⚘️RECENZJA⚘️
#współpracareklamowa z Wydawnictwo Black Rose
Wracam do tego świata i mam mieszane uczucia! 😶
„Wedle jej woli” Katarzyny Kasmat-Łyskianiuk to kontynuacja, która nie daje o sobie zapomnieć. Klimat? Mroczny, emocjonalny i pełny napięcia. Od pierwszych stron czuć, że nic nie będzie proste. Gatunkowo to literatura obyczajowa z romansem. Historia toczy się wokół tego, jak wybory – zarówno te łatwe, jak i te, które łamią serce – mogą kształtować losy bohaterów.
Autorka stawia na konsekwencje. Decyzje z tomu 1 odbijają się czkawką, a bohaterowie muszą mierzyć się z własnymi słabościami. Momentami czułam frustrację (celową!), a momentami – ogromne wzruszenie.
Bohaterowie są napisani autentycznie. Żadnych ideałów – same zmagania, błędy i próby naprawy tego, co już się skomplikowało. Główna bohaterka przeszła ogromną przemianę, ale wciąż ma w sobie ten ogień, za który ją pokochałam w tomie 1.
Tempo akcji jest nierówne – raz pędzimy, raz zwalniamy, by złapać oddech. Styl autorki jest lekki i bardzo wciągający. Dialogi w punkt, a emocje aż skaczą z kartki. Jeśli lubicie książki, które wciągają głęboko w psychikę postaci – to jest to.
Dla kogo? Dla tych, którzy przeczytali tom 1 i potrzebują domknięcia. Dla osób lubiących dramaty obyczajowe z romansem w tle, gdzie relacje są skomplikowane, a szczęście nie przychodzi łatwo. Nie dla kogoś, kto szuka lekkiej, cukierkowej historii.
Moja ocena: 8/10 🌟
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Black Rose za egzemplarz książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz