sobota, 31 stycznia 2026
"Rakel" Satu Rämö
"Amore Mio! Burza" Jagna Rolska
Dziś przychodzę do Was z recenzją drugiego tomu serii, która od pierwszych stron przeniosła mnie do włoskich Alp, ale też poruszyła ważne życiowe tematy. To „Amore mio! Burza” Jagny Rolskiej, historia, która jest jak rozmowa z przyjaciółką: ciepła, szczera i momentami zaskakująca.
Ta książka to idealny przykład na to, że spokój bywa tylko pozorny. Monika, główna bohaterka, wydaje się już osiągnąć swój alpejski ideał: pensjonat, ukochany mężczyzna, córka, przyjaciółka i gromadka kocich pupili. Otacza ją piękno przyrody i pozorna sielanka. Jednak tytułowa „burza” zbiera się na horyzoncie i to dosłownie. Gwałtowne wiosenne nawałnice zagrażają spokojnej osadzie, a z Polski nadchodzi wiadomość, która wywraca życie rodziny do góry nogami. Już na starcie czuć, że to będzie opowieść o przewartościowaniu tego, co w życiu ważne.
Fabuła jest dynamiczna i zaskakująca. Choć to kontynuacja, książkę można czytać jako osobną historię, choć lepiej znać pierwszy tom, by poczuć pełną więź z bohaterami. Autorka sprytnie przesuwa punkt ciężkości. Tu Monika staje się nieco bardziej obserwatorką i oparciem dla innych, a na pierwszy plan wysuwają się młodsi bohaterowie i ich dylematy. Pojawiają się wątki, które są zarówno lekkie i komediowe, jak i naprawdę trudne, a nawet szokujące. Nie ma tu miejsca na nudę, ale jest za to dużo życia w jego różnych odcieniach.
Bohaterowie, z którymi się zaprzyjaźnisz (i pokochasz koty!) Postacie w tej książce to jej największy atut. To zwykli-niezwykli ludzie, którzy mierzą się z problemami bliskimi czytelnikom. Monika jest już bardziej zakorzeniona, ale wciąż musi stawiać czoła wyzwaniom. Staje się podporą dla innych zagubionych dusz, co pokazuje jej wewnętrzną siłę. Historie młodszych bohaterów wzbudzają w czytelniku współczucie, ale i złość na niesprawiedliwość losu. Ich rozterki sercowe i życiowe decyzje są bardzo autentyczne. Niezwykli bohaterowie drugoplanowi czyli koty! One nie są tylko tłem. Są pełnoprawną częścią rodziny i fabuły, a ich obecność często rozładowuje napięcie i dodaje ciepła.
Relacje między postaciami są oparte na przyjaźni, miłości i bezwarunkowym wsparciu, co jest głównym przekazem tej powieści.
Tempo akcji jest doskonale wyważone. Mamy momenty spokojnego budowania atmosfery i nagłe zwroty akcji, które nie pozwalają odłożyć książki. Jagna Rolska pisze niezwykle przyjemnym i obrazowym językiem. Czytając, niemal słyszy się szum alpejskiego wiatru i odgłosy burzy, a emocje bohaterów są wyczuwalne na każdej stronie. Jej styl jest przystępny, ciepły i bardzo wciągający.
Dla kogo jest ta książka?
Ta powieść idealnie trafi do Ciebie, jeśli:
⚘️Kochasz rodzinne sagi i obyczajówki z głębszym przesłaniem.
⚘️Szukasz historii, która wzrusza, ale i daje nadzieję – bo "po burzy zawsze wychodzi słońce" .
⚘️ Cenisz realistycznych bohaterów i skomplikowane relacje.
⚘️ Potrzebujesz książki-niespodzianki, która zaskoczy cię rozwojem wątków.
⚘️Lubisz, gdy w tle ludzkich dramatów pojawiają się urocze zwierzęta.
To propozycja na zimowy wieczór pod kocem, ale też na letni odpoczynek, bo opowieści o życiu są zawsze aktualne.
„Amore mio! Burza” to piękna opowieść o sile kobiet, znaczeniu rodziny (tej z wyboru również) i odnajdywaniu siebie po życiowych zawieruchach. To książka, która bierze w ramiona i mówi: "wszystko będzie dobrze". Mimo że jest to tom drugi, czyta się ją świetnie także jako osobną historię.
Moja ocena: 8/10 🌟
Polecam ją wszystkim, którzy wierzą, że po każdej burzy przychodzi słońce.
Bardzo dziękuję Wydawnictwu BookEnd? za egzemplarz książki.
piątek, 30 stycznia 2026
"Teatr złamanych serc" Magdalena Buraczewska-Świątek
czwartek, 29 stycznia 2026
"Miejsce w sercu" Natalia Bieniek
“Czasem jeden sekret wystarczy, by przewrócić czyjś świat do góry nogami…” 📖💔
Tak zaczyna się ta słodko-gorzka i niezwykle kobieta opowieść. “Miejsce w sercu” Natalii Bieniek od pierwszych stron otula ciepłem, ale jednocześnie delikatnie porusza najczulsze struny. To jak rozmowa z dobrą przyjaciółką – pełna zrozumienia, empatii i nadziei, że nawet po najciemniejszych chwilach może zaświtać nowy dzień.
Ta książka od razu wciągnęła mnie swoją autentycznością. Nie ma tu literackich fajerwerków, za to jest zwyczajne, prawdziwe życie z jego bólem, tajemnicami i małymi radościami. Czuje się, że autorka z ogromną wrażliwością podchodzi do uniwersalnych doświadczeń swoich bohaterek.
Główna oś fabularna kręci się wokół Moniki, która po śmierci męża próbuje poskładać życie na nowo. Pewnego dnia trafia jednak na trop rodzinnego sekretu, który burzy fundamenty jej dotychczasowego świata. To odkrycie zmusza ją do podjęcia prywatnego śledztwa.
Poznajemy też trzy inne kobiety: Teresę – teściową żyjącą cudzymi marzeniami, Adriannę – artystkę szukającą miłości oraz zbuntowaną nastolatkę Marysię. Ich historie splatają się, tworząc piękną opowieść o stracie, przebaczeniu i dawaniu drugiej szansy. Bohaterowie,
to największa siła tej książki! Autorka stworzyła postacie, które są nieidealne, zagubione, ale przez to niezwykle prawdziwe. Monika (40 l.) z pozoru silna, w środku wciąż roztrzaskana. Jej walka z żalem i próba zrozumienia przeszłości jest poruszająca.
Teresa (teściowa) pokazuje, że na spełnianie marzeń nigdy nie jest za późno. Jej przemiana daje dużo do myślenia. Adrianna (przyjaciółka) udowadnia, że znalezienie miłości to nie koniec, a często początek nowych wyzwań. Marysia (14 l.) jej bunt i poszukiwanie siebie doskonale dopełniają tę “kobiecą mozaikę”.
Tempo akcji jest niespieszne, refleksyjne. To nie jest thriller, gdzie akcja pędzi. Tutaj liczą się emocje, wewnętrzne rozterki bohaterów i stopniowe odkrywanie prawdy. Dla niektórych może to być zaletą (głębia), dla innych wadą (brak nagłych zwrotów). Styl autorki jest lekki, przystępny i bardzo emocjonalny. Natalia Bieniek pisze prosto, ale z wielką czułością. Książkę czyta się niezwykle szybko i przyjemnie, a jednocześnie skłania ona do głębszych przemyśleń.
Dla kogo jest ta książka?
Myślę, że “Miejsce w sercu” szczególnie spodoba się:
✅️Miłośniczkom poruszających powieści obyczajowych z głębią psychologiczną.
✅️Każdej kobiecie, która przechodzi życiowy zakręt i potrzebuje literackiego pocieszenia oraz nadziei.
✅️ Osobom ceniącym historie o sile kobiet, przebaczeniu i nowych początkach.
Jeśli szukasz lektury, która przytuli, wzruszy i da do myślenia, to jest to idealny wybór.
Moja ocena: 8/10 ⭐
“Miejsce w sercu” to piękna, pokrzepiająca opowieść, która na długo zostaje w sercu. Trafia w sedno kobiecej duszy, a jej przesłanie o sile do podnoszenia się po upadkach jest bezcenne. Polecam z całego serca!
A Ty, po jaką książkę sięgasz, kiedy potrzebujesz emocjonalnego “przytulenia”? Daj znać w komentarzu! 👇😊
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz książki.
wtorek, 27 stycznia 2026
"Gdzie jesteś, siostrzyczko?" Max Czornyj
⚘️RECENZJA PRZEDPREMIEROWA⚘️
#współpracareklamowa z FILIA Mroczna Strona
Premiera: 28.01.2026
Czy w luksusowym hotelu, podczas pozornie idealnej walentynkowej kolacji, można zniknąć bez śladu? Nowy thriller Maxa Czornyja wciska w fotel od pierwszej strony i nie puszcza do samego końca. Muszę Wam o tym opowiedzieć! 📖💫
Od początku otuliła mnie gęsta, niepokojąca atmosfera. Akcja rozpoczyna się w eleganckim Hotelu Loret w Beskidzie Sądeckim, gdzie podczas wystawnej uczty znika córka właścicieli. Max Czornyj genialnie buduje kontrast między pozorną sielanką a dramatem, który rozgrywa się tuż za rogiem. Rok później rodzina wciąż próbuje się pozbierać, ale przeszłość uparcie powraca. To nie jest zwykły kryminał – to psychologiczna rozgrywka, w której "nikt nie jest niewinny".
Fabularny rollercoaster (bez spoilerów!)
Fabuła gnie na złamanie karku. Co chwilę czułam, że już wiem, o co chodzi, a za moment autor przewracał wszystko do góry nogami. To ciąg zaskakujących zwrotów akcji, które sprawiają, że książki po prostu nie da się odłożyć. Zagadka zniknięcia to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwa gra toczy się o ujawnienie tajemnic, zdemaskowanie pozorów i konfrontację z prawdą, która może być gorsza niż najczarniejszy scenariusz.
Bohaterowie są niejednoznaczni i wyrazisto zarysowani. Każdy skrywa jakieś tajemnice, a granice między ofiarą a katem, niewinnością a winą, są zatrważająco płynne. Nie ma tu czarno-białych postaci, co sprawia, że cały czas towarzyszyło mi uczucie niepewności i podejrzliwości. Historia nie epatuje krwią, ale wchodzi głęboko pod skórę właśnie przez emocje i psychologiczną grę. Czułam niepokój, współczucie, a momentami nawet złość na bohaterów.
Tempo akcji jest dynamiczne i nieustające. Akcja nie zwalnia, a krótkie rozdziały często kończą się w punktach, które zmuszają do czytania "jeszcze tylko jednego".
Styl autora ma przystępny i wciągający język. Jego narracja jest sugestywna – potrafi budować napięcie nie tylko przez wydarzenia, ale też przez klimat i uczucia postaci. To mistrzowska robota, która trzyma w nerwowym napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
Dla kogo jest ta książka?
Ta powieść to idealny wybór dla Ciebie, jeśli:
📍Uwielbiasz thrillery psychologiczne z wieloma zwrotami akcji.
📍 Lubisz gdy fabuła skłania do myślenia i samodzielnego układania puzzli.
📍Cenisz sobie mroczny klimat i bohaterów o złożonej psychice.
📍Szukasz intensywnej, ale nieprzegadanej lektury (książka ma 304 strony).
📍Jeśli lubisz thrillery Katarzyny Bondy czy Ryszarda Ćwirleja, ale w nowej, mrocznej odsłonie, to na 100% sięgnij po tę pozycję.
"Gdzie jesteś, siostrzyczko?" to mocny, psychologiczny thriller, który dostarczył mi solidnego dreszczyku emocji. Max Czornyj po raz kolejny udowadnił, że jest mistrzem w budowaniu napięcia i zaskakiwaniu czytelnika. Choć sama zagadka jest fascynująca, to największe wrażenie robi to, jak autor bada mroczne zakamarki ludzkiej natury i konsekwencje ukrywania prawdy.
Moja ocena: 10/10 ⭐
Czytałam już wiele thrillerów, ale ten zaskoczył mnie swoim psychologicznym wyczuciem. A Wy macie już go na swojej liście? Które thrillery psychologiczne ostatnio Was zaskoczyły? Dajcie znać w komentarzach! 👇😊
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Filia za egzemplarz książki.
"Kobiety z wiatru" Magda Knedler
Dzisiaj z emocjami dzielę się z Wami wrażeniami po lekturze „Kobiety z wiatru” Magdy Knedler. To historia, która na długo zostanie w moim sercu i myślach. Czy jesteście gotowi na tę podróż?
Od pierwszych stron poczułam, że ta powieść to coś wyjątkowego. Magda Knedler stworzyła niepowtarzalny, nostalgiczny klimat, który od razu mnie wciągnął. To jak spotkanie z dobrą przyjaciółką przy filiżance herbaty – ciepłe, intymne i pełne emocji. Oddech historii, zapach starych listów i uczucie tęsknoty unoszące się między wierszami – to wszystko sprawia, że chce się czytać dalej i dalej.
Bez obaw, nie zdradzę żadnych szczegółów! Fabuła toczy się wokół kobiet połączonych rodzinną historią, tajemnicą i… wiatrem, który zdaje się być niemym świadkiem ich losów. To opowieść o dziedzictwie, wyborach, które podejmujemy, i konsekwencjach, które na nas spadają. Autorka nie boi się pokazywać życia takim, jakim jest – pięknego, ale i bolesnego, pełnego niespodziewanych zwrotów. Nie ma tu czarno-białych postaci ani prostych rozwiązań, a właśnie to sprawia, że historia jest tak autentyczna.
Postacie stworzone przez autorkę to jej ogromna siła. To kobiety z krwi i kości – silne, ale i kruche, pełne nadziei, ale też obaw. Ich emocje – miłość, strata, pragnienie wolności i ciężar sekretów – stają się niemal Twoimi własnymi. Czułam z nimi każdą radość i każdy smutek, a po odłożeniu książki miałam wrażenie, że pożegnałam się z bliskimi znajomymi. Ich drogi do odnalezienia siebie są poruszające i dają do myślenia.
„Kobiety z wiatru” nie są powieścią akcji w sensie thrillerowym. To raczej pięknie rozgrywająca się saga rodzinna. Tempo jest uważne i stonowane, pozwalające wsiąknąć w atmosferę i poznać bohaterki. Nie nudziło mnie to ani przez chwilę! Styl pisania Magdy Knedler to prawdziwa perełka – jej proza jest pełna trafnych metafor, a przy tym niezwykle naturalna i płynna. Czyta się ją z prawdziwą przyjemnością.
Dla kogo jest ta książka?
Z czystym sumieniem polecam ją każdemu, kto:
✅️Kocha pięknie napisane polskie powieści obyczajowe z głębią.
✅️ Ceni historie o kobietach, ich sile i wewnętrznym świecie.
✅️ Szuka książki, która wzrusza, skłania do refleksji i zostawia ślad.
✅️ Lubi sagi rodzinne owiane lekką tajemnicą.
„Kobiety z wiatru” to opowieść o tym, że przeszłość nigdy nie milczy całkowicie, a w naszych żyłach płynie nie tylko krew, ale i historie tych, którzy byli przed nami. To książka, która daje ukojenie i siłę.
Moja ocena: 9/10 ⭐
Dostaje ode mnie wysoką notę za emocje, autentyzm i piękny język. To pozycja, do której z pewnością wrócę.
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Zwierciadło za egzemplarz książki.
"Poza podejrzeniem" Daniel Silva
Wenecja, mroczna tajemnica i Gabriel Allon – legenda powraca! 🌉 "Poza podejrzeniem" to najnowsza odsłona bestsellerowej serii Daniela Silvy, która od lat zachwyca miłośników thrillerów szpiegowskich. Choć to już 25. tom z cyklu o Allonie, książkę można czytać jako odrębną historię. Zanurzyłam się w nią z ogromną ciekawością i dziś dzielę się z Wami wrażeniami.
Od pierwszych stron czuć ten charakterystyczny, elegancki klimat prozy Daniela Silvy. Akcja zaczyna się w bajkowej scenerii, która szybko okazuje się złudna. W mrokach laguny weneckiej zostaje znalezione ciało młodej kobiety. To nie jest zwykłe zabójstwo – to początek skomplikowanej gry, w której sztuka, władza i wielkie pieniądze splatają się z mrocznymi sekretami. Autor doskonale buduje nastrój, przeplatając piękno włoskiej architektury z niepokojącym poczuciem niebezpieczeństwa.
Fabuła to misternie utkana sieć. Gabriel Allon, były agent Mosadu, a teraz konserwator dzieł sztuki, zostaje wciągnięty w śledztwo w sprawie tej śmierci. Jego unikalne połączenie talentów – oko artysty i umysł szpiega – okazuje się kluczowe. Sprawa szybko wymyka się spod kontroli, prowadząc od kanałów Wenecji po salony władzy w Watykanie.
Zostałam wciągnięta w tę historię bez reszty. To solidnie skonstruowany thriller, który trzyma w napięciu do ostatniej strony.
Gabriel Allon to postać o niezwykłej głębi. Jest zmęczony, ma za sobą traumatyczną przeszłość, ale wciąż kieruje się silnym kodeksem moralnym. Śledzenie jego dedukcji to czysta przyjemność. Jego wewnętrzne rozdarcie między pragnieniem spokojnego życia z rodziną a poczuciem obowiązku jest bardzo wyczuwalne i autentyczne.
Emocje w książce są zróżnicowane. Obok napięcia i dreszczyku niebezpieczeństwa są momenty melancholii, a nawet ciepła, związane z relacjami między bohaterami. Daniel Silva nie epatuje przemocą, ale umiejętnie buduje grozę, pokazując mechanizmy działania świata władzy i pieniądza.
Tempo akcji jest dobrze wyważone. Książka nie pędzi od wybuchu do wybuchu. Są momenty refleksji, piękne opisy miejsc, które są nie tylko tłem, ale integralną częścią historii. Potem następują fragmenty intensywnego działania i zaskakujących zwrotów. Styl autora jest klarowny, szczegółowy i bardzo obrazowy. Miałam wrażenie, że razem z Gabrielem podróżuję po Włoszech, wącham wilgoć weneckich murów i czułam napięcie podczas rozmów z podejrzanymi. To właśnie ten realizm jest ogromną siłą tej powieści.
🎯 Dla kogo jest ta książka?
"Poza podejrzeniem" to gratka dla:
📍Miłośników klasycznych thrillerów szpiegowskich w stylu mistrzów gatunku.
📍Czytelników, którzy cenią sobie elegancki styl, klimat i realizm w powieściach sensacyjnych.
📍 Osób zafascynowanych światem sztuki, historii i polityki.
📍 Fanów serii o Gabrielu Allonie – tu znajdą kolejny, satysfakcjonujący rozdział.
📍Każdego, kto szuka wciągającej lektury na weekend, która oferuje więcej niż tylko pogoń i strzelaninę.
"Poza podejrzeniem" to jak dobra włoska kawa – mocna, aromatyczna i pobudzająca. Daniel Silva po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem inteligentnego thrillera, który bawi umysł, a nie tylko dostarcza tanich wrażeń. To książka, która szanuje inteligencję czytelnika i zabiera go w podróż pełną klasu i napięcia.
Moja ocena: 8/10 🌟
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Harper Collins za egzemplarz książki.
"Skaza" Konrad Modrzejewski
To książka, która od początku sygnalizuje, że nie będzie łatwa ani komfortowa. Klimat jest gęsty, mroczny i bardzo psychologiczny. Czuć napięcie nawet w momentach pozornie spokojnych. „Skaza” nie krzyczy akcją, tylko powoli wgryza się w czytelnika.
Fabuła oparta jest na tajemnicy i konsekwencjach przeszłych wydarzeń. Autor stopniowo odkrywa kolejne warstwy historii, zmuszając do ciągłego analizowania tego, co jest prawdą, a co tylko pozorami. To thriller, który bardziej gra na emocjach i psychice niż na efektownych zwrotach akcji. Bohaterowie są skomplikowani, dalecy od jednoznacznych ocen. Ich zachowania bywają irytujące, momentami trudne do zrozumienia, ale właśnie to sprawia, że wydają się prawdziwi. Historia mocno pokazuje, jak przeszłe wybory potrafią zostawić trwały ślad i jak cienka bywa granica między winą a usprawiedliwieniem. Emocjonalnie książka potrafi przytłoczyć. Jest w niej sporo napięcia, niepokoju i wewnętrznego chaosu, który udziela się czytelnikowi. To jedna z tych historii, po których potrzebuje się chwili ciszy, żeby wszystko poukładać w głowie.
Tempo akcji jest raczej umiarkowane, momentami wręcz spokojne, ale nie oznacza to nudy. Styl autora jest oszczędny, konkretny i pozbawiony zbędnych ozdobników. Idealnie pasuje do ciężkiej tematyki i surowego klimatu powieści. Każde zdanie ma swoje miejsce i sens.
„Skaza” spodoba się czytelnikom, którzy cenią thrillery psychologiczne, mroczne historie skupione na ludzkich słabościach oraz książki, które stawiają więcej pytań niż dają odpowiedzi. To propozycja dla osób lubiących nieoczywiste narracje i emocjonalną głębię.
Moja ocena: 8/10 🌟
A Wy wolicie thrillery pełne akcji czy takie, które bardziej wchodzą w psychikę bohaterów? 💭📚
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Initium za egzemplarz książki.
sobota, 24 stycznia 2026
"Sztuka obrony przed gównianym jedzeniem" Mikołaj Marcela
Ta książka to zdecydowanie coś więcej niż kolejny poradnik o diecie! 📖
Od pierwszych stron uderza swoim bezpośrednim i szczerym tonem. To nie jest suchy wykład, ale pełna osobistych doświadczeń rozmowa z autorem, który sam przeszedł długą drogę – schudł 70 kilogramów i od trzynastu lat utrzymuje efekty. Jego główna teza? Kluczem nie jest ciągłe zastanawianie się, co jeść, lecz odkrycie, jak jeść, wprowadzając do kuchni… zbawienną monotonię.
Choć to poradnik, czyta się go momentami jak inspirującą opowieść o zmianie. Głównym "bohaterem" jest tu sam autor i jego przemiana. Śledzenie jego osobistej historii dodaje całej książce autentyczności i wiarygodności. Nie znajdziesz tu jednak typowej fabuły z punktem kulminacyjnym. Strukturę książki tworzy logiczne prowadzenie czytelnika od diagnozy problemów (np. wpływ przemysłu spożywczego) po konkretne rozwiązania.
Emocje, jakie towarzyszą lekturze, to przede wszystkim ulga i motywacja. Ulga, że nie trzeba być perfekcjonistą, a wystarczająco dobra zmiana jest w zasięgu ręki. I motywacja, by w końcu przestać komplikować sobie życie w kuchni.
Styl Mikołaja Marceli jest niezwykle przystępny. Język jest prosty, a złożone kwestie (np. nawiązania do badań naukowych) tłumaczy w przejrzysty sposób. Dzięki temu książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie.
🎯 Dla kogo jest ta książka?
To idealna pozycja dla Ciebie, jeśli:
✅️ Czujesz przytłoczenie codziennym planowaniem posiłków.
✅️ Masz dość skomplikowanych diet i szukasz trwałej, prostej zmiany.
✅️Chcesz zacząć jeść zdrowiej, ale nie chcesz spędzać godzin w kuchni.
✅️Szukasz praktycznych rozwiązań opartych na osobistym doświadczeniu, a nie tylko teorii.
Może nie do końca trafi do osób, które w gotowaniu cenią sobie przede wszystkim kreatywność, różnorodność i eksperymenty, ponieważ filozofia "zbawiennej monotonii" jest ich przeciwieństwem.
"Sztuka obrony przed gównianym jedzeniem" to jak rozmowa z mądrym przyjacielem, który podpowiada, jak odpuścić i znaleźć prostszą drogę do zdrowia. To książka, która zdejmuje z barków presję bycia idealnym i daje realne narzędzia do zmiany.
Moja ocena: 7/10 🌟
Praktyczna, motywująca i autentyczna. Jeden punkt mniej za momentami odczuwalne powtórzenia.
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz książki.
"Schron" Marcel Moss
"Nie czekaj na życie po śmierci" Matt Fraser
Przychodzę do was z recenzją, która mocno poruszyła moje emocje. To nie jest zwykła książka – to duchowa podróż, po której świat wygląda trochę inaczej. Mowa o „Nie czekaj na życie po śmierci” Matta Frasera.
Gdy wzięłam tę książkę do ręki, spodziewałam się kolejnego poradnika o rozwoju osobistym. Już po kilku stronach zrozumiałam, że to coś głębszego. Matt Fraser, znany na całym świecie medium, nie pisze teoretycznego traktatu. On zaprasza czytelnika w intymną podróż tam, gdzie „niebo spotyka się z ziemią”. Klimat jest wyjątkowy: ciepły, pełny nadziei, ale też niepozbawiony praktycznych rad. To połączenie duchowych objawień z konkretnymi wskazówkami na codzienne życie. Nie ma tu klasycznej, linearnej fabuły. Zamiast tego autor prowadzi nas przez serię autentycznych historii i duchowych rozmów, które miał z tymi, którzy odeszli. Głównym przesłaniem jest potężne i proste wezwanie: nie odkładaj życia na później. Żyj TU i TERAZ. Autor udowadnia, że nie trzeba czekać na śmierć, by zrozumieć, co w życiu najważniejsze. Matt Fraser przekonuje, że nasza „ziemska wędrówka” ma sens i cel, który możemy odkryć już teraz.
Głównymi „bohaterami” są tu duchy zmarłych i aniołowie, z którymi Matt Fraser, jako medium, prowadzi rozmowy. Przez ich historie poznajemy ludzkie losy, żale, niewypowiedziane słowa i wieź, która trwa mimo śmierci. Emocje, które ta książka wywołuje, są niezwykle intensywne. Czytając, momentami czułam głęboki spokój i nadzieję, a innym razem – łzy wzruszenia. To literatura, która leczy i daje ukojenie, szczególnie jeśli nosi się w sobie stratę bliskiej osoby. Przynosi przekonanie, że nasi bliscy wciąż są przy nas i wysyłają nam znaki.
Tempo akcji jest spokojne i refleksyjne. To nie jest książka, którą pochłania się jednym tchem w poszukiwaniu zwrotów akcji. Czyta się ją powoli, rozdział po rozdziale, dając sobie czas na przemyślenia i wewnętrzne odkrycia. Styl pisania autora to jeden z największych atutów! Matt Fraser pisze niezwykle przystępnie. Ma się wrażenie, jakby siedział naprzeciwko i po prostu opowiadał swoją historię. Jego język jest prosty, bez patosu, co sprawia, że nawet najbardziej nieziemskie koncepty stają się zrozumiałe i bliskie. To styl autentyczny i konwersacyjny.
Dla kogo jest ta książka?
Ta książka znajdzie drogę do serca wielu osób, ale szczególnie polecam ją, jeśli:
📍Poszukujesz sensu i głębszego zrozumienia własnej drogi życiowej.
📍Doświadczyłeś straty i szukasz pocieszenia lub innej perspektywy na życie po śmierci.
📍 Jesteś otwarty/-a na duchowość i tematy życia po życiu, nawet jeśli podchodzisz do nich z rezerwą.
📍Potrzebujesz impulsu, by przestać odkładać marzenia i żyć pełniej teraz.
To może nie być książka dla zagorzałych sceptyków nastawionych wyłącznie na twarde, naukowe dowody, lub dla osób szukających szybkiej, fabularnej rozrywki.
„Nie czekaj na życie po śmierci” to więcej niż książka – to duchowy przewodnik pełny nadziei. Czyta się ją jak serdeczną rozmowę, która zostawia w sercu ślad i zachęca do uważniejszego życia.
Moja ocena: 8/10 ⭐
Dziękuję za praktyczne wskazówki i pocieszenie, ale momentami miałam ochotę na jeszcze głębsze wejście w niektóre tematy.
A co wy sądzicie o takich książkach? Dajcie znać, czy znacie twórczość Matta Frasera, a może macie swoje ulubione pozycje o podobnej tematyce?
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Illuminatio za egzemplarz książki.
"Trzysta kilometrów miłości" Agata Przybyłek
Spodziewałam się lekkiego, wakacyjnego romansu. Dostałam piękną, wielowarstwową opowieść, która złamała mi serce i złożyła je na nowo. "Trzysta kilometrów miłości" to dla mnie miłe zaskoczenie – historia głębsza i bardziej poruszająca, niż się spodziewałam.
Początek brzmi jak współczesna baśń: Gabriel, który właśnie przeprowadził się do nadmorskiego Grzybowa, znajduje na plaży różowy notatnik. Należy on do Laury, nauczycielki, która przyjeżdża tam, by odpocząć od obowiązków związanych z opieką nad chorą siostrzenicą. Ten znaleziony pamiętnik staje się mostem między ich światami.
To jednak nie jest prosta historia o miłości od pierwszego wejrzenia. Los nieustannie rzuca bohaterom kłody pod nogi. Kiedy Laura musi wybrać między własnym szczęściem a obowiązkiem wobec rodziny, ich drogi rozchodzą się na lata.
Autorka stawia ważne pytania: Czy prawdziwe uczucie ma termin ważności? Czy zasługuje na drugą szansę?
Laura to postać, która budzi ogromny szacunek i współczucie. Jej wewnętrzna walka między miłością a poczuciem odpowiedzialności jest niezwykle autentyczna i poruszająca.
Gabriel to mężczyzna wrażliwy i cierpliwy. Jego determinacja i lojalność sprawiają, że od samego początku mu kibicujemy.
Relacja między nimi rozwija się naturalnie. To nie jest nagły wybuch, a powolne, pełne niepewności budowanie głębokiej więzi.
Autorka z ogromną wrażliwością i bez upiększeń porusza trudny temat życia i opieki nad osobą z porażeniem mózgowym. To nadaje historii prawdziwej wagi i sprawia, że staje się ona nie tylko romansem, ale też opowieścią o codziennym heroizmie, poświęceniu i sile rodzinnych więzi.
Styl Agaty Przybyłek jest przystępny i wciągający. Książkę czyta się bardzo płynnie. Akcja nie pędzi, ma swoje naturalne tempo – pozwala nam poznać bohaterów, zrozumieć ich motywacje i wczuć się w ich sytuację.
Kluczowe momenty są jednak opisane z dużą siłą emocjonalną. Są fragmenty, które ścisną za gardło, ale pojawia się też ciepło, nadzieja i piękne opisy nadmorskiego krajobrazu, które dają chwilę wytchnienia.
🎯 Dla kogo jest ta książka?
Ta powieść spodoba się Ci, jeśli:
✅️Szukasz głębszego romansu obyczajowego, który wzrusza i skłania do refleksji.
✅️ Cenisz autentycznych bohaterów z bagażem życiowych doświadczeń i trudnych wyborów.
✅️Szukasz historii o miłości, która jest cierpliwa, wytrwała i gotowa czekać.
✅️ Lubisz, gdy fabuła oprócz wątku uczuciowego porusza ważne społeczne tematy.
Może rozczarować, jeśli oczekujesz wyłącznie lekkiej, beztroskiej opowieści wakacyjnej bez problemów. To historia słodko-gorzka, która pokazuje, że droga do szczęścia bywa wyboista.
Moja ocena: 8/10 🌟
Ta książka to udana, dojrzała powieść obyczajowa z pięknym przesłaniem. Wciąga, angażuje emocjonalnie i na długo zostaje w pamięci.
Czy zgodzicie się z moją opinią? A może znacie inne książki, które w podobny sposób łączą romans z ważnym, trudnym tematem? Dajcie znać w komentarzach! 😊
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Literackie za egzemplarz książki.
piątek, 23 stycznia 2026
"Mąż i żona" K. L. Slater
📖 Pierwsze wrażenie: emocjonalna jazda bez trzymanki!
Wyobraźcie sobie, że budzicie się w szpitalu po wypadku, a Wasze życie właśnie rozpada się na kawałki. W takiej sytuacji znajduje się para bohaterów najnowszej książki K.L. Slater . „Mąż i żona” to od pierwszych stron mroczny i niepokojący thriller psychologiczny, który stawia pytanie: komu można zaufać, skoro nawet najbliżsi okazują się obcy? Ta historia od razu wciąga w wir podejrzeń i niedopowiedzeń.
Akcja kręci się wokół małżeństwa, Parkera i Luny, którzy po tragicznym wypadku samochodowym trafiają do szpitala . Ich zeznania dotyczące śmierci młodej kobiety są jednak zupełnie sprzeczne . Żona oskarża męża, mąż boi się, że prawda o przeszłości żony go zniszczy . To dopiero początek misternie utkanej sieci tajemnic, gdzie każdy skrywa mroczny sekret . Fabuła prowadzona jest z perspektywy kilku bohaterów i skacze w czasie, co utrzymuje wysokie napięcie i sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury.
Autorka świetnie buduje złożone portrety psychologiczne. Żadna z postaci nie jest czarno-biała. Od matki Parkera, która jak lwica broni swojego syna, po samą skłóconą parę – wszyscy są wiarygodni w swoich wadach i słabościach. Wywołują w czytelniku całą gamę emocji: od współczucia przez irytację po głęboki niepokój. To nie są „lovable characters”, ale właśnie dzięki temu są tak ciekawi i prawdziwi. Nie da się im bezgranicznie zaufać, a to kwintesencja dobrego thrillera.
Książkę pochłania się w ekspresowym tempie. Krótkie rozdziały i zmieniający się punkt widzenia sprawiają, że ciągle ma się ochotę przeczytać „jeszcze tylko jeden rozdział". Styl K.L. Slater jest przystępny i płynny, idealnie nadaje się do szybkiego czytania . Nie znajdziecie tu przegadanych opisów – akcja pędzi do przodu, a każda scena ma swoje znaczenie. Mimo że thriller nie jest naznaczony głębokim suspensem przez cały czas, to ostatnie sto stron rekompensuje wszystko.
🎯 Dla kogo jest ta książka?
„Mąż i żona” to idealna propozycja dla Was, jeśli:
✅️Kochacie thrillery psychologiczne o skomplikowanych relacjach rodzinnych i małżeńskich.
✅️ Lubicie, gdy autor gra z czytelnikiem i do samego końca utrzymuje nutę niepewności.
✅️Cenicie sobie książki, które wciągają od pierwszej strony i czyta się je „jednym tchem”.
✅️ Nie szukacie literackiego arcydzieła, ale porządnej, emocjonalnej rozrywki z solidnymi zwrotami akcji.
❌ Uwaga: Jeśli nie lubicie powtórzeń w narracji lub wolicie bohaterów, od razu budzących sympatię, ten tytuł może Was nieco irytować.
„Mąż i żona” K.L. Slater to jak solidny, dobrze wykonany rollercoaster. Nie zmieni on może Waszego życia, ale na pewno zapewni kilka godzin doskonałej, trzymającej w napięciu rozrywki. To thriller, który bierze na celownik fundamenty zaufania w związku i skutecznie je wysadza.
Moja ocena: 7/10 ⭐
Czy w sytuacji, gdzie każdy kłamie, można w ogóle odkryć prawdę? A Wy, komu byście uwierzyli – mężowi czy żonie? Dajcie znać w komentarzach! 👇
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz książki.
czwartek, 22 stycznia 2026
"46 sekund" Xavier Messing
Wyobraź sobie, że wszystko, co czytasz w sieci, może być częścią wielkiej, zakrojonej na lata tajnej operacji… Tak właśnie zaczyna się moja przygoda z „46 sekundami” Xaviera Messinga. To nie jest zwykły thriller szpiegowski – to jak wejście do równoległego świata, gdzie granica między fikcją a rzeczywistością jest niebezpiecznie cienka. Już od pierwszych stron czułam ten dreszczyk niepokoju, że czytam coś, co może być… prawdą.
Fabuła to starcie wywiadów – rosyjskiego i zachodniego – ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwą osią jest ukazanie, jak za pomocą mediów, fake newsów i manipulacji można wpływać na społeczeństwa i zmieniać bieg historii. Nie będę zdradzać szczegółów, ale momentami miałam wrażenie, że czytam komentarz do współczesnych wydarzeń politycznych. To naprawdę sprawia, że zaczynasz się zastanawiać, co jest prawdą, a co starannie zaplanowaną dywersją. Postacie w tej książki są przede wszystkim specjalistami: agentami, analitykami, oficerami. Nie są to może typowi, głęboko rysowani bohaterowie literaccy, których życie prywatne poznajemy dogłębnie. Oni są narzędziami w grze większej niż oni sami. Momentami mogą wydawać się chłodni, ale to właśnie podkreśla realia świata, który opisuje autor – świata operacji psychologicznych, gdzie emocje są luksusem, a racją stanu jest skuteczność. To wywołuje raczej intelektualny niepokój i czujność niż emocjonalne przywiązanie. Ja byłam całkowicie wciągnięta i trudno mi się było oderwać od lektury. Dla mnie to była intelektualna uczta i podróż w głąb mechanizmów władzy. Jednak tempo bywa nierówne. Akcja dynamicznych scen szpiegowskich przeplata się z fragmentami przypominającymi analizy i wykłady na temat metod działania służb.
Styl jest specyficzny. Narracja bywa techniczna i analityczna. Autor ma ogromną wiedzę z pierwszej ręki (jest doradcą służb specjalnych) , co czuć w każdym zdaniu, ale czasami kosztem literackiej lekkości. To nie jest prosta, rozrywkowa sensacja.
📖 Komu spodoba się ta książka?
Szczerze? To nie jest pozycja dla każdego. Ale JEST IDEALNA, jeśli:
📍 Jesteś miłośnikiem ambitnych thrillerów szpiegowskich w stylu twórczości Johna le Carré.
📍Interesujesz się polityką, geopolityką i mechanizmami dezinformacji.
📍Lubisz, gdy książka skłania do myślenia i zadawania pytań o otaczający cię świat.
📍Szukasz czegoś więcej niż rozrywki – czegoś, co może zmienić twój sposób postrzegania wiadomości w mediach.
„46 sekund” to wyjątkowa i ważna książka. Czyta się ją jak pasjonujący thriller, ale pozostaje w głowie jak przejmujący raport. Mimo że momentami mogłaby być nieco bardziej dopracowana pod kątem stylu, jej przekaz, aktualność i wiarygodność są bezcenne.
Moja ocena: 8/10 ⭐
Czy po przeczytaniu „46 sekund” wciąż będziecie patrzyli na świat tak samo jak wcześniej? Ja na pewno nie.
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Limitless Mind Publishing za egzemplarz książki.
"Gdy dotyk znika. Historia miłości bez bliskości" Eva Leen
"Czy coś jest ze mną nie tak?" – to pytanie, które wraca jak echo w książce, która wzięła mnie całkowicie z zaskoczenia. "Gdy dotyk znika" to nie jest łatwa lektura, ale jestem przekonana, że dla wielu kobiet będzie jedną z najważniejszych książek tego roku.
Od pierwszych stron otuliła mnie specyficzną, przejmującą ciszą. To nie jest cisza spokoju, a raczej taka, która wypełnia mieszkanie, gdy żyje się "obok" partnera. Autorka Eva Leen, zamiast pisać kolejny poradnik, stworzyła trzy przeplatające się historie. To opowieści o samotności we dwoje, o ciałach, które domagają się uwagi, i o pustce, której czasem wstydzimy się nazwać.
Autorka mierzy się z tematem, o którym mówi się za mało: z brakiem bliskości fizycznej i emocjonalnej w związku. Nie chodzi tu wyłącznie o seks (autorka to podkreśla), ale o całkowity zanik czułego dotyku, rozmowy, intymności. To historie trzech kobiet, z których każda mierzy się z innym wymiarem tego chłodu. Fabuła nie epatuje dramatyzmem, a jednak każda scena – nawet ta z pozoru zwyczajna – niesie ogromny ładunek emocjonalny.
Bohaterki są niezwykle autentyczne. Łatwo je zrozumieć, a czasem nawet utożsamić się z ich wątpliwościami. Ich historie wywołują całą gamę uczuć: od smutku i złości, przez współczucie, po ogromną ulgę. Ulgę, że wreszcie ktoś nazwał to, co często pozostaje niewypowiedziane. To lektura, która może pełnić funkcję autoterapeutyczną – pozwala zobaczyć, że nie jesteśmy ze swoimi problemami same.
Styl Ewy Leen jest bardzo przystępny i bezpośredni. Książkę czyta się niezwykle szybko – przeczytałam ją w dwa wieczory. Momentami można odnieść wrażenie, że brakuje literackiej głębi czy pogłębionej psychologizacji dialogów. Tempo jest umiarkowane, jak w dobrym filmie obyczajowym – nie ma tu nagłych zwrotów akcji, ale narastające napięcie emocjonalne trzyma do ostatniej strony.
💌 Dla kogo jest ta książka?
Ta książka jest jak lustro. Spodoba się przede wszystkim kobietom, które:
⚘️Czują się samotne w związku, mimo że fizycznie nie są same.
⚘️ Zadały sobie choć raz pytanie: "Czy to już wszystko, co mnie czeka?".
⚘️ Szukają nie gotowych odpowiedzi, a przestrzeni do refleksji nad swoimi potrzebami.
⚘️Chcą przeczytać o prawdziwych, trudnych emocjach, bez lukru i romantycznych uproszczeń.
"Gdy dotyk znika" to ważna, poruszająca i potrzebna pozycja na polskim rynku. Mimo pewnych uproszczeń w stylu, niesie ze sobą ogromną wartość: mówi głośno o problemie, który dotyka wielu osób (podawany jest nawet konkretny, szokujący odsetek Polaków) i daje poczucie, że nasze uczucia mają znaczenie.
Moja ocena: 8/10 ⭐
Czytałam ją z zapartym tchem, a niektóre sceny wciąż do mnie wracają. A Was zapytam: Czy w literaturze szukacie czasem takiej uczciwej rozmowy o trudnych stronach relacji, która pomogłaby Wam lepiej zrozumieć samych siebie? Dajcie znać w komentarzach! 💬
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Limitless Mind Publishing za egzemplarz książki.
"Sekret nieudanych związków. Pamiętnik Alex. Gi" Aleksandra Gmyrek
"Dama o niebieskich oczach" Bolesław Matuszewski
Od pierwszych stron czuć, że ta książka chce nas porwać w wir wielkiej przygody. To wielowątkowa opowieść o brazylijskiej rodzinie, której losy toczą się na przestrzeni dekad i przenikają przez kontynenty – od Brazylii, przez Francję, aż do Polski. Klimat jest od razu intensywny: zapowiedź mieszanki historii, kryminału, a nawet mistycyzmu i reinkarnacji budzi ogromną ciekawość.
Fabularny miszmasz, który wciąga… z zastrzeżeniami. Muszę przyznać, że fabuła absolutnie nie pozwala się nudzić. Autor wrzuca do jednego garnka wszystko: zdradę, szpiegostwo, walkę o spadek i tajemnicze wizje. To naprawdę wciągająca historia, która od początku łapie za serce intrygą. Jeśli lubisz książki, w których ciągle coś się dzieje, a akcja skacze między krajami i tajemnicami rodzinnymi – tu na pewno nie zabraknie akcji.
Historia jest bogata, ale głębia postaci bywa różna. Bohaterowie wydają się nieco szablonowi, a ich przemiana – opisana dość powierzchownie. Tonutrudnia pełne zanurzenie się w ich przeżycia. Jednak sama dramatyczna podróż głównego bohatera, pełna poszukiwań i konfrontacji z przeszłością, nadal wywołuje emocje – od ciekawości po współczucie.
Tempo akcji i styl są dynamiczne, ale momentami zgrzyta. Książkę czyta się szybko. Strony powieści potrafią przeminąć, bo wątków jest mnóstwo i ciągle coś się rozwija. Jeśli chodzi o styl jest on dość bezpośredni i służy przede wszystkim prowadzeniu tej skomplikowanej fabuły.
Dla kogo jest ta książka?
Moim zdaniem „Dama o niebieskich oczach” spodoba się osobie, która:
📍Kocha wielopokoleniowe sagi rodzinne z tajemnicami.
📍 Nie boi się mieszanki gatunkowej – tu jest i dramat historyczny, i nuta kryminalnej zagadki, i magia.
📍Ceni sobie wartką akcję i fabularną obfitość ponad psychologiczne finezje postaci.
📍Szuka ucieczki w świat, który jest rozległy geograficznie i fabularnie.
To może nie być pozycja dla purystów gatunkowych lub tych, którzy w powieści szukają przede wszystkim głębokich studiów charakterologicznych.
Czy warto dać się porwać tej damie?
To książka o ogromnym rozmachu i ambicji, która oferuje prawdziwą literacką podróż. Jeśli dasz się ponieść tej fali dramatycznych wydarzeń i zaakceptujesz, że czasem liczy się bardziej „co” się dzieje, niż „jak” jest opisane, na pewno nie będziesz się nudzić.
Moja ocena: 6/10 🌟
Daję solidną szóstkę za niesamowitą, wciągającą fabułę i odwagę w łączeniu tak wielu wątków. Punktów ubywa za pewną powierzchowność w budowaniu świata wewnętrznego bohaterów oraz styl, który nie zawsze dogaduje się z wyobraźnią.
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Limitless Mind Publishing za egzemplarz książki.
środa, 21 stycznia 2026
"W pułapce zemsty" Wiesława Sokołowska
Zapomniałam, co to znaczy „jeszcze tylko jeden rozdział”. „W pułapce zemsty” Wiesławy Sokołowskiej po prostu się połknęło – w całości, z emocjami i z zapartym tchem. To była intensywna podróż.
Od pierwszej strony towarzyszyło mi uczucie niepokoju. Autorka genialnie buduje napięcie, kontrastując piękno mazurskich jezior z mrocznymi tajemnicami, które skrywają. Klimat jest duszny, pełny niedopowiedzeń, a wrażenie, że ktoś obserwuje główną bohaterkę Celinę, stawało się niemal moim własnym.
Celina, naznaczona traumą utraty rodziców, wraca na Mazury, by się z nią zmierzyć. Nie spodziewa się jednak, że przeszłość może być tak… żywa i niebezpieczna.
To nie jest typowy kryminał, gdzie szuka się mordercy. Tutaj znamy sprawcę względnie szybko. Prawdziwa łamigłówka to sieć powiązań, motywacji i tajemnic bohaterów. Dlaczego to robią? Kogo tak naprawdę nienawidzą? Kogo kochają? I gdzie w tym wszystkim jest granica między dobrem a złem? Te pytania wciągają bez reszty.
Celina – jej lęk, samotność i pragnienie normalności są tak autentyczne, że mimochodem zaczynasz się za nią trwożyć. To nie jest papierowa postać, tylko żywa osoba z bagażem.
Pozostali – od tajemniczych mężczyzn w jej życiu po osobę kierującą się żądzą zemsty. Narracja prowadzona z różnych perspektyw pozwala zajrzeć do ich głów, zrozumieć (choć nie zawsze zaakceptować) ich racje. To bohaterowie niejednoznaczni, pełni sprzeczności, którzy wywołują całe spektrum emocji – od współczucia po złość.
Książkę czyta się ekspresowo. Autorka nie przeciąga opisów, stawia na dynamiczne dialogi i konkret. Akcja ma swój rytm, ale największe wrażenie robi to, jak sprawnie i klarownie poprowadzona jest ta złożona historia z wieloma wątkami. Nie gubisz się, a każdy nowy wątek tylko pogłębia intrygę.
🎯 Dla kogo jest ta książka?
Idealnie trafisz, jeśli:
📍Szukasz thrillera psychologicznego z głębią, a nie tylko pościgów.
📍Lubisz historie, gdzie granice między ofiarą a katem się zacierają.
📍 Cenisz sobie skomplikowanych, ludzkich bohaterów i klimat niepokoju.
📍Szukasz czegoś więcej niż kryminał – to też opowieść o traumie, samotności i pragnieniu miłości.
To była mocna, wciągająca i bardzo satysfakcjonująca lektura. Wiesława Sokołowska stworzyła świat, który pochłania bez reszty, a bohaterów, o których myśli się po zamknięciu książki.
Moja ocena to: 8/10 ⭐
Jest tu wszystko, czego potrzeba dobrej książce tego gatunku: emocje, napięcie i bohaterowie, z którymi można się utożsamić. Brakuje może jednego, dwójki genialnych zwrotów akcji, które totalnie by mnie zmiotły z nóg, ale i tak jest bardzo, bardzo dobrze.
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki.
"Pamięć drzewa" Tina Vallès
⚘️RECENZJA PRZEDPREMIEROWA⚘️
Hej, książkowi przyjaciele! 💚 Premiera: 28.01.2026
#współpracareklamowa z Wydawnictwo Znak
Dziś przychodzę do Was z recenzją niezwykle delikatnej i pięknej książki, która właśnie do mnie dotarła. „Pamięć drzewa” Tiny Vallès to jedna z tych opowieści, która mówi szeptem, ale zostaje w Tobie na bardzo długo.
Od pierwszych stron przenosimy się do świata widzianego oczami ośmioletniego Jana. Kiedy do jego rodzinnego domu w Barcelonie wprowadzają się ukochani dziadkowie, chłopiec nie posiada się ze szczęścia. Szybko jednak wyczuwa, że dorośli – jego rodzice – są bardziej zmartwieni niż szczęśliwi, a dom wypełnia niezrozumiałe dla dziecka napięcie. Klimat tej książki to idealne połączenie dziecięcej ciekawości z dorosłym, trudnym do nazwania niepokojem. Jest ciepło, rodzinnie, ale czuć też lekki cień nadchodzącej zmiany.
Najpiękniejsza w tej książce jest relacja między Janem a jego dziadkiem. To ich własny świat, zbudowany ze spacerów, rozmów i uważnego przyglądania się drzewom. Dziadek uczy Jana czytać nazwy ulic, przygotowując go – jak sam mówi – do samodzielnego chodzenia po świecie. Te sceny są niesamowicie wzruszające i autentyczne. Jan jako narrator jest przenikliwy i szczery. Jego dziecięca perspektywa, pozbawiona dorosłego patosu, sprawia, że wszystkie emocje – radość, zakłopotanie, niewypowiedziany smutek – odczuwamy ze zdwojoną siłą.
Historia skłania do głębokiej zadumy nad pamięcią, przemijaniem i siłą międzypokoleniowych więzi. To opowieść o tym, jak tworzymy, pielęgnujemy, a czasem tracimy wspomnienia. Czyta się ją z ciepłem w sercu, ale momentami też z gulą w gardle.
Nie szukajcie tu wartkiej akcji i zwrotów fabularnych. Tina Vallès pisze w sposób oszczędny, subtelny i bardzo obrazowy. Jej styl porównano do fotografowania tego, czego większość nie dostrzega. Akcja toczy się powoli, jak spacer bohaterów, ale właśnie to tempo pozwala w pełni poczuć klimat, wczytać się w niedopowiedzenia i docenić każdą, pozornie zwyczajną chwilę między dziadkiem a wnukiem.
Drzewo w tytule to oczywiście potężna metafora. Tak jak słoje drzewa przechowują historię, tak my nosimy w sobie warstwy wspomnień. Autorka wydobywa piękno z codziennych rytuałów i pokazuje, że to one często są nośnikami najważniejszych prawd i uczuć.
🎯 Dla kogo jest ta książka?
„Pamięć drzewa” to idealna lektura dla Ciebie, jeśli:
✅️ Szukasz cichej, refleksyjnej opowieści, która daje ukojenie.
✅️ Cenisz sobie piękny, literacki język i emocje pokazane przez szczegół.
✅️ Jesteś wrażliwy/-a na tematykę rodziny, pamięci i dorastania.
✅️ Potrzebujesz książki, która jak ciepły koc otuli Cię jesiennym wieczorem.
„Pamięć drzewa” Tiny Vallès to miniatura o wielkim sercu. To książka-nie-wypadek, którą czyta się w skupieniu i z ogromną czułością dla jej bohaterów. Zostawia po sobie ciepły, ale i refleksyjny ślad – przypomina o tym, by doceniać bliskość, uważnie słuchać i pielęgnować wspomnienia, nawet te, które z czasem blakną.
Moja ocena to: 8/10 ⭐
Dodatkowy plus za przepiękne, twarde wydanie od Wydawnictwa Znak, które idealnie oddaje ducha tej opowieści.
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak za egzemplarz książki.
poniedziałek, 19 stycznia 2026
"Kiedy serce powie dość" Marta Kurzawa
Sięgając po „Kiedy serce powie dość”, myślałam, że dostanę lekką obyczajówkę z romansem w tle. Już po kilku stronach zrozumiałam, że to historia o wiele głębsza i boleśnie prawdziwa. To opowieść o Ance – trzydziestoletniej gdańszczance, która ma „wszystko” według schematu na dorosłość: pracę (choć przyprawiającą ją o ból głowy) i narzeczonego (choć wiecznie nieobecnego). Brakuje tylko ślubu. Ale czy na pewno o to chodzi? Ta książka to mocny głos w sprawie odzyskiwania kontroli nad własnym życiem.
Co się stanie, gdy serce w końcu się zbuntuje?
Bez zdradzania szczegółów – fabuła kręci się wokół punktu zwrotnego, jakim jest dla Anki poznanie pewnego mężczyzny. To jednak NIE JEST prosta historia romansu. To przede wszystkim świetnie nakreślony portret wewnętrznej walki. Autorka z wnikliwością pokazuje, jak łatwo zgubić samego siebie w codziennym pędzie, w pracy, która niszczy (mobbing to tu ważny temat!), i w relacji, która zamiast wspierać – ciąży. To opowieść o dojrzewaniu do mówienia „dość” i płaceniu ceny za swoją wolność.
Anka – czy to czasem nie ja? Główna bohaterka, Anka, jest niezwykle autentyczna. Bywa niezdecydowana, bierna i pozwala sobą manipulować. Czasem aż chciałam nią potrząsnąć! Ale właśnie dzięki tej niedoskonałości łatwo się z nią utożsamić. Jej zmęczenie, poczucie osamotnienia i wewnętrzne rozterki są bliskie wielu z nas. Jej przemiana nie jest nagła – to powolne budzenie się, które obserwuje się z zapartym tchem i nadzieją.
Lekkie pióro z ciężarem emocji. Książkę czyta się niezwykle szybko. Styl Marty Kurzawy jest płynny, lekki, a dialogi brzmią naturalnie. Mimo że porusza trudne tematy (presja społeczna, toksyczne relacje, wypalenie), narracja nie przytłacza. Klimatyczne opisy Pomorza i Gdańska tworzą piękne tło, które kontrastuje z emocjonalnym chaosem bohaterki, dając chwilę wytchnienia.
🎯 Dla kogo jest ta książka?
Ta powieść znajdzie drogę do serca każdego, kto:
✅️ Szuka historii o współczesnych kobietach, ich wyborach i wewnętrznej sile.
✅️ Ceni obyczajówki z psychologiczną głębią, które skłaniają do refleksji nad własnym życiem.
✅️ Przeżywa wypalenie zawodowe lub potrzebuje impulsu, by postawić na siebie.
✅️ Oczekuje od książki czegoś więcej niż tylko romansu – tu relacje są skomplikowane i prawdziwe.
„Kiedy serce powie dość” to udany i dojrzały debiut, który zostaje w głowie i sercu na długo. To opowieść, która cicho, ale stanowczo przypomina, że warto słuchać siebie.
Moja ocena: 8/10 🌟
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Novae Res za egzemplarz książki.
niedziela, 18 stycznia 2026
"Na litość boską! Ta jedna ciotka" Mateusz Glen
Dziś chcę Wam opowiedzieć o lekturze, przy której zaśmiałam się do łez, ale i momentami się wzruszyłam. To „Na litość boską!” Mateusza Glena – trzecia już przygoda uwielbianej w sieci „Tej Jednej Ciotki” . Jeśli znacie ją z Instagrama czy TikToka, to na papierze jest jeszcze lepsza! A jeśli nie znacie – nic straconego, bo tę historię pokochacie od pierwszych stron.
Zapomnijcie o cichej modlitwie i skupieniu. Ta pielgrzymka to istne szaleństwo od pierwszego kroku! Ciotka, jej przyjaciółka Beata i Kubuś wyruszają z Gdyni do Częstochowy, ale ich droga to ciąg nieprawdopodobnych przygód. Już na starcie wiedziałam, że to nie będzie typowa opowieść o duchowych poszukiwaniach, a raczej komediowy rollercoaster z nutką kryminalnej zagadki. Klimat jest tak absurdalny, że po prostu nie można się oderwać.
Gdy myślicie, że sytuacja nie może być już bardziej zwariowana, autor zaskakuje Was kolejnym zwrotem akcji. W centrum wydarzeń znajduje się… kradzież bezcennego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej . I oczywiście, to nasza nieoceniona Ciotka postanawia wziąć sprawy w swoje ręce! To połączenie komedii, kryminalnej intrygi i swojskiego obrazka obyczajowego sprawia, że lektura jest nieprzewidywalna i bardzo świeża. Gwarantuję – nuda tu nie zagląda!
Ciotka to postać niezapomniana i autentyczna. Jest szczera do bólu, przebiegła, ma swoje powiedzonka i manierę przekręcania słów, która nadaje jej niepowtarzalny urok . Pod płaszczykiem humoru skrywa się jednak głęboka, wzruszająca opowieść o samotności, tęsknocie i pragnieniu bliskości . To nie jest płaska, komediowa postać – ma serce i duszę, które autor wydobywa w piękny sposób. Towarzysze podróży (Beata, Kubuś) oraz galeria napotkanych postaci (w tym znienawidzona sąsiadka Maślakowa!) tworzą barwny, czasami przerysowany, ale niezwykle rozpoznawalny świat. Dialogi są żywiołowe i zabawne, a sama Ciotka potrafi wzbudzać skrajne emocje – od irytacji po ogromną sympatię.
Tempo akcji jest bardzo dynamiczne. Przygody gonią przygody, a napięcie (choć podszyte śmiechem) rośnie. Książkę czyta się jednym tchem – sama pochłonęłam ją w jedno popołudnie! Styl pisania Mateusza Glena jest lekki, potoczny i bardzo obrazowy. Czytając, dosłownie słyszałam głos Ciotki w mojej głowie. Autor genialnie przeniósł internetową postacią na karty powieści, a jego humor jest celny, ale i ciepły, bez złośliwości.
🎯 Dla kogo jest ta książka?
Ta powieść to idealny wybór, jeśli:
✅️ Potrzebujesz solidnej dawki śmiechu i odprężenia.
✅️ Jesteś fanem internetowych przygód Ciotki lub dopiero chcesz ją poznać.
✅️ Lubisz lekkie powieści obyczajowe z wartką akcją, celem kryminalnym i silnymi bohaterkami.
✅️ Szukasz czegoś autentycznego – tej historii nie da się „nie poczuć”. To książka, która poprawia humor i zostaje w pamięci.
Z całego serca polecam „Na litość boską!”. To więcej niż komedia – to pełnokrwista, emocjonalna opowieść o życiu, przyjaźni i niespodziankach, które funduje nam los. Bawi, wzrusza i skłania do refleksji, a to rzadkie połączenie.
Moja ocena to: 8/10 ⭐
Ciotka podbiła moje serce i na pewno sięgnę po poprzednie części!
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak Jednym Słowem za egzemplarz książki.
sobota, 17 stycznia 2026
'Uwięziona. Bez kontroli" Sylwia Kubik
Czy można pokochać swojego więziennego strażnika? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Sylwia Kruk w książce „Uwięziona. Bez kontroli”. To historia, która od pierwszej strony wciąga w wir skomplikowanych, toksycznych emocji i niebezpiecznej gry między oprawcą a ofiarą. Klimat jest intensywny, mroczny i niepokojący – czułam niemal fizyczny ciężar tej „złotej klatki”.
piątek, 16 stycznia 2026
"Kim jesteś Nikolo?" Bernardyna Darecka - Władzimiruk
Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o lekturze, która od pierwszego spojrzenia na okładkę (przedstawiającą dwie kobiety-bliźniaczki) obiecuje opowieść pełną kontrastów i sekretów. "Kim jesteś, Nikolo?" to historia, która wciska w fotel i każe zadawać sobie pytania o więzy krwi, lojalność i to, jak daleko możemy się posunąć, by być wiernym sobie.
Autorka opowiada historię dwóch sióstr, Natalii i Nikoli, które choć są identyczne z wyglądu, to wewnętrznie to zupełnie inne światy. W dzieciństwie były nierozłączne lecz z czasem ich drogi dramatycznie się rozeszły. Autorka prowadzi nas przez labirynt ich skomplikowanej relacji, w którym kluczową rolę odgrywa tajemnica skrywana przez jedną z sióstr oraz postać Maksa – kolegi z podwórka, którego uczucia i motywacje są równie niejednoznaczne. Czy siostrzana więź przetrwa? Czy miłość pokona sekrety? To pytania, które będą Wam towarzyszyć do ostatniej strony. A na koniec… czeka niespodzianka – dwa możliwe zakończenia, które dają nam, czytelnikom, wybór i skłaniają do refleksji.
Bohaterowie, którzy zostają w głowie i sercu. Natalia to spokojna, ułożona, spełniona zawodowo jako policjantka. To kobieta, która wierzy w wartości i bliskość rodziny. Jej perspektywa prowadzi nas przez tę historię, a jej ból i próby zrozumienia siostry są niezwykle autentyczne. Nikola to żywiołowa, skupiona na sobie, idąca przez życie własnymi ścieżkami. To postać, którą trudno jednoznacznie ocenić – irytuje swoim egoizmem, ale jednocześnie budzi ciekawość i chęć zrozumienia, co kryje się za jej decyzjami. Maks to kolega z dzieciństwa, którego relacje z siostrami są skomplikowane. Jego postać dodaje historii nuty napięcia i pytań, a tajemniczy tatuaż to tylko jeden z elementów tej układanki.
Autorka świetnie portretuje nie tylko relacje siostrzane, ale też przyjacielskie (jak ta z "przyszywaną" siostrą Matyldą) oraz rodzinne, pokazując, że czasem nawet najsilniejsze więzy mogą być wystawione na ciężką próbę.
Tempo i styl są lekkie, dynamiczne, z nutą sensacji.
Jeśli obawiacie się nużących opisów – możecie być spokojni! Czyta się to ekspresowo. Fabuła jest dynamiczna, pełna zwrotów akcji, a autorce udało się nawet przemycić wątek sensacyjny, który utrzymuje zainteresowanie. Język jest prosty, komunikatywny i emocjonalny – idealnie trafia w ton współczesnej literatury obyczajowej. Widać też, że z każdą książką warsztat autorki się rozwija – narracja jest płynna, a historia pozbawiona zbędnych dłużyzn.
Dla kogo jest ta książka?
Myślę, że "Kim jesteś, Nikolo?" szczególnie spodoba się osobom, które:
✅️ Uwielbiają pogłębione historie o rodzinnych relacjach, trudnych wyborach i sekretach z przeszłości.
✅️ Lubią bohaterów, którzy nie są idealni – są prawdziwi, złożoni i zmagają się z życiowymi dylematami.
✅️ Szukają emocjonalnej, ale nie przytłaczającej lektury na jeden wieczór lub weekend.
✅️ Cenią sobie nowoczesne polskie obyczajówki z elementami romansu i napięcia.
Moja ocena: 7/10 🌟
To dobra, solidna i wciągająca powieść. Doceniam realistyczne portrety psychologiczne, dynamiczną akcję i odważny pomysł z dwoma zakończeniami. Nieco brakowało mi głębszej eksplozji emocji, która by mnie "rozwaliła", ale na pewno było to wartościowe i przyjemne czytelnicze spotkanie. Z czystym sumieniem polecam, aby dać się wciągnąć w tę rodzinną układankę!
Bardzo dziękuję Wydawnictwu WasPos oraz autorce za egzemplarz książki.
"Miałeś się nigdy nie pojawić" Ewelina Dobosz
Autorka: Ewelina Dobosz Tytuł: Miałeś się nigdy nie pojawić Kategoria: Romans Wydawnictwo: Amore Premiera: 20.10.2025 Ilość stron: 360 Opra...
-
Autorka: Urszula Gajdowska Tytuł: Zofia. Tom 1 Cykl: Córki hrabiny Kategoria: literatura obyczajowa Wydawnictwo: Szara Godzina Premiera:...
-
Autorka: Olga Rudnicka Tytuł: Klątwa babci Józi Kategoria: komedia obyczajowa Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Premiera: 22.04.2025 Ilość st...
-
Autorka: Małgorzata Oliwia Sobczak Tytuł: Błękit. Tom 5 Seria: Kolory zła Kategoria: kryminał Wydawnictwo: W.A.B Premiera: 12.03.2025 Il...