Tytuł: Anonim
Kategoria: thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 8.04.2026
Ilość stron: 440
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
🔥RECENZJA PREMIEROWA🔥
#współpracabarterowa z Wydawnictwo Otwarte
📖 Pierwsze wrażenie?
Okładka intryguje, tytuł obiecuje mrok, a ja dostałam mieszankę thrillera psychologicznego i obyczajówki, która wciąga od pierwszych stron. Klimat gęsty, niepokojący, ale przy tym strasznie autentyczny.
Nie powiem Wam, kto jest tytułowym Anonimem, bo to byłby grzech. Ale mogę zdradzić, że akcja kręci się wokół tajemnicy sprzed lat, która niszczy codzienność głównej bohaterki. Diana Brzezińska mistrzowsko buduje napięcie – niby nic się nie dzieje, a czujecie, że za rogiem czai się coś złego.
Główna postać? Momentami chciałam nią potrząsnąć, innym razem rozumiałam każdą jej decyzję. Autorka nie tworzy herosów – to ludzie z krwi i kości, z bagażem lęków, sekretów i słabości. Wywołują frustrację, wzruszenie, czasem złość – ale nigdy nudę.
✨ Bohaterowie „Anonimu” ✨ Rozpiszę Wam to trochę dokładniej, bo naprawdę jest o czym gadać!
👨⚖️ Prokurator Komorowski – nasz „główny” od śledztwa. To typ chłodnego, skrupulatnego profesjonalisty, który nie daje się ponieść emocjom. Dostaje anonim i… nie odkłada go do szuflady. Zamiast tego zaczyna drążyć, krok po kroku, przesłuchanie za przesłuchaniem. Momentami jego metodyczne podejście może nużyć, ale oddaje ciężar prawdziwej prokuratorskiej roboty.
👮 Policjant Kozłowski – partner Komorowskiego w tej sprawie. Razem tworzą duet, który rusza tropem przypominającym… wiejską legendę. Tyle że ta legenda okazuje się przerażająco prawdziwa.
👤 Kluczowy podejrzany, który trafia do aresztu. I tu jest najciekawsze: on kompletnie NIC nie pamięta z tamtej nocy sprzed 17 lat . Czy to możliwe? Czy udaje? Autorka zostawia nas w tym momencie z ogromnym znakiem zapytania i każe sobie odpowiedzieć: komu wierzyć, gdy pamięć zawodzi?
🌪️ Nie tylko oni – w książce pojawia się też obrońca i dziennikarka śledcza. Każde z nich ma własną perspektywę, własny cel, własne kłamstwa do ukrycia. I właśnie w tym tkwi siła – wielogłosowa narracja sprawia, że sami musimy składać tę historię z fragmentów, które nie zawsze do siebie pasują.
💔 A gdzie emocje? – tu nie ma wyrazistych „dobrych” i „złych”. Są za to ludzie uwikłani w coś, co dawno wymknęło się spod kontroli. Rodziny podejrzanych, świadkowie, ci którzy przez 17 lat woleli nie widzieć i nie pamiętać. Autorka zadaje trudne pytanie: co jest gorsze – sama zbrodnia, czy cisza, która pozwala jej przetrwać przez lata?
📝 Ciekawostka od autorki – Diana Brzezińska z wykształcenia jest doktorem nauk prawnych i na co dzień biega po sądach, prokuraturach i komisariatach. Dlatego jej postaci – zwłaszcza te „z branży” – brzmią tak autentycznie. Czuć, że wie, o czym pisze.
Podsumowując bohaterów:
✔️ Żadnych cukierkowych postaci
✔️ Każdy ma coś na sumieniu
✔️ Czytelnik sam musi decydować, komu wierzyć
Początek to wolny taniec z cieniem, potem nagle pęd i kołowrotek zwrotów akcji. Dialogi są ostre jak brzytwa, opisy – oszczędne, ale trafiające w punkt. Styl autorki bardzo obrazowy, bez przesłodzenia. Idealny na wieczór z herbatą i kocem.
Dla kogo?
Dla tych, którzy lubią thrillery z domieszką obyczajowego ciężaru – gdzie ważniejsze od „kto zabił?” jest „dlaczego ludzie tak bardzo potrafią sobie zrobić krzywdę?”. Jeśli lubicie: Kingę Wójcik, Katarzynę Bondę lub serialowe The Sinner – to Wasza para.
Moja ocena: 8/10 🌟
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Otwarte za egzemplarz książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz