Tytuł: Laurka
Kategoria: thriller
Wydawnictwo: W.A.B.
Premiera: 25.03.2026
Ilość stron: 352
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
🔥RECENZJA PRZEDPREMIEROWA🔥
#współpracareklamowa z Wydawnictwo W.A.B.
📌Premiera: 25.03.2026
📖 LAURKA – Alicja Sinicka
Od pierwszej strony czuć ten specyficzny, siniczkowski klimat – melancholijny, ale z delikatnym światełkiem na horyzoncie. Sięgając po „Laurkę”, wiedziałam, że autorka znów podrapie mnie pod skórę. I nie pomyliłam się 🌧️☕
Fabuła? Z pozoru prosta – wracamy do przeszłości przez tytułową laurkę. Autorka jednak buduje historię, która wciąga jak bagno. To opowieść o tym, co chowamy głęboko w szufladach pamięci i co potrafi zniszczyć rodzinę, ale też ją połączyć na nowo. Żadnych spoilerów, ale przygotujcie się na odkrywanie sekretów, które bolą.
Bohaterowie to prawdziwy majstersztyk. Nie są idealni, często irytują, ale przede wszystkim są PORUSZAJĄCY. Ich emocje aż kipią z kartek. Czujesz tę niewypowiedzianą złość, tęsknotę i ogromną potrzebę przebaczenia. Czytałam z wypiekami, przeżywając każdą ich decyzję, nawet te najgorsze.
Bohaterowie „Laurki” – kto jest kim? 🕵️♀️
Joanna – nasza główna bohaterka. To postać, która od razu wzbudza empatię. Kobieta zmagająca się z zespołem stresu pourazowego po brutalnym włamaniu. Alicja Sinicka genialnie oddaje jej stan psychiczny – paranoję, lęk przed ciemnością, potrzebę kontroli. Ale Joanna to nie tylko ofiara. To także ktoś, kto mimo własnych demonów, potrafi wyczuć niebezpieczeństwo grożące innym. Jej instynkt opiekuńczy, zwłaszcza w stosunku do małej sąsiadki, jest tym, co napędza akcję. Przyglądanie się, jak jej niepewność przeplata się z determinacją, to jedna z największych przyjemności tej powieści.
Mąż Joanny u jej boku próbuje zacząć wszystko od nowa. Na pierwszy rzut oka to wspierający partner, ale czy na pewno? W thrillerach Alicji Sinickiej nic nie jest czarno-białe, a jego rola w tej historii z pewnością skrywa więcej, niż sugeruje pobieżny opis. Warto go obserwować z dużą dozą podejrzliwości.
Dziewczynka z sąsiedztwa – katalizator całej historii. To właśnie jej laurka z napisem „POMOCY” sprawia, że Joanna zaczyna widzieć zagrożenie tam, gdzie inni widzą tylko sielankę. Ta postać jest kluczowa, bo reprezentuje niewinność, która może okazać się pułapką. Sąsiedzi – mieszkańcy pozornie spokojnej okolicy. Wypielęgnowane ogródki i uśmiechnięte rodziny to tylko fasada. Autorka buduje z nich galerię postaci, z których każda może być zarówno ofiarą, jak i sprawcą.
To, co w bohaterach Sinickiej jest najbardziej fascynujące, to ich dwuznaczność. Żadna z tych osób nie jest jednoznacznie dobra ani zła. Autorka świetnie portretuje, jak traumy z przeszłości kształtują nasze postrzeganie teraźniejszości. I zadaje czytelnikowi podstępne pytanie: czy Joannie można ufać? Czy jej paranoja to objaw choroby, czy raczej wyczulony radar na prawdziwe zło?
Akcja płynie niespiesznie, ale celnie. Alicja Sinicka nie pędzi na złamanie karku, tylko precyzyjnie rozkłada karty. Jej styl jest prosty, a jednocześnie tak plastyczny, że widzę przed oczami te stare, zakurzone pokoje i słyszę deszcz za oknem. To literacki comfort read, który jednak potrafi wbić w fotel swoją intensywnością.
📌 DLA KOGO?
Jeśli lubicie:
✅ historie rodzinne z drugim dnem,
✅ bohaterów, którzy skrywają tajemnice,
✅ emocje, przy których łza kręci się w oku,
✅ styl obyczajowy z nutką nostalgii...
to ta książka jest dla Was! Idealna na wiosenne wieczory pod kocem.
Moja ocena: 9/10 🌟 (odejmuję tylko za to, że chwilami chciałam potrząsnąć bohaterami – ale to chyba dobrze, że tak ich przeżywałam).
A Wy, znacie tę książkę? Czy też macie swoją „Laurkę” z przeszłości, która zmieniła wszystko?
A Wy, lubicie takie niejednoznaczne postaci, które każą wam ciągle zmieniać zdanie? Który typ bohatera najbardziej Was intryguje w thrillerach? 👇
Bardzo dziękuję Wydawnictwu W A.B. za egzemplarz książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz