Łódź, lata 80. i chłopiec, którego los nie oszczędza… 😥
Sięgając po "Syna Wiatru. Bękarta", wiedziałam, że będzie emocjonalnie, ale nie spodziewałam się, że ta historia wejdzie mi pod skórę aż tak mocno. To nie jest lekka opowieść do kawy – to książka, która uderza prosto w serce i zostaje z Tobą na długo po przeczytaniu ostatniej strony.
Co mnie urzekło? 🤔
Przede wszystkim autentyzm. Anna Stryjewska z niezwykłą wrażliwością kreśli postać Szymona chłopca, który od dziecka musi mierzyć się z odrzuceniem i samotnością. Jego dzieciństwo to pasmo strat: najpierw matka, potem jedyne oparcie w osobie wujka Wacka, a na końcu dramatyczna przeprowadzka do domu dziecka. Brzmi ciężko? Bo tak jest. Ale w tym mroku jest też ogromne światło.
Najpiękniejsze w tej książce jest to, jak autorka pokazuje, że nawet w tak trudnych warunkach można znaleźć przyjaźń, czułość i iskierkę nadziei.
Szymon to postać, której po prostu nie da się nie polubić. To dziecko, które chłonie każdy gest dorosłych – zarówno tych dobrych, jak i złych – i uczy się od nich, jak walczyć o siebie. Przy nim jest wujek Wacek – postać, która złamała mi serce. Dobry, wrażliwy mężczyzna, który kocha zbyt mocno i popełnia błędy, które mają tragiczne konsekwencje. No i despotyczna babcia… ale o niej sami musicie przeczytać.
Anna Stryjewska pisze w sposób, który wciąga bez reszty. Narracja jest płynna i czuć klimat Łodzi lat 80., słychać odgłosy podwórka, widzi się te siermiężne realia domu dziecka przy Aleksandrowskiej. To książka, którą połknęłam w dwa wieczory, ale niektóre sceny siedziały we mnie znacznie dłużej.
🎯 Dla kogo będzie to idealna lektura?
Jeśli lubicie poruszające, obyczajowe sagi, które pokazują trudne dzieciństwo, siłę charakteru i walkę o lepsze jutro – to jest tytuł dla Was. Jeśli wzruszyły Was książki takie jak "Kwiat pustyni" czy "Chłopiec z latawcem" – tutaj znajdziecie podobny ładunek emocjonalny. To także świetna propozycja dla fanek literatury obyczajowej osadzonej w polskich realiach PRL-u.
"Syn Wiatru. Bękart" to pierwszy tom cyklu i już wiem, że będę wyczekiwać kontynuacji z niecierpliwością. To opowieść o tym, że pochodzenie nie definiuje człowieka, a siła drzemie w nas znacznie głębiej, niż nam się wydaje.
Moja ocena: 9/10 ⭐
Bardzo dziękuję Wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz