Tutuł: Surogatka
Tytuł oryginału: The Surrogate
Kategoria: Romans
Wydawnictwo: Editio Red
Premiera: 13.11.2025
Ilość stron: 328
Oprawa: miękka
⚘️RECENZJA⚘️
#współpracareklamowa z Editio Red
Wzruszająca, zaskakująca i pełna emocji!
Pierwsze wrażenie? 😍
Siadam do lektury, a tu już po kilku stronach czuję, że to nie będzie kolejny sztampowy romans. Okładka delikatna, ale w środku… emocjonalny rollercoaster! Klimat? Intymny, momentami słodko-gorzki, taki, który łapie za serce i nie puszcza do samego końca 💔➡️❤️
Penelope Ward buduje napięcie stopniowo, serwując czytelnikowi historię, w której nic nie jest czarno-białe. Ta książka totalnie mnie zaskoczyła swoim klimatem. Z jednej strony lekka i romantyczna, z drugiej – poruszająca trudne, bardzo życiowe tematy. Od pierwszych stron czułam, że to będzie historia pełna emocji i nieoczywistych wyborów.
Fabuła kręci się wokół surogacji i relacji, które z czasem zaczynają się komplikować. Penelope Ward świetnie balansuje między romansem a dramatem obyczajowym – jest dużo uczuć, napięcia i momentów, które naprawdę chwytają za serce, ale bez przesadnego melodramatyzmu.
Bohaterowie są bardzo ludzcy i pełni sprzeczności. Podobało mi się, że autorka nie robi z nich ideałów – mają swoje lęki, wątpliwości i słabości, przez co łatwo się z nimi utożsamić. Emocje? Były momenty wzruszenia, uśmiechu, ale też takie, które zostają w głowie na dłużej.
Tempo akcji jest raczej spokojne, nastawione na rozwój relacji i uczuć, ale nie nuży. Styl Penelope Ward jest prosty, płynny i bardzo „czytający się” – idealny na wieczór pod kocem z herbatą ☕📖
To książka dla fanów romansów z głębią, historii o trudnych decyzjach i relacjach, które nie są czarno-białe. Jeśli lubicie emocjonalne romanse z odrobiną dramatu obyczajowego – to zdecydowanie coś dla Was.
Moja ocena: 8/10 🌟
A Wy – czy czytaliście „Surogatkę” albo inne książki Penelope Ward? Jakie są Wasze ulubione? 💬 Dajcie znać w komentarzach! 👇📚
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Editio Red za egzemplarz książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz