Przeczytanie „Oczywiście, że cię…” to jak zanurzenie się w lodowatej, przejrzystej wodzie. Na początku widzisz tylko spokojną taflę historii o zaginionym chłopaku i podejrzanej dziewczynie, ale im głębiej płyniesz, tym bardziej czujesz, że coś niewidzialnego owija się wokół kostek i ciągnie w dół. Lee Kkoch-nim od pierwszej strony buduje atmosferę niepokoju, który zostaje z Tobą na długo po odwróceniu ostatniej strony.
Książka zaczyna się od pozornie prostego zdarzenia: nad wodą zostają znalezione dziewczęce tenisówki, a towarzyszący jej chłopak znika bez śladu. To, co następuje później, to nie jest typowy thriller śledczy. Autorka nie skupia się na poszukiwaniach, ale na psychologicznej wirówce, w jakiej pogrążają się wszyscy wokół tej tajemnicy. Bliscy zaginionego są przekonani o winie dziewczyny, a czytelnik, razem z narratorką, zaczyna kwestionować każdy szczegół, każde wspomnienie. To opowieść o tym, jak miłość może stać się obsesją, a zaufanie – narzędziem manipulacji. Mamy tu bohaterów, którym nie do końca ufałam i niesamowite emocje. Największą siłą tej książki jest jej główna bohaterka, Hae-ju. Lee Kkoch-nim prowadzi narrację w tak hipnotyczny i subiektywny sposób, że choć słuchamy jej relacji, nieustannie zastanawiamy się, na ile możemy jej wierzyć. To doświadczenie jest niezwykle wciągające i niekomfortowe zarazem. Historia wywołuje całą gamę emocji: od współczucia po niepokój i odrazę. Jeśli kiedykolwiek tkwiliście w toksycznej relacji, ta książka potrafi fizycznie przypomnieć Wam ten specyficzny, gnębiący ból. Autorka celowo nie daje łatwych odpowiedzi, zmuszając do myślenia i zadawania pytań o granice miłości i kontroli.
Książkę czyta się ekspresowo. Krótkie, dynamiczne rozdziały i przystępny język sprawiają, że strony same się przewracają. Nie znaczy to jednak, że jest lekka treściowo – wręcz przeciwnie. To połączenie gatunkowe dark romance z kryminałem działa wybornie. Mimo szybkiego tempa, autorka znajduje czas na dogłębną eksplorację psychiki bohaterów, a finałowy zwrot akcji dla wielu czytelników jest prawdziwym szokiem.
Dla kogo jest ta książka?
Ta powieść to idealny wybór dla ciebie, jeśli:
📍 Szukasz mrocznego, psychologicznego thrillera z elementami romansu.
📍 Lubisz historie, w których granica między ofiarą a sprawcą jest zatarta, a narratorem nie do końca można ufać.
📍Cenisz sobie książki, które poruszają trudne tematy (przemoc psychiczna, toksyczne relacje, obsesja) w młodzieżowym świecie.
📍Potrzebujesz nieodkładalnej lektury na jeden lub dwa wieczory.
„Oczywiście, że cię…” to inteligentna, wielowarstwowa i głęboko poruszająca powieść. Nie jest to słodka opowieść o pierwszej miłości, ale bolesne studium tego, jak niedojrzałe uczucie może przemienić się w destrukcyjną siłę. Lee Kkoch-nim udowadnia, że literatura młodzieżowa może dotykać najpoważniejszych tematów, nie tracąc przy tym na autentyczności i sile rażenia.
Moja ocena: 8.5/10 ⭐
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz