Muszę Wam dzisiaj opowiedzieć o książce, która złamała mi serce, a potem delikatnie je z powrotem poskładała. ✨
To nie jest po prostu kolejna powieść – to intymny pamiętnik duszy, pełna bólu, miłości, nadziei i walki o każdy kolejny oddech. Fabuła? Wciąga od pierwszej strony i nie puszcza nawet długo po skończeniu lektury. 🤯
Czułam WSZYSTKO razem z bohaterami:
😢Płaczę.
😡Złoszczę się.
🤍Kocham.
🌈A na końcu... mam w sercu cichą, ogromną nadzieję.
Ta powieść przyszła do mnie w idealnym momencie — wtedy, kiedy potrzebowałam historii, która porusza, ale jednocześnie daje nadzieję. Jakub Bączykowski stworzył opowieść pełną emocji, tęsknoty i małych, codziennych cudów, które często widzimy dopiero wtedy, gdy już je stracimy.
Główna bohaterka to postać, którą od razu chce się mocno przytulić 🤍 Jej zmagania, wspomnienia i powolne odnajdywanie siebie po trudnych doświadczeniach wzruszają i sprawiają, że czytelnik kibicuje jej z całego serca. Autor pięknie pokazuje, że życie bywa bolesne, ale zawsze zostawia nam przestrzeń na nowy początek.
Proza jest delikatna, momentami poetycka, ale jednocześnie bardzo prawdziwa ✨ Najbardziej ujęły mnie sceny w deszczu — symboliczne, oczyszczające, pełne wiary w to, że nawet po burzy można odnaleźć własny rytm.
To książka idealna dla osób, które lubią emocjonalne, refleksyjne historie z nadzieją na końcu. Jeśli szukasz lektury, która zostanie z Tobą na dłużej 🌧️💛📚
Czy polecam? Z CAŁEGO SERCA! ❤️🔥 To jedna z tych książek, które zostawiają w Tobie ślad na długo. Idealna dla tych, którzy nie boją się prawdziwych emocji.
Moja ocena: 10/10! 🌟
Bardzo dziękuję Wydawnictwu W A.B. za egzemplarz książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz