Tytuł: Lato w chacie pod starym świerkiem. Tom 3
Kategoria: literatura obyczajowa
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Premiera: 20.05.2026
Ilość stron: 320
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
⚘️RECENZJA⚘️
➡️WSPÓŁPRACA REKLAMOWA Skarpa Warszawska
Kiedy zamykałam tę książkę, czułam w sercu taki dziwny, słodko-gorzki smak. Wiecie, ten, który zostaje po lekturze, która naprawdę Was poruszyła. „Lato w chacie pod starym świerkiem” Wioletty Piaseckiej to nie jest tylko kolejna opowieść o wakacyjnym romansie. To historia o sile siostrzanej więzi, która przetrwała najgorsze burze, oraz o ranach, które gonimy przez całe życie.
Akcja przenosi nas nad malowniczy Zalew Wiślany, gdzie letnie powietrze pachnie żywicą i rozgrzaną słońcem ziemią. To właśnie w tej scenerii, w chacie pod starym świerkiem, spotykają się po dwudziestu latach siostry – Jagoda i Malina. Ich relacja to istna huśtawka emocji, bo przecież kochały tego samego mężczyznę, a to, co je łączy, to nie tylko miłość, ale i skomplikowana mieszanka żalu, winy oraz... nieznośnej bliskości.
To właśnie bohaterki są tutaj największą siłą. Jagoda – ceniona lekarka, która próbuje poskładać swoje życie na nowo i stworzyć bezpieczny dom dla dziecka. I Malina – kobieta, która po latach zapomnienia nagle odkrywa w sobie pragnienia, o których myślała, że już nigdy nie powrócą. Ich wewnętrzne rozterki, lęki i momenty słabości są opisane tak autentycznie, że momentami miałam ochotę je przytulić, a momentami... potrząsnąć.
Autorka ma niesamowity dar budowania napięcia emocjonalnego. Stopniowo, niczym kolejne warstwy farby na ścianach starej chaty, odkrywa przed nami rodzinne sekrety. Styl jest lekki, płynny i oddaje ten specyficzny, wakacyjny klimat, który jednak co chwilę przerywany jest emocjonalnym wybuchem. Nie da się od niej oderwać – sama książka ma ponad 300 stron, ale czyta się ją w mgnieniu oka.
Dla kogo jest ta historia?
Jeśli kochacie literaturę obyczajową z prawdziwym, życiowym dramatem, która skłania do refleksji, ta książka jest dla Was. Spodoba się Wam, jeśli lubicie śledzić skomplikowane relacje rodzinne, gdzie obok miłości pojawia się zawiść, a wybaczenie wymaga ogromnej odwagi. To idealna lektura na lato – ale ostrzegam, słońce tutaj to tylko tło dla emocji, które momentami parzą bardziej niż lipcowe słońce.
„Lato w chacie pod starym świerkiem” to ciepła, wzruszająca i momentami zaskakująco gorzka opowieść o tym, że przeszłości nie da się zamknąć w szafie, a prawda – nawet najbardziej bolesna – ma moc uzdrawiania. Polecam z całego serca!
Moja ocena: 9/10 🌟
Czuję, że ta historia zostanie ze mną na długo. Brakuje jednego punktu, bo tak bardzo chciałam poznać dalsze losy tych kobiet, że aż żal było się żegnać!
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz