Tytuł: Emigrantka
Kategoria: literatura obyczajowa
Wydawnictwo: Filia
Premiera: 17.06.2026
Ilość stron: 448
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
🩵RECENZJA PRZEDPREMIEROWA🩵
➡️ Współpraca reklamowa Wydawnictwo FILIA
📌Premiera: 17.06.2026
Kiedy sięgnęłam po tę książkę, nie spodziewałam się, że aż tak mną wstrząśnie. Okładka zapowiada historię o ucieczce i nowym początku, ale to, co znajdziecie w środku, to surowy, prawdziwy obraz tęsknoty, samotności i siły, o której nie wiedziałyśmy, że mamy 💔✈️
Fabuła? Bez lukru i bez taniego patosu. Poznajemy losy kobiety, która decyduje się wyjechać za granicę, by zacząć wszystko od nowa. Żadnych różowych okularów – jest ciężka praca, niezrozumienie, codzienne zmagania, ale też chwile czułości i nadziei. Autorka nie ocenia, tylko pokazuje i to jest w tej opowieści najpiękniejsze.
Bohaterka momentami irytuje, a za chwilę chce się ją przytulić i krzyknąć: „DASZ RADĘ”. Jest autentyczna, pogubiona, ale twarda jak skała. Emocje buzują: frustracja, nostalgia, czasem bezsilność, ale i duma, że mimo wszystko idzie się do przodu. Ja łapałam się na tym, że oddychałam razem z nią.
Tempo akcji jest zaskakująco dobre – powieść nie pędzi na łeb na szyję, tylko płynie jak codzienność emigranta. To plus, bo macie czas poczuć jej świat. Styl autorki? Prosty, trafia prosto w serce. Ani jednego zbędnego słowa.
„Emigrantka” Weroniki Ilskiej to historia o tym, jak daleko można uciec przed własną przeszłością i kim się stajemy, gdy miejsce, które znaliśmy jako dom, już nie istnieje.
Główna bohaterka, Lina, ucieka z ogarniętej wojną Polski, by rozpocząć nowe życie w barwnej Barcelonie lat 20. XX wieku. W nowej rzeczywistości odkrywa świat pełen śródziemnomorskiego słońca, sztuki i artystycznej bohemy. U boku charyzmatycznego artysty Diego poznaje smak nieskrępowanej wolności. Jednak na jej drodze pojawia się Michaił, rosyjski emigrant, który sprawia, że Lina zaczyna wierzyć, iż z bolesną przeszłością można naprawdę zerwać.
Powieść ukazuje emocjonalną przeprawę przez żałobę po utraconej ojczyźnie oraz trud wrastania w nową rzeczywistość. Lina musi zmierzyć się z pytaniem, czy od przeszłości, która ukształtowała jej duszę, można uciec na zawsze. To opowieść o sile i samotności kobiet, które musiały podejmować nieoczywiste wybory, często balansując między prawdą a nowym życiem, które próbują zbudować.
Książka „Emigrantka” Weroniki Ilskiej trafi idealnie do:
✨ Emigrantek i emigrantów – zwłaszcza tych, którzy wyjechali z Polski i mierzą się z tęsknotą, poczuciem wyobcowania i budowaniem nowej tożsamości „obok”. Zrozumieją każdą jej chwilę zwątpienia.
✨ Kobiet po przejściach – bo historia Liny to opowieść o sile, o podnoszeniu się po stracie i o odwadze, by zacząć od zera, nawet gdy serce krwawi.
✨ Miłośniczek literatury obyczajowej z głębią – jeśli szukacie nie lukrowanego romansu, a prawdziwej, momentami bolesnej opowieści o życiu, ta książka jest dla Was.
✨ Osób planujących emigrację – daje do myślenia. Pokazuje, że zmiana kraju to nie tylko lepsze perspektywy, ale też cena, jaką płaci dusza.
✨ Fanatyczek klimatów śródziemnomorskich – Barcelona lat 20. XX wieku, artystyczna bohema, słońce, wino, ale też smugi cienia. Autorka buduje atmosferę, którą czuć na skórze.
A jeśli lubicie książki, przy których się wzruszacie, wkurzacie i ściskacie w środku – to też dla Was. 💔
Dla kogo NIE? Dla osób szukających wartkiej akcji, lekkiej komedii romantycznej albo happy endu podanego na tacy. Tu trzeba dać sobie czas i emocje.
MOJA OCENA: 8/10 🌟
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia za egzemplarz książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz