Tytuł: Rodzinne bezdroża
Kategoria: literatura obyczajowa
Wydawnictwo: Lucky
Premiera: 1.01.2024
Ilość stron: 408
Oprawa: miękka
📚 Recenzja: „Rodzinne bezdroża” – Monika Chodorowska📚
➡️Współpraca reklamowa LUCKY Wydawnictwo
Od pierwszych stron poczułam ten niepokój i ciepło jednocześnie. Klimat książki jest gęsty od emocji. Jak letnia burza, która wisi w powietrzu. Szybko dałam się wciągnąć w tę rodzinną układankę.
Fabuła? To nie jest historia pędząca na złamanie karku. Raczej powolna wędrówka przez zakamarki przeszłości, pełna niedopowiedzeń i tajemnic, które sama chcesz rozwikłać. Autorka prowadzi nas przez relacje, które bolą i leczą jednocześnie – bez tanich efektów.
Bohaterowie są autentyczni, tacy jak nasi bliscy. Z ich wadami, milczeniem i miłością, której nie umieją nazwać. Wywołują frustrację, wzruszenie, a czasem uśmiech przez łzy. Czułam, że znam tych ludzi.
Styl Moniki Chodorowskiej jest wciągający i bez przesadnej ozdobności. Czyta się lekko, choć tematy są ciężkie. Tempo akcji jest umiarkowane. To książka do smakowania, nie połykania. Jeśli lubicie dłużyć się nad jednym zdaniem i czuć atmosferę – będziecie zachwyceni.
Rodzinne bezdroża” to pełna napięcia historia zwyczajnej rodziny, która zmaga się z kryzysem, tajemnicami przeszłości i chorobą. Jej główna bohaterka, Maria, zmęczona swoim nieudanym małżeństwem i życiem, podejmuje desperacki krok – targnięcie się na swoje życie. Trafia do szpitala, a jej czyn niespodziewanie wywołuje prawdziwą lawinę zdarzeń, która dotyka nie tylko najbliższych, ale też dawno niewidzianą siostrę, sąsiadki, a nawet byłego partnera kobiety. Centralnym punktem opowieści jest pokazanie, jak próba samobójcza Marii wpływa na jej otoczenie: mąż Kuba odczuwa przede wszystkim złość, córka Jaśmina obwinia się, a najbliżsi starają się zrozumieć chorobę, która od dłuższego czasu wyniszczała kobietę od środka.
Autorka porusza tu trudne tematy depresji i kryzysu małżeńskiego. Każda z postaci – mąż Kuba, siostra Dorota, dawny ukochany Jacek – niesie ze sobą bagaż rozczarowań i skrywa sekrety. Historia skłania do refleksji, czy po najgorszych doświadczeniach jest jeszcze miejsce na nadzieję, i pokazuje, jak bardzo nasze decyzje potrafią wpłynąć na innych.
✨ Dla kogo? Dla tych, którzy kochają sagi rodzinne, psychologiczne portrety i historie z bagażem emocji. Idealna na letnie wieczory z herbatą i chusteczkami w zasięgu ręki.
Książka „Rodzinne bezdroża” sprawdzi się idealnie dla czytelników, którzy:
· lubią głębokie, psychologiczne historie rodzinne z prawdziwymi emocjami (łzy, złość, przebaczenie)
· nie boją się trudnych tematów – depresja, kryzys małżeński, próba samobójcza są tu pokazane bez tabu, ale z wrażliwością
· cenią wielowymiarowych bohaterów – żaden nie jest idealny ani jednoznacznie zły
· szukają powolnego, refleksyjnego tempa – to nie thriller, tylko opowieść do smakowania
· lubią polskie obyczajówki z pazurem, w stylu Katarzyny Michalak czy Magdaleny Majcher.
Książka nie będzie dobra dla kogoś, kto oczekuje lekkiej, romantycznej historii lub wartkiej akcji z zaskakującymi zwrotami. Jeśli masz wrażliwość na tematy depresji i samookaleczeń – również warto zachować ostrożność.
Moja ocena: 8/10 🌟
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Lucky za egzemplarz książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz