Czytał ktoś? Bo ja właśnie zamknęłam tę książkę i nadal słyszę ten tytułowy… szelest 📖🍂
Już od pierwszych stron poczułam niepokój. Klimat gęsty, mroczny, taki, który wchodzi pod skórę zanim się obejrzysz. Autorka buduje napięcie jak mistrzyni – powoli, ale systematycznie, aż nagle lądujesz w środku historii i nie możesz przestać czytać.
To historia, która pozornie toczy się leniwie, ale pod spodem aż kipi od tajemnic. Każdy rozdział to nowy trop, nowy cień. Do samego końca nie wiedziałam, komu ufać.
To właśnie bohaterowie są najmocniejszą stroną Szelestu. Alicja Grabska, dziennikarka z Trójmiasta, to postać, która zapada w pamięć. To kobieta naznaczona przeszłością: poznajemy jej licealne lata, pierwszą miłość, skomplikowaną relację z matką i toksyczne małżeństwo. Nie jest ani idealna, ani do końca sympatyczna, ale przez to tak bardzo ludzka i prawdziwa. Jej partnerem w śledztwie jest Oskar Korda – detektyw o enigmatycznej przeszłości i charakterystycznej bliźnie na twarzy. Jest ambitny, ale niejednoznaczny, a jego relacja z Alicją jest skomplikowana, pełna napięcia i niedopowiedzeń. Do tego duetu dochodzi postać, która intryguje najbardziej – Tajfun, jeden z najmroczniejszych czarnych charakterów, budzący jednocześnie złość i dziwne współczucie. Co jednak najważniejsze, autorka nie ułatwia nam zadania – każdy z bohaterów skrywa tajemnice, a męskie postacie są tak wyraziste, że podejrzany może być każdy. Czułam do nich wszystko: od bliskości po czysty dystans. Autorka nie daje łatwych odpowiedzi ani jednoznacznych postaci. I właśnie to uwielbiam. Emocje? Strach, ciekawość, momentami złość – ale przede wszystkim ten dziwny, przyjemny dreszcz.
Tempo akcji przyspiesza z każdym rozdziałem. Początek jest bardziej atmosferyczny, ale potem gonią nas zwroty akcji. Styl pisania bardzo wciągający. Autorka gra dźwiękami i ciszą – tytułowy „szelest” to nie tylko metafora.
📌 Dla kogo?
Dla fanów thrillerów psychologicznych, którzy nie boją się wolniejszego wejścia w historię. Dla czytelników lubiących mroczne tajemnice i bohaterów z drugim dnem. Jeśli cenicie klimat bardziej niż wartką akcję od pierwszej strony – to będzie WASZA książka.
Moja ocena: 8/10 ⭐
A Wy – znacie już Szelest? A może macie swoją ulubioną książkę, przy której czuliście, że ktoś za Wami stoi? 👀👇Czy Wy też mieliście swoich faworytów lub postać, do której czuliście największą niechęć? Kto wzbudził w Was najwięcej emocji? 😊
Bardzo dziękuję Wydawnictwu W.A.B. za egzemplarz książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz