czwartek, 30 kwietnia 2026
"(Nie) urodzić się babą!" Anna Sawczyk
"Malachit" Michał Wierzba
"Energia, nie czas. Nawyki, które chronią przed wypaleniem zawodowym i ciągłym przemęczeniem pracą" Tony Schwartz, Jean Gomes, Catherine McCarthy
"Śmierć na Helu. Wczasowiczka" Grzegorz Kalinowski
"Awaria małżeńska" Natasza Socha , Magdalena Witkiewicz
"Wedle jej woli" Katarzyna Kasmat - Łyskaniuk
⚘️RECENZJA⚘️
#współpracareklamowa z Wydawnictwo Black Rose
Wracam do tego świata i mam mieszane uczucia! 😶
„Wedle jej woli” Katarzyny Kasmat-Łyskianiuk to kontynuacja, która nie daje o sobie zapomnieć. Klimat? Mroczny, emocjonalny i pełny napięcia. Od pierwszych stron czuć, że nic nie będzie proste. Gatunkowo to literatura obyczajowa z romansem. Historia toczy się wokół tego, jak wybory – zarówno te łatwe, jak i te, które łamią serce – mogą kształtować losy bohaterów.
Autorka stawia na konsekwencje. Decyzje z tomu 1 odbijają się czkawką, a bohaterowie muszą mierzyć się z własnymi słabościami. Momentami czułam frustrację (celową!), a momentami – ogromne wzruszenie.
Bohaterowie są napisani autentycznie. Żadnych ideałów – same zmagania, błędy i próby naprawy tego, co już się skomplikowało. Główna bohaterka przeszła ogromną przemianę, ale wciąż ma w sobie ten ogień, za który ją pokochałam w tomie 1.
Tempo akcji jest nierówne – raz pędzimy, raz zwalniamy, by złapać oddech. Styl autorki jest lekki i bardzo wciągający. Dialogi w punkt, a emocje aż skaczą z kartki. Jeśli lubicie książki, które wciągają głęboko w psychikę postaci – to jest to.
Dla kogo? Dla tych, którzy przeczytali tom 1 i potrzebują domknięcia. Dla osób lubiących dramaty obyczajowe z romansem w tle, gdzie relacje są skomplikowane, a szczęście nie przychodzi łatwo. Nie dla kogoś, kto szuka lekkiej, cukierkowej historii.
Moja ocena: 8/10 🌟
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Black Rose za egzemplarz książki.
"To nie jest rozmowa na telefon" Jakub Bączykowski
środa, 29 kwietnia 2026
"Psychiatra sądowy. Jak psychozy, traumy i choroby psychiczne doprowadzają do zbrodni " Duncan Harding
Od pierwszych stron czuć ten niepokój 📖✨ Książka nie jest typowym kryminałem. To coś znacznie mroczniejszego – podróż w głąb umysłów ludzi, którzy przekroczyli granicę, za którą nie ma już powrotu. Duncan Harding, z wykształcenia psychiatra sądowy, pokazuje, jak cienka bywa linia między chorobą psychiczną, traumą a zbrodnią.
Fabuła? To zbiór prawdziwych (choć anonimowych) przypadków z jego praktyki. Żadnych pościgów i efektownych zwrotów akcji. Jest za to surowe, czasem wręcz przytłaczające „dlaczego”. Autor nie ocenia, nie usprawiedliwia – po prostu tłumaczy mechanizmy: psychozy, zaburzenia dysocjacyjne, głębokie rany z dzieciństwa. I to jest w tej książce najbardziej przerażające. Bo nagle zaczynasz rozumieć, a zrozumienie bywa niewygodne.
Bohaterowie? To nie postacie z krwi i kości – to ludzie, których historię czyta się z zapartym tchem, ale bez sympatii. Raczej z przerażeniem, smutkiem, czasem… litością. Nie ma tu czarno-białych podziałów. Każda historia wywołuje ciarki i zostaje z Tobą na długo.
Tempo jest wolniejsze niż w thrillerze – ale to zamierzone. Styl autora jest rzeczowy, wręcz kliniczny, ale nie suchy. Wyczuwasz w nim ogromne doświadczenie i empatię. Momentami książka trzyma w napięciu jak dobry reportaż kryminalny, momentami skłania do odłożenia jej na bok i przemyślenia własnych granic.
👥 Dla kogo?
Dla fanów „Zbrodni i niepoczytalności”, dla tych, którzy w true crime szukają nie sensacji, ale głębi. Dla osób, które nie boją się pytać: „Czy każdy z nas mógłby przekroczyć tę cienką linię?”. Uwaga – nie jest to lektura dla wrażliwych. Tematy przemocy, wykorzystywania i psychoz opisane są bez owijania w bawełnę.
