Wyobraź sobie, że wszystko, co czytasz w sieci, może być częścią wielkiej, zakrojonej na lata tajnej operacji… Tak właśnie zaczyna się moja przygoda z „46 sekundami” Xaviera Messinga. To nie jest zwykły thriller szpiegowski – to jak wejście do równoległego świata, gdzie granica między fikcją a rzeczywistością jest niebezpiecznie cienka. Już od pierwszych stron czułam ten dreszczyk niepokoju, że czytam coś, co może być… prawdą.
Fabuła to starcie wywiadów – rosyjskiego i zachodniego – ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwą osią jest ukazanie, jak za pomocą mediów, fake newsów i manipulacji można wpływać na społeczeństwa i zmieniać bieg historii. Nie będę zdradzać szczegółów, ale momentami miałam wrażenie, że czytam komentarz do współczesnych wydarzeń politycznych. To naprawdę sprawia, że zaczynasz się zastanawiać, co jest prawdą, a co starannie zaplanowaną dywersją. Postacie w tej książki są przede wszystkim specjalistami: agentami, analitykami, oficerami. Nie są to może typowi, głęboko rysowani bohaterowie literaccy, których życie prywatne poznajemy dogłębnie. Oni są narzędziami w grze większej niż oni sami. Momentami mogą wydawać się chłodni, ale to właśnie podkreśla realia świata, który opisuje autor – świata operacji psychologicznych, gdzie emocje są luksusem, a racją stanu jest skuteczność. To wywołuje raczej intelektualny niepokój i czujność niż emocjonalne przywiązanie. Ja byłam całkowicie wciągnięta i trudno mi się było oderwać od lektury. Dla mnie to była intelektualna uczta i podróż w głąb mechanizmów władzy. Jednak tempo bywa nierówne. Akcja dynamicznych scen szpiegowskich przeplata się z fragmentami przypominającymi analizy i wykłady na temat metod działania służb.
Styl jest specyficzny. Narracja bywa techniczna i analityczna. Autor ma ogromną wiedzę z pierwszej ręki (jest doradcą służb specjalnych) , co czuć w każdym zdaniu, ale czasami kosztem literackiej lekkości. To nie jest prosta, rozrywkowa sensacja.
📖 Komu spodoba się ta książka?
Szczerze? To nie jest pozycja dla każdego. Ale JEST IDEALNA, jeśli:
📍 Jesteś miłośnikiem ambitnych thrillerów szpiegowskich w stylu twórczości Johna le Carré.
📍Interesujesz się polityką, geopolityką i mechanizmami dezinformacji.
📍Lubisz, gdy książka skłania do myślenia i zadawania pytań o otaczający cię świat.
📍Szukasz czegoś więcej niż rozrywki – czegoś, co może zmienić twój sposób postrzegania wiadomości w mediach.
„46 sekund” to wyjątkowa i ważna książka. Czyta się ją jak pasjonujący thriller, ale pozostaje w głowie jak przejmujący raport. Mimo że momentami mogłaby być nieco bardziej dopracowana pod kątem stylu, jej przekaz, aktualność i wiarygodność są bezcenne.
Moja ocena: 8/10 ⭐
Czy po przeczytaniu „46 sekund” wciąż będziecie patrzyli na świat tak samo jak wcześniej? Ja na pewno nie.
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Limitless Mind Publishing za egzemplarz książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz