Dziś chcę Wam opowiedzieć o lekturze, przy której zaśmiałam się do łez, ale i momentami się wzruszyłam. To „Na litość boską!” Mateusza Glena – trzecia już przygoda uwielbianej w sieci „Tej Jednej Ciotki” . Jeśli znacie ją z Instagrama czy TikToka, to na papierze jest jeszcze lepsza! A jeśli nie znacie – nic straconego, bo tę historię pokochacie od pierwszych stron.
Zapomnijcie o cichej modlitwie i skupieniu. Ta pielgrzymka to istne szaleństwo od pierwszego kroku! Ciotka, jej przyjaciółka Beata i Kubuś wyruszają z Gdyni do Częstochowy, ale ich droga to ciąg nieprawdopodobnych przygód. Już na starcie wiedziałam, że to nie będzie typowa opowieść o duchowych poszukiwaniach, a raczej komediowy rollercoaster z nutką kryminalnej zagadki. Klimat jest tak absurdalny, że po prostu nie można się oderwać.
Gdy myślicie, że sytuacja nie może być już bardziej zwariowana, autor zaskakuje Was kolejnym zwrotem akcji. W centrum wydarzeń znajduje się… kradzież bezcennego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej . I oczywiście, to nasza nieoceniona Ciotka postanawia wziąć sprawy w swoje ręce! To połączenie komedii, kryminalnej intrygi i swojskiego obrazka obyczajowego sprawia, że lektura jest nieprzewidywalna i bardzo świeża. Gwarantuję – nuda tu nie zagląda!
Ciotka to postać niezapomniana i autentyczna. Jest szczera do bólu, przebiegła, ma swoje powiedzonka i manierę przekręcania słów, która nadaje jej niepowtarzalny urok . Pod płaszczykiem humoru skrywa się jednak głęboka, wzruszająca opowieść o samotności, tęsknocie i pragnieniu bliskości . To nie jest płaska, komediowa postać – ma serce i duszę, które autor wydobywa w piękny sposób. Towarzysze podróży (Beata, Kubuś) oraz galeria napotkanych postaci (w tym znienawidzona sąsiadka Maślakowa!) tworzą barwny, czasami przerysowany, ale niezwykle rozpoznawalny świat. Dialogi są żywiołowe i zabawne, a sama Ciotka potrafi wzbudzać skrajne emocje – od irytacji po ogromną sympatię.
Tempo akcji jest bardzo dynamiczne. Przygody gonią przygody, a napięcie (choć podszyte śmiechem) rośnie. Książkę czyta się jednym tchem – sama pochłonęłam ją w jedno popołudnie! Styl pisania Mateusza Glena jest lekki, potoczny i bardzo obrazowy. Czytając, dosłownie słyszałam głos Ciotki w mojej głowie. Autor genialnie przeniósł internetową postacią na karty powieści, a jego humor jest celny, ale i ciepły, bez złośliwości.
🎯 Dla kogo jest ta książka?
Ta powieść to idealny wybór, jeśli:
✅️ Potrzebujesz solidnej dawki śmiechu i odprężenia.
✅️ Jesteś fanem internetowych przygód Ciotki lub dopiero chcesz ją poznać.
✅️ Lubisz lekkie powieści obyczajowe z wartką akcją, celem kryminalnym i silnymi bohaterkami.
✅️ Szukasz czegoś autentycznego – tej historii nie da się „nie poczuć”. To książka, która poprawia humor i zostaje w pamięci.
Z całego serca polecam „Na litość boską!”. To więcej niż komedia – to pełnokrwista, emocjonalna opowieść o życiu, przyjaźni i niespodziankach, które funduje nam los. Bawi, wzrusza i skłania do refleksji, a to rzadkie połączenie.
Moja ocena to: 8/10 ⭐
Ciotka podbiła moje serce i na pewno sięgnę po poprzednie części!
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak Jednym Słowem za egzemplarz książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz