmierć" Angela Marsons

Autorka: Angela Marsons 

Tytuł: Zabawa w śmierć 

Tytuł oryginału: Play DAF

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Wielka Litera 

Premiera: 22.04.2026 

Ilość stron: 384

Oprawa: miękka 


📌RECENZJA📌

#współpracabarterowa z Wielka Litera

„Zabawa w śmierć” – Angela Marsons 🖤🎭

Pierwsze wrażenie? Mroczne, niepokojące i takie, że ciśnienie skacze już od pierwszych stron. Klimat? Jakby ktoś połączył zimny, listopadowy poranek z dreszczem na plecach, który nie odpuszcza do samego finału 🥶

Fabuła wciąga jak bagno. Ktoś zabawia się w śmierć – dosłownie. Zaczyna się od makabrycznego odkrycia, a potem już tylko jedziesz na pełnym gazie, próbując połączyć kropki, które wcale nie chcą do siebie pasować. Angela Marsons serwuje intrygę z pazurem, pełną zwrotów akcji, ale bez tanich sztuczek. I choć myślisz, że wiesz, o co chodzi… gwarantuję Ci, że nie wiesz 🕵️‍♀️

Bohaterowie? Kim Stone – kapitan drużyny, której nie chcesz mieć za wroga. Zimna, błyskotliwa, momentami autodestrukcyjna. I cholernie autentyczna. Jej zespół? Każdego z nich polubisz albo znienawidzisz,  ale na pewno nie pozostaniesz obojętny. Emocje sięgają zenitu: od frustracji, przez lęk, aż po momenty, w których serce podchodzi do gardła 💔

Tempo akcji? Zapnij pasy. Krótkie rozdziały, zmienne punkty widzenia i dialogi ostre jak brzytwa. Styl autorki jest konkretny – zero wody, wszystko na temat. Czytasz i czujesz, że autorka wie, jak utrzymać Twoją uwagę w żelaznym uścisku.

Dla kogo to będzie strzał w dziesiątkę? Dla fanów Katarzyny Bondy, Roberta Bryndzy albo serialu „Mindhunter”. Jeśli lubisz thrillery psychologiczne, w których zło ma twarz zwykłego człowieka – ta książka to MUST READ. Spodoba się też tym, którzy cenią sobie silne, żeńskie postaci i mrok pod płaszczykiem procedur policyjnych 🖤

Moja ocena: 9/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera za egzemplarz książki. 

"Głębia lasu" Magnus Carling

Autor: Magnus Carling

Tytuł: Głębia lasu

Tytuł oryginału: Skogsmannen

Kategoria: thriller psychologiczny 

Wydawnictwo: Lava

Premiera: 8.05.2026

Ilość stron: 276

Oprawa: miękka ze skrzydełkami 


📌RECENZJA📌

#współpracabarterowa z @Wydawnictwolava

„Głębia lasu” – Magnus Carling 🌲📖

Kiedy  sięgnęłam po tę książkę, poczułam ten niepokój, który towarzyszy wejściu w mrok, gdzie każde drzewo może skrywać sekret. Klimat? Gęsty, wilgotny, autentycznie skandynawski. Od pierwszych stron las staje się tu nie tylko tłem, ale bohaterem  i to takim, którego się boisz.

To historia, która wciąga jak leśne bagno. Magnus Carling buduje napięcie warstwami – z pozoru proste zniknięcie kogoś w lesie przeradza się w coś dużo mroczniejszego. Nie brakuje zwrotów akcji, ale żaden nie jest na siłę – każdy ma sens i pogłębia tajemnicę.

Postacie są wyraźnie nieidealne – mają brudy pod paznokciami i demony w szafie. Czuć ich strach, frustrację, ale też upór. Historia wyciska emocje: od cichego niepokoju, przez prawdziwy stres, aż po chwile, które zapierają dech. Płakać nie będziesz, ale garść nerwów na pewno stracisz.

Początek może wydać się leniwy – to plus, bo oddaje atmosferę. Potem akcja przyspiesza. Magnus Carling nie rozdrabnia się przy ozdobnikach. Jego zdania tną jak gałęzie. Dialogi są naturalne, a opisy natury – obezwładniające.

🎯 Dla kogo?
Dla tych, którzy lubią thrillery psychologiczne z duszą i miejscem. Jeśli uwielbiasz poczucie izolacji, mrok lasu i zagadki, które bolą – to strzał w dziesiątkę. Fani "Zaginionej" czy "W lesie" – koniecznie sprawdźcie.

Moja ocena: 8/10 🌟

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Lava za egzemplarz książki. 

"Rodzinne bezdroża" Monika Chodorowska

Autorka: Monika Chodorowska  Tytuł: Rodzinne bezdroża  Kategoria: literatura obyczajowa  Wydawnictwo: Lucky Premiera: 1.01.2024 Ilość stron:...