Moja ocena: 9/10 🌟
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Feeria za egzemplarz książki.
"Zły opiekun" Marcel Moss
poniedziałek, 27 kwietnia 2026
"Mamuna" Krystian Stolarz
sobota, 25 kwietnia 2026
"Domek nad Jeziorem Borzymskim" Agnieszka Łepki
⚘️RECENZJA⚘️
#współpracabarterowa z Wydawnictwo Novae Res
Czy jest coś lepszego niż książka, która pachnie lasem, wodą i letnią beztroską? 🌲☀️ Już po pierwszych stronach wiedziałam, że nie wyjdę z tego klimatu.
Fabuła? Otulająca jak koc o zachodzie słońca.
Nie znajdziecie tu wartkiej akcji, za to jest mnóstwo tych chwil – rozmów przy herbacie, skrzypienia podłóg, niespiesznych spacerów nad wodę. Autorka snuje historię, która toczy się własnym rytmem. I uwierzcie – im bardziej zwalniacie, tym bardziej ona wchodzi pod skórę⏳
„Domek nad Jeziorem Borzymskim” to powieść obyczajowa Agnieszki Łepki, której bohaterką jest Oliwia – kobieta, która od zawsze podporządkowuje swoje życie innym: partnerowi, jego dzieciom i wiecznie niezadowolonej matce. Kiedy niespodziewanie dziedziczy domek w Borzymiu, po raz pierwszy dostrzega dla siebie szansę na lepsze jutro. To miejsce, choć owiane mrocznymi legendami, staje się dla niej azylem, ale musi zmierzyć się z faktem, że nie jest jedyną osobą, która pragnie tego spadku. Równolegle poznajemy losy jej siostry, Moniki, która desperacko chce zerwać z łatką „starej panny” i wikła się w toksyczne małżeństwo. Dwie siostry z dwóch różnych światów muszą zadać sobie te same pytania: ile trzeba poświęcić, by wreszcie odzyskać siebie?
Bohaterowie… są po prostu prawdziwi.
Na początku pomyślałam: „No dobrze, ale gdzie ten dramat?” – a potem dotarło, że dramat to nie musi być eksplozja. Czasem to cichy żal, niewypowiedziane słowa albo tęsknota za czymś, co już minęło. Autorka genialnie pokazuje emocje między wierszami i ja to kupuję z miejsca💔✨
Tempo jest leniwe – jak weekend nad jeziorem, na którym nic się nie musi.
Styl? Lekki, wciągający, momentami emocjonalny, ale bez przesłodzenia. Czyta się tak, jakby ktoś opowiadał historię przy kominku. Zero zbędnych opisów, za to całe mnóstwo atmosfery 🕯️📖
👥 Komu polecam?
Każdemu, kto ma dość wyścigu szczurów i pragnie się zatrzymać. To książka dla fanów powolnych historii obyczajowych, nostalgicznych dreszczyków (bez dreszczyku w sensie kryminału!) i ludzi, którzy kochają mazurskie klimaty. Jeśli lubicie Katarzynę Michalak czy Agnieszkę Krawczyk – to będzie strzał w dziesiątkę.
Moja ocena: 8/10 🌟
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki.
"Początek końca" Małgorzata Łatka
"Upadek anioła" Adam Faber
piątek, 24 kwietnia 2026
"Strzępy" Agata Kunderman
"Dom pełen słońca" Karolina Wilczyńska
"Cymanowski młyn" Magdalena Witkiewicz, Stefan Darda
środa, 22 kwietnia 2026
"Zuchwałe dziewczyny" Rachel Hawkins
"Malarz" Piotr Chomczyński
"Alfa" Grzegorz Brudnik
"Trzódka" Grzegorz Nieckarz
Uwaga, książka, która wciąga bez ostrzeżenia! 🌲🔪
Kiedy zobaczyłam okładkę i tytuł, poczułam miks niepokoju i ciekawości. „Trzódka” – brzmi niewinnie, kojarzy się z wiejskim spokojem. A potem wchodzisz do środka i okazuje się, że ten spokój jest tylko pozorny. Bardzo pozorny.
Powiem tyle: im głębiej w las, tym więcej drzew… i kości w szafie.
Książka „Trzódka” opowiada historię pięciorga nieznajomych, którzy otrzymują zaproszenie do udziału w innowacyjnej, eksperymentalnej terapii. Każdy z bohaterów zmaga się z bolesną traumą i nosi w sobie ciężar, z którym nie potrafi się samodzielnie uporać. Dla wielu z nich jest to ostatnia deska ratunku, by w ogóle chcieć dalej żyć.
Akcja rozgrywa się w specjalnym ośrodku, który choć ma pomóc uczestnikom, nie jest kontrolowany przez żadne oficjalne instytucje. W miarę rozwoju wydarzeń, a relacje między bohaterami stają się coraz bardziej intensywne i niebezpieczne, na jaw wychodzą ich historie – które są drastyczne, bolesne i naznaczone chorobą oraz samotnością. Książka eksploruje temat nadziei, która potrafi być równie przerażająca co rozpacz, oraz opowiada o ludziach, którzy utknęli gdzieś „pomiędzy” i muszą zdecydować, w którą stronę postawić następny krok.
Bohaterowie? Autentyczni do bólu. Żaden nie jest jednoznacznie dobry ani zły – po prostu ludzcy. Autor nie boi się ich brudnych stron, słabości, wewnętrznych rozdarć. Przez to czujesz z nimi każdy strach, każdą wątpliwość. Miejscami miałam ciary – nie z grozy, ale z tego skrzywienia, jakie potrafi wywołać desperacja.
Pięcioro nieznajomych – jedna walka o przetrwanie. Głównymi bohaterami jest pięcioro nieznajomych, którzy trafiają na tytułową "trzódkę". Pochodzą z różnych stron Europy – z Polski, Włoch, Portugalii i Bułgarii. Mimo to dzieli ich znacznie więcej, niż ich łączy, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Wszyscy bohaterowie są na skraju wyczerpania psychicznego, po pobytach w szpitalach psychiatrycznych. Każde z nich zmaga się z własnymi, wyniszczającymi je problemami. Skrajne lęki, jedna osoba wpada w panikę, myśląc, że przez jej pomyłkę może dojść do zwarcia instalacji elektrycznej, co kwestionuje jej każde uczucie i emocję. Autodestrukcyjna złość, inny bohater twierdzi, że zmaga się z niekontrolowaną złością od urodzenia, która popycha go do autodestrukcji. Ogromna samotność, ktoś inny czuje jedynie niechęć do świata i ludzi, żyjąc w całkowitej izolacji.
Ekspresyjność i pokazowość, inny uczestnik jest mocno ekspresyjny i podrywa wszystkich wokół, co może być próbą zagłuszenia wewnętrznego bólu. Fizyczny objaw cierpienia, jeszcze inny, w sytuacjach stresowych, drapie się do krwi.
Początkowo każde z nich wydaje się być zupełnie odmienne. Jednak z czasem poznajemy ich niezwykle trudne i bolesne historie, naznaczone chorobą i samotnością. To, co ich łączy, to trauma. Relacje między nimi są dynamiczne i stają się coraz bardziej niepokojące oraz niebezpieczne. Wchodząc ze sobą w interakcje, konfrontują się nawzajem ze swoimi lękami i demonami. Ich losy przeplatają się, a więź, która między nimi powstaje, jest równie silna, co destrukcyjna.
Warto wspomnieć, że swoistymi "bohaterami drugiego planu" są koty, które nieustannie obserwują ludzi i ich zachowania, będąc milczącymi świadkami całego procesu terapii.
"Trzódka" to przede wszystkim historia o ludziach, którzy utknęli gdzieś "pomiędzy" – między życiem a śmiercią, między nadzieją a rozpaczą. To portrety psychologiczne nakreślone z dużą wrażliwością i realizmem.
Tempo? Raz zwalnia, raz przyspiesza, ale nigdy nie nuży. Autor stopniuje napięcie jak mistrz – podrzuca tropy, gra emocjami, a finał... No, finał siada na tyłku i nie wstaje. Styl pisania jest wciągający, dialogi ostre jak żyletka, a opisy miejsc tak namacalne, że czujesz zapach mokrej ziemi i wilgotnego drewna.
👉 Dla kogo?
Dla fanów polskich kryminałów z duszą. Dla tych, którzy lubią, gdy zbrodnia to tylko pretekst do opowieści o ludzkiej naturze. Trzódka” to propozycja dla osób, które lubią książki angażujące, skłaniające do myślenia i gotowe na zmierzenie się z trudnymi stanami psychicznymi bohaterów.
Moja ocena: 9/10 🌟
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki.
wtorek, 21 kwietnia 2026
"Droga do normalności" Biljana Savic Lundell
poniedziałek, 20 kwietnia 2026
"Zło. Dlaczego jesteśmy psychopatami, mordercami i sadystami" Lauri Nummenmaa
🖤 „Zło. Dlaczego jesteśmy psychopatami, mordercami i sadystami” Lauri Nummenmaa
Czy zło ma twarz? A może siedzi głęboko w każdym z nas, tylko czeka na odpowiedni moment? 🧠
Kiedy sięgnęłam po tę książkę, spodziewałam się mrożących krew w żyłach historii. I dostałam je… ale to, co zostało ze mną na dłużej, to nie opisy zbrodni, tylko szokująca świadomość, że granica między „normalnym” a potworem jest cieńsza, niż myślimy.
Autor – fiński neurobiolog – nie epatuje sensacją. Zamiast tego prowadzi czytelnika przez laboratorium ludzkiej psychiki: od neuronów lustrzanych po zimną kalkulację psychopaty. I choć to literatura faktu, czyta się ją jak najlepszy thriller psychologiczny 🔪
Bohaterów tu nie znajdziecie w tradycyjnym sensie. Są za to… my. I przypadki, które wbijają w fotel. Nummenmaa zadaje niewygodne pytania: dlaczego testy na psychopatię wypadają lepiej u menedżerów niż u więźniów? I czemu wszyscy mamy w sobie cień sadysty, który włącza się pod wpływem sytuacji?
Emocje? Fascynacja miesza się z niepokojem. Parę razy odłożyłam książkę, żeby złapać oddech. Ale nie z obrzydzenia – z niedowierzania, że to wszystko dzieje się w głowie człowieka.
Tempo jest świetnie wyważone: naukowe konkrety przeplatają się z anegdotami i wynikami badań. Styl autora – konkretny, bez zbędnych ozdobników, ale nie suchy. Czujesz, że on sam jest zafascynowany tym tematem.
🎯 Dla kogo?
Dla osób, które kochają psychologię kryminalną i nie boją się spojrzeć prawdzie w oczy. Ale też dla tych, którzy myślą, że zło jest tylko w innych.
Moja ocena: 9/10 🌟
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Feeria za egzemplarz książki.
"Kate" Katarzyna Kedler
„KATE” Katarzyny Kedler to książka, która od pierwszych stron wciąga w swoją atmosferę – trochę niepokojącą, trochę melancholijną, ale jednocześnie niezwykle hipnotyzującą. To jedna z tych historii, które czyta się z rosnącym napięciem i poczuciem, że pod powierzchnią kryje się coś więcej.
Fabuła rozwija się stopniowo, odsłaniając kolejne warstwy opowieści. Nie ma tu gwałtownych zwrotów akcji co kilka stron – zamiast tego dostajemy dobrze budowane napięcie i historię, która powoli, ale konsekwentnie wciąga coraz głębiej. To książka bardziej o emocjach i relacjach, co zdecydowanie działa na jej korzyść. Poznajemy historię kobiety, której życie nie układa się tak, jakby chciała. Pojawiają się wątki samotnego macierzyństwa, trudnych wyborów oraz codziennych zmagań.Główna bohaterka mierzy się z toksycznymi relacjami i manipulacją, stopniowo tracąc siebie, ale robi to z myślą o bezpieczeństwie swojej córki. To historia mocno emocjonalna, skupiona na relacjach i psychice bohaterki. Ta historia wywołuje sporo emocji – od niepokoju, przez smutek, aż po momenty refleksji, które zostają z czytelnikiem na dłużej. granice poświęcenia, odnalezienie siły i możliwość rozpoczęcia wszystkiego od nowa. To opowieść o kobiecej sile, relacji matki i córki, stracie oraz nadziei.
Styl Katarzyny Kedler jest lekki, ale jednocześnie sugestywny. Autorka potrafi budować klimat i oddać nastrój scen bez zbędnego przeciążania tekstu. Tempo jest raczej spokojne, ale nie nuży – wręcz przeciwnie, pozwala lepiej wejść w historię i ją poczuć.
To książka dla osób, które lubią historie z duszą – niekoniecznie pełne akcji, ale za to bogate emocjonalnie. Spodoba się czytelnikom ceniącym psychologiczne podejście do bohaterów i subtelnie budowane napięcie. Jeśli szukacie książki bardzo emocjonalnej, życiowej i skłaniającej do refleksji – takiej, która bardziej „czuje się” niż tylko czyta to będzie strzał w dziesiątkę!
Moja ocena: 8/10 🌟
Czy znacie „KATE” albo macie ją w planach do przeczytania? 📖
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Lava za egzemplarz książki.
"Uwikłana" Katarzyna Wolwowicz
Autorka: Katarzyna Wolwowicz Tytuł: Uwikłana. Tom 4 Cykl: Komisarz Tymon Hanter Kategoria: thriller psychologiczny Wydawnictwo: Zwierciad...
-
Autorka: Urszula Gajdowska Tytuł: Zofia. Tom 1 Cykl: Córki hrabiny Kategoria: literatura obyczajowa Wydawnictwo: Szara Godzina Premiera:...
-
Autorka: Olga Rudnicka Tytuł: Klątwa babci Józi Kategoria: komedia obyczajowa Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Premiera: 22.04.2025 Ilość st...
-
Autorka: Gabriela Gargaś Tytuł: Dam radę, a jak nie to się rozjadę Kategoria: literatura obyczajowa Wydawnictwo: Luna Premiera: 7.05.2025